3 dzień smutno:( pomocy

02.04.06, 16:47
nie wiem czy inni którzy byli na tej diecie tez sie czuli tak jak ja:( głodna
mocno nie jestem tzn idzie wytrzymać ale najgorsze jest to ze mam masakryczny
ból głowy jak idę gdzieś szybko sie mecze i odólnie nie mam siły spałabym
tylko lu odpoczywała jak robię gwałtowne ruchy to robi mi sie ciemno przed
oczami i ie mogę sie skupić na niczym bo mnie to po prostu męczy:(:(:(:(:(:(
NAPISZCIE PROSZę czy wy też mieliście takie objawy?prezrwać dietę czy iągnąć
dalej ???warto błagam o wsparcie
    • women32 Re: 3 dzień smutno:( pomocy 03.04.06, 18:41
      u mnie tez dziś mija trzeci dzień co prawda nie boli mnie głowa ale osłabiona
      to rzeczywiście też jestem najgorsze jest wchodzenie po schodach. trudno mi na
      dłużej zebrać myśli. Czuje ze zgubiłam jednak przynajmniej dwa kilo, więc tym
      się pocieszam i motywuję.gdzieś czytałam w komentarzach że to osłabienie jest
      normalne przy tej diecie.Ja chyba jej nie będę przerywać. za ciebie trzymam też
      kciuki.
      • chycek Re: 3 dzień smutno:( pomocy 03.04.06, 20:54
        dzieki bardzo ale ja jednak już zgrzeszyłam i złamałam dietę wszakze nie do ko
        ńca rano na sniadanie jem po prostu kanapkę i odrazu lepiej się czuje tylko to
        odstępstwo ale mam nadzieję ze mimo to schudnę co nie co:) pozdrawiam
        • monia30wawa Re: 3 dzień smutno:( pomocy 05.04.06, 08:33
          Witam ja mam dzis 3 dzien ,i o dziwo powiem wam ze sie dobrze czuje ,bolala
          mnie glowa pierwszego dnia i drugiego slabo mi bylo ale dzis juz jest ok ta
          grzanka chyba pomogla poranna , zobaczymy co bedzie dalej jak narazie ok ,a czy
          widze ze chudne chyba nie choc nei powiem bo mam mniejszy brzuszek ale sie nie
          waze powiedzialam sobie ze dopiero po diecie sie zwaze,
          pozdrawiam wszystkich wytrwalych ......
          • women32 Re: 3 dzień smutno:( pomocy 05.04.06, 09:46
            wiecie dziewczyny najfajniejsze w tej diecie jest to że najdziwniejsze
            zestawienia pokarmów których na co dzień w życiu bym razem nie zjadła smakują
            znakomicie! i to jest moja pierwsza dieta przy której się nie złamałam choć
            okazji było sporo, to świetna próba charakteru, a jak człowiek uwierzy że ma
            silną wolę to w ogóle reszta jakoś też lepiej idzie. Pozdrawiam.
      • milamare 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 05.04.06, 10:25
        U mnie dzis 4 dzien. Wczoraj dzieki porannej grzance bylo wiele lepiej. Na obiad
        nie wzielam ze soba do pracy szpinaku, wiec musialy wystarczyc jablko i pomidor,
        a i tak glod jakos nie przeszkadzal. Wieczorem poszlam z chlopakiem na dlugi
        spacer wiec to jakos oddalilo glod ;) Ale wlasnie to oslabienie jest najbardziej
        meczace, zwlaszcza po przebudzeniu. Do tego latwo sie dekoncentruje i zapominam
        niektorych rzeczy, to strasznie glupie.

        Bol glowy meczyl mnie pierwszego dnia, ale od drugiego juz lykalam suplementy i
        magnez i przeszlo jak reka ujal. Niestety juz widze, ze jak mam to ciagnac
        jeszcze 9 dni to pojawia sie zawroty glowy, ehh. Dlatego dzis - wbrew planowi
        diety - dorzucilam do kawy grzanke na sniadanie.

        Plus to 3 kg mniej na wadze, ale zaczynam sie zastanawiac, czy potrzebuje gubic
        wiecej. Spodnie zjezdzaja ze mnie, schudly mi rece i biust, ale boje sie, ze
        bede zle wygladac, bo wczesniej juz mialam proporcjonalna sylwetke, tylko wagowo
        zle to wygladalo. ;] Ehh, nie wiem, moze powinnam wybrac South Beach zamiast
        takiego drastycznego meczenia organizmu..

        Dajcie znac dziewczyny, co sluchac u Was.
        • cmarta Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 05.04.06, 11:28
          Witam ja też jestem 3 dzień na tej diecie i wcale nie narzekam na zawroty i
          bóle głowy, zdziwiłam sie bo stając rano na wadze po 2 dniach diety mam dwa
          kilo mniej :-) nie wiem czy to dobrze tak szybko chudnąc po ciuchach wprawdzie
          nie widze róznicy jedynie brzuch zmniejszył swoję wymiary:-), jeżeli chodzi o
          jedzenie nie jem wszytskiego np dzis rano zapomniałam o grzance a przedwczoraj
          o pomidorze. Chyba nie jest to błędem ktory przerywa mi dietę? i mam jeszcze
          pytanko do dziewczy w 3 dniu co robicie z niedzielą ja bym najchętniej
          zaminiła dzień 7 na 8 czy tak możan. W ciągu tygodnia jestem w pracy od 8 do 16
          wiec jakoś nie myslę o jedzonku ale niedziela jest koszmarem cały dzień w domku
          z mężem króry sie obrzera smakołykami - to bedzie koszmar :-( Poradzcie czy
          moge zamienić dni ...?
          • milamare Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 05.04.06, 11:56
            Mysle, ze o ile sporadyczne ominiecie jakiegos produktu nie zaszkodzi, to
            zamiana dni to zly pomysl. Jesli istnieje jakis zamysl tej diety (czyli ze
            teoretycznie chodzi o takie pobudzenie organizmu, zeby intensywniej spalal
            tluszcz) to podejrzewam, ze wyliczony jest tez jakis 'rozklad' energii i nie bez
            przyczyny niektore dni sa np. bardziej bialkowe, inne mniej, a ten siodmy -
            srodkowy - taki ascetyczny.

            Sadze, ze jesli juz bedziesz na tyle wytrwala, ze dojdziesz do 7 dnia, to dasz
            rade oprzec sie pokusie niejedzenia kolacji :) Pojdzcie razem na spacer albo do
            kina, wtedy nie bedziesz myslala o pokusie jedzenia - u mnie to sie sprawdza :)
            • cmarta Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 05.04.06, 12:00
              Ehhh szkoda.... no ale trzeba bedzie wytrzymać...:-)
              • monia30wawa Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 08:49
                Witam .....ja dzis 4 dzien jest cieżki dla mnie jestem bez humoru i mnie
                wszystko drazni ale to normalne u mnie w ten dzien tej diety , sluchajcie z tym
                omijaniem produktow nie bardzo bo to co jest do jedzenia to ma dostarczyc
                organizmowi jakas sile i energie wiec pomidor daje potas do funkcjonowania i
                inne rowniez zeby wam sie to na zdrowi nie odbilo raczej zjesc wszystkie
                produkty ale w mniejszych ilosciach , zmiana dni tez nie bardzo wchodzi w
                gre ,musi to byc tak po koleji jak jest napisane ,powiem wam ze po tylu dniach
                malego jedzenia zobaczycie ze w niedziele nie bedzie się wam chcialo wogole
                jesc ,zreszta zobaczycie same...........nie chce sie wymadrzac ale wiecie mam
                tyle znajomych ktore juz ta diete stosowaly i tyle wymienialysmy sie
                doswiadczeniami .......pozdrawiam i badzcie wytrfale
                • katee1 Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 10:49
                  Czesc Kobitki,

                  Ja tez dzisiaj mam 4 dzień.
                  To juz druga dieta w tym roku, ostatnim razem,w styczniu wytrzy,ałam do konca i schudłam 5 kg, póxniej jadłam normalnie (czyt. obzerałam się) i ogólny bilnas po 3 miesiacach wyszedł 3 mniej. Mała to pociecha dla mnie, ale potwierdzic skutecznosc diety moge w 100 %.
                  Wiem,ze niebezpieczne jest to,ze drugi raz podchodze do diety,ale moje pizze z podwójnym serem i sosami też nie były bezpieczne !
                  Tymrazem planuje zrobic sobie 6 dni diety a nie 13.
                  Dzisiaj jest srednio. troche koncentracja szwankuje ,ale niedługo pierwsze jedzonko.Póki co sączę kawę !
                  Sciskam!
                  czymta się ;)
                • milamare Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 11:38
                  Ja mam juz 5 dzien (brak mi tej porannej kawy). Szczerze mowiac przestaje juz
                  odczuwac glod, ale za to zaczynam byc strasznie humorzasta. Rano zrobilam glupia
                  awanture mojemu chlopakowi, ze mnie nie wspiera, kiedy zazartowal, ze chrupie
                  marchewke jak krolik. ;) Wspiera mnie oczywiscie, ale boje sie co bedzie dalej -
                  rozdraznienie i slaba koncentracja, a rano brak energii, zeby wypelznac z lozka.
                  Za to na wadze 3,5 kg mniej i dzinsy-rurki lepiej leza.

                  Sprobuje sie nie lamac, to forum bardzo w tym pomaga!
                  • katee1 Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 12:15
                    efekty są bardzo motywujące, ale wystepują takie objawy jak :
                    - problemy z koncentracją
                    - problemy ze wstaniem rano z łózka
                    - wieksza potrzeba snu
                    - rozdrażnienie
                    - rzadsze wizyty w toalecie ;)
                    Potwierdzam to i trzeba sie ztym liczyć!
                    • monia30wawa Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 13:37
                      Hehe a sikanie to co nie odwiedzasz toalety :P ja juz nienadazam z bieganie
                      dobrze ze siedze w domku bo syn chory ale jak bym miala na miasto gdzies
                      wyparowac i tyle sikac ,! Co do koncetracji hmm no tez dzis jestem rozdrazniona
                      i mnie wszystko wkurza ...no ale to takie sa efekty ...ale minie .....pac tak
                      to prawda jak spie nie mysle o jedzeniu :P .........wiecie z tego co mam
                      zaznaczone na tej karteczce magicznej to juz 4 raz ta diete robie no ale w
                      ciagu chyba 3 lat ......pozdrawiam ehh ale dobrze ze tu jestescie chociaz mozna
                      pogadac ........zwykle sie odchudzalam z druga kumpela ale ona wyjechala
                      buzia dla was wielka :*
                      • katee1 Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 13:42
                        Dla Ciebie tez buzka Moniu !
                        Oczywiscie wiesz co miałam na mysli z toaletą ;) Pewnie z kilka dni nie bedzie mi dane zagoscic tam na dłuzej ;)
                        Ja sie dzisiaj wystraszyłam, bo czysciłam nos i mi krew z nosa poleciała... Musze to rozsadniej pomyslec,zeby nie przesadzic.
                        • monia30wawa Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 14:06
                          Ja nie wiem jak wy ale ja nie cwicze w pierwszym tygodniu tej diety .....bo
                          duzo czytalam na temat niej i wiem ze to nie wskazane gdyz organizm dostaje
                          bardzo malo jedzenia i malo witam i wszystkiego ...wiec jest oslabiony ....a
                          cwiczenia jeszcze dodatkowo oslabiaja no ale to tylko moje zdanie ......ja dzis
                          zjadlam pierwszy posilek i mnie glowa zaczela bolec :(( a do wieczora jest
                          strasznie malo jedzenia :(( jogurt i kompot :((.......
                          • katee1 Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 14:23
                            Ja tez mam dzisiaj kompot z jogurtem i kupie brzoskwinie w puszce , odsączę ze słodkiego syropu i wymieszam z jogurtem.
                            • monia30wawa Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 14:24
                              Jakie modernizacje w zestawie :) ja nie wiem jeszcze co wymysle ......ale moze
                              tez cos pokombinuje ....a nie za slodkie to bedzie?
                              • katee1 Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 14:36
                                Nie wiem czy nie to własnie miał autor diety w zamierzeniu, bo to jedyne proste tłuszcze w całej diecie - noo jeszcze kostka cukru. Wiec ten posiłek bedzie słodki,zeby lepiej mózg pracował.
                                Brzoskiwie opłuczę z syropu.
                                Gdzies to wyczytałam i tak zrobie :)

                                Jutro 4 dzień, jest okropne zarcie - ryba - bleee - gotowana. ( a gdzie ta z fryteczkami znad morza z suróweczką mniammm)
                                • milamare Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 06.04.06, 15:43
                                  Dla mnie ten zestaw jogurt + kompot byl jak dotad najprzyjemniejszym posilkiem w
                                  calej diecie. Ugotowalam kompot bez cukru z jablka, suszonych sliwek, rodzynek,
                                  z cynamonem i gozdzikami i wyszly z tego 3 pyszne porcje - ja zjadlam szklanke
                                  wypelniona kompotem i owocami, a z reszta poradzi sobie moj chlopak. Osobiscie
                                  nie ryzykowalabym tak wielkiej dawki cukru, jaka beda mialy brzoskwinie w
                                  syropie. Dla metabolizmu (nie mowiac o kubeczkach smakowych :) nawet taki
                                  niedosladzany kompot to juz i tak spore uderzenie weglowodanow.
                                  • monia30wawa Re: 4 dzień - lżejsza, ale też ciężko 07.04.06, 06:03
                                    witam dzis to bedzie jedzenia uuuu az dwa posilki gorace .....rybka i
                                    miesko ..poszalejemy zastanawiam sie czy tej kawy sie dzis nie napic hmmmbo nie
                                    wiem czy bez kawy umiem zyc:P
Pełna wersja