Dodaj do ulubionych

odmrozić sobie uszy

30.10.17, 23:05
ZNACZY - MIAL ZAMROZONE I NA ZLOSC MAMIE JE ODMROZIL ?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: odmrozić sobie uszy 31.10.17, 08:50
      No cóż, jest sporo takich przypadków, kiedy z dosłownego potraktowania jakiegoś zwrotu wychodzi coś zupełnie innego.

      Ale na opisane przez Ciebie zjawisko istnieje słowo "rozmrozić". Natomiast ODmrozić odnosi się do organizmów żywych i obejmuje również najcięższe przypadki, kiedy wskutek zamrożenia następuje martwica tkanek i zamrożone ucho może ODpaść. Myślę, że stąd się wzięło owo "od-".
      • bimota Re: odmrozić sobie uszy 31.10.17, 14:03
        PRZY ODROBINIE FANTAZJI WSZYSTKO DA SIE WYTLUMACZYC smile

        A MOZE ODMROZENIE, BO POCHODZI OD MROZU... CZYLI MOZEMY TAK OKRESLAC WSZYSTKO ZWIAZANE Z MROZEM smile
    • keekees rozmroził 31.10.17, 18:37
      bimota napisał:

      > ZNACZY - MIAL ZAMROZONE I NA ZLOSC MAMIE JE ODMROZIL ?
      >
      >

      Wtedy byłoby "rozmroził", mrożonki się rozmraża, nie odmraża...
      • bimota Re: rozmroził 31.10.17, 20:06
        TO POWINNO BYC OMROZENIE...

        TAK JAK OCZAROWANIE - ROZCZAROWANIE
        ZACZAROWANIE - ODCZAROWANIE
    • mika_p Re: odmrozić sobie uszy 03.11.17, 22:28
      Jeszcze mógł sobie coś odparzyć i odgnieść
      • bimota Re: odmrozić sobie uszy 03.11.17, 23:06
        UCHO ODGNIESC ??
        • arana Trędi uchu i w języku 04.11.17, 06:45
          bimota napisał:

          > UCHO ODGNIESC ??
          >


          Ach, to dlatego, że nie jesteś trędi. Wszak wystarczy
          spać na boku,
          mając ozdobione
          uszy.


          • bimota Re: Trędi uchu i w języku 04.11.17, 12:00
            PRZYZNAM, ZE O ODGNIATANIU NIE SLYSZALEM. CZYLI ME PRZYPUSZCZENIA SLOWOTWORCZE MOGA BYC PRAWDZIWE...
        • mika_p Re: odmrozić sobie uszy 04.11.17, 13:58
          Ucho odgnieść też można, ale częściej policzek czy rękę - zostaje taki odgnieciony ślad od poduszki.
      • bimota Re: odmrozić sobie uszy 04.11.17, 13:45
        ALE ODGNIECENIE CZY ODPARZENIE UCHA NIE POWODUJE JEGO ODPADNIECIA, JAK PRZY ODMROZENIU... ? smile
    • bimota Re: odmrozić sobie uszy 04.11.17, 12:03
      NP: ODPIERDOLILO JEJ OZNACZA, ZE COS JEJ SIE STALO MAJACEGO ZWIAZEK Z PIERDOLENIEM, NP. CIAZA... MOZNA TEZ POWIEDZIEC, ZE SIE ODCIAZYLA ?
      • arana Odciążenie 04.11.17, 12:50
        bimota napisał:
        > CIAZA... MOZNA TEZ POWIEDZIEC, ZE SIE ODCIAZYLA ?


        Świetny pomysł: zamiast słowa aborcja - odciążenie (fizyczne i psychiczne)!
        • bimota Re: Odciążenie 04.11.17, 13:18
          CZYLI TEZ ODWROTNIE ZROZUMIALAS...
          • arana Każdy umiera w samotnosci 04.11.17, 13:23
            bimota napisał:

            > CZYLI TEZ ODWROTNIE ZROZUMIALAS...
            >


            Ach, bo ja zawsze w poprzek. A Ty według autorytetów?
            • bimota Re: Każdy umiera w samotnosci 04.11.17, 13:41
              NIE, NO JA TEZ...
        • stefan4 Re: Odciążenie 01.02.18, 10:45
          arana:
          > Świetny pomysł: zamiast słowa aborcja - odciążenie (fizyczne i psychiczne)!

          A nie ,,rozciążenie'' czyli ,,defruktyzacja''? Przez analogię do ,,rozdziewiczenie'' czyli ,,defloracja'' (od flos, floris = kwiat).

          - Stefan
          • arana Roz-brojenie 01.02.18, 21:04
            stefan4 napisał:

            > A nie ,,rozciążenie''...?


            To może roz-brojenie (z naciskiem znaczeniowym na brojenie, od którego się wszystko zaczęło)!
            • stefan4 Re: Roz-brojenie 02.02.18, 11:00
              arana:
              > To może roz-brojenie (z naciskiem znaczeniowym na brojenie, od którego
              > się wszystko zaczęło)!

              Będzie się myliło... Debzyfikacja?

              - Stefan
              • arana Perspektywy 02.02.18, 11:14
                stefan4 napisał:

                > Debzyfikacja?


                Wiesz, to naprawdę nieistotne. Przecież język w nieodległej przyszłości nie będzie tworzył określeń dla stanów i funkcji zabronionych. Przecież przed nami zagrażające przeludnienie, więc dzieci będą na receptę. No i raczej nie tworzone tradycyjnie, lecz w udoskonalonym przez sztuczną inteligencję systemie in vitro.
        • dar61 Gwarząc ciężko do lustra 01.02.18, 18:36
          Do dziś pamiętam, jak mi moja koleżanka polonistka przygadała, że tak brzydko mówię o jakiejś kobiecie przy nadziei, że ona zaciężyła.
          Jakoś mi głupio jej było jej, polonistce przecież, wskazać, że poznałem to słowo w jednym z tomów czterotomowca naszego drugiego noblowca, nie licząc pierwszej.
          Zakładam, że to słowo jest rzeczywiście gwaryzmem ludu, nie wytworem Reymentowym, warte więc jest reimplementacji w fazie co najmniej blastuli.
          Może się to przydać {Aranie}, tak do pary, nie?
          • dar61 Lustrując lustro olstrem 01.02.18, 18:46
            A, nienienie, jak mawiają tutaj w chwili niezgody:
            głupio jej było jej
          • arana Re: Gwarząc ciężko do lustra 01.02.18, 21:16
            dar61 napisał:

            > Może się to przydać {Aranie}, tak do pary, nie?

            Do pary to mam wyrażenie brzemienna wysoko. Jest pełne wdzięku - jak bohaterka portretu van Eycka Małżonkowie Arnolfini, która stanęła mi przed oczami, gdy czytałam po raz pierwszy te słowa.

            A lustro masz tu.
            • zbyfauch Re: Gwarząc ciężko do lustra 01.02.18, 22:02
              arana napisała:

              > A lustro masz tu.

              Przypomniała mi się Isadora Coruvabio de los Llanos. Świadomie nie gugluję, coby sprawdzić, co w mojej głowie przetrwało od wczesnej młodości.
              • zbyfauch Re: Gwarząc ciężko do lustra 01.02.18, 22:07
                zbyfauch napisał:

                > Przypomniała mi się Isadora Coruvabio de los Llanos. Świadomie nie gugluję, coby
                > sprawdzić, co w mojej głowie przetrwało od wczesnej młodości.

                Kurde, gógiel milczy.
                Aratuj! Ty wiesz wszystko.
              • arana Trwa mać 02.02.18, 07:01
                zbyfauch napisał:

                > Przypomniała mi się Isadora Coruvabio de los Llanos.

                A to ciekawe! Dlaczego lustro małżonków Arnolfinich przypomniało Ci Isadorę C.?




                > Świadomie nie gugluję, coby sprawdzić, co w mojej głowie przetrwało od wczesnej młodości.

                Ha, czuję się podniesiona na duchu faktem, że nie tylko ja robię literówki, bo Twoja pamięć również je popełnia.

                Też czytałam w zaprzeszłych czasach książkę z Isadorą C. A gógla mojego kochanego nie obrażaj, bo w nim wszystko jest - także Isadora. A jak zgrabnie tłumaczy wspomniany tekst na polski:

                Powietrze było zdrowe, jedzenie zdrowe, a ja pęczniałem sokiem jak dynia na dobrze zadbanym przydziale. W domu znalazłem dwie książki: Bezgłowy jeździec Mayne'a Reida oraz Tragedie i komedie Williama Szekspira. Pierwsza książka zmiotła mnie z nóg. Same imiona postaci to muzyka do moich uszu: Maurice Mustangera, Louise Poindexter, kapitan Cassius Calhoun, El Coyote i wspaniała Dona Isadora Covarrubio de los Llanos.

                Tekst książki też jest.

                A także film rosyjski na jej podstawie. Można go jeszcze dziś oglądać na cda. Oto Isadora tego filmu i aktorka, która ją grała.


                A wyjaśnienie tytułu wpisu? Jest tu.
                • zbyfauch Re: Trwa mać 02.02.18, 07:45
                  arana napisała:

                  > A to ciekawe! Dlaczego lustro małżonków Arnolfinich
                  > przypomniało Ci Isadorę C.?

                  Nie lustro tylko ciążarówka bez głowy.

                  Dziękuję za skierowanie ócz na buki gógla. Do dzisiaj nie wiedziałem o ich istnieniu, serio.

                  A wracając do Isadory o dźwięcznym i wdzięcznym nazwisku, dziecięcem będąc lubiłem zapamiętywać (nie chwaląc się, dość szybko) długie i obce wyrazy, jak np. "Kreuzbramstengestagsiegelniederholerleitblock". smile
            • dar61 Gaworząc słowopiewnie 02.02.18, 00:02
              Zgoda, piękny termin, ale jakoś trudno go w czasownik usłowić.
              Jak nasz lud swego czasu miałby rzec swym narzeczem, że niewiasta ... zbrzemieniła?
              Nie-do-rzeczne.
              To już wolę, że ona przy nadziei jest. Choć uczasownikować toto też niesposób.
              Może i dobrze - berbeciowi to i tak czy siak niepomożebne.

              Słowa mogą być na wskroś czytelne, choć nie zawsze.
              • stefan4 Re: Gaworząc słowopiewnie 02.02.18, 12:15
                dar61:
                > niewiasta ... zbrzemieniła?

                Zbisurmaniła i skutkiem tego obrzmiała.

                dar61:
                > To już wolę, że ona przy nadziei jest. Choć uczasownikować toto
                > też niesposób.

                Nadziała się?

                dar61:
                > Może i dobrze - berbeciowi to i tak czy siak niepomożebne.

                To, że ona już jest oberbecona?

                - Stefan
    • bimota Re: odmrozić sobie uszy 30.01.18, 10:28
      WCZORAJ W TV O "ALPEJCE" I SKUTKOW ROZMROŻENIA ODMROŻEŃ...

      CZYLI ODMROZIĆ ODMROŻENIA BY BYLO BLEDNIE ?
      • keekees Zamrożone odmrożenie się rozmraża... 31.01.18, 17:52
        bimota napisał:

        > WCZORAJ W TV O "ALPEJCE" I SKUTKOW ROZMROŻENIA ODMROŻEŃ...
        >
        > CZYLI ODMROZIĆ ODMROŻENIA BY BYLO BLEDNIE ?
        >

        Zamrożone odmrożenie pewnie się rozmraża. Ale odmrożenie nie musi być przecież zamrożone. Po rozmrożeniu miejsce to pozostaje wciąż odmrożeniem... Nie każde zamrożenie skory jest zresztą odmrożeniem, brodawki się np. zamraża czyli wymraża i wcale nie staja się odmrożeniem...
        • the-great-inuk Re: Zamrożone odmrożenie się rozmraża... 31.01.18, 18:53
          keekees napisał:

          >
          > Zamrożone odmrożenie pewnie się rozmraża. Ale odmrożenie nie musi być przecież
          > zamrożone. Po rozmrożeniu miejsce to pozostaje wciąż odmrożeniem... Nie każde z
          > amrożenie skory jest zresztą odmrożeniem, brodawki się np. zamraża czyli wymraż
          > a i wcale nie staja się odmrożeniem...
          =======================================
          Pozostańmy przy temacie tego forum!

          "O języku..."

          Akcja dzieje się na Syberii...

          Vladivostok, Russia ...

          Sorry, ale taki klimat mamy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka