Dodaj do ulubionych

mam cztery koty

15.08.11, 11:11
Munia Dziubek wpisała mi się na stałe w domowe koty. Jest świetna, mądra i ładna. Jużbym jej nie oddała, chociaż to szaleństwo. Nigdy nie bylam praktyczna ani przezorna. Trudno, już tak zostanie. Dziubek jest taka zabawna i serdeczna. Bawi się sama. Ja myślę, że któryś kot narobił w zakazanym miejscu, bo szura, pędzę interweniować - a tam Dziubek bawi się swoją myszką. Korzysta już ze wspólnych kuwet, ale jeszcze pyta wzrokiem: tam się sika? Jest świetna i już jej nie oddam...
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/oa/nd/6wrr/drrLqHEut2RmsTgiEX.jpg

Za chwilę przyjdzie Tolek na wakacje, będzie pięć...
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: mam cztery koty 15.08.11, 11:43
      też tak miałam i dzięki temu mam sześć kotów,szaleństwo,pozdrawiam i mizianki dla cudnej malutkiej
      • mrumru81 Re: mam cztery koty 15.08.11, 11:47
        Dziękuję, Władziu pocieszyłaś mnie...
        Najgorsze, że za każdym razem przysięgam sobie - ten będzie ostatni, więcej kotów nie wezmę.

        I kot mnie przechytrza smile
        • wladziac Re: mam cztery koty 15.08.11, 12:01
          no niestety kruszeję przy każdym kocie i żadne przysięgi nie pomogą bo u mnie zostają te koty które są czy brzydsze z umaszczenia chociaż ja kocham buraski czy takie mniej proludzkie,kilkanaście kotów wydałam bo były piękne i było dużo chętnych na nie ale to było już dość dawno kiedy to ciężarne przybyły i się rozmnożyły,posterylizowałam i mam spokój są u mnie i muszę się martwić czy im się coś nie stanie bo ulica gdzie mieszkam a koty po niej biegały staje się z dnia na dzień bardziej ruchliwa,też mówię szóstka i doooooość
    • finka9 Re: mam cztery koty 15.08.11, 12:28
      Ja mam trzy koty . Więcej sobie nie wyobrażam .
      • mrumru81 Re: mam cztery koty 15.08.11, 12:38
        Też tak mówiłam na wiosnę...
        Muszę lepiej zorganizować się.
        Przy sześciu tp tylko obsługiwałam.

        Też tak mam, że zostają te mniej "chodliwe"...
        • wladziac Re: mam cztery koty 15.08.11, 12:44
          ostatni nabytek czyli około dwóch letni Filemon miał być przetrzymany przez zimę wykastrowany i wypuszczony na wolność no ale się okazało że nie mam sumienia tego zrobić i już a poza tym jest z defektem bojaźliwości okrutnej wobec człowieka bo podejrzewam że musiał doznać jakiejś krzywdy zanim się do nas przyplątał to i domu takiemu stachulcowi nie znajdę
          • finka9 Re: mam cztery koty 15.08.11, 12:56
            wladziac napisała:

            > ostatni nabytek czyli około dwóch letni Filemon miał być przetrzymany przez zim
            > ę wykastrowany i wypuszczony na wolność no ale się okazało że nie mam sumienia
            > tego zrobić i już a poza tym jest z defektem bojaźliwości okrutnej wobec człowi
            > eka bo podejrzewam że musiał doznać jakiejś krzywdy zanim się do nas przyplątał
            > to i domu takiemu stachulcowi nie znajdę

            Też bym nie potrafiła tego zrobić . Sumienie by mnie zjadło .
            • wladziac Re: mam cztery koty 15.08.11, 15:45
              najważniejsze w całej tej sytuacji jest to że wielbi pozostałe koty i jest w tym niesamowity jak piszczy z radości kiedy któryś ze staruchów raczy się z nim pobawić,pogonić po mieszkaniu
    • 0ffka Re: mam cztery koty 15.08.11, 16:43
      Dziubek ślicznie wpasowała się w towarzystwo. To bardzo ważne, że koteria zaakceptowała się wzajemnie!
      U mnie siostry nigdy nie mogły dogadać się z nową kicią, znajdką starowinką. Może z racji jej wieku. Może z racji tego co ta seniorka w życiu przeszła? Moje chciały się z nią bawić, albo ją ustawiać w hierarchii co im nie udawało się, bo Pynia dawała im po pyszczkach łapą. Ciekawe było to, że przed snem leżąc na mnie Funieczka mogła lizać Pyniuszkę żałosnie wzdychając a Pynią nie miała takiej możliwości, bo dostawał od Fuńki po nosie. Nota bene Funia myję Bimbulkę a Bimbie nie daje się lizać.
      PS
      Mrumru to zabawne smile Ty na przykład masz cudowne buranie a ja czarniaszki. Nie wiem czy to jakieś przeznaczenie, czy wysyp w okolicach takiego ofutrzenia smile
      • mrumru81 fiv 15.08.11, 20:24
        Ziuzia, czyli Ziutek, siostrzyczka Tolcia ma FIV. Nie wiem czy płakać, czy się śmiać. Nie wiem, huczy mi we łbie...
        Zaraz będę miała mniej...

        Pognało mnie tropem Tolcia do pani wet na Białołękę. Spojrzała na dziąsła i mówi: typowe dla FIV. Utoczyła krwi, test i mamy...Co dalej, nie wiem...
        • 0ffka Re: fiv 15.08.11, 22:32
          Niestety musisz zrobić testy całej koterii.
          • mrumru81 Re: fiv 15.08.11, 22:38
            Testament też, jak ja to wytrzymam. A nawet jak się okaże, że dwa mają a dwa nie , to co.

            Nie dobiję, nie oddam, co to zmieni?
            Zrobie, teraz i tak mam mało kasy, dzisiejsza przyjemność 200 zl. razy trzy, muszą poczekać. Nawet jak sie dowiem, to co to zmieni?
            • 0ffka Re: fiv 15.08.11, 22:54
              W sumie masz rację. Mojemu znajomemu zmarła młoda kota na fiv a jego kocurek cieszy zdrowiem. Nie robił mu badań. Koty razem wychowały się, mieszkały.
        • futrzaczek11 Re: fiv 15.08.11, 22:40
          Czy byłaś u dr. Borkowskiej?
          Pytam, bo ja też z Białołęki.
          • mrumru81 Re: fiv 15.08.11, 23:06
            Tak, nie mam zastrzeżeń. Głowa mi huczy od nadmiaru wrażeń. Cholera, tłukłam się latami do BB na Nowoursynowską, bo wierzyłam ,że jest świetna. Ziutka leczy i leczy. Borkowska spojrzała w paszcze Ziutka i mówi fiv, typowe, przy takich dziąsłach przede wszystkim robimy testy z krwi! Za chwilę mamy potwierdzenie FIV.

            Nie wiem co zrobię, napewno nie odizoluję, co to to nie! Każdy kiedyś musi umrzeć, a życie Ziutka to Filo!
            • futrzaczek11 Re: fiv 15.08.11, 23:22
              Nie wiem co to BB na Nowoursynowskiej (przypuszczam, że SGGW), bo tam mieszkałam przez kilka lat.
              Teraz pewnie jesteś w szoku ale pytam co z dziąsłami kotka? Mogę polecić smarowanie balsamem Szostakowskiego. W razie czego mogę oddać.
              Trzymajcie się


              • mrumru81 Re: fiv 15.08.11, 23:48
                Dziękuję, nie mówię nie, tylko teraz trzeba poczekać na wyniki. Przyszłam z Ziuzią, żeby zrobić porządek w paszczy i zaplanować sterylkę. Sytuacja tak się zmieniła, że nie wiem co będzie. Jutro wyniki krwi, Jeżeli będzie można to jakieś rwanko zębów. Nie wiem, co dalej. trzeba przebadać pozostałe, Tolcia. A rano uważałam, że mam 4 koty i będę miała przez następnych kilkanaście lat!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka