wpajanie

29.05.18, 11:18
Jak przełożyć ,,wpajano'' na jakiś obcy język? A dlaczego szlachtę, studiującą w Szkole Rycerskiej, nazywano ,,młodsi'' (cadets)?

Próbowałem (chyba z kiepskim efektem) wyjaśnić zawartość podręcznika do historii (do piątej klasy podstawówki) uczennicy pochodzącej z innej kultury, ale nieźle znającej język polski. Powiedziałem jej, że ,,nauczanie'' polega na wyjaśnianiu, żeby uczeń zrozumiał; a ,,wpajanie'' polega na powtarzaniu w kółko, żeby mu przychodziło do głowy samo, jak natrętna melodia. Ale obawiam się, że autorom podręcznika nie o to chodziło, że w Szkole Rycerskiej ,,młodszym'' w kółko powtarzano, że służba Polsce jest obowiązkiem patriotycznym, dążąc do tego, żeby im ta formułka natrętnie huczała w głowach.

To, że Rosja, Prusy i Austria ,,wtrącały'' sie w polskie sprawy, dało się jakoś opowiedzieć. Gorzej poszło z ,,przekupstwem'' panującym na Sejmie Rozbiorowym
    • arana Re: wpajanie 29.05.18, 15:39
      stefan4 napisał:

      > Jak przełożyć ,,wpajano'' na jakiś obcy język?

      Wpajać ma dwa znaczenia: oficjalne krzewić i potoczne: wbijać do głowy. A na obcy język chyba najlepiej imprinting


      A dlaczego szlachtę, studiującą w Szkole Rycerskiej, nazywano ,,młodsi'' (cadets)?
      >

      Tu masz wyjaśnienie.

      >
      > Gorzej poszło z ,,przekupstwem'' panującym na Sejmie Rozbiorowym
      • stefan4 Re: wpajanie 29.05.18, 21:48
        stefan4:
        > Jak przełożyć ,,wpajano'' na jakiś obcy język?
        arana:
        > na obcy język chyba najlepiej imprinting

        Anienie. Imprinting to uczenie się natychmiastowe, stające się potem czymś w rodzaju instynktu bezwarunkowego. Np. kto pierwszy uśmiechnie się do świeżo wyklutego z jaja bobasa, ten zostaje przez niego uznany za matkę
        • arana Re: wpajanie 30.05.18, 07:07
          stefan4 napisał:
          >
          > Anienie. Imprinting to uczenie się natychmiastowe (...) Przykłady imprintingu u ludzi są trochę bardziej skomplikowane.

          Wiem o tym, ale odkąd znamy odkrycie Lorenza, słowo imprinting wydaje mi się najbardziej nośne, najbardziej zrozumiałe dla ludzi naszych czasów. Zawiera w sobie znaczenie pięciu polskich terminów, które określają różne aspekty zachowania.

          >
          > A wpajanie obowiązku poczucia patriotycznego (czy jakoś podobnie, nie pamiętam dokładnego sformułowania) brzmi mi jak powtarzanie do zanudzenia na śmierć i przetworzenia w natrętną persewerację. Ale tak to się chyba musiało odbywać w tej Szkole Rycerskiej, nie?
          >

          Dla Ciebie czy dla mnie - tak, to powtarzanie do zanudzenia na śmierć. Ale my już mamy za sobą XIX i XX wiek, koncepcje narodów i w konsekwencji dwie wojny światowe. To zupełnie inna sytuacja niż ta, w której Czartoryski układał Katechizm dla kadetów Szkoły Rycerskiej. Inna też była wówczas koncepcja nauczania.


          > Jednak uderzyło mnie, że każde zdanie z podręcznika nasuwa ogrom problemów do wyjaśniania.

          Jak zauważyła słusznie Kallka, teraz dzieci mają net, w którym można poszukać wyjaśnień. Należy je tylko nauczyć odpowiedniej weryfikacji wiadomości, które tam się pojawiają.

          >
          > A właściwie dlaczego Francuzi tych nadmiarowych synów nazwali cadets, a nie np. superflus albo inutiles?

          Nie wiem. Może Randy wie.

          > To wtedy dziecko nie zaliczy klasówki...

          Przecież tak było zawsze! Zaliczenie klasówek to swoista gra między szkołą a uczniem.

          > A przy aproposie: o miłostkach królewskich nie ma ani słowa
          • stefan4 Re: wpajanie 30.05.18, 10:54
            arana:
            > słowo imprinting wydaje mi się najbardziej nośne, najbardziej zrozumiałe dla
            > ludzi naszych czasów. Zawiera w sobie znaczenie pięciu polskich terminów,
            > które określają różne aspekty zachowania.


            Cytuję z tego linku:
            > W języku angielskim na określenie tego procesu używa się terminu
            > imprinting. który z kolei jest tłumaczeniem niemieckiego słowa Prägung

            Może mnie poprawią lepsi w niemieckim; mnie się wydaje, że niemiecka Prägung jest szybka i gwałtowna, jak wybicie monety przez uderzenie sztancy. Angielski imprinting nie jest taki zdecydowany, że to musi nastąpić od jednego ciosu, drukarze pracują spokojnie... Ale w biologii ten termin oznacza właśnie nauczenie od razu, jak od uderzenia gromu, i na zawsze.

            Dalej z tegoż linku
        • arana cadet 30.05.18, 08:12
          stefan4 napisał:
          >
          > A właściwie dlaczego Francuzi tych nadmiarowych synów nazwali cadets, a nie np. superflus albo inutiles?


          Znalazłam takie wyjaśnienie: Alain Rey donne une explication intéressante sur l'origine du mot 'cadet' :
          « C'est un emprunt au gascon 'capdet', qui correspond au provençal 'capdel' (du latin 'capitellus', diminutif de 'caput' pour 'tête'). 'Cadet' signifie donc étymologiquement 'tête, chef'.




          • stefan4 Re: cadet 30.05.18, 11:10
            arana:
            > Znalazłam takie wyjaśnienie:
            > « C'est un emprunt au gascon 'capdet', qui correspond au provençal 'capdel'
            > (du latin 'capitellus', diminutif de 'caput' pour 'tête'). 'Cadet' signifie donc
            > étymologiquement 'tête, chef'.


            Coś mi tu pachnie naciąganiem...

            Po pierwsze w takim razie ten termin wykonał woltę i zmienił znaczenie na przeciwne. Z głowy i szefa zrobił się beużyteczny najmłodszy syn, którego trzeba sie pozbyć, najlepiej wysyłając go do wojska, żeby wiecej nie wracał i nie stanowił komplikacji przy podziale spadku. Dlaczego właściwie miałoby nastąpić takie odwrócenie znaczenia?

            Po drugie znacznie intensywniej nasuwa się całkiem inny łaciński źródłosłów, mianowicie od
                cado, cadere, cecidi, casum = spadać (zarówno dosłownie jak tracić na ważności)

            - Stefan
            • randybvain Re: cadet 30.05.18, 12:04
              les capitaines gascons venus servir dans les armées fr. au xves. étaient en effet des enfants puînés de familles nobles d'où les sens de « puîné » et de « gentilhomme » - mówi CTRNL.
              www.cnrtl.fr/etymologie/cadet
              • stefan4 Re: cadet 30.05.18, 12:26
                randybvain:
                > les capitaines gascons venus servir dans les armées fr. au xves. étaient en
                > effet des enfants puînés de familles nobles d'où les sens de « puîné » et de «
                > gentilhomme »
                - mówi CTRNL.
                > www.cnrtl.fr/etymologie/cadet

                Hmmm... więc jednak...

                - Stefan
    • kalllka Re: wpajanie 29.05.18, 16:03
      Ja Inflanty spokojnie mogę ustalić gdzie były... ale to wiadomo, z powodu fortelu i Zagłoby.
      Podobnie mam z Podolem, które wiem gdzie jest bo mi ich polozenie z powiedzeniem o nodze złodzieja szybko kojarzy..
      Niemniej zdaje sobie sprawę, ze obecni piątoklasisci, wywołani przez ciebie do tablicy, historie przyswajają przez mapy i guglu.
      Nie wiem czy wklikanie słow: Inflanty i Zbrucz wyrzuci satysfakcjonujące cię wyniki, ale z cała pewnością wyrzuci wyniki z wiki, która na pewno zrozumiała dla wszystkich nawet odmiennych kulturowo- piątoklasistów.
      A jak wytłumaczyć lapowke, przekupstwo? ...zapraszając na lody w ramach lekcji o korupcji, która znamy już od czasów starożytnych..
      PS
      Znamy i chyba nawet bardziej lubimy /jak jakiś zakazany owoc/ niż wschodni zwyczaj formalnego przybijania... dealu, czyli bakszysz.
    • suender Re: wpajanie 29.05.18, 16:12
      stefan4 29.05.18, 11:18

      > a ,,wpajanie'' polega na powtarzaniu w kółko, żeby mu przychodziło do głowy samo, jak natrętna melodia.

      Ja w mym śląskim pomyślunku już dawno doszedłem do wniosku, że WPOIĆ wywodzi się od słowa POIĆ (choć j. polski nie mym ojczystym). Zatem WPOIĆ znaczy prawie tyle samo co NAPOIĆ, tyle, że ten pierwszy jest duuużo bardziej ekspresyjny.
      Krótko mówiąc WPOIĆ jest to w szkolnym rozumieniu prawie na siłę napojenie umysłu wiedzą.

      > Całkiem źle poszło z ustalaniem, kto co rozebrał.

      W PRL(u) prawie wszystkie historyczki (bo najczęściej były to kobiety) opowiadały banialuki dzieciom, że Śląsk był pod zaborem Niemieckim/Pruskim/Austriackim, a de facto już przed zaborami ŚLĄSK nie należał do Polski.
      Ale co tu dużo psioczyć na PRL, skoro do dzisiaj taka sama retoryka w RP ma się dobrze.

      Pozdr.
      • stefan4 Re: wpajanie 29.05.18, 22:04
        suender:
        > Ja w mym śląskim pomyślunku już dawno doszedłem do wniosku, że WPOIĆ wywodzi
        > się od słowa POIĆ

        A nie od spajać (z kilku części w jedną), spoina itp.?

        - Stefan
        • zbyfauch Czy spoina 30.05.18, 10:38
          nie jest przypadkiem przyjaciółką opoja?
          Z którym to się umórtwiają.
      • randybvain Re: wpajanie 30.05.18, 12:10
        poić znaczy powodować, że ktoś pije.
        napoić to spowodować, że ktoś się napije
        wpoić zatem, to spowodować, że ktoś się wpije
        A wpajać to powyższegoż forma niedokonana.

        Z tym, że pić znaczy też "cisnąć, uciskać".

        Moim zdaniem tam zaistniało jakieś przesunięcie semantyczne albo i też gramatyczne. Możepod wpływem jakiegoś wyrażenia obcojęzycznego?
        • kalllka Re: wpajanie 31.05.18, 10:53
          .. czy w <pić> mieści się tez ściskanie ?
          Taka dualność znaczeniowa tłumaczyłaby spoinę, a nawet cadeta.
          PS
          Się mi tak wydaje, ze kształtują nas obyczaje, dobrze wrastają w języka gdy używać dyscypliny zamiast biczyka.
    • the-great-inuk Re: wpajanie 31.05.18, 11:16
      stefan4 napisał:

      > Całkiem źle poszło z ustalaniem, kto co rozebrał. Mianowicie w podręczniku był
      > a mowa o tym, że
      >     * Rosja dostała Inflanty oraz ziemie za Drucią;
      >     * a Austria całą południową Polskę aż po Zbrucz.
      > Pod tym była mapka, na której nie było napisów ,,Inflanty'', ,,Drucia'',
      > ,,Zbrucz'', ani ,,południowa Polska''. A czy Wy, bez szukania, potraficie ust
      > alić, gdzie jest ten (lub ta) Zbrucz i w związku z tym przejąć się, jak wiele P
      > olska straciła na pierwszym rozbiorze?
      >
      > A czy polskiemu uczniowi z piątej klasy ta toponimia coś mówi? Czy tylk
      > o ma sobie wpoić, że ,,po Zbrucz'' i głębiej nie wnikać?
      ============================

      Nadszedł czas na zakasanie rękawów i rewizję... (Na wzór zachodnioniemieckich rewizjonistów, Czaja, Hupka i consorty )

      W Szczecinie był swego czasu Rewizjonisty Chór Zaolziaków.

      Ot, co...
Pełna wersja