Dodaj do ulubionych

Ranne pobudki

25.04.09, 16:05
Witam
Doradźcie mi proszę bo nie wiem co mam robić. Mój kot którego mam od 2 tyg funduje nam ostatnio pobudki o 4 rano. Kiedy wracamy z pracy cały swój czas poświęcamy kotu na zabawy, mizianie itd. Wieczorem o 22 odstaje totalnego ataku ADHD i biega po całym mieszkaniu. Po godzinie mu przechodzi. Ale o 4 rano znów atak ADHD. Biega po całym mieszkaniu, skacze po szafkach, wykopuje ziemię z kwiatków, skacze po nas smile łapie nasze stopy itd. Próbowaliśmy go lekceważyć i nie reagować ale nie było poprawy. Więc kota wynosimy z sypialni i się zamykamy, to przychodzi pod drzwi i strasznie miauczy. Czy da się jakoś ustawić kotka na późniejsze pobudki? Proszę o wszelkie opinię i rady.
Obserwuj wątek
    • goscinnie_ino Re: Ranne pobudki 25.04.09, 16:33
      no to to jest problem, zwłaszcza teraz, jak się szybko jasno robi.
      a co robicie jak kicia tak drze się pod zamkniętymi drzwiami?
      spróbujcie i to olać (wiem - trudno!). na mojego to działa - idzie
      do drugiego pokoju bawić się lub dalej spac
      • aniabg1 Re: Ranne pobudki 25.04.09, 16:46
        No przyznam szczerze że po 15 min się łamię i otwieram drzwi.
        • barba50 Re: Ranne pobudki 25.04.09, 17:14
          W jakim wieku jest kocię? Bo jeśli jest młode to ma szanse z tego wyrosnąć.
          Prawie wszystkie koty przechodzą tę fazę, większość wyrasta.
          • aniabg1 Re: Ranne pobudki 25.04.09, 17:44
            Kot ma 10 m-cy
            • wladziac Re: Ranne pobudki 25.04.09, 18:00
              zdrowy,wesoły,młody kot i potrzebuje dużo ruchu i zabawy jak w kocim
              stadzie,szybko nie przejdzie mu chęć do zabawy,potrzebny drugi
              kociak może wtedy zostawi Wasze nogi w spokoju a może nie ale
              będziesz mogła z czystym sumieniem zamknąć drzwi i niech się tłuką
              wzajemnie,ja już przeszłam ten etap przyzwyczajając się i w razie
              ataku adhd przykrywałam się z głową kołdrą a teraz koty wszystkie
              dorosłe i leniwce śpią całą noc i czasami nawet jak ja wstanę to
              śpią dalej dopiero na dźwięk przygotowywania śniadanka się ruszają
              • mist3 Re: Ranne pobudki 25.04.09, 20:04
                moja kotka też mnie budziła. Jak to mówią młodzi rodzice - najgorszy jest
                pierwszy rok, potem się człowiek przyzwyczaja i coś w tym jest...
                Bardziej serio i konstruktywnie - kotka jest sama i dokocenie nie wchodzi w grę
                (boi się innych kotów), zamykanie się też nie wchodzi w grę. Ja radziłam sobie w
                ten sposób - w doniczkach ciasno poukładane szyszki (przydało się nie tylko w
                nocy), na półkach żadnych bibelotów do zrzucania (też działa nie tylko w nocy).
                Dodatkowo pod poduszką jakaś cicha myszka, kuleczka lub piłeczka - byle nie
                ping-ponogowa, oczywiście). Jak kotka chciała się bawić - rzut piłeczką, bez
                słowa, bez głaskania, komentowania itd. do przedpokoju - mozna w sobie wyrobić
                odruch bez rozbudzania się. Co do atakowania nóg - po prostu szczelnie owijałam
                się kołdrą.
                Wszystko to piszę w czasie przeszłym dlatego, że kotce po pewnym czasie
                przeszło. Nie wiem dokładnie kiedy, ale trwało to na pewno jakiś czas (niestety)
                - z tym, że ja (tak jak pisałam na początku - przyzwyczaiłam się). Kotka
                dostosowała się do mojego trybu życia i teraz wie, że o pewnej porze zabawy ze
                mną nie ma. Ma w innym pokoju parę nietłukących się zabawek zostawione na noc i
                tam się nimi bawi, najwyżej rano znajduję myszkę na poduszce 'upolowaną' i
                przyniesioną przez kotkę. Ale trwa to chwilkę (dla rozprostowania ścierpniętych
                nóżek) i kotka idzie z powrotem do mnie spać. Tak więc ja radziłabym przeczekać
                - choć jak możecie sobie pozwolić na drugiego kotka to jest to również warte
                rozważenia.
                • wladziac Re: Ranne pobudki 25.04.09, 20:33
                  dwie kotki z mojego stada uwielbiają zabawę z laserkiem po której
                  padają ciężko zmęczone,zabawiam je wieczorem oglądając np
                  film,szczególnie je umęczę bieganiem zygzakiem po mieszkaniu,zabawa
                  super i pozytywny efekt uboczny
    • dgol Re: Ranne pobudki 25.04.09, 20:47
      U mnie było podobnie o tyle, że nie było wykopywania ziemi, łapania za nogi itp. Po prostu latał sobie po całej chałupie, a zamknięcie drzwi do sypialni skutkowało drapaniem w drzwi i miauczeniem.

      Skoro koniecznie chciał z nami być w sypialni w nocy to zrobiliśmy tak: kuweta do sypialni, woda do sypialni i... kot do sypialni i zamykamy drzwi. Kot wobec zmniejszonej atrakcyjności mniejszego pomieszczenia, najpierw próbował wyjść (bez naszej reakcji) potem się trochę pokręcił, napił wody, a potem wchodził na łóżko i w końcu kładł się spać.
      Taką procedurę zastosowaliśmy przez kilka miesięcy aż się nauczył spać co noc. Później już drzwi od sypialni stały otworem. Teraz Ziutek po zgaszeniu świateł trochę się pokręci, zje i przychodzi do sypialni, w której stoi miseczka z wodą, napije się i wkrótce wskakuje na łóżko i lulu (tak do 6-tej, choć czasami później np. dzisiaj do 8-ej).
      Oczywiście z wiekiem trochę się uspokoił (może kastracja tutaj pomaga, choć ja tego nie zaobserwowałem na swoim kocie).
      Życzę sukcesów w wychowaniu swojego pupila. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka