Plastuś jest osobnikiem bardzo łagodnym, ale i płochliwym. Jako, że nie bardzo radzi sobie z innymi kotami, boi się również syna - dostał "na odwagę" obróżkę feromonową. O taką:
Przy zakładaniu troszkę się wystraszył, nawet uciekł na dwór, ale po niedługim czasie wrócił i chyba zapomniał, że
coś nosi na szyi, leży teraz przy moich nogach w jednej z oponek. Czy będą efekty zobaczymy. Bardzo byśmy chcieli. Bo to kot z charakteru bardzo przypominający Zawadkę, tylko bardziej bojaźliwy.
Druga obroża jest dla Ksiki, któraś już z kolei, ale ona jest trudnym przypadkiem.
Plastek ma tak gęste futro, że obróżki prawie nie widać