Dodaj do ulubionych

Przekleństwa regionalne

07.11.05, 12:08
Podobno rzeczywiście takowe istnieją. Tudzież słowa w jednym regionie
uznawane za przekleństwa, w innym już nimi nie będące np. po krakowsku "buc"
to brzydko i nieelegancko o facecie - w innych regionach ponoć nie ma już tak
negatywnego wydźwięku. Za to np. "ciul" to z kolei podobno na Śląsku bardzo
wulgarnie, a w Krakowie oznacza to jedynie trochę nierozgarnięego faceta.
Znacie inne podobne przykłady?
Obserwuj wątek
    • piotrpanek Re: Przekleństwa regionalne 07.11.05, 12:09
      Ser mater!
      • ardjuna Re: Przekleństwa regionalne 07.11.05, 12:35
        piotrpanek napisał:

        > Ser mater!

        W mej familii mawiano: naser mater.
        (W zamierzchłych czasach był nawet dowcipas taki polityczno-językowy: Jak się
        nazywa matka prezydenta ZRA? Ale któż dziś wie, co to była ZRA i kto był jej
        prezydentem...).
        • emka_1 eno 07.11.05, 13:49
          naser mater to czarnooka sudankasad
    • kicior99 Re: Przekleństwa regionalne 07.11.05, 14:20
      w wielkopolsce czesto wystepuja glupie pipy, o wiele czesciej niz w innych
      regionach =)
      • h_hornblower no tak, juz się zaczyna 07.11.05, 16:45
        kicior99 napisał:

        > w wielkopolsce czesto wystepuja glupie pipy, o wiele czesciej niz w innych
        > regionach =)

        Na tak, ledwie odwołali minister Magdę i juz sobie pozwala! I to kto?! Sam
        załozyciel i moderator! smile

        Byłoby dobrze kicior, gdybys na forum językowym ograniczył się do dyskusji o
        języku i darował sobie obserwacje natury socjologicznej, nawet bardzo
        głębokie... smile

        pzdr
        horny
    • h_hornblower Re: Przekleństwa regionalne 07.11.05, 16:47
      viking73 napisał:
      po krakowsku "buc"
      > to brzydko i nieelegancko o facecie - w innych regionach ponoć nie ma już tak
      > negatywnego wydźwięku.

      No nie wiem, w stolicy ma. Raczej nie zalecam użycia...

      pzdr
      horny
      • zakkahletz Re: Przekleństwa regionalne 11.11.05, 00:50
        To dziwne, bo w promieniu 20 km od stolycy, ale poza jej granicami, "buc" to
        zaledwie ktoś zadufany lub nieokrzesany (ew. jedno i drugie naraz) -
        może "brzydkie i nieeleganckie" to jest, ale "przekleństwem" to już raczej bym
        tego nie nazwał.


        h_hornblower napisał:

        > viking73 napisał:
        > po krakowsku "buc"
        > > to brzydko i nieelegancko o facecie - w innych regionach ponoć nie ma już
        > tak
        > > negatywnego wydźwięku.
        >
        > No nie wiem, w stolicy ma. Raczej nie zalecam użycia...
        >
        > pzdr
        > horny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka