witams erdecznie, jestem tu nowa i nie mam problemu z kotem, chcialabym tylko
zasiegnac opinii/ porady na temat, na kt nie znalazlam wiele na internecie.
otoz mam 2 letnia koteczke niewychodzaca. troche chorowitka, ale powaznych
chorob nie ma ( wytepione krysztaly w moczu i czasem sie przeziebia)
kici przy ostatnim przeziebieniu ( 1 z 3 w ciagu 2 lat jej kociego zycia)
wyskoczyl taki maly brazowy babelek ( malusi) , ktory znikl po przeleczeniu
przeziebienia synergelem.
ale ja nie o tym

otoz w tym miejscu gdzie koteczka ma jakby rozszarpane uszko ( jak wszystkie
koty) ma od zawsze malusia brazowawo czerwona plameczke- znamie nie wiem jak t
nazwac ale jest tak male ze nie wychodzi na zdjeciach
nie czyszcze kotu uszow bo nigdy nie miala w nich brudu
dzisiaj zajzalam do jednego i zauwazylam tam takie 4 kropki jeszcze.
i teraz do sedna:
czy trikolorka moze miec taki pigment poprostu?
nie wiem czy wczesniej to bylo, bo jak pisalam jest mini mini
wiem jak wyglada swierzb i odpada, zreszta to w ogole nie wyglada groznie.
jakies pomysly? czy koty tak maja?