-
nie wiem od czego zacząć.3msc temu rozstalamsie z partnerem z którym ma
dziecko(on jest chory na schizofrenie paranoidalna).czuje sie winna że
narobiłam mu nadziei przyjełam oswiadczyny i w końcu wykopałam go z mojego
życia.czuje sie winna wzgleem córki że nie ma ojca na codzien.czuje ie winna
wzgledem mojej mamy bo teraz musi nosić zakupy w rekach a przedtm było auto.i
wogole poczucie winy mnie nie opuszcza.jeśli znacie darmowego psychologa w
skoczowie woj.śląskie to błagam o adres
-
Witam
Otrzymałam po 6 latach pierwsze alimenty, hmm 200 Pln na dwoje dzieci pomimo
zasadzonych 900 Pln. Nie mniej jednak dobre i to.
"szanowny pan tatus" ma na karku komornika, wyrok pozbawienia wolnosci
(odwieszony) i chyba sie troche przestraszyl. Moje pytanie jest nastepujace,
czy wplacajac ta "zawrotna" kwote "pomogl" sobie, odwlekł sprawe pozbawienia
wolnosci, pokazal "dobra" wole i to jest argument dla Sądu. Jestem
przekonana, ze jego dzialanie jest zaplanowane i przemyslan...
-
pewnie takich wątków jak ten jest bardzo dużo....
1,5 miesiąca temu poprosiłam mojego męża, żeby się wyprowadził z domu. Byliśmy
małżeństwem ponad trzy lata. Od ślubu powolutku wszystko się psuło. Po
weselnych poprawinach zniknął (pod wpływem alkoholu) a ja zostałam z Jego
znajomymi w domu, potem jeździłam po mieście 3 godziny szukając go, a On
spokojnie spał sobie u mamusi. Potem w karnawale (bylam w 9 m-cu ciaży)
poszliśmy na bal, zrobiłam to dla Niego, bo wiedziałam, jak bardzo potrz...
-
Kochane moje, właściwie to piszę do Was, bo jestem zagubiona... Od początku:
W lutym miałam 5 rocznicę ślubu, przeszła bez echa jak inne dni godne
świętowania. Na nic się zdało proszenie męża od listopada żeby coś
zorganizował sam, żeby zarezerwował, wymyślił i zabrał mnie gdzieś. Nic nie
zrobił - jak zwykle. Jak zwykle spędził wieczór na pracy przed komputerem.
Mój mąż jest pracoholikiem. Ja to szafa postawiona w przedpokoju, która
zawsze tam stała i stać będzie. Nie było czułości...
-
hej dzielne i samodzielne dziewczyny!
Potrzebuje wsparcia i odwagi... od 6 lat jestem Matką Polką - 6 letniej Julki...najwiekszego mojego skarbu i zona a w zasadzie mężem ..ha ha no tak wlasnie!
Moj mąz jest typem niezrealizowanego artysty - przez 6.5 roku naszego malzenstwa przepracowal moze 6 miesięcy..ja jestem przysłowiowym "jedynym żywicielem" (brzmi koszmarnie!)przez pierwsze kilka lat staralam sie byc wyrozumiala ,wspierajaca istota i ukrywalam przed calym swiatem nieciekawa prawde ale...
-
Witajcie :}.Mam maly problem i nadzieje, ze mi pomozecie.Wrocilam na studia, teraz mam mase zajec. Zostawiajac Jule na ten czas, mam wyrzuty sumienia.Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi sie, ze powinnam caly czas byc z nia.Mam tez problem z czasem tylko dla siebie-te samo poczucie winy.Nie mowiac juz o zakupach, na dziecko moge wydac cala kase, na siebie szkoda mi paru zlotych. Moze to poczucie winy, ze pozbawilam ja ojca?Ale z drugiej strony, on nie szuka kontaktu, i co z niego za ojciec. Jak s...
-
witam mam proble a mianowicie niedawno rozstałam sie z ojcem mojej córki który
był chory na schizofrenie.zwiazujac sie z nim myslałam .że dam rade ale cały
czas w podświadomości bałam sie tej choroby i że znów bedzie miał atak.byliśmy
ze soba dwa i pół roku mamy 14msc dzidzie.poprostu nie wytrzymałam
nerwowo.moja rodzina a w szczególnosci mama nie lubiały go.czasem czułam sie
winna że wprowadziłam go do rodziny.długo by jeszcze pisać bo mam straszny
metlik w głowi nie umiem sie odnalez...
-
Czasami mnie dopadaja mysli ze bardzo zaluje ze zakochalam sie w tak
nieodpowiedzialnym facecie jakim jest moj ex ,ze poszlam z nim do lozka i nie
pomyslalamo zabezpieczeniu . Owocem tego jest moj synus kocham go bardzo ale
nie chcialam aby zyl bez ojca . Dalam z siebie naprawde wiele aby zmienic
cos w tym zwiazku ale nie dalo sie ,wiec musialam odejs . Boze moj mam
nadzieje ze to tylko przejsciowe i minie kiedys . Mam jakies poczucie winy w
tym wszystkim jak patrze na synusia .D...
-
chyba chcialabym zebyscie mi poradziły co mam zrobić. wszystko dot. pracy.
moje nadleśnictwo zostało rozwiazane w tempie iście expresowym, ale to inna
kwestia, i dostaliśmy (ci ocaleli) bilet do przejmującego nas, ale
naturalnie jak to bywa w czasie zmian ktoś ma prace, a ktoś nie!
z racji mojej sytuacji i pewnych znajomości rodziców (hehehe) nie mozna się
mnie pozbyc, oferuje mi się posadki, ale....
1) dojeżdzanie 30km w jedną stronę do sąsiedniego
2) bycie pracownikiem terenowym...