Dodaj do ulubionych

leia, dziewucha na schwal

20.07.13, 10:28
Doktor bardzo chwalil Leie smile ze malo krwawila i wszystko poszlo szybko i dobrze. Ma tylko dwa szwy, bez zadnego opatrunku. Z lapy wystaje jej malo gustowny gwozdz, tak na 3 centymetry i ma tam byc przez miesiac. Oczywiscie zakaz glwaltownych ruchow itp. Na razie kitka grzecznie lezy w malym miekkim transporterku. Apetyt dopisuje, byly problemy z lykaniem pigulek, ale jakos dalismy rade. Zawijanie w mumie raczej nie wchodzi w rachube, jak wierzga to gwozdz sie zachacza o koc.

Jakims cudem udalo sie nam kupic duza klatke, o taka:

animalcity.pl/product-pol-3669-Ferplast-Krolik-Large-100-skladana-klatka-dla-swinki-krolika-z-wyposazeniem.html
i za kilka dni przeniesiemy tam Leie. Dostanie swoja budke, mala kuwetke, zarelko. Nie wiem tylko, czy zostawiac ja w pustym pokoju (MD moze sie wyprowadzic ze swojego pokoju w miare szybko) czy postawic klatke w livingu, tak zeby widziala rodzine? Kicia.Yoda wczoraj w nocy rzrobila mala burde, dzisiaj jak dotad bylo spokojnie. Musi tylko ciagle ktos byc przy niej, inaczej zawodzi.

Jedno co martwi to opuchnieta lapa, nie ma zalozonego saczka. Mamy ja masowac, ale za kilka dni. Telefonu w lecznicy nikt nie odbiera (godz 4,24). Chirurg nie polecal powadawania tramalu, ze niby jak bedzie ja bolec to nie bedzie szalec. Jakos nam to do gustu nie podeszlo.
Obserwuj wątek
    • rapuntzel Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 10:40
      Przerażające są te Twoje historie o chilijskich weterynarzach uncertain Kiedy boli to się nie rusza, brrr. Głaski dla księżniczki Lei.
      • mysiulek08 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 10:54
        to nie tylko wymysl chilijskich wetow:

        www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=6423
        Leia dostaje ketopforen (zalecony) i antybiotyk. 3 krople tramalu na masle na lapie tez dostala. Samowolke zrobilismy, ale jest kicia place i paca Cie lapa to co? Nie pomozesz w bolu? Pilnujemy jej na zmiane i co jak co ale szalec nie bedzie. Do kuwety przeciez tez musi wejsc (ja siama, ja siama). Zeby nie chodzila zanosimy ja do lazienki, wypuszczamy z transporterka i do kwety samam wlazi, ale dzieku temu jest i siusi i kupalek.
        Gwozdz jej nie przeszkada.

        Rane i gwozdz przemywac mamy woda utleniona i jodyna. Nie mam pomyslu jak to robic, ze kitki nie bolalo/ Sa jakies spraje okazajace? Moze da sie tu kupic.
        • wadera3 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 11:05
          Najlepiej - żeby nie bolało - wsadzać całą łapkę do przygotowanego roztworu. Na moment i gotowe, a nawet lepiej, bo płyn dotrze wszędzie.
          Osobiście zalecałabym moczenie łapki w roztworze szarego mydła - to znakomicie czyści i odkaża wszelkie rany.
          • mysiulek08 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 11:26
            szarego mydla niet, jest tylko cos w podobie ale to do prania.

            znaczy nalac do czegos i lapine zanurzac?
            • wadera3 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 11:48
              To do prania, przeczytaj skład, jeśli jest tam tylko mydło, możesz zastosować, a łapinę, tak, zanurzyć na moment całą, w sensie - całe miejsce, które miało być przemywane.
              • jan.kran Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 13:33
                Jesztescie wszyscy bardzo dzieli , az sie wzruszylamsmile))
                Bedzie dobrze przy TAKIEJ opiece !!!
                • pi.asia Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 15:12
                  Jodyna szczypie jak diabli, woda utleniona i mydło trochę mniej ale też. Zamiast tego proponuję rivanol - fantastycznie odkaża w ogóle nie szczypiąc. Taki żółty roztwór (albo tabletki do zrobienia roztworu samodzielnie).
                  • mysiulek08 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 15:16
                    tiaa, kup rywanol, nie znaja, ale, ale mam zapas od mamuski tylko musze sprawdzic kiedy sie przeterminowal tongue_out

                    jak Kicia.Yoda miala sterylke to wetka sprajowala jej rane czyms srebrnym a teraz starwarsy mialy fioletowe to i owo od gencjany. Gencjane tez mam.

                    Tylko czy sie doktor nie obrazi jak zobaczy we wtorek zolte lub fioletowe?
              • mysiulek08 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 18:45
                nie nadaje sie:

                Sól sodowa kwasu tłuszczowego (pozyskana z wolu), woda, zapach, gliceryna, neutralizator (cokolwiek to znaczy), przeciwutleniacz, optyczny wybielacz

                wyslalam chlopakow do weta i apteki moze cos lepszego sie znajdzie. Napewno jest dostepna gencjana, nawet z lidocaina.
                • wladziac Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 20:35
                  gencjana jest bardzo dobra,zawsze możesz wetowi powiedzieć że kotka nie pozwoliła sobie tymi zaleconymi przez niego preparatami przemywać bo szczypią i wyrywała się,szarpała,więc zastosowałaś fiolet,dzielna dziewczynka z malutkiej a Wy się trzymajcie,ja trzymam kciuki żeby wszystko pięknie się zagoiło
                  • mysiulek08 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 21:55
                    a guzik, chlopaki zjechali z piec aptek, nie ma gencjany. Typowa odpowiedz: , 'nie pracujemy z tym produktem, moze w jakis malych farmacjach bedzie dostepne'. Male, niezalezne farmacje w sobote pracuja do 14, w niedziele nieczynne.

                    Podzielilam sie kloptem na miau, mam taka odpowiedz:

                    Cytat]A po co dezynfekować ranę?
                    To normalna, zszyta skóra?
                    Kotka nie ma problemów z odpornością? Ogólnie zdrowa? Nie ma cukrzycy, chorych nerek?
                    Coś z tej rany wystaje, jakieś elementy chirurgiczne?
                    Założone są sączki?
                    Rana powstała w chwili operacji czy była już po jakimś urazie?

                    Jeśli to normalna, zaszyta rana pooperacyjna, kotka zdrowa - to nie ma żadnej potrzeby tego odkażać od zewnątrz w kolejnych dniach po operacji.
                    Bardzo ważne jest jedynie by uniemożliwić kotce lizanie cięcia, musi być w kołnierzu.

                    Ładne, chirurgiczne rany, poza szczególnymi przypadkami, nie wymagają odkażania po operacji.
                    Smarowanie takiej rany jodyną to jakaś okrutna masakra.

                    Gdy z taką raną cokolwiek zacznie się dziać (o ile kotka jej nie rozliże ale odkażanie przed tym nie chroni, wprost przeciwnie - to komplikacje prawie zawsze pochodzą "od środka" - bakterie wprowadzone podczas operacji lub nadwrażliwość na użyte materiały) konieczne będzie prawdopodobnie podanie antybiotyku - szczególnie biorąc pod uwagę rodzaj operacji.

                    Sama rana szybciutko sobie na skórze zaschnie, zasklepi sie, nie ma żadnej potrzeby jej rozmaczać.

                    Chyba że są jakieś wskazania - bo może są.
                    Nie znam okoliczności.
                    Skoro nie masz rivanolu - może być nadmanganian potasu (odpowiednie stężenie), gencjana na wodzie :!: - nie na spirytusie , kurczę, nie wiem jakie jeszcze masz tam lokalne odkażacze...
                    Woda utleniona też może być.
                    Na pewno nie jodyna bo jak dotkniesz żywej tkanki to kotka wpadnie w szał. I zupełnie niepotrzebnie będzie cierpiała.


                    zostaniemy zatem przy przemywaniu gwozdzia jodyna a reszte zostawimy sucha. Przy sterylkach starwarsow tez nic nie robilismy (nie daly sie dotknac) i bylo dobrze. Trudno, nie pierwsze to obejscie zalecenia weta.
                    • dorcia1234 Mysiulku 20.07.13, 22:03
                      a może ci podesłać ten rivanol? teraz wyjeżdżam na 2 tygodnie i nie dam rady ale przecież można włożyć w kopertę i wysłać? chyba ze są jakieś przeciwskazania do wysyłki tego? się nie znam na przepisach.
                      • mysiulek08 Re: Mysiulku 21.07.13, 02:46
                        Dorciu, dziekuje za chec pomocy.

                        Mamuska w poniedzialek wysyla rywanol i proszek gencjany. Przy dobrych wiatrach bedzie za 10-12 dni.

                        Teoretycznie nie wolno wysylac lekarstw, ale jak dotad wszystko dochodzilo, ale tez moja mama jest mistrzem pakowania. Od dawna tez kupujemy w stanach witaminy czy krople do oczu (przebitka cenowa straszna) i tez nie ma problemow.

                        Rana wyglada na tyle dobrze, jest sucha, bez wysieku, lekko tylko opuchnieta, zdecydowalismy wiec niczym nie smarowac, tylko gwozdz jodyna. Leia dupsko zaczyna chyba zdrowiec, mam juz inne spojrzenie, zaczela sie myc i rozrabia. Znaczy sie gryzie gwozdz. Zostala zapakowana w samorobny kolnierz (pomysl do poprawki zreszta) i jest obrazona.
    • olinka20 Re: leia, dziewucha na schwal 20.07.13, 20:19
      Leia twardzielka!
      Dawaj znac jak przebiega zdrowienie.
      • yvi1 Re: leia, dziewucha na schwal 21.07.13, 05:30
        Glaski dla pacjentki i melisa na wasze nerwy,i kciuki za jak najszybszy powrot do zdrowia!
    • mysiulek08 Re: leia, dziewucha na schwal 21.07.13, 06:42
      Konia z rzedem temu, kto potrafi posmarowac gwozdz Lei i miejsce jego wyjscia. Przygotowane patyczki tzw noble, wosa utleniona, kocyk i dodatkowe meskie rece. Wystarczylo tylko zblizyc wate do gwozdzia, Leia wierzgla, wyrwala sie spod meskich rak i niemal w locie ja zlapalismy. Druga proba skonczyla sie podobnie.

      Odpuscilismy. Rana wokol wejscia/wyjscia gwozdzia jest sucha, lapa ciepla, opuchniecie minimalne. Temperatury nie odwazylismy sie mierzyc.

      Ktos chetny do zanurzenia lapy w wodzie utlenionej? Dzisiaj damy koci spokoj, jutro sprobujemy psiknac na to miejsce.

      Kolnierz nawyrazniej Lei tez nie pasuje, od razu dostaje smutnego pycha.
      • pi.asia Re: leia, dziewucha na schwal 21.07.13, 08:09
        jest obrazona.

        I to jest najlepszy dowód na to, że wszystko jest na dobrej drodze wink
        Niech ślicznotka zdrowieje. Precz z jodyną!!! i innymi szczypaczami!
    • elzbieta.24 Re: leia, dziewucha na schwal 21.07.13, 10:57
      Kocham Leie na odległość za dzielność i charakter.Proszę wygłaskać gdzie się da.https://yoursmiles.org/tsmile/kitten/t09040.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka