A u nas ...

15.10.14, 10:35
Nasza mała rocznica skłania do refleksji .
Dwa lata temu , kiedy nie mając zielonego pojęcia o kotach przygarnęliśmy "czarnuszki" ,
to właśnie TU znalazłam pomoc , wsparcie , tu spotkałam się z życzliwością i zrozumieniem w trudnych dla nas chwilach , tu uczę się jak nie popełniać błędów , tu przeżywam radości , jak też ból .
Za to wszystko jestem wdzięczna i bardzo dziękuję .

A u nas -

Mija pięć miesięcy od naszych smutnych doświadczeń .
Policja oczywiście sprawę umorzyła , z powodu nie wykrycia sprawcy .
Ale odrobinę się zmieniło . I aż boję się pisać , by nie zapeszyć .
Ale może patrole policji, które czasem pokazują się na działkach , może straż miejska , powoduje jakiś lęk i obawy u złych ludzi ??? .

Koty działkowe szykujemy do zimy . Mąż docieplił budę , zmienił siano . Altanka też jest do ich dyspozycji .

https://s25.postimg.org/i8muf5u5n/Zdj_cie11407.jpg

Choć muszę pojechać do sklepu z używaną odzieżą i kupić jakieś kocyki, poszukać odrobiny styropianu i zrobić im małą budkę wewnątrz altanki .
Wybiorą co zechcą, najważniejsze by miały ciepło i by czuły się bezpieczne.
https://s25.postimg.org/eiim8isx7/Zdj_cie11415.jpg

https://s25.postimg.org/nc9ipmfvv/Zdj_cie11428.jpg


Koty domowe to istne pieszczochy rozrabiaki. Początki były trudne , gdyż nocne życie kotów całkowicie było sprzeczne z naszym nocnym życiem .

Był czas że mąż sypiał w 2 pokoju na polowym łóżku,
gdyż szaleństwa nocne całej czwórki nie pozwalały na normalny sen.
Teraz już jest całkowicie dobrze , znaczy - koty śpią w łóżku z nami

https://s25.postimg.org/yv4eo8n3f/Zdj_cie11320.jpg

W wakacje dołączyła do grona domowych działkowa "Kolorowa" . Początki były trudne i dla niej i dla nas . Teraz jest już typowym fotelowym kotem .
I co najważniejsze , jest bezpieczna , nikt już jej nie skrzywdzi , a przy jej ufności to było prawdopodobne

https://s25.postimg.org/bkdu9glbf/Zdj_cie11519.jpg

Stosunki międzygatunkowe
    • zew-is Re: A u nas ... 15.10.14, 10:45
      Tyle dobrego robicie dla tych futer, chylę czoła, naprawdę wielka praca!
      • barba50 Re: A u nas ... 15.10.14, 10:59
        I ile miłości...
        • arim28 Re: A u nas ... 15.10.14, 13:26
          kiss Jestescie wspaniali.
          Zycze Wam aby na Waszej drodze pojawiali sie tylko zyczliwi Wam ludzie.
    • jarka63 Re: A u nas ... 15.10.14, 14:52
      Usiu, wszystkiego dobrego i jeszcze lepszego po wszystkie czasy dla Ciebie, Męża i wszystkich Waszych kotów.
      • yvi1 Re: A u nas ... 15.10.14, 22:18
        Usiu,ty wiesz smile,smile,smile
        Jestescie wspanialymi ludzmi i podziwiam Was !
        Duuuuuuzo zdrwka dla wszystkich futer i oby juz teraz zawsze wszystko szlo jak najlepiej.
        • dorcia1234 Re: A u nas ... 15.10.14, 22:37
          telepatia działa
          właśnie wczoraj z jedną forumką rozmawiałyśmy o Tobie i działkowych kotach. Widać ściągnęłyśmy Cię myślami.
          Usia- jesteś wielka - i Ty i Twój mąż. Tyle serca dajecie kotom.
    • mysiulek08 Re: A u nas ... 16.10.14, 00:37
      Usiu, usciski dla Ciebie i Meza smile Duzaaa buzka smile

      Dobrze, ze pomimo umrzenia w kierunku dobrego idzie.

      > Koty zmieniły nasze życie , zmieniły na lepsze .I może to było jakieś przeznaczenie , że akurat ten karton z kotami czekał na nas ???
      > Może los chciał , by koty stały się częścią naszego życia ...???

      Naczelna Kocia Organizacja wie co czyni.

      > Dlaczego Figiel nie lubi świeżej pościeli?? Gdy tylko zakładam pościel - Figielek robi w nią siku ?

      Byc moze wlasnie dlatego, ze jest swieza i musi tego 'wroga' zneutralizowac? Probowalas nakladac cienka malarska folie na lozku zeby go zniechecic?

      > Co może być powodem że na zbyt bliską bliskość Kiciulka Kolorowa "syczy" na Bambusia i Figla? Zorkę i Frytka traktuje "normalnie" ???

      Ktoz to moze wiedziec? Moze inaczej jej pachna? My tak mamy z UmpaLumpa, jako jedyny jest osykiwany przez Miki i goniony przez Grubsona.

      > Na co mam zwracać uwagę ?
      > Póki co staram się ją "oswoić" na nowo , gdyż wizyta u weta była dla niej koszmarem .

      Przedewszystki czy nie ma klopotow z wyproznianiem, nie brudzi sie bezwiednie. jesli jest w porzadku to krotszy ogonem nie powinien jej sprawiac klopotu, choc przy skokach czy wspinaczkach moze byc roznie.

      Na zarosniete kanaliki lzowe lekarstwa nie ma, operacja i owszem, z roznym rokowaniem. U nas Padme/Kluska ma ten problem i chyba Bursztyn ale on mniej. Klusce bardziej lzawi prawe oko w stresie (a ona niemal caly czas spieta jest). Wg zalecen trzymac okolice oka w czystosci, przemywac sola fizjologiczna a jak sie stan zostrzy stosowac antybiotyk (my gentamycyne i jeszcze jakis, jak chcesz to sprawdze).

      Tyle moge podpowiedziec.

      Jeszcze raz usciski.


      • pi.asia Re: A u nas ... 16.10.14, 06:10
        Dobrze, ze pomimo umrzenia w kierunku dobrego idzie

        Zaplułam się herbatą big_grin

        Usiu, jesteście WIELCY. Podziw, szacunek i niech Kocia Moc zawsze będzie z Wami.
      • usia44 Re: A u nas ... 16.10.14, 10:30
        Dziękuję za ciepłe słowa , ale chyba każdy z piszących tu na tym forum , będąc w naszej sytuacji zrobiłby to samo . Bo to przecież naturalne . Mam świadomość , że wszystkim nie pomogę , ale na ile mogę to pomagam . Zawsze zostawiam suchą karmę na zewnątrz altanki , dla tych o których wakacyjni opiekunowie , już jesienią nie pamiętają.
        Sąsiad działkowy wspominał czasy , gdy zimą przy bramie działek siedziało ok 30 kotów głodnych , wyziębionych . Potem dopiero dwie sąsiadki zajęły się tymi kotami . Pomogła sterylizacja i TOZ. Ale i teraz są " właściciele" którzy nie sterylizują . Kolorcia jest tego przykładem. Kot porzucony , właściciele działkę sprzedali , a kotka z małymi została . Może tak miało być , że miała trafić na nas , Śpi teraz tu za mną na parapecie , czasem chrapie...
        Ale wracając do tematu .
        Mysiulku , nakładam na łózko koc owczy i na nim śpią i ani razu jeszcze nie było na nim "awarii" . Chyba pościel pachnąca płynem do płukania tak działa na Figielka . Ale by mu nie dawać okazji po prostu nie ubieram w poszwy kołder.
        Co do Łapki , to raczej nie ma z tym problemu , załatwia się raczej normalnie . Ale zwrócę na to baczniejszą uwagę .
        Łapeczka się nie wspina sad To kot neurologiczny , na czasem zaburzenia równowagi , czasem oczka układają się jej w zeza . Zawsze bliziutko Kici Czarnuszki. .

        Co do kanalików to nie dawałam Gentamycyny. Może to i jakaś myśl bo ostatnio oczko całe zaropiałe jest .

        Dziękuję za porady smile

    • olinka20 Re: A u nas ... 16.10.14, 08:40
      Usia i jej mąz to wspaniali, ciepli ludzie, ktorzy kochaja te sierscie calym sercem.
      Pozdrawiam cieplutko!
    • lampka_nocna5 Re: A u nas ... 16.10.14, 18:56
      po stosunku do istot słabszych poznaje się Wielkich albo podłych ludzi. Usia z małzem to ludzie WIELCY, przez duże "W".
Pełna wersja