Dodaj do ulubionych

Nie potrafie zaczac...

03.03.10, 08:23
Waze 92kg,jestem kobieta....Co zaczne diete zaraz ja koncze:(
Moim problemem jest jedzenie kompulsywne,poczucie niskiej
wartosci,ze jestem juz taka gruba ,ze nie schudne i takie bledne
koleczko-jedzenie...
Niby zblizajaca sie wiosna powinna mi dac checi,ale ja odchudzam sie
zawsze i tylko wtedy staje sie nerwowa,mysle tylko co bede jadla itp.
Na psychologa mnie nie stac...
Moze ktos mi jakos pomoze?
Obserwuj wątek
    • pierzak_w_szpilkach Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 10:02
      Jeśli nie stać Cię na prywatne wizyty u psychologa to spróbuj na NFZ. Na
      spotkanie trochę się czeka, ale warto umówić się już teraz, zwłaszcza
      jeśli widzisz że masz ewidentny problem w tej materii. Nie znam Twojej sytuacji
      finansowej i wiem też, że gabinety prywatne mają niezły cennik. Ale z drugiej
      strony może jesteś w stanie wygospodarować trochę pieniędzy z budżetu na taki cel?
      Obawiam się, że zupełnie sama sobie nie poradzisz. Tak mi się przynajmniej
      wydaje. Dobrze, że identyfikujesz już ten zgubny mechanizm jakim jest
      poprawianie samopoczucia jedzeniem. Inna sprawa, że tego nawyku cholernie trudno
      się pozbyć i tu niestety potrzeba terapeuty, który będzie Cię odpowiednio
      nakierowywał i pewnie pomoże ogarnąć chaos w głowie.
      Na mnie wiosna też tak działa. Stresuje mnie już to pojawiające się słońce,
      które przypomina mi, że w całkiem nieodległej przyszłości trzeba będzie zrzucić
      zimowe wdzianko. Ale mimo wszystko motywację do odchudzania znalazłam w sobie a
      nie w wyobrażeniu, że jeśli teraz nie zdążę schudnąć to psu na budę
      jakiekolwiek odchudzanie
      bo skoro i tak już zdjęłam te zimowe ciuchy i
      wszyscy mnie widzą taką dużą to teraz mogę się już 'odchudzać' do bikini :P Nie
      wiem jak mam to wyrazić, mam nadzieję, że wiesz o co chodzi ;)
      Zastanów się dlaczego właściwie się odchudzasz? Jeśli dla innych to tym bardziej
      polecam psychologa. Nie dokonasz tego, a nawet jeśli to szybko nabawisz się
      innych kłopotów :/
      Jeśli jedzeniem się uspokajasz to być może i jakieś łagodne leki psychotropowe
      byłyby nie od rzeczy, ale do tego trzeba psychiatry. Wyciszyłabyś się.
      Ale rozumiem, że możesz nie być w pełni gotowa na takie kroki. Możesz mimo
      wszystko trzymać się kurczowo tego odchudzania i liczyć na to, że 'tym razem się
      uda'.
      Sama mam problem z odraczaniem nagrody. Jestem niecierpliwa i chcę wyników
      teraz, zaraz. I wychodzę na tym jak Zabłocki na mydle :P
      Dlatego jeśli mimo wszystko chcesz zacząć porządki wokół siebie z mniejszą wagą,
      to spróbuj Dukana. Szybko widać efekty a takowych szkoda zaprzepaszczać.
      Planować nie ma specjalnie czego bo zakres składników jest dosyć ograniczony :D
      (co nie znaczy, że nie ma na tej diecie smacznego jedzenia). No i można jeść
      naprawdę dużo.
      Naczytaj się tego forum w ogóle, jest b. motywujące :> zwłaszcza wyniki
      poszczególnych Dziewczyn :)
      Pewnie Ci tym nie pomogłam, ale mam nadzieję, że trochę dodałam otuchy. Szkoda,
      że to forum nie jest zamknięte, napisałabym więcej. W każdym razie też kiedyś
      potrzebowałam wsparcia, więc przesyłam Ci wirtualne uściski :) a banały w stylu
      "jesteś wartościowa, liczy się piękno wewnętrzne" :P:P sobie podaruję, bo Ty o
      tym wiesz, tylko nie pamiętasz, będąc przytłoczona kg :)
      Trzymaj się!
      • 3-mamuska Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 11:41
        pierzak_w_szpilkach swietnie napisane.
        Do autorki moje rady do poki nie zobaczysz sie z lekarzem to:znajdz cos co
        lubisz ksiazki muzyke taniec,i jak tylko jestes zdenerwowana to zamist isc do
        kuchni zrob cos innego,wlacz muzyke i potancz czy cos poczytak zeby odgonic
        mysli o jedzeniu.Sprawdz co co moze chodz troche pomoc.
        Powiem tak ja mialam to samo tez nie ptrafilam schudnac ,bo jak widzialam 1
        efekty to w postaci nagroby zjadalam cos w stylu slodyczy ciast lub frytek no i
        bylo po diecie.Wazac 85 kilo prawie nie wychodzilam z domu,i o dziwo pomogla mi
        choroba,tak skupilam sie na niej, zeby sie wyleczyc i przetrwac ciezkie
        leczenie,ciagly brak apetytu,wkladajac jedzenie do buzi zastanawialam sie czy
        nie zymotuje.Ze schudlam 18 kilo w 11 miesiecy,wlasciwie nic nie robiac,teaz po
        skonczonej terapi i dojaciu do nieduzej nadwagi,pomyslalam ze teraz to mi sie
        musi udac, bo tak malo zostalo,to tej upragnionej wagi.
    • fiolek76 Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 12:14
      Boże jakbym czytała o sobie.
      Powiem tak, ja wszystkie problemy zajadam, a problemów od roku mam
      sporo. Z tą wartoscią własnej osoby tez tak mam. Na NFZ możesz
      skorzystac z pomocy psychologa. Ja korzystałam, u mnie doszło
      jeszcze kupe innych problemów. Nie dostałam żadnych psychotropów,
      wystarczyła sama terapia.
      Jeśli chodzi o odchudzanie musisz sama dojrzeć do decyzji o
      odchudzaniu. Ja tez wiele diet zaczynałam i kończyłam przed czasem.
      Niewiem jak będzie teraz, choć mam nadzieje, że tym razem mi się
      uda. Trzymam kciuki za ciebie. W razie czego pisz na gazetowego.
      • antyspam5 Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 20:01
        Dziekuje Wam bardzo!!Kazdy post od Was przeczytalam po kilka razy i
        postanowilam sie od jutra odchudzac.
        Mam dla kogo byc zdrowa,mam male dziecko,meza...
        Jedziemy razem na wakacje na wczasy nad morze,musze sobie
        przypomniec jak fatalnie sie ostatnio czulam muszac ubrac kostium
        kapielowy!!!! A najsmieszniejsze jak sama widzialam puszyste
        dziewczyny szczerze im wspolczulam....
        Od jutra Dukan.
        • pierzak_w_szpilkach Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 20:08
          Bardzo się cieszę, że się zdecydowałaś :) serio :)
          W kupie raźniej :)
          Odzywaj się tylko! :P

          • fanfagoria Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 21:30
            To ja się dołączam:) i też się cieszę:)
            Wspólnie na pewno nam się uda!
            • 3-mamuska Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 21:35
              Super,jak bedzie cie ciaglo do jedzenia to siadaj na forum i czytaj,pisz to
              pomaga.Trzymamy kciuki,za nas wszystkie.
              • pierzak_w_szpilkach Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 22:00
                Zdecydowanie pomaga. Nie wiem jak Wam, ale mi jest o wiele łatwiej wiedząc, że
                gdzieś tam po drugiej stronie kabla są inne Proteinki ;)
                • fanfagoria Re: Nie potrafie zaczac... 03.03.10, 22:10
                  Amen!! robię dokładnie tak samo. Nic tak nie pomaga na wszelkie zwisy, jak
                  dziewczyny:)Jednym szybciej, innym wolniej, ale wszystkim uciekają kg. To i nam
                  się musi udać:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka