Dodaj do ulubionych

ODNOWIŁAM MOJE KOTY

23.07.09, 11:28
Kupiłam dziwną szczotkę do czesania. Koty zrobiły się chude po użyciu.
To jest tzw. trymerka dla psów. Pan ze sklepu dla zwierząt sprzedał
jako kocią. Jest psia. Filowi to nawet lekką łysinę zafundowałam na
plecach. Mrumra staciła pręgowanie. Trzeba delikatnie czesać i uważać
żeby nie było łyso.
Koty zachwycone, straciły watolinę na upały.

fotoforum.gazeta.pl/5,2,mrumru81.html
Obserwuj wątek
    • anina-1 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 11:33
      jaka to szczotka?
      Ja mam taką z malutkimi jakby drucikami zakrzywionymi.
      • barba50 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 11:41
        Ja też chcę suspicious Chcę taką dziwną szczotkę do odnawiania kotów big_grin

        Generalnie prawie wszystkie mają gruby podszerstek i nie pomaga wyczesywanie gęstym grzebieniem bądź "ludzką" szczotką. A kłaki fruwają po wszystkich płaskich powierzchniach przemieszane z zarodnikami z brzóz (jest ich w ogrodzie 30 shock i wszystkie pylą sad )
    • basia_2804 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 11:42
      mru, jak wyglada taka szczotka? Mojemu by sie przydala ..
    • annb Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 11:42
      ja juz juz mialam kupic i ktos mi napisal ze dachowki to ok ale
      dlugowlose to nie za bardzo
      a u mnie dachowki jak widza szczotke jakąbadz to sie ustawiaja w
      kolejce do czesania
      za to panie kudlate uciekają
      ale w sumie moze by sie przydalo odnowic wacka i srebka
      wink
      • basia_2804 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 11:46
        annb, a dlaczego dlugowlose nie za bardzo, nie moge mojego mco
        przerzedzic taka szczotka? Kurcze kudlow na kocie i poza kotem
        multum, a i futrzasty mialby lepiej w te upaly...
        • annb Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 12:19
          wlasnie ktos na miau napisal ze jego koty dlugowlose to nie za
          bardzo mozna tym czesac

          sad
      • mrumru81 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 12:06
        Szczotka wygląda jak górna połowa maszynki elektrycznej do golenia. To
        jest trymerka. Droga. 58 zł. Kupiłam u pana pod halą Mirowską.
        Dla długowłosych to chyba nie, ale średnio tak. trzeba b delikatnie
        czesać, bo można dziurę w kocie wyczesać.


        Jest im chłodniej.
    • biljana Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 12:04
      Ja też mam coś takiego. Nazywa się to "filcak" i służy do wyczesywania, a raczej
      wycinania kołtunów z siersci. Daje efekt podobny do cieniowania wlosow. Przy
      czesaniu część sierści się niejako "zdejmuje z objętości"
      Właśnie wczoraj zastosowaliśmy to ustrojstwo do letniego odnowienia Majsona
      (który jest długowłosy i generalnie ma bardzo grube i gęste upierzenie). Mai
      ubyło dosyć sporo i mam nadzieję, że łatwiej będzie znosić upał.
      • mrumru81 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 12:08
        Moje jest dla psów. Ten pan sprzedaje dla kotów, bo nie umie czytać.
        Fajne jest
    • anina-1 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 12:18
      obejrzałam na allegro. Nazywa się to Trymer i są chyba różne i do długiej i do
      krótkiej sierści.
      Moje koty z długą sierścią nie lubią za bardzo czesania. A zwykłą szczotką nie
      wyczesuje się tak fajnie. Trochę namęczyć się trzeba.

      Muszę pomyśleć o tej trymerce
      • basia_2804 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 12:36
        popedzilam do Kakadu (alez tam upal ...) i ogladalam to ustrojstwo
        (36 zl), tak to jest faktycznie jak koncowka maszynki do golenia i
        tak jak pisze biljana przerzedza wlosy, nie kupilam, jeszcze mysle,
        to trzeba faktycznie robic b. delikatnie i ostroznie, troche sie
        boje ... biljana - Majeczka nie protestowala, nie wiercila sie?
        • nioma Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 13:24
          nie odwazylabym sie
          jakbym dziury porobila???
          • annb Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 13:28
            spoko
            odrosną smile
            • mrumru81 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 13:37
              Te dziury to tylko w futrze. Filo ma tak jak łysiejący tatulo. Skóra
              mu świeci, tylko na grzbiecie. Potem już się nauczyłam. Koty błagają
              mnie na kolanach, żeby jeszcze
              • rrooda czy to to? 23.07.09, 13:43
                obywatelpies.pl/kategoria/86
                przeczesałabym Biśkę, sieje futrem wszędzie i gorąco jej w te
                upały...
                • mrumru81 Re: czy to to? 23.07.09, 13:51
                  Nie, to nie to. To chyba ostrza do elektrycznego trymera. Moja to
                  szczotka na rączce, jak górna połowa maszynki.
                  Trymer dla psa, ręczny
              • mary4 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 13:48
                moje dachowce obydwa sa inne, ona ma bardzo mało włosa,
                delikatniutki tak jak by sam z niej znikał wieć czesanie odpada
                chyba ze na łyso i kicia nie lubi byc czochrana, a on niby tez
                dachowiec ale sierść jak u konia, brzuch to ma az kołtuny taka ilość
                długiego włosa bez czesania ani rusz... mamy mała prostokątną
                druciana szczotkę z zagiętym końcem, kocur uwielbia byc czochrany im
                mocniej tym lepiej
                tak wiec u kazdego inaczej
            • barba50 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 13:43
              annb napisała:spoko
              odrosną smile


              Jasne że odrosną big_grin Nawet jeśli z kota zrobimy sfinksa shock


              https://images47.fotosik.pl/168/53254fb44e61a983med.jpg
              • mrumru81 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 13:55
                Wiadomo, odrosną. Sąsiedzi strzygą do łysego i mają sfinksy, niby. Ale
                kiedyś ochłodziło się znienacka i koty chodziły w śpioszkach. Filozof
                by nie wytrzymał takiego przebrania. A łysinę b chętnie
              • anina-1 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 14:00
                ojej big_grin hahaha, niezle, faktycznie jak nowy big_grin
                • mrumru81 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 14:16
                  Moja szczotka najbardziej przypomina to:


                  www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/trymery_grzebienie/139845
                  • anina-1 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 14:49
                    a co sądzicie o tym:
                    allegro.pl/item688677398_trymer_odfilcowujacy_pow_6_cm_duzy_trixie.html
                    jest do długiej sierści. Używaliście tego?


        • biljana Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 14:52
          wierciła się ale przy normalnym czesaniu tez protestuje. A sierści ma wyraźnie
          mniej. Z tym, że np. kota krótkowłosego bym tym nie czesała, bo faktycznie
          dziury w kocie gwarantowane.
          Moje ustrojstwo wygląda tak:
          www.czterylapki.pl/pies/czystosc/szczotki/trixie_filcak_boczny,p1254108899
          wewnętrzna strona zębów grzebienia jest ostra jak żyletka. Trzeba uważać, żeby
          się nie skaleczyć.
          • nioma Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:02
            no dobra to ja mam glupie pytanie:
            jesli jest upal a kotom jest (???) za goraco, to dlaczego moje
            calymi godzinami leza na najwiekszym sloncu na balkonie?
            moze imnie przeszkadza ani goraco ani dlugie wlosy?
            • basia_2804 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:05
              a mój zalega w upaly w przedpokoju na terakocie, bo tam
              najchlodniej, no coz, co kot to obyczaj ...
            • biljana Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:24
              moje też leżą na kafelkach w łazience albo w innych chłodnych miejscach (na
              szklanej tafli stołu lub w pobliżu wiatrakasmile
              balkon jest grany tylko wieczorem, jak jest chłodniej.
            • lisek.chytrusek Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:26
              Nioma, spokojnie, niektóre tak mają. Moja Miśka właśnie leży w plamie słońca pod
              oknem i ma błogi wyraz twarzy.
          • basia_2804 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:06
            biljana, to chyba co innego niz ma mru, tez mam taki jak Ty i juz
            udalo mi sie skaleczyc ..
            • biljana Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:26
              możliwe, ze to co innego, bo z pewnością nie jest to trymer tylko własnie filcak
              do kołtunów. U Majsona długowłosego zdaje egzamin bardzo dobrze, bo Maja ze
              względu na swoją tuszę nie wszędzie się umyje i często ma sfilcowaną sierść,
              której wyczesać się nijak nie da. Można wyciąć, ale tym lepiej niż nożyczkami.
              • mrumru81 Re: ODNOWIŁAM MOJE KOTY 23.07.09, 15:32
                Ja mam inne niż Billjana, takie j.w., przypomina maszynkę do golenia,
                rozmontowaną. Filcak chyba dobry dla półdługich. Pozdrawiam, idę
                szczotkować
    • gacusia1 A propos siersci-help! 23.07.09, 15:43
      Mam dwa koty,jak wiecie. Starszy Buddy to czyscioch do przesady i
      futro mu doslownie lsni. Binoo,to taki flejtus(i tak juz lepiej niz
      kiedys) ale jego futro wyglada,jak przetluszczone wlosy.
      Szczotkowanie nie pomaga,to tylko dorazne i pozorne "naprawienie"
      siersci. Wetka kazala podawac Omega3 (tran chocby) ale tez nie ma
      rezultatu. Co to moze byc,powiedzcie? Dodam,ze oba koty maja ta sama
      karme.
      • mrumru81 Re: A propos siersci-help! 24.07.09, 12:23
        MOŻE MA OSOBISTEGO, NIEWIELKIEGO GRZYBKA?
        Ja koty czyszczę mokrym ręcznikiem. Ponieważ był pies, to wszystkich
        przecierałam lekkim Nizoralem. A może raz a dobrze wykąpać gościa?
        • aleksanderka-live Re: A propos siersci-help! 24.07.09, 13:10
          mrumru81obawiam się, że "wykąpać gościa" w większości
          przypadków może oznaczać operację plastyczną na właścicielu -
          wykonaną przez futrzastą furię i to bez znieczulenia wink
          Sama mam lekki problem z linieniem i na dodatek ostatnio dopatrzyłam
          się czegoś na kształt łupieżu przy ogonie. Odstawiłam Purinę Pro
          Plan i poczekam chwilę na efekt - mam nadzieję, że to pomoże.
          Słyszałam jednak o szamponach na sucho, jednak nie wiem czy jest to
          warte spróbowania?
          • mrumru81 Re: A propos siersci-help! 24.07.09, 13:22
            Ja kąpie sadzająć delikwenta na pralce. Moczę gąbką, zapienię, potem
            wilgotnym ręcznikiem i gąbką "płuczę". Jestem wielbicielką Nizoralu.
            Jeszcze z psich czasów. Ta szczotka trymer j.w. sprawiła, że z moich
            kotów nic się nie sypie. Napewno nie można za dużo tym szczotkować.
            Ale miło nie mieć kłaków na podłodze. Łupież przy ogonie to grzyb.
            Trzeba zrobić posiew. Samo nie minie...
            • hek_sa Re: A propos siersci-help! 24.07.09, 14:12
              Ja w kwesti formalnej: czym zamocowujesz koty na pralce;-D ???
              Ja moją kicię(Heksę) kąpałam dwa razy w ciągu osmiu lat i powtórzę ten
              eksperyment tylko w przypadku konieczności ratowania życia.Trzy osoby ledwie
              dały radę utrzymać szalejącą furię w wannie.
              • mrumru81 Re: A propos siersci-help! 24.07.09, 14:20
                Często koty przecieram i odkurzam. To chyba są pogodzone. Filo jest z
                grubszych i cztery litery myję gąbką, kiedy zachodzi konieczność. Moją
                mama też tak robiła, tradycja domowa. Łażą po kątach, a potem na
                łóżko. Trzeba przetrzeć. Przyzwyczajone. Nawet chyba lubią...
                Pralka dobrze się kotom kojarzy, bo tam są szczotkowane.
                • hek_sa Re: A propos siersci-help! 24.07.09, 14:45
                  W przypadku mojej Heksińskiej to jakiekolwiek działania z czymś mokrym w okolicy
                  jej futra powodują napady hmmm.. powiedzmy złego humoru.Drugi futrzak , czyli
                  Fluś, do zabiegów higienicznych podchodzi z rezygnacją, kochać tego - nie kocha
                  , ale daje się czasem wsadzić do wanny i doprać.
                  No cóż, upodobań wredoty nie zmienię, na szczęście ona sama stara sie być
                  czysta.Ale spróbuję w czasie szczotkowania z leciuuutko wilgotną ściereczką, bo
                  ostatnio kłaków jakby więcej, pewnie przez te upały.
                  • barba50 To zaraźliwe jest??? 24.07.09, 20:29
                    Pozazdrościłam i zanabyłam suspicious Co prawda trochę inne, nie tyle do cieniowania futra, a do wyczesywania podszerstka, którego (prócz burych) wszystkie mają sporo.

                    Kupiłam filcak ( ten kłębuszek wyczesałam z Gałci, z jednego boku, tyle na ile pozwoliła suspicious )

                    https://images38.fotosik.pl/164/433b99ac66f0c9d3med.jpg

                    Kupiłam jeszcze trymer i zgrzebło, które chyba będzie najczęściej w użyciu

                    https://images40.fotosik.pl/164/821e373124161eacmed.jpg

                    Aaa - jak mnie jeszcze raz ktoś zapyta dlaczego z BIAŁEJ Gałki są ciemne kłaki - nie wytrzymam! Będę strzelać big_grin
                    • wiesia.and.company Re: To zaraźliwe jest??? 29.07.09, 18:36
                      Barba, a jak to zgrzebło? Wygrabia z kocich włosów te martwe? A druga strona
                      zgrzebła czyści dywany? Bo mam zamiar paść na klęczki i kręcić kółka nawilżoną
                      lekko gąbką na moim dywanie i chodniczkach. Tylko tak mogę obczyścić dywaniki.
                      Ale trwa to 3 godziny, no a kolana to mnie potem dłuuugo bolą.
                      • mrumru81 Moja szczotka jest świetna 30.07.09, 15:28
                        To tylko ja, Mru. Moja szczotka jest świetna i nie mam kocich włosów
                        nigdzie, poza kotami. Pan sprzedający przyznał, że wiedział, że to dla
                        psa, ale myślał, że nie szkodzi.

                        Nie wszyscy chcą się czesać! TOLEK NIE CHCE. Grzecznie i kategorycznie
                        podziękował, nie i już. Filo, Mrunia i Zuźka za to chcą się
                        szczotkować bez przerwy. Mam wrażenie, że w dużych magazynach
                        szczotka-trymer będzie tańsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka