Pozegnanie z Poetka

07.03.06, 15:50

Gdy zniknie z gazet szpalt twój ostatni rym,
a twój srebrny alt rozpłynie się jak dym,
tam na obłoku hen, nie zapominaj nas,
niech ci się wieczny sen rozjaśnia raz po raz.

Czasem zanuć sobie o nas od niechcenia,
do widzenia, do widzenia, do widzenia,
my po kilku długich zimach i jesieniach
zasiądziemy obok ciebie, do widzenia.
Charakteru i figury tam nie zmieniaj,
do widzenia, do widzenia.
Zostajemy tu na ziemi jak sieroty,
czasem przefruń tuż nad nami jako motyl.

Gdy zniknie z naszych klap twój ostatni włos,
sforę nowych bab przyniesie hojny los,
tam na obłoku hen surowo nie sądź nas,
niech ci się wieczny sen rozjaśnia się raz po raz...
Czasem zanuć sobie od nas od niechcenia -
do widzenia, do widzenia, do widzenia,
my po siedmiu przedpokojach, siedmiu sieniach
zasiądziemy obok ciebie - do widzenia.
Pozostaniesz w naszych sercach i marzeniach,
do widzenia, do widzenia, do widzenia.
My jesteśmy tu na ziemi naprzeciwko,
zamów dla nas tam na górze małe piwko.


Dzis mija 9 rocznica smierci Agnieszki Osieckiej.
Tym wierszem sama siebie pozegnala...
    • frida2 Re: Pozegnanie z Poetka 07.03.06, 16:07
      A ja ostatnio wciąż słucham wieczorami jej piosenek.
      Mają specyficzny klimat.
      free.art.pl/osiecka/index2.html
      • skiela1 Re: Pozegnanie z Poetka 07.03.06, 16:13
        wlasnie slucham..
    • frida2 Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 00:31
      Nie wiedziałam, że tak blisko
      jest to wszystko,
      to wszystko, o co chodzi...

      Nie wiedziałam, że tej zimy
      zatańczymy,
      zatańczymy jak w ogrodzie...

      Nie wiedziałam, że się ręce
      z tego tańca
      tak jak z wieńca
      nie rozpłaczą,
      nie wiedziałam, że się serca
      nigdy więcej,
      nigdy więcej nie rozłączą,

      nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu...
      nie wiedziałam, że ja także będę Ewą,
      nie wierzyłam, nie czekałam,
      nie przeczułam w głębi snu,
      że jeżeli gdzieś jest niebo,
      to tu, to tu.

      Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą,
      uwierzyłam, że umiera się parami,
      nie wiedziałam, że się ludzie różnie budzą
      jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż przystani...

      Nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu...
      Nie wiedziałam, że odfrunie, co się rzekło,
      nie czekałam, nie cierpiałam,
      nie przeczułam w głębi snu,
      że jeżeli gdzieś jest piekło,
      to tu.
      • skiela1 Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 00:36
        Czy Ona cos wydala?jakies tomiki poezji?..chetnie bym kupila....
        • frida2 Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 00:39
          skiela1 napisała:

          > Czy Ona cos wydala?jakies tomiki poezji?..chetnie bym kupila....

          www.merlin.com.pl/frontend/search/1?q=agnieszka+osiecka&gdzieSzuk=fraza&ofertashock&dzial=1
          • skiela1 Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 00:40
            Ooooo nie pomyslalamsmile
            dzieki.
            Jutro zamowie.
    • sloggi Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 00:36
      Jakoś szybko minęło.
      Zdolna kobieta była.
      • skiela1 Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 00:43
        sloggi napisał:

        > Jakoś szybko minęło.
        > Zdolna kobieta była.

        Tak.
        Lubie jej wiersze.
        • carrramba Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 08:28
          Była jedyna. Ogromny talent. Jak ten czas leci, to juz tyle lat, jak nie zyje ?
    • adhamah Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 08:36
      już 9 lat? jak ten czas szybko leci...
      • towita Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 08:40
        Bardzo lubię jej wiersze. Ciekawe skąd brał się jej smutek?
        • groha Re: Pozegnanie z Poetka 08.03.06, 09:25
          Pewnie z wrażliwości. A także z niespełnionych miłości, rozstań, przemijania, z
          otaczającej, ponurej rzeczywistości, słowem - z życia. Poeci czują więcej i
          chyba stąd ten ich smutek topiony w wierszach, alkoholu, łzach. A Ona w dodatku
          była kobietą.
Pełna wersja