viking73
07.11.05, 12:08
Podobno rzeczywiście takowe istnieją. Tudzież słowa w jednym regionie
uznawane za przekleństwa, w innym już nimi nie będące np. po krakowsku "buc"
to brzydko i nieelegancko o facecie - w innych regionach ponoć nie ma już tak
negatywnego wydźwięku. Za to np. "ciul" to z kolei podobno na Śląsku bardzo
wulgarnie, a w Krakowie oznacza to jedynie trochę nierozgarnięego faceta.
Znacie inne podobne przykłady?