Sluchajcie, ja wiem, ze to dla dobra kota, ale na prawde nie mieliscie
zadnych watpliwosci ?
Przeciez to w koncu zabieg pod narkoza. Po co narazac zdrowe kocie na
znieczulanie, na ingerencje w zdrowy, mlody organizm ? Przeciez to bedzie
bolalo, nie mowcie, ze nie

Moja Mini konczy 8 miesiecy, wypadaloby ja wysterylizowac, ale... czy to nie
taka jakas moda, barbazynski zwyczaj typu obrzezanie ?
Dodam, ze kota niewychodzaca, nie majaca stycznosci z innymi kotami...