Forum eDziecko eRodzice Samodzielna mama
ZMIEŃ
      poczucie winy

    poczucie winy

    (9 wyników)
    • nie wiem od czego zacząć.3msc temu rozstalamsie z partnerem z którym ma dziecko(on jest chory na schizofrenie paranoidalna).czuje sie winna że narobiłam mu nadziei przyjełam oswiadczyny i w końcu wykopałam go z mojego życia.czuje sie winna wzgleem córki że nie ma ojca na codzien.czuje ie winna wzgledem mojej mamy bo teraz musi nosić zakupy w rekach a przedtm było auto.i wogole poczucie winy mnie nie opuszcza.jeśli znacie darmowego psychologa w skoczowie woj.śląskie to błagam o adres
    • Witam Otrzymałam po 6 latach pierwsze alimenty, hmm 200 Pln na dwoje dzieci pomimo zasadzonych 900 Pln. Nie mniej jednak dobre i to. "szanowny pan tatus" ma na karku komornika, wyrok pozbawienia wolnosci (odwieszony) i chyba sie troche przestraszyl. Moje pytanie jest nastepujace, czy wplacajac ta "zawrotna" kwote "pomogl" sobie, odwlekł sprawe pozbawienia wolnosci, pokazal "dobra" wole i to jest argument dla Sądu. Jestem przekonana, ze jego dzialanie jest zaplanowane i przemyslan...
    • pewnie takich wątków jak ten jest bardzo dużo.... 1,5 miesiąca temu poprosiłam mojego męża, żeby się wyprowadził z domu. Byliśmy małżeństwem ponad trzy lata. Od ślubu powolutku wszystko się psuło. Po weselnych poprawinach zniknął (pod wpływem alkoholu) a ja zostałam z Jego znajomymi w domu, potem jeździłam po mieście 3 godziny szukając go, a On spokojnie spał sobie u mamusi. Potem w karnawale (bylam w 9 m-cu ciaży) poszliśmy na bal, zrobiłam to dla Niego, bo wiedziałam, jak bardzo potrz...
    • Kochane moje, właściwie to piszę do Was, bo jestem zagubiona... Od początku: W lutym miałam 5 rocznicę ślubu, przeszła bez echa jak inne dni godne świętowania. Na nic się zdało proszenie męża od listopada żeby coś zorganizował sam, żeby zarezerwował, wymyślił i zabrał mnie gdzieś. Nic nie zrobił - jak zwykle. Jak zwykle spędził wieczór na pracy przed komputerem. Mój mąż jest pracoholikiem. Ja to szafa postawiona w przedpokoju, która zawsze tam stała i stać będzie. Nie było czułości...
    • hej dzielne i samodzielne dziewczyny! Potrzebuje wsparcia i odwagi... od 6 lat jestem Matką Polką - 6 letniej Julki...najwiekszego mojego skarbu i zona a w zasadzie mężem ..ha ha no tak wlasnie! Moj mąz jest typem niezrealizowanego artysty - przez 6.5 roku naszego malzenstwa przepracowal moze 6 miesięcy..ja jestem przysłowiowym "jedynym żywicielem" (brzmi koszmarnie!)przez pierwsze kilka lat staralam sie byc wyrozumiala ,wspierajaca istota i ukrywalam przed calym swiatem nieciekawa prawde ale...
    • Witajcie :}.Mam maly problem i nadzieje, ze mi pomozecie.Wrocilam na studia, teraz mam mase zajec. Zostawiajac Jule na ten czas, mam wyrzuty sumienia.Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi sie, ze powinnam caly czas byc z nia.Mam tez problem z czasem tylko dla siebie-te samo poczucie winy.Nie mowiac juz o zakupach, na dziecko moge wydac cala kase, na siebie szkoda mi paru zlotych. Moze to poczucie winy, ze pozbawilam ja ojca?Ale z drugiej strony, on nie szuka kontaktu, i co z niego za ojciec. Jak s...
    • witam mam proble a mianowicie niedawno rozstałam sie z ojcem mojej córki który był chory na schizofrenie.zwiazujac sie z nim myslałam .że dam rade ale cały czas w podświadomości bałam sie tej choroby i że znów bedzie miał atak.byliśmy ze soba dwa i pół roku mamy 14msc dzidzie.poprostu nie wytrzymałam nerwowo.moja rodzina a w szczególnosci mama nie lubiały go.czasem czułam sie winna że wprowadziłam go do rodziny.długo by jeszcze pisać bo mam straszny metlik w głowi nie umiem sie odnalez...
    • Czasami mnie dopadaja mysli ze bardzo zaluje ze zakochalam sie w tak nieodpowiedzialnym facecie jakim jest moj ex ,ze poszlam z nim do lozka i nie pomyslalamo zabezpieczeniu . Owocem tego jest moj synus kocham go bardzo ale nie chcialam aby zyl bez ojca . Dalam z siebie naprawde wiele aby zmienic cos w tym zwiazku ale nie dalo sie ,wiec musialam odejs . Boze moj mam nadzieje ze to tylko przejsciowe i minie kiedys . Mam jakies poczucie winy w tym wszystkim jak patrze na synusia .D...
    • chyba chcialabym zebyscie mi poradziły co mam zrobić. wszystko dot. pracy. moje nadleśnictwo zostało rozwiazane w tempie iście expresowym, ale to inna kwestia, i dostaliśmy (ci ocaleli) bilet do przejmującego nas, ale naturalnie jak to bywa w czasie zmian ktoś ma prace, a ktoś nie! z racji mojej sytuacji i pewnych znajomości rodziców (hehehe) nie mozna się mnie pozbyc, oferuje mi się posadki, ale.... 1) dojeżdzanie 30km w jedną stronę do sąsiedniego 2) bycie pracownikiem terenowym...
    Pełna wersja