-
Po przeczytaniu wielu postów na tym forum, zauważyłam , że wielokrotnie przewija się sformułowanie; POCZUCIE WINY RODZICA .
Za jego pomocą tłumaczone są absurdalne nieraz postępowania „aby dziecku nieba przychylić i zrobić dobrze”, bo to z miłości do dziecka, bo to taki dobry rodzic i chce wynagrodzić nieszczęścia.
Moim zdaniem , jest to niestety wyjątkowo egoistyczna postawa, mająca na celu poprawę jedynie samopoczucie rodzica – co osobiście i wielokrotnie na własnej skór...
-
Temat gotowania/obslugi pasierbow w czasie ich wizyt byl juz tu wielokrotnie poruszany. Moj problem jest w podobnym temacie...
Moj M ma dwoch synow, jeden ma 24, drugi prawie 19 lat. Starszy mieszka w sasiednim miescie i jest juz "na swoim" (dzieli mieszkanie z kumplem, pracuje i uczy sie) a mlodszy mieszka z matka. Oboje odwiedzaja nas dosc czesto, choc nieregularnie, czasem jest to weekend w weekend przez miesiac a potem mala przerwa, czasami co drugi weekend. W zasadzie sa tu wtedy kied...
-
Zblizaja sie swieta, a z nimi prezenty i zwiekszone wydatki. Nasza eks
dostaje 5.000 alimentow. Tak, tak, slownie piec tysiecy. I juz wiem, ze jak w
zeszlym roku bedzie awantura, ze to jest ZA MALO, bo przeciez tyle wydatkow.
Fakt, ze mieszka ona w pieknym, urzadzonym do A do Z apartamencie, jezdzi
dobrym samochodem, a ojciec jej dzieci oprocz alimentow oplaca jeszcze
jednemu szkole oraz nie zaluje wydatkow, kiedy sa u nas i kiedy sie z nimi
spotyka, nie ma znaczenia. A dzieci? No...
-
Różne już rzeczy słyszałam od mojego aktualnego, ale tym ostatnim to zbił mnie z pantałyku. Nagle po 5 latach od swojego rozwodu poczuł się biedaczysko Judaszem względem swojej pierworodnej- że to niby on wszedł w powtórny związek i układa sobie szczęście w nowej rodzinie na nieszczęściu biednej córki.Wytworzył się taki oto układ:jest ok dopóki nie otrzyma informacji, że córka od rana ma zły humor, jest wściekła, albo ją coś w tyłek ugryzło, mniejsza o powód i zaraz u nas zadyma jest( albo si...
-
przepraszam za wyrwanie do odpowiedzi:) - ale szukam doswiadczen, ktore
moglyby byc podobne do moich; moj m ma 2ke dzieci z poprz.malzenstwa - corke
i syna, i ogromne poczucie winy; sa deklaracje slowne ze chce miec ze mna
dziec, ale to nie przeklada sie na czyny, co znowu przeklada sie na moja
coraz wieksza frustracje; jak bylo u Ciebie, zanim pojawilo sie wspolne
dziecko? pozdrawiam serdecznie
-
To całkiem życiowa piosenka Kowalskiej. Ogólnie to nie lubięjej twórczości
ale ten kawałek jest bardzo wpasowany w moje życie i głosi świętą prawdę że z
poczucia winy nie da się zbudować nic na dłużej tylko domek z kart , który
przy podmuchach codziennej monotonii życia powoli się rozsypuje.
Ale są ludzie, którzy tego wogóle nie widzą tylko chcą w tym domku klejonym
mocno super glu w postaci dzieci mieszkać do końca życia. Jednak jak
fundamenty domu sięrozpadająto klejenie ścian ...
-
Szlag mnie trafia i dlatego pisze.Moze odezwa sie macochy troche starszych
dzieci i powiedza, jak sobie radza z takimi problemami.
Wczoraj wieczorem zadzwonila corka mojego meza i poprosila do telefonu tate.
Poczym "zaszantazowala" go mowiac, ze nie bedzie dzwonila ani pisala do
niego sms-ow, jesli nie da jej kasy na nowa karte simplusa. Tatus skwapliwie
sie zgodzil (chce miec kontakt z corka - rozumiem), zapominajac, ze karta
byla zasilana ok 1 wrzesnia.
Wyrazilam swoja dezaproba...
-
dziewczyny zuopełnie nie wiem co mam robic, musze podjac bardzo ważna dla
mnie decyzje, która bedzie rzutowala na dalsze moje zycie.
po któtce moja sytuacja: poznałam swojego obecnego męża, gdy był żonaty.
wiadomo, wielka miłość, zero dylematów natury moralnej. potem przyszło na
świat nasze dziecko. (podczas ciazy duzo kłociliśmy się, w wyniku czego
zamieszkałam sama). odkad jestem matka, bardzo żałuję tego, co zrobiłam
tamtej kobiecie. byc może w dużej mierze to poczcie winy zosta...