-
Wezcie kopnijcie mnie w rzyć.
Pracowałam ponad póltora roku na umowę zlecenia, z groszową stawką na papierze, a kasę dostawałam do ręki. Kilka razy prosiłam u umowe o pracę, ale nie dało rady, czekałam, aż firma sie rozwinie. Dzis poinformowałam szefa,że jestem w pracy do wrzesnia, potem odchodzę. Zatkało go.
Te osoby, które miały normalne umowy miały urlopy kiedy chciały, 14 dniowe nawet, L4, ekwiwalenty, okres wypowiedzenia. Ja niby urlop miałam ( uzgodnione), ale po 1, 2 dni, i to wys...
-
Pisałam jakiś czas temu o moim konflikcie z mamą na tle religijnym, o tym jak mimo że jestem dorosła rodzice nie chcą zaprzestać "katolickiego wychowania".
Ostatnio sytuacja stała się już nie do zniesienia. Mam małe dziecko, którego na razie nie ochrzciłam i nie zamierzam tego robić w najbliższym czasie. Nie jestem praktykująca, nie chce chrzcić w sytuacji gdy sama nie chodzę do kościoła i z różnych względów jestem na kościół wkurzona (nie o tym ten wątek).
Wywołało to prawdziwą burzę, ro...
-
np. czas spedzony w pracy podczas gdy 2letnie dziecko jest pod opieka niani albo babci,wywoluje ogromne poczucie winy. jak radzic sobie by nie zwariowac?
-
Poczytuję was od jakiegoś czasu i w końcu postanowilam napisać. Czy zdarza wam
się mieć poczucie winy w stosunku do dziecka? Ja się łapię na tym, że mam je
coraz częście - choćbym nie wiem ile czasu mu poświęcala i jak bardzo sie
starala, ciągle wydaje mi się że robię za mało. To strasznie męczące jest i
nie rozumiem, skąd się bierze.
Siedzę z dzieckiem w domu, ma niecale 2 lata.
-
Zastanawiam się czy innym mamom, które wróciły do pracy w ciągu pierwszego
roku po porodzie, równie często jak mi towarzyszy poczucie winy? Prawie non-
stop mam wyrzuty sumienia, że nie spędzam wystarczająco dużo czasu z
córeczką...
-
Cześć. Przeczytałam ostatnio, że poczucie winy to fatalny doradca, zwłaszcza
przy wychowaniu dziecka. Przeczytałam i zrozumiałam, że wiem, że to racja, a
jednocześnie sama nie potrafię sobie poradzić z wszechogarniającym poczuciem
winy. Niemal za wszystko. Oczywiście mogę pogrzebać w dzieciństwie i bez
trudnu znaleźć przyczyny takiego obwiniania się (co ciągle czynię), ale na
niewiele mi się to teraz zda. Ja muszę sobie po prostu teraz jakoś z tym
poradzić, bo zwariuję i zatruję ż...
-
Właśnie się okazało że moja córeczka (1,5 roku) ma zapalenie ucha. W ogóle
ostatnio łapie infekcje, ale nie było źle, wczoraj miała podwyższoną temperaturę.
Chodziłam z nią do lekarza, ciągle ją czymś leczę, ale katar i kaszel nie
ustępuje, chociaż nie jest uciążliwy.
Ale mam straszne poczucie winy, że coś zaniedbałam, że dziecko męczy się
przeze mnie. Z drugiej strony wiem, że inne dzieci mają za sobą gorsze
przeżycia i że z moją małą nie jest aż tak źle. Ale każda taka infekcja
stras...
-
Mam poczucie winy, że:
1. złoszczę się na mojego prawie dwuletniego synka za to, że muszę mu po raz
tysięczny tłumaczyć, że nie można otwierać lodówki, odkręcać oleju i go pić,
maczać rąk
w sedesie kopać nogami we wszystko, kiedy tylko najdzie ochota, itd, lista
byłaby długa, ale nie będę zanudzać, każda z Was wie, o co chodzi
2. w takich chwilach, mimo znajomości całej mądrej teorii o psychice
dwulatków, widze w moim synu małą wredną istotę, ktora chce świadomie robić
mi na zło...
-
Mam poczucie winy, że:
1. złoszczę się na mojego prawie dwuletniego synka za to, że muszę mu po raz
tysięczny, że nie można otwierać lodówki, odkręcać oleju i go pić, maczać rąk
w sedesie kopać nogami we wszystko, kiedy tylko najdzie ochota, itd, lista
byłaby długa, ale nie będę zanudzać, każda z Was wie, o co chodzi
2. w takich chwilach, mimo znajomości całej mądrej teorii o psychice
dwulatków, widze w moim synu małą wredną istotę, ktora chce świadomie robić
mi na złość, mam pocz...
-
Ogarnięcia czyli.
Jeśli jest osoba (w rodzinie) wobec której każda reakcja da efekt skrzywdzenia obu stron - jaką reakcję przedsięwziać?
Skomplikowane, więc troszkę wyjaśnię.
Jest sobie osoba. Bardzo roszczeniowa, autorytarna, apodyktyczna, obrażalska, na zamianę agresywna lub robiąca z siebie ofiarę.
Jeśli traktuje się ją dobrze - włazi na głowę, natychmiast rozkazuje, kontroluje, krytykuje itd.
Jeśli stawia granice - wchodzi w tryb ofiary, a ludzi w okół oskarża o bezduszność, brak ser...
-
mam bardzo toksyczną matkę. To wiem. Chodzę do psychologa. A mimo to jej szantaż emocjonalny wciąz mocno na mnie działa. I rzucanie słuchawką telefonu. I jęczenie. Nie potrafię się od tego zdystansować. Choć wiem, że jeśli się nie zdystansuję, to zwariuję....
Czy ktoś z Was przez to przechodził i sobie poradził ostatecznie? Nie mogę zerwac kontaktów bo:
1. mam chorego tatę i to by nie było dobre
2. wtedy dopiero zagryzłoby mnie (nie)usazdanione, ale obecne, poczucie winy
Help...
-
piersią, czy którejś z was się to udało??? jestem Agnieszka, mama dwóch
bliźniaczek Oli i Karolinki, mieszkamy w Gdańsku, malutkie mają dwa tygodnie a
moje plany runęły bo nie dawałam rady...
wesprzyjcie mnie dobrym słowem, laktacja już umiera a ja mam ogromne poczucie
winy, płakać się chce ale jak tu się rozdwoić???
czy macie jakieś rady?
pozdrawiam Agnieszka
-
Niestety, mam takich. Tata mniej, mama - szczyty toksyczności. Dzieciństwo niefajne (ciągłe wojny z matki z ojcem). Studia jak Cię mogę.mama cały czas "poswięcała się dla mnie". Ale od czasu gdy wyszłam za mąż i urodziłam dziecko - horror. Mój mąż jest dobrym człowiekiem. Nie jest święty, ale jako mąż super, a jako zięć był bardzo bardzo OK. Po tym co niezasłużenie usłyszał od mamy już mu się nic nie chce. I mu się nie dziwię. Bo funkcjonowało to na zasadzie : Mówi A - źle, mówi B - źle, nic ...
-
wiem ze moj post o rywalizacji jest dlugi, wiec zadam pytanie jedno tylko:
czy macie poczucie winy, ze macie lepiej niz oni wobec niektorych osob?
albo inaczej: czy są osoby, które takie poczucie winy potrafią w was wywołać?
bo ja tak mam i jestem wściekła, że dałam się tak złapać...
-
Mam dosyć duży problem.
Mam 24 lata i żyję w niepełnej rodzinie.
Mój ojciec jest alkoholikiem z którym ja,moja matka i siostra nie mieszkamy od
15 lat.
Problem niestety polega na relacjach z matką.
Obecnie przebywam na wakacjach z moją dziewczyną(niedaleko mojego miejsca
zamieszkania).
Moją możliwośc wyjazdu ''obwarowała'' licznymi zobowiązaniami,których musiałem
dopełnic,żeby''pozwolila mi jechac''.
Moja matka jest osobą bardzo schorowaną.Posiada grupę inwalidzką,jednakże
pracuje...
-
Mój 4,5 miesięczny synek po raz pierwszy został na noc u dziadków. Szliśmy na
wesele mojej bliskiej koleżanki, dziadkowie mieszkają blisko nas, więc
zostawiliśmy go tam na noc.
Pomijam fakt, że wczoraj rano się popłakałam na myśl, że go zostawiam.
Jak dziś w południe po niego przyjechaliśmy to zachowywał się dziwnie, zwykle
śmieszek teraz był poważny i smutny, nie mogłam się doprosić o jeden malutki
uśmiech. Wszyscy dookoła to ignorowali, a ja poszłam do łazienki i się popłakałam.
Dop...
-
w kobietach które z jakichś powodów chcą lub muszą pracować.
kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54933,2816545.html
A najbardziej podoba mi się fragment :
"Po drugie, jeśli motywem powrotu do pracy są pieniądze, bo na przykład
spłacacie kredyt, pomyślcie, jaki na te kilka miesięcy otrzymać pomoc przy
spłatach rat? Może poprosić o wsparcie rodzinę lub przyjaciół? "
Szczyt głupoty, ludzie kto to pisał?
-
Mam dośc wysłuchiwania od mojej Mamy jaki niedobry jest dla niej
ojciec. Od ponad 30 lat ojciec znęca się nad nią psychicznie,
ustawia, rządzi się w domu. Prawdziwy tyran. Moja mama jest kobietą
spokojną, uległą i podporządkowaną.Nie ma bliskiej przyjaciółki, nie
ma się więc komu wyżalić. Jestem wściekła na ojca jak może tak ją
traktować. Ale od jakiegoś czasu czuję przesyt. Wiele bym dała,
żeby rodzice żyli w zgodzie i spokoju, żeby ojciec szanował matkę.
Łapię się na tym ,że ...
-
Dziewczyny spójrzcie obiektywnie i pomóżcie podjać decyzję,bo mam problem.
Mam skomplikowaną i nienajlepszą sytaucję rodzinną.Jestem wyalienowanym
chłopcem do bicia.Nie mogę liczyć ani na dobre słowo,ani na wsparcie
rodziny-zawsze tak było,a ja wszystkich wspeirałam i pomagałam.W związku z tym
,że sytaucja pogarszała się tylko z roku na rok podjęłam decyzję ,że będę
odpłacała pięknym za nadobne, dość zainteresowania i pomocy tylko z mojej strony.
Z matką nie rozmawiałam ,ani nie widzi...
-
Według mojej matki dziś jak zwykle zachowałam się niewłaściwie, rozczarowaam
ją i dałam pretekst do obsmarowywania mi tyłka.Do rzeczy...
Dziś moje dziecko ma urodziny,a ja imieniny.Impreza rodzinna była w
niedzielę,głównie jest to świętowanie urodzin małego,ale ja również przyjmuję
życzenia od pamiętających o moich imieninach,nie mam w zwyczaju dopominać się
głośno i znacząco o życzenia i prezenty od zapominalskich,nie obrażam się
również o to.
Zabolało mnie bardziej to ,że moja znac...