rene8 31.08.05, 22:30 Właśnie w czeluści nocy podczas zamykania okna zobaczyłam białą plamę! Po zawołaniu mamuni na świadka okazalo sie ,ze to kot! Calutki biały! Znam "piwniczane" koty bo mieszkam na parterze.To chyba jakiś gościnny. Ale i tak dostałam gęsiej skórki Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rene8 Re: Zwidy? 31.08.05, 22:37 sloggi napisał: > Biały kolor to symbol niewinnnosci No! I duchów! I białych myszek! i legendy rodzinnej o białym kocie! Odpowiedz Link
rene8 Skrót legendy 31.08.05, 22:53 Moi dziadkowie mieszkali kiedys przy samym lesie ,gdie do sąsiada było 2 kilometry.Mieli białego kota.Domek był obok bagna i doskwierała wilgoć.Kupili leśniczówkę ,własciwie w lesie.Przy przeprowadzce (okres powojenny) kot zaginął.Stwierdzili,ze koty nie lubią zmieniac miejsca i sobie poszedł w cholerę. Kilka razy później w najmniej oczekiwanym momencie widzano tego kota(albo się romnożył z inna białaską).Np.babcia wchodziła do domu a on siedział na piecu (zawsze przypadki potwierdzone przez 2 świadków) było lato dzrwi otwarte..Łaził czasem po dachu, przemykał sie.. Dziadkowie nie żyją.W leśniczówce "działkuja"moi rodzice.Olegendzie się dowiedziałm kiedy podczas łikendu z przyjaciómi ,kumpela poszłana bok i wróciła z krzykiem,że siedzi przy bramie biały kot i sie na nia gapi.Mój ojciec był chyba równie biały ,Zdrętwiał.Nie wiedzieliśmy o co chodzi.Poszedł.Ale znam go i nietego mu to szło.Nie chciał nic mówić o co chodzi.Rano (żeby nas nie straszyć wieczorem) mama mi opowiedziała o słynnym białym kocie,Kota widziano jeszcze ze 2 razy.Moja siostra i mama.Nic nie mówimy tacie bo strasznie sie denerwuje.Niewiem czy legenda jast dopowiedziana do końca przez tate..Ale ...mam kota. O taki skrót prosiłeś? Odpowiedz Link
rene8 Re: Skrót legendy 31.08.05, 23:03 No wiesz... Na zywo to Ci mogę przedstawić jaszcze krzyk koleżanki Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zwidy? 31.08.05, 22:36 Albinos jakiś ... Dlatego nie chiałam mieszkać na parterze, bo u mnie nocą to wyobraźnia działa bezbłędnie Odpowiedz Link
rene8 Jest znowu! 31.08.05, 23:42 Podeszłam do okna a on se łazi! To nie duch.To poprostu biały kot. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Jest znowu! 31.08.05, 23:44 rene8 napisała: > Podeszłam do okna a on se łazi! > To nie duch.To poprostu biały kot. To ciesz sie,ze tylko kociak cie straszy.Ja wczoraj wychodze wieczorem a tu spod drzwi uciekaja mi dwa ogromne szopy. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Jak wygląda szop? 31.08.05, 23:54 rene8 napisała: > No nie wiem poprostu. Podobne do nutri ale 3X wieksze Odpowiedz Link
rene8 Re: Jak wygląda szop? 31.08.05, 23:58 Ło matko i córko! Masz tam na Antypodach straszne stwory! Są groźne? Bo mój bialasek znikł Odpowiedz Link
skiela1 Re: Jak wygląda szop? 01.09.05, 00:04 One nie sa grozne,uciekaja jak widza ludzi.Ja mam po drugiej stronie ulicy lasek i stamtad przychodza.One sa bardzo sprytne,potrafia sobie lapkami drzwi otworzyc jak czuja jedzenie.Czasami jak nie zamkne dobrze garazu(na klucz bo inaczej otworza)to mi buszuja tzn.otwieraja torby ze smieciami i maja uczte. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Jak wygląda szop? 01.09.05, 00:01 www.salamandra.org.pl/magazyn/b19a05.html Odpowiedz Link
f.l.y Re: Zwidy? 01.09.05, 13:42 dzisiaj w nocy obudziło mnie chodzenie po moim mieszkaniu.... kotka śpiąca przy mnie nastawiła uszu...zeszła z łóżka i stanęła w otwartych drzwiach i gapiła się zza drzwi w kierunku reszty mieszkania.... ciarki mi przeszły po plecach...wiedziałam, ze to napewno nie syncio, bo on sypia jak zabity.... wstałam...zapaliłam światła....kot się nie ruszał i gapił się na coś.... obeszłam cały dom, nawet do syna zajrzałam (spał mocno).... dziwne to było....a podobno koty widzą więcej... odwiedził mnie duch mojej mamy, czy co? to już nie pierwszy raz miałam wrażenie, że coś się dzieje w moim mieszkaniu... na poczatku lata myślałam, że to balkonem myszy weszły i harcują...ale kocica by je łapała..../łowna jest/.... dziwi mnie to..... pożyjemy, zobaczymy.... na sumieniu nic nie mam raczej to sie nie boję...duchów też.... Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Zwidy? 01.09.05, 13:48 duchów się nie bój...zwłaszcza gdyby to był duch Twojej mamy... Moja mama opowiadała, że gdy zmarła jej mama, to czuła w nocy jej obecność...i się strasznie bała... Na co jej tata (mój dziadek) powiedział: nie bój się dziecko, skoro mama nie zrobiła ci krzywdy za życia, to tym bardziej nie skrzywdzi cię po śmierci... Fly, a może kotce się coś przyśniło?? kurcze...ja tam się boję wszystkiego.... Odpowiedz Link
f.l.y Re: Zwidy? 01.09.05, 13:52 jak sie mogło kotce przyśnić? jak ja to też słyszałam? to było jak na filmie popatrzałyśmy na siebie i ona poszła zobaczyć Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Zwidy? 01.09.05, 13:53 roześmiałam się do monitora) ona robi za bodyguarda? Odpowiedz Link
f.l.y Re: Zwidy? 01.09.05, 13:59 poniekąd tak jest odważniejsza w sprawach parapsychologicznych zresztą zawsze patrzę na to jak reaguje zwierzę.../ma lepsze zmysły słuchu i węchu/ - patrzę na nią i wiem, co się dzieje...czy coś mi sie tylko wydaje - czy ona słyszy coś i czuje... jest moim radarem....i obrończynią przed nieznanym mówię Ci Aga bierz od bartiego rudaska.... Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Zwidy? 01.09.05, 14:14 to dopiero bym się bała, jakby taki rudasek słyszał lepiej ode mnie i widział to, czego ja nie widzę.... wolę być nieświadoma pewnych zagrożeń... Odpowiedz Link