Dodaj do ulubionych

Odreagowywanie

19.03.05, 23:01
Czy zdarza Wam sie odreagowywać kłopoty, chandrę i problemy na innych,
niewinnych ludziach? Albo czy kopiecie w kosz na śmieci, rzucacie talerzami etc. ?
Nie umiem tak i zawsze u innych to mnie niepomiernie zadziwia.
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:03
      co się stało?

      owszem, niestety czasami komuś zdarzy się być obiektem mojego odreagowania...
      • szalonymedyk Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:06
        Najlepszy dla mnie sposób na odreagowanie: wyjść pobiegać albo pojezdzic na
        rowerze do upadłego. Niestety zdarza mi sie "wyżywać" na innych, ale unikam
        tego jak tylko moge.
      • carrramba Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:07
        Ja owszem, potrafie przykopac w kosz smile)calkiem dobre na odstresowanie.
        • rafi.raf Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:10
          ja czasami sprzatam. moja matka ma takie jazdy jak jest zla. wystarcza 4 godziny
          sprzatania domu i zlosc opada. ja sprzatam czasem i dwa dni. po tym procesie
          kocham caly swiat.

          polecam!
    • rafi.raf Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:05
      wbrew pozorom (vide: za wszelka cene), nie.

      jakos zawsze przezywam to wewnatrz siebie, czasami na silowni biegam.
    • skiela1 Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:06
      Oj tak-zwykle syn obrywa.
    • maciek2406 Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:16
      Najcześciej tłamsze w sobie problemy, a póżniej wszystko wybucha we mnie ze
      zdwojona mocą. Wtedy wyrzywam się na ludziach którzy nie są niczemu winni.
      Są to najczesciej najbliższe mi osoby tzn moi rodzice. znajomi
    • grazia.eni Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:18
      Wpadnij do mnie kiedyś, jak się wkurzę, to zobaczysz wink)
      Tylko trzymaj się przy ścianie i nisko smile)
    • groha Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:19
      Na przedmiotach i owszem, na ludziach - nigdy. Nawet jeśli rzucę ostrzejszym
      słowem, to potem mi głupio. Ale zawsze pozostaje mi najlepszy i najzdrowszy
      sposób na odreagowanie, a mianowicie - łzy...
    • alras Re: Odreagowywanie 19.03.05, 23:21
      Gdy zaczynam krzyczeć na dzieciaki to znaczy, że będę miała co miesięczną
      przypadłość /chociaż zawsze to radość w rodzinie/. Zresztą lepiej coś potłuc
      nizwdać się w bójkę...
    • hellboy121 Re: Odreagowywanie 20.03.05, 00:04
      staram się wyrzywać na wszelkie możliwe sposoby (zazwyczaj szkrobiąc, albo
      grając w gry nie angażujące kory mózgowej), tak aby osoby trzecie nie dostały
      rykoszetem mojej złości. jednak czasem, jeżeli ktoś, że tak powiem, nadepnie mi
      na odcisk, akurat kiedy moje opanowanie wisi na włosku, zdarza mi się wybuchnąć.
      robić tak jednak nie lubię i staram się ewakuować moją osobę w takich momentach,
      jak najdalej, by bliźni znaleźli się poza polem rażenia. smile
    • frida2 Re: Odreagowywanie 20.03.05, 01:44
      Jak jetem zła to sprzątam, kuchnie łazienkę - to najczęściej, byleby było coś
      do szorowania smile
      Głośna muzyka i przykopanie w kosz również się zdarzają.
    • lekia Re: Odreagowywanie 14.06.05, 17:07
      jak mnie wściekłość ogarnia(jak np. dzisiaj z rana),dokładam wszelkich
      starań ,by zagłuszyć muzykę

      i tym razem pomogli mi w tym(m.in.):

      Culture club(wściekła wersja "Karma Chameleon" : P)

      Desert loving in your eyes all the way.
      If I listen to your lies would you say
      I'm a man without conviction,
      I'm a man who doesn't know
      how to sell a contradiction.
      You come and go, you come and go.

      Karma karma karma karma karma chameleon,
      you come and go, you come and go.
      Loving would be easy if your colours were like my dream,
      red gold and green, red gold and green.

      Don't hear your wicked words every day
      and you used to be so sweet, I heard you say
      that my love was an addiction.
      When we cling our love is strong.
      When you go you're gone forever.
      You string along, you string along.

      Karma karma karma karma karma chameleon,
      you come and go, you come and go.
      Loving would be easy if your colours were like my dream,
      red gold and green, red gold and green.

      Every day is like survival,
      you're my lover, not my rival.
      Every day is like survival,
      you're my lover, not my rival.

      I'm a man without conviction,
      I'm a man who doesn't know
      how to sell a contradiction.
      You come and go, you come and go.

      Karma karma karma karma karma chameleon,
      you come and go, you come and go.
      Loving would be easy if your colours were like my dream,
      red gold and green, red gold and green.

      Karma karma karma karma karma chameleon,
      you come and go, you come and go.
      Loving would be easy if your colours were like my dream,
      red gold and green, red gold and green.

      Karma karma karma karma karma chameleon,
      you come and go, you come and go.
      Loving would be easy if your colours were like my dream,
      red gold and green, red gold and green. (fade)


      oraz Gwen Stefani(za która zresztą nie przepadam)z " Hollaback girl "

      Uh huh, this my shit
      All the girls stomp your feet like this

      A few times I've been around that track
      So it's not just goin' to happen like that
      Because I ain't no hollaback girl
      I ain't no hollaback girl
      [2x]

      Oooh, this my shit, this my shit [4x]

      I heard that you were talking shit
      And you didn't think that I would hear it
      People hear you talking like that, getting everybody fired up
      So I'm ready to attack, gonna lead the pack
      Gonna get a touchdown, gonna take you out
      That's right, put your pom-poms down, getting everybody fired up

      A few times I've been around that track
      So it's not just goin' to happen like that
      Because I ain't no hollaback girl
      I ain't no hollaback girl
      [2x]

      Oooh, this my shit, this my shit [4x]

      So that's right dude, meet me at the bleachers
      No principals, no student-teachers
      All the boys want to be the winner, but there can only be one
      So I'm gonna fight, gonna give it my all
      Gonna make you fall, gonna sock it to you
      That's right, I'm the last one standing, another one bites the dust

      A few times I've been around that track
      So it's not just goin' to happen like that
      Because I ain't no hollaback girl
      I ain't no hollaback girl
      [2x]

      Oooh, this my shit, this my shit [4x]

      Let me hear you say, this shit is bananas
      B-A-N-A-N-A-S
      [4x]

      A few times I've been around that track
      So it's not just goin' to happen like that
      Because I ain't no hollaback girl
      I ain't no hollaback girl
      [2x]

      Oooh, this my shit, this my shit [4x]


      działa : )

      When the actor reaches his death,
      You know it's not for real. He just holds his breath.
      But he always dives too soon, too fast to save himself.
      • mrouh Re: Odreagowywanie 14.06.05, 17:53
        Krzyczę tylko na swojego młodszego brata, jak mnie bardzo wpieni. Cała reszta
        świata jest bezpieczna. Nie rzucam talerzami i nie trzaskam drzwiami, duszę w
        sobie i potem nie mogę spać, płaczę jak najciszej albo się po prostu nie
        odzywam, udaję, że mnie nie ma. Jedyny rękoczyn,a raczej ustoczynbig_grin jaki
        popełniłam w złości, ale takiej żartobliwejsmile to "malinka" wykonana na ramieniu
        Lubego, bo byliśmy po wielkiej wygłupowej bitwie, a on często nie bierze pod
        uwagę, że jego chwyty dla mnie są bolesne nie na żarty i trochę przesadza. Wtedy
        właśnie kilka razy pzresadził i troszkę się poturbowałamsmile więc mu oddałam-
        malinąsmile

        Tak swoją drogą, to nasze bitwy to tez sposób na odreagowanie, wygląda to jak
        zapasy skrzyżowane z berkiem, jest mnóstwo śmiechu i głupich tekstów, padamy
        potem zziajani i cały świat jest jakby trochę mniej groźnysmile W dodatku to
        często się bardzo miło kończy, hehe...smile
        • mrouh Re: Odreagowywanie 14.06.05, 19:00
          Tak lubię odreagowywać drobne zdenerwowanie:
          mariemarie0000.free.fr/fichiers/images/pop.swf
          Wolę to robić na prawdziwejj folijce, ale z braku laku może być wirtualnasmile
          • zeppelia Re: Odreagowywanie 14.06.05, 19:20
            dzięki dzięki dzięki smile to genialne!
            to pewnie oszczędzi kilka osób wink
          • gacus2 Re: Odreagowywanie 14.06.05, 19:27
            odreagowuję wyłacznie na winnych mojego zdenerwowania. Wkurza mnie ich
            zakładanie masek, budowanie piramidalnych kreacji, leczenie kompleksów poprzez
            sieć. Pietnuję niekonsekwencje, tchórzostwo- sam taki nie jestem- kto chce sie
            ze mna zadawać musi sie tego pozbyc.
            • barti111 Re: Odreagowywanie 14.06.05, 19:29
              Rzucam talerzami i innymi cięższymi przedmiotami, walę w mój worek bokserski...
              kiedyś w przypływie największej złości złamałem kaloryfer, nie wiem jak tego
              dokonałembig_grin
    • zettrzy Re: Odreagowywanie 14.06.05, 19:53
      no w ten sposob sie chyba nie rozwiaze klopotow ani nie usunie problemow...
      moje sa z reguly praktyczne, wiec nie mam co odreagowywac, najwyzej musze
      wypracowac jakis sposob na ich rozwiazanie
      • ania.zalogowana Re: !/\/%%#&*/\/\/ 16.06.05, 09:20

        • ania.zalogowana Re: !/\/%%#&*/\/\/ 16.06.05, 09:31
          -przepraszam za niecenzuralny język-właśnie próbowałam odreagować złość na
          małżona, bo wrócił nad ranem w stanie upojenia , cholera nic nie pomogło-a w
          dodatku mam poczucie winy w stosunku do teściowej (musiałam ją poprosić żeby
          zajęła się wnukiem-jej syn nie był w stanie opiekowć się trzylatkiem), bo tak
          się zdenerwowała, że serce ją boli PRZECIEŻ TO NIE MOJA WINA że jej syn
          zachlał, musiałam iść do pracy, skąd to poczucie winy?sad
          PS Jak tak dalej pójdzie to będę musiała wprowadzić erratę do mojego postu na
          innym forumsad
          Wścieklizna mnie dzisiaj udusisad
          • rene8 Re: Kuzyn idiota,kretyn.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.06.05, 10:22
            A ja wsciekła na siebie ,na swoja naiwność i pierdzielona dobrodusznośc!
            Już kiedyś gdzieś o tym pisałam,ze dostaję po dupie za pomoc?!
            Wczoraj jak zobaczyłam co się dzieje z moim kompem to:wyłam,klełam,kazałam
            odizolować dziecko bo jestem niebezpieczna,kochanie dostało zj..bę na maxa za
            całokształt,ex też dostał za całokształt,mamunia za dobre rady.i inni.
            Ale najbardziej byłam zła na siebie!
            Dziś rano ex przyjechał mi pomóc przy kompie.Miał facet szczere i dobre chęcismile
            Ale za wysoko mierzył.Owszem te strony pojawiaja sie rzadziej ale...pojawiają..

            Uspokoiłam się bo zaoferował się ktoś z was kogo nie znam ale słyszałam wiele
            pozytywów.Wiec się nie boje ,ze mnie udusi Tajemniczy z netusmile

            A wogóle to mam PSM (zapraszam do klubu).
            • agnie_szka9 na ogół dostaje się najbliższym... 16.06.05, 13:55
              ...i tym, których najbardziej kocham... podła jestem i zawsze później dręczą
              mnie wyrzuty sumienia...

              nie kopię, nie rzucam, nie drę się...
              najczęściej powiem coś nieprzyjemnego, zamykam się w sobie i płaczę w
              poduszkę...ze złości, żalu, bezsilności (zależy od sytuacji)
              • sloggi Re: na ogół dostaje się najbliższym... 16.06.05, 22:53
                A ja kiedyś postanowiłem, że nie będę wybaczaj takim odreagowywaczom i tyle.
                • towita Re: na ogół dostaje się najbliższym... 17.06.05, 12:07
                  Ja płaczę. Idę do pokoju, kładę się pod kołdrę, przytulam do podusi i wyję...
                  • f.l.y Re: na ogół dostaje się najbliższym... 17.06.05, 14:42
                    dzisiaj rano o mało nie przywalił we mnie na skrzyżowaniu alfa romeo, na
                    światłach awaryjnych jechał i chyba ze 160 km/h... pewnie kradziony przed
                    chwilą...
                    zdenerwowałam się tak, że odreagowywuję pioruńskim bólem w podbrzuszu i nie
                    mogę dziś chodzić...
                    niech to diabli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka