Dodaj do ulubionych

"Wstydliwe" ;) pytanie

22.03.06, 11:53
Sluchajcie. Mam kota ze schroniska od poltora roku. Wychodzi sobie kiedy
chce, ale glownie siedzi w domu. Trafil do mnie juz po kastracji, i do tej
pory nie bylo z nim zadnych problemow pod tym wzgledem. Lubi sie bawic, ale
jest w miare lagodny.
Od kilku dni widze u niego wielka aktywacje popedu seksualnego. Czepia sie
glownie poscieli na lozku i... Zaczyna to byc denerwujace. Poczatkowo
myslalam, ze to przejsciowe-chwilowe, bo marzec (choc w zeszlym roku nie bylo
tego klopotu).
Macie jakies pomysly badz doswiadczenia w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 12:36
      Tak, niektórym kotom (kiedy w późnym wieku miały wykonaną kastrację) pozostaje
      przecież popęd płciowy już bez udziału hormonów, no i narzędzie przecież też
      zostaje, podczas gdy wyłuskane są jąderka. Mój Gucio nad ranem czasem domagał
      się poduszki i po prostu przy niej tupał w wiadomych celach. Ponieważ koty mają
      bardzo małe "narzędzia czynów lubieżnych" w żaden sposób nie powodowało to
      widocznych efektów, ani nie było nadto uciążliwe. Ja przechodziłam nad tym do
      porządku dziennego podśmiewując się trochę, że prawdziwy samiec lubi seks
      poranny. I tyle. Ale może swojemu samczykowi podstaw jakąś namiastkę pluszowego
      misia albo coś innego. Innej metody nie znam, bo nie wyobrażam sobie, żeby go
      bić za coś, co nie jest złośliwym działaniem (a nie jest, zapytaj swojego
      partnera, czy by się zgodził na bicie).
      Tyle z własnego doświadczenia z Guciem - reszta kotów tego nie doświadczała.
      Pozdrawiam. Wiesia z szósteczką
      • lol21ndm Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 13:37
        Dzieki za odpowiedz. Po prostu nie wiedzialam, czy ten problem sie pojawia
        rowniez po "zabiegu". Natomiast co do bicia, to czy ja cos pisalam o biciu? Ja
        Shadow'a nigdy w zyciu nie uderzylam i bic nie zamierzam. Nie bije zwierzat,
        nawet jesli cos jest u nich celowym, zlosliwym dzialaniem (tak jak np. celowe
        drapanie dywanow w celu sprowokowania mnie do zabawy).
        • boe_ Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 14:54
          moj furio zaczal jeszcze przed kastracja i juz mu tak zostalo..do tego
          wszystkiego "atakuje" wylacznie rekaw mojego szlafroka i wylacznie gdy mam go
          na sobiesmile widocznie obiekt uczuc musi byc o odpowiedniej temperaturze smile
          zgadzam soe z powyzszym, ze jest to mimo wszystko dosyc nieszkodliwe
          dzialanie..to nie pies co jezdzi na nodze, za przeproszeniem smile moj kociej po
          mnie glownie depcze, dodatkowo troche podgryza, czasem nawet nie przerywajac mi
          czytania smile ma do tego okropna tesknote w oczach i mialczy rozdzierajaco tak ze
          wlasciwie przy tym wszystkim jest mi go strasznie szkoda, bo widac ze cos chce,
          ale zupelnie nie wie co smile
    • nessie3 Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 14:57
      Mój Kocio z niejakim Guciem kotem sąsiadów (oba kastraty), zabawiały sie tak
      przez całe lata. Ilekroć sie spotkały, tylko jedno im było w głowie. Ale
      najważniejsze dla nas było to, że po kastracji Kocio przestał znaczyć teren.To
      było lata temu, wtedy koty kastrowało się późno.
      • lol21ndm Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 15:29
        W takim razie zastanawiam sie, dlaczego teraz zaczal. Przez poltora roku tego
        nie robil, a kastrowany byl chyba lata temu (byl dwa razy w schronisku, w tym
        pierwszy raz jako kociak, wiec podejrzewam, ze wowczas mial operacje).
        • mirmunn Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 18:15
          Maksio - kastrat tez dośc regularnie gwałci posciel - hehe tylko wieczorem!!!
          (kołdra, z której robi sobie najpierw "górkę" lub poduszka). I tez zaczął nie
          od razu - mniej więcej rok po wzięciu ze schroniska. Trzeba sie przyzwyczaić smile)
          • misia007 Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 18:21
            No dziewczyny moje chłopaki mają pełen komfort,Ninka kicia chętna i do tańca i
            do....A ja sie durna tym karesom dziwiłam, bo wszyscy sterylni.
            • umfana Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 22.03.06, 19:24
              ... a mój Talizman był sterylny i grzeczny! Nigdy nie zachowywał się "dziwnie" :o)
    • groha Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 23.03.06, 00:07
      Gdzieś czytałam, że za takie zachowania jest odpowiedzialna ta odrobina
      testosteronu, którą produkuje kora nadnerczy. Widać tyle wystarczy, by w
      niektórych kastratach obudzić namiastkę kociego mężczyznysmile A jak jeszcze
      dojdzie do tego drzemiący instynkt zachowania gatunku, który rozbudzają
      wiosenne, krążące w powietrzu, miazmaty i feromony, to nawet niepełnemu
      kocurowi krew zaczyna buzować. Szczególnie, gdy był kastrowany już po pierwszej
      rui, albo po seksualnych doznaniach. Mój Frycek nie zdążył niczego doświadczyć,
      może dlatego teraz, pod tym względem, jest niewinny, a nawet powiedziałabym -
      nieco jełopowatysmile Ja myślę, Lol, że jeśli nie dajesz rady nie zwracać uwagi na
      te igraszki, to powinnaś go tak wieczorem zmęczyć zabawą, żeby już nie miał
      siły na nic, tylko padał na nos i z mety zasypiałsmile
    • trawa11 Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 23.03.06, 00:31
      Teraz tez mam kota po kastracji ale nie ma takich problemow
      Ale wczesniej mialam kota przez siedem lat kot czesto wychodzil na dwor ale
      czesto mial poped poprostu dalam mu szmacianego misia i moze to smieszne ale
      robil to na misiu.komicznie to wygladalo,ale nikt nie odwazyl sie tego misia mu
      zabrac bo wtedy robil sie agresywny.
    • kasikk Re: "Wstydliwe" ;) pytanie 23.03.06, 16:28
      e tam, od razu wstydliwe
      kot też człowiek i mu się należy ;P
      ja mam parkę oboje po kastracji i figlują czasami, chociaż kastracja była
      wcześnie
      Mańka to nawet psa próbuje uwieźć ;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka