Dodaj do ulubionych

kocie uszka

16.02.09, 17:57
witams erdecznie, jestem tu nowa i nie mam problemu z kotem, chcialabym tylko
zasiegnac opinii/ porady na temat, na kt nie znalazlam wiele na internecie.
otoz mam 2 letnia koteczke niewychodzaca. troche chorowitka, ale powaznych
chorob nie ma ( wytepione krysztaly w moczu i czasem sie przeziebia)
kici przy ostatnim przeziebieniu ( 1 z 3 w ciagu 2 lat jej kociego zycia)
wyskoczyl taki maly brazowy babelek ( malusi) , ktory znikl po przeleczeniu
przeziebienia synergelem.
ale ja nie o tymsmile
otoz w tym miejscu gdzie koteczka ma jakby rozszarpane uszko ( jak wszystkie
koty) ma od zawsze malusia brazowawo czerwona plameczke- znamie nie wiem jak t
nazwac ale jest tak male ze nie wychodzi na zdjeciachsmile
nie czyszcze kotu uszow bo nigdy nie miala w nich brudu
dzisiaj zajzalam do jednego i zauwazylam tam takie 4 kropki jeszcze.
i teraz do sedna:
czy trikolorka moze miec taki pigment poprostu?
nie wiem czy wczesniej to bylo, bo jak pisalam jest mini mini
wiem jak wyglada swierzb i odpada, zreszta to w ogole nie wyglada groznie.
jakies pomysly? czy koty tak maja?
Obserwuj wątek
    • paulina.galli Re: kocie uszka 16.02.09, 18:06
      Witaj na Forum - mam nadziej ze zostaniesz z nami (bo my tu nie tylko o problemach z kotami piszemy smile)
      Co do "zmian" skórnych w uszkach - nie widzac trudno powiedziec. Moze byc tak ze ma taki pigment na skórze (np. czesto koty - zwł jasne i rude maja takie "plamki" na dziąsłach i jest to normalny i naturalny pigment). Moze tez byc jakas zmiana skórna - która nalezało by wyleczyć.
      Przy świerzbie - ucho kota swędzi , czesto sie drapie, moze "trzepać" głową itp. Jesli twoja kotka tego nie robi - to raczej nie to.
      Mozesz spróbowac zadac to pytanie na forum weterynaryjnym :
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=525
      ale pewnie odpowiedz bedzie identyczna - ze nie widzac - nic madrego sie nie wymysli.

      Jesli kotka czuje sie teraz ok, nie drapie tego ucha, nie potrzasa głową - to bym sie jakos bardzo nie stresowala ale przy okazji na pewno ucho pokazała lekarzowi weterynarii.
      Obserwuj "plamke"- jeśli sioe chociaz odrobine zmieni - zwiekszy, zacznie cos sie z nia dziac , lub kot bedzie sie w tym miejscu drapał - to tedy jak najszybciej do weta.

      ps. znajac siebie to ja bym pewnie juz jutro leciala i pokazywała "plamke" w uchu smile ale ja panikara jestem smile
      • kiciunia100 Re: kocie uszka 16.02.09, 18:13
        ja tez bym leciala normalnie, ale mam juz spoore przejscia z nia i lekarzami, a
        weta na koncu miasta. i nie chodzi tu bron boze o wygodnictwo moje tylko ze
        Kicia byla by zaraz chora. ona jest chora jak ja zawieje od drzwi;/

        zadnego swedzenia nie ma, zreszta swierzba to ja bym chyba poznala.
        raczej chyba po przeczytaniu o wirusowych brodawkach gdzies na forum sie lekko
        przestraszylam.
        ta przeziebieniowa byla na pyszczku ale juz jej nie ma.
        te malenstwa sa w uszku kt jest czyste i teraz ich niewidac. wypatrzylam je na
        sloncu , sa jak ziarenka pieprzu albo soli i jest ich doslownie 4smilesa tak male
        ze nie wiem dokladnie czy to braz czy odrobina czerwieni,
        mala jest bialo szara pregowana a na brzusiu ma kropeczki otoczone na rudawo, i
        pochodzi z rudej rodziny.
        czyli chyba sie moge uspokoic....
        • wladziac Re: kocie uszka 16.02.09, 18:23
          witaj! jeżeli jest tak delikatna i często się przeziębia
          to może podaj jej coś na uodpornienie,wet nic nie proponował?
        • paulina.galli Re: kocie uszka 16.02.09, 18:23
          Jesli plamki były "od zawsze", nic sie z tym nie dzieje, nie rosnie, nie zmienia
          kształtu, sa malenkie i praktycznie niezauwazalne - to tez bym sie na razie
          nie stresowala i pokazal lekarzowi przy okazji , a nie specjalnie targała kota
          na drugi koniec miasta.
          Ale moze jeszczce ktos sie wypowie smile
          • paulina.galli Re: kocie uszka 16.02.09, 18:28
            kotu spokojnie mozna podawac premarat na wzmocnienie odpornosci
            - jest koci preparat Sacro...cos tam (drogi ok 70 zł?) i ludzki BETA GLUKAN
            (duzo tanszy - ok 30-35 zł)
            Skład praktycznie ten sam - tylko ludzki -podaje sie w mikroskopijnych ilosciach
            - rozkreca sie kapsułke i posypuje 1 x jedzenie iloscia nie wieksza niz łebek
            od szpilki !
            Pytałam 2ch wetów do których mam zaufanie (lekarze z kliniki na Białobrzeskiej w
            w-wie) - ze mozna podawac to spokojnie profilaktycznie ( a tym bj. jak kot ma
            sklonnosci do przeziebien) - i spokojnie mozna ten koci odpowiednik zamienic na
            ludzki .
            Tylko pilnowac ilosci (koci łatwiej podawac , bo "ludzki" tzreba dzielic - ale
            ja tak robie bo róznica w cenie ogromna smile)
          • kiciunia100 Re: kocie uszka 16.02.09, 18:33
            alez dostaje scanomunesmile
            teraz akurat odstawilam scanomune bo mogla by go jesc non stop a tak dlugo chyba
            nie wolno ( ponad msc)
            kotka jest chorowita, chyba byla najslabsza w miocieuncertain ma wykluczone z badan
            krwi te straszne chorubska, wiec jej choroby to zwykle przeziebienia, i robie co
            moge aby ich uniknacsmilew tym roku , ostatnio raz sie przydarzylo i mam nadzieje
            ze na tym sie skonczy.

            hmmm a moze miec to zwiazek z dieta rc urinary? wlasnie od tej diety kotka
            dostala lekkiego lupierzu, dlatego zmieniam wlasnie na hillsa c/d i bede dodawac
            hillsa sensitive skin ( testujac oczywiscie ph)

            jakby miala te kropki zawsze to luzik,
            rzecz w tym ze nie mam pewnosci. wprawdzie ogladam ja z kazdej str codzien, ale
            do uszow tak dokladnie zajrzalam dopiero dziisaj;/

            w sumie tak jak teraz zerknelam to nie wiem czy sie nie czepiam mowiac szczerze.
            chyba by tego ktos normalny nie dostrzegluncertain
            jestem juz przeczulona na wszystko po :
            -wyskakujacych rzuchwach,
            -dusznosciach w dziecinstwie kocim,
            - wspomnianych przeziebienach,
            - struwitach ktore zanim zostaly zdiagnozowane minal miesiac kiciej i mojej meki
            ( nikt nie wpadl na to aby zbadac mocz)

            teraz bym sie chciala wyluzowac a niepokoi mnie namniejszy drobiazg.
            • wladziac Re: kocie uszka 16.02.09, 18:44
              kotka o tak delikatnej konstrukcji zawsze będzie Cię niepokoić,widać
              że jesteś odpowiedzialnym człowiekiem więc już tak zostanie,życzę
              zdrówka dla koteczki niech już nie choruje,moje koty mają plamki
              pigmentowe w różnych miejscach na dziąsłach i podniebieniu na
              poduszeczkach , w uszach nie szukałam bo nie bardzo sobie pozwalają
              zaglądać,jeżeli Cię to niepokoi to obserwuj czy się powiększają
              chociaż nie mam pomysłu o czym to mogłoby świadczyć,pozdrawiam
              • kiciunia100 Re: kocie uszka 16.02.09, 18:54
                dziekuje za mile slowosmile
                faktycznie zglebiam wiedze na temat kocich przypadlosci zeby w pore wszystko
                wychwycic.
                wiem juz w niektorych przypadkach kiedy mozna sobie odpuscic obawy a kiedy warto
                dzialac.
                jednak przez te "przygody" faktycznie jestem przestraszona zbyt czesto.
                boje sie o nia bo ma wszelkie warunki zeby zyc dobrych kilkanascie kocich lat.
                struwity i przeziebienia to jeszcze nic strasznego ale jest taki jakis dziwny
                strach.
                kicia na szczescie jest po 2 usg, rtg, badaniach krwi, szczepiona, odrobaczana,
                badam jej ph codziennie, a mimo to raz na jakis czas boje sie o nia przez jakis
                szczegoluncertain

                mam nadzieje ze ona z tego wszystkiego wyrosnie.
                ze nabierze troche odpornosci z wiekiemsmile
                • br0mba Re: kocie uszka 16.02.09, 19:01
                  ja tez z panikar jestem i tez bym juz pewnie do weta leciala
                  i tak mialam zrobic w zeszlym roku jak zauwazylam u mojej Funki plamki na glowie
                  (na tym slynnym "łysym" koło uszu smilei w uszkach tez miala
                  te plamki jej wyszly jak posiedziala na sloncu
                  ja juz mialam wizje raka skory, a to byly zwykle kocie piegi smile
                  teraz jak nie wystawia sie do slonca to plamek nie ma (wlasnie ja obejrzalam)
                  poogladam znow na wiosne
                  chyba taka juz uroda mojej piegowatej panienki
                  Mysle ze nie masz powodu do niepokoju, jezeli tylko plamki nie powiekszaja sie i
                  nei ropieja na przyklad to mysle ze nie ma obaw
                  • kiciunia100 Re: kocie uszka 16.02.09, 19:28
                    tez obejrzalam teraz pod lampka , bo to jest tylko w jednym uszku. policzylam -
                    4kropeczki malenkie,
                    chyba to mzoe byc zwykly pigmentsmile
                    oczywiscie obserwacja nastapi teraz
    • annb Re: kocie uszka 16.02.09, 21:58
      srebek m a od zawsze jedną brązową plamkę i jedną czarną - w uszku
      • kiciunia100 Re: kocie uszka 17.02.09, 10:05
        oo to dobrze wiedziec ze kociaki maja takie plamki
        ja juz sie uspokoilam, chociaz wyogladalam ucha za wszystkie czasysmile
        juz policzylam 4 mikrokropeczki. gdyby je powiekszyc kilkakrotnie to najbardziej
        przypominaja takie ludzki malenkie znamiona.
        doszlam tez do wniosku ze musialy tam byc, bo ta na "rozszarpanym" fragmencie
        uszka jest taka sama , jets od zawsze i nic sie z nia nie dzieje.

        a tak przy okazji w Światowym dniu Kota, wszystkiego NAJ i WIECEJ dla wszystkich
        forumowych Kociakow!! zdrowia przede wszystkimsmilesmile
        • kiciunia100 Re: kocie uszka 17.02.09, 10:48
          ps- choc lekko podejrzane jest ze tylko w jednym sa takie przebarwienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka