Witam.
Pisze z prosba o rade.Znalazlam dzis na srodku ulicy dwa kocie maluchy.Sa
bardzo,bardzo malutkie.Na moje oko 2-3 tyg.Siedzialy biedulki na srodku
jezdni a pomiedzy nimi o rozpedzone samochody...Zatrzymalam sie zanioslam w
krzaki,ale one znowu wyszly na ulice

((Nie moglam ich tam zostawic,wiec
wzielam je do domu.Nie moge ich dlugo tzrymac.Mam juz kota i psa,ktore
fatalnie sie zachowuja w stosunku do tych maluszkow.Kupilam u weta mleko w
proszku(ale jeden z maluchow nie chce pic)wmusilam troszke na sile.Kompletnie
nie wiem co z nimi zrobic??Chyba bedezmuszona odwiezc je jutro do schroniska:
(((Prosze poradzcie cos...
Ps.jestem z Czestochowy