Dodaj do ulubionych

Anty-halloween

29.10.04, 19:57
Jak co roku totalnie mnie wkurza to głupie małpowanie nierozumianych zwyczajów
z zachodu. Już nawet koło myjni na Słomińskiego poustawiane są na trawnikach
dynie. W polskiej kulturze to święto smutku i zadumy, wspomnienia tych, którzy
odeszli, których już nie spotkamy, nie usiądziemy z nimi przy stole. Te
wszystkie halloween party są żałosne, bo mam sie cieszyć, że nie ma przy mnie
wielu tych, których kochałem?
Może jeszcze kankan przed bramą cmentarną lub flamenco u Babci na mogile?
Wrrrrrrrrrrrrrrrr........
Obserwuj wątek
    • kris01 Re: Anty-halloween 29.10.04, 20:54
      Na Zielonym Zaciszu dzieci przebrane za stwory zbierają cukierki.
      Ameryka jak nic.
    • lady.oracle filmowe Halloween 29.10.04, 21:18
      Ale np to
      www.kinoluna.pl/noc_polskich_horrorow.html
      wydaje się ciekawym pomysłem
    • reniatoja Re: Anty-halloween 29.10.04, 23:00
      Robienie haloween w Polsce kojarzy mi sie z wprowadzeniem mięsa na stół
      wigilijny. Takiej wigilii jak w Polsce i takiego świeta wszystkich swiętych ja
      w Polsce nie ma nigdzie na swiecie. Dlaczego nie rozpropagować pięknych
      polskich tradycji tylko tak je bezcześcić? Nie wystarczy że są walentynki?
    • geograf Re: Anty-halloween 29.10.04, 23:07
      Amen.
      Tego "święta" nie lubię, nie praktykuję,będe spędzał normalnie,a do tego ciesze się,że mieszkam na zwykłym blokowiskususpicious

      P.S. Kris&Sloggi-podobno ZZ to amerykańskie osiedle (przynajmniej w architekturze i ustawieniu bloków)tongue_out
      • reniatoja Re: Anty-halloween 29.10.04, 23:11
        geograf napisał:

        > Amen.
        > Tego "święta" nie lubię, nie praktykuję,
        > będe spędzał normalnie,


        Znaczy haloween nie lubisz, czy polskiego wszystkich swietych? Bo jesli WŚ to
        czy to znaczy, ze nie pójdziesz na cmentarz? Nie zapalisz znicza na grobie
        kogoś bliskiego? Dlaczego?
        • geograf Re: Anty-halloween 29.10.04, 23:19
          Przepraszam,zbyt wielki skrót myślowy.
          WŚ jest dla mnie Świętem.
          Halloween "świętem".

          Na cmentarze pojadę,pomimo że wpierw będę musiał użerać się w tłoku,stać w korku i przepychać w bramie.
          Pojadę,zapalę znicz.
          Po czym wrócę tam po tygodniu,usiądę i posiedze w spokoju...
          • reniatoja Re: Anty-halloween 29.10.04, 23:22
            geograf napisał:

            > Przepraszam,zbyt wielki skrót myślowy.
            > WŚ jest dla mnie Świętem.
            > Halloween "świętem".
            >
            > Na cmentarze pojadę,pomimo że wpierw będę musiał użerać się w tłoku,stać w
            kork
            > u i przepychać w bramie.
            > Pojadę,zapalę znicz.
            > Po czym wrócę tam po tygodniu,usiądę i posiedze w spokoju...

            Aaaa, no to tak to rozumiem. smile
            >
            >
            >
          • yigael Re: Anty-halloween 30.10.04, 00:15
            Halloween wcale nie jest amerykańskiej proweniencji. Ma więcej wspólnego z
            katolicyzmem niż myślimy, a to co z niego zrobili amerykanie tak się ma do
            oryginału jak zapiekanka z "Pizza Hut" do pizzy. Gdyby amerykanie przyswoili
            polskie zwyczaje to zamiast zniczy byłby grill i nocne pląsy przy ognisku.
            Pozdrawiam sąsiadów w tym, dla zzaciszan, trudnym logistycznie okresie.
    • eulalija Re: Anty-halloween 30.10.04, 14:28
      Po "adopcji" Walentynek naturalną koleją rzeczy pojawiło się halloween. Pewnie
      i święto indyka też przyjmiemy. Walentynki też mi się nie podobają. Tak samo
      jak nie podoba mi się handel przy cmentarzach wszystkim nie związanym z tym
      dniem. Jeszcze od biedy mogę zrozumieć jakieś jedzenie, bywały lata, że było
      zimno i deszczowo, ale porcelana? koraliki? pościel? To wszystko można było
      kupić w zeszłym roku przy Cmentarzu Bródnowskim na ul. Wincentego.
      • geograf Re: Anty-halloween 30.10.04, 16:03
        dzisiaj pod Cmentarzem Starym w Łodzi stał pan i robił popcorn. Tylko tyle "niecmentarnych" rzeczy,bo nie było na inne rzeczy miejsca.
        Za to przy jednym z dwóch moich "osiedlowych" cmentarzy istny jarmark...ciekawe co będzie 1 listopada.
        Zgroza.
    • eulalija Re: Anty-halloween 31.10.04, 19:22
      Nie było dziś porcelany, nie było pościeli. Były pluszaki, koraliki, czapki,
      szaliki i rękawiczki, mnóstwo jedzenia (grill - kurczaki, szaszłyki,
      kiełbaski), ciasta, wata cukrowa. Oczywiście mnóstwo kwiatów i zniczy.
      • oochatka Re: Anty-halloween 31.10.04, 20:58
        ja dzisiaj pod cmentarzem widziałam stragan z obwarzankami i pańską skórką, a
        obok leżały filmy dvd chyba z gazet sad
        a tak w ogóle od paru lat chodzę na cmentarz we wszystkich świętych jak się już
        ściemni, tak około 18. mniej ludzi, łatwo dojechać, no i ta atmosfera miliona
        lampek, dymu. dobrze się duma wtedy
        • reniatoja Re: Anty-halloween 31.10.04, 21:53
          oochatka napisała:

          > ja dzisiaj pod cmentarzem widziałam stragan z obwarzankami i pańską skórką,

          Co to jest pańska skórka?
          • oochatka Re: Anty-halloween 31.10.04, 22:59
            takie słodkie różowe świństwo w białym papierku, za cholerę nie wiem, jak Ci to
            wytłumaczyć. często sprzedają pod kościołami
            • sloggi Re: Anty-halloween 31.10.04, 23:54
              ańska Skórka – różowo-biała substancja o konsystencji „krówki”, zawijana w
              papierek, sprzedawana pod kościołami i na odpustach. Trzymana w koszach przez
              babcie w chustkach na głowie.
    • axsa Re: Anty-halloween 01.11.04, 07:38
      Jestem za pielęgnowaniem tradycji.
      Naszych, polskich.
      Nieważne skad się wywodzą.
      Jest tyle powodów do radosnego świętowania, cały karnawał i co najmniej tyle
      samo innych świąt, że nie ma chyba potrzeby robienia amerykańskiego czy
      innego "cyrku".
      • sloggi Re: Anty-halloween 01.11.04, 18:42
        Połowa ludzi nawet nie wie czemu na grobie kładzie się kwiaty. To nie chodzi o
        to, że na być ładnie. Chryzantema jest symbolem przemijania.
        • frida2 Re: Anty-halloween 01.11.04, 18:46
          ja byłam dziś na małych cmentarzach, wiejskich, tam jest jak być powinno,
          spokój, żadnych straganów itp. tam leży większość moich bliskich... na dużym
          miejskim tylko mały kuzyn...
          • sloggi Re: Anty-halloween 01.11.04, 18:49
            Wczoraj byliśmy pod Warszawą, niby tylko 25 km - ale juz zupełnie inny zwyczaj,
            spokojniej i ciszej.
            • frida2 Re: Anty-halloween 01.11.04, 18:51
              taki mały, wiejski cmentarz ma zupełnie inny klimat, atmosferę. sama chciałabym
              na takowym spocząć, że tak się wyrażę.
              • sloggi Re: Anty-halloween 01.11.04, 18:53
                A mi, jak już gdzieś wspomniałem, obojętne jest gdzie spocznę.
                Mamęcja juz wymusiła na mnie obietnicę, że po spopieleniu spocznie na wsi (bo
                tam jest śwoeże powietrze).
    • chaladia Mnie wyjaśniono fenomen Hallowenu w taki sposób: 02.11.04, 15:09
      Warszawa to w 80% miasto przyjezdnych w pierwszym pokoleniu. Oni swoich grobów
      na warszawskich cmentarzach nie mają. Mają oczywiście rodzinne groby w swoich
      miasteczkach, ale nie chce im się tam jeździć – ostatecznie kiedyś to w
      Warszawie zarabiało się na chleb, a wędzoną szynkę i samogon przywoziło się „od
      rodziny”. Dziś socjalizowanie się z plebejskimi krewnymi tym japiszonom „nie
      pasuje”. Co więcej – przecież w sobotę o 20:00 szef może zatelefonować i kazać
      pilnie przygotować jakieś zestawienie na 2 listopada rano...
      Skoro ci ludzie nie mają grobów, które mogliby pójść odwiedzić, a mają dzień
      wolny, to muszą się jakoś rozerwać. Za najodpowiedzniejszą formę uznają
      Hallowen, tym bardziej, że jak na złość większość centrów handlowych nie
      działa...
      To jest bardzo zbliżona motywacja do tej „amerykańskiej”. W Ameryce większość
      ludności jest bardzo mobilna i przemieszcza się z miasta do miasta lub nawet ze
      stanu do stanu raz na parę lat. Rodzinne spotkania tacy ludzie z reguły
      odbywają tylko w Święto Dziękczynienia. I wtedy mają okazję wzruszyć się nad
      grobami przodków.
      • lelu Re: Mnie wyjaśniono fenomen Hallowenu w taki spos 02.11.04, 15:37
        Typowy cmentarz amerykański to piękny trawnik z płytami okolicznosciowymi, ale
        na takiej wysokości, aby kosiarka mogła przejechać. Bardzo rzadko można spotkać
        tam kogoś nie z obslugi. Wykupuje się roczny abonament na ustawianie kwiatów
        (urodziny, rocznica śmierci etc). Zwyczaj ten wynika głownie z tego, że tak jak
        to pisze Chaladia, są Amerkanie bardzo mobilni. Średnio 8 razy w życiu
        zmieniają miejsce zamieszkania i to często dalej, niż z Bródna na Zielone
        Zacisze. Odwiedzanie grobów najbliższych staje się prawie niemożliwe. Wg mnie
        nie jest to naganne. Chodzi i tak o pamięć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka