Dodaj do ulubionych

Radości i smutki

13.07.10, 12:31
Parę dni temu cieszyłam się, że waga pokazuje poniżej 90kg. Dziś jestem trochę
zdołowana, bo już od prawie 2 tygodni waga oscyluje wokół 90kg (89,8 - 91)
Pierwsze 30 dni dały spadek 9,5kg a teraz walczę o każdy gram :( Nic nie
zmieniłam, nie grzeszyłam... Ech..
Ok, chciałam się tylko wygadać.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karolinazajac Re: Radości i smutki 13.07.10, 12:52
      Bo to tak niestety jest. Po spadku waga lubi się wahać, ale za to po
      wahaniach są dość duże spadki. Organizm walczy o każdy kilogram,
      poddaje się, popuszcza, potem znów walczy. Ja od trzech tygodni nie
      mogę zejść poniżej magicznego 62. Tylko, że u mnie już końcówka,
      więc strasznie opornie idzie...
    • cn_tower Re: Radości i smutki 13.07.10, 13:00
      kochana Twoje ciało walczy, siłuje się z Tobą! sama się przekonasz
      jak już wkrótce Ci się kg posypią w dół, każda z nas to przeżywa(ła), przekonasz
      się!
      • mamalideczki Re: Radości i smutki 13.07.10, 13:22
        Dziękuję Wam dziewczyny. Nie poddaję się, bo te 11kg to i tak duży sukces, ale
        jeszcze 10 to minimum. Tylko jakoś ciężko mi uwierzyć, że optymalne dla mnie
        byłoby 72kg, które z testu wyszły. Wydaje mi się to dziś niemożliwe.
        Dzięki za wsparcie.
        • kk345 Re: Radości i smutki 13.07.10, 15:32
          mamolideczki, wykonałaś już gigantyczną pracę, 11 kg to fantastyczny
          wynik! NIc więc dziwnego, ze organizm się na Ciebie obraził:) Będzie
          dobrze, przeczekaj zastój, w końcu waga ruszy! A pewnego dnia zobaczysz
          na wadze te optymalne 72 kg i uśmiechniesz się, ze kiedyś w nie nie
          wierzyłaś:)
          • mamalideczki Re: Radości i smutki 13.07.10, 15:46
            Wyobrażam sobie taką sytuację przynajmniej raz dziennie :-)
            Dziękuję za dobre słowo :-)
    • madzioreck Re: Radości i smutki 13.07.10, 13:19
      Hej, u mnie bywa identycznie, nie martw się, bo to normalne :) Twój organizm
      mówi: :"Ej, dobra, no dobra, oddam to sadło, ale nie zabieraj mi wszystkiego
      naraz, niechże się zdążę pożegnać" ;)
      • mamalideczki :-) 13.07.10, 13:24
        No i się uśmiechnęłam :-)
        Dzięki:-)
    • madziowy1 Re: Radości i smutki 13.07.10, 13:41
      no i ja tak mam .....
      już już było prawie -10 i teraz góra i dół góra i dół.....ale nie
      daję się dołom psychicznym i walczę dalej ( ale grzeszki miałam więc
      i miałam nauczki) ale jesteśmy dzielne i tak trzymać :)
      Tobie życzę wytrwałości i będzie dobrze i tak jak innym i Tobie się
      potem sypnie i to pewnie z nawiązką... :)
      • mamalideczki Re: Radości i smutki 13.07.10, 13:57
        Jestem twarda, nie poddam się. Dobrze, że jest to forum, można zrzucić z siebie
        ciężar i przekonać się, że każda z nas miała gorsze momenty. Ach to ciało się
        nam odpłaca za lata zaniedbań.
        Dzięki:-)
    • imasumak Re: Radości i smutki 13.07.10, 15:41
      Kotuś, będzie dobrze.
      Kiedyś, po urodzeniu młodszej córki zrzuciłam prawie 20 kg. Przez kilka lat
      udawało się utrzymać tę wagę, potem przytyłam, wprawdzie nawet nie połowę tego
      co zrzuciłam, ale jednak. Naprawdę nie wierzyłam, że uda mi się zrzuć zakładaną
      ilość kilogramów, a już zrzuciłam więcej, chociaż brakuje mi jeszcze tygodnia do
      daty obliczonej w teście Dukana :)
      Myśl pozytywnie
      • mamalideczki Re: Radości i smutki 13.07.10, 15:53
        U mnie było odwrotnie, w ciąży przytyłam 29kg. 8 tygodni później ważyłam 86
        (czyli mniej o 14) więc olałam sprawę, a że karmiłam piersią to nie żałowałam
        sobie niczego, miałam wymówkę, że to dla dobra dziecka. Po roku waga pokazała
        101kg i wszelkie próby odchudzania spaliły na panewce. 4 lata trwało, żebym się
        zmobilizowała i wreszcie wzięła za siebie. Pretensje mogę mieć tylko do siebie.
        Dziękuję za wsparcie, jesteście kochane :-)
    • mamalideczki Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 09:47
      mogę się wyżalić :( Jestem zniechęcona, waga spada baaardzo wolno, dobrze, ze
      nie rośnie, ale co będzie na 3ciej fazie? Skoro teraz ograniczając tyle rzeczy
      tak wolno mi idzie, to czy nie będę tyła? Ostatnio takie myśli chodzą mi po
      głowie... Nie poddam się dopóki idzie w dół, ale nie jest mi łatwo. Podejrzewam,
      ze wiele z nas ma podobnie, ale ja zerkam zazdrośnie na te co szybko chudną,
      wiadomo, taka natura ludzka. Trudno cieszyć mi się tym, co osiągnęłam.
      • slonce12 Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 09:53
        nie martw się i do celu.
        ja przytyłam 0,4 i waga od ponad tygodnia, dokładnie 10 dni ani
        drgnie też jest mi smutno ale wiem, że za 2 tygodnie będzie mniej,
        musi być no nie?
        • slonce12 i jeszcze jedno 29.07.10, 09:57
          w 2 miesiące straciłaś prawie 14 kg, to jest bardzo dużo to prawie 2
          kg tygodniowo, nie masz się o co martwić głowa do góry i do przodu.
          kopię Cię w chudą dupę, bierz się do roboty
          • mamalideczki Re: i jeszcze jedno 29.07.10, 10:19
            Ałłłć! ;-) biorę się do roboty, wywołałaś uśmiech u mnie - wiedziałam, że mogę
            na Was liczyć :-)
            Buziaki i powodzenia - musi być mniej, masz rację :-)
      • ciri1971 Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 10:11
        Powoli?? przecież schudłaś ponad 13 kg w 2 miesiace, to rewelacyjny wynik! Ja zaczęłam 17 maja, więc wczesniej, a schudłam 7 kg i od 3 tygodni mam zastój, chociaż przez cały czas diety nie popełnilam żadnego grzechu. W takim tempie z pewnością osiągniesz cel szybciej ode mnie:).
        Nie zniechęcaj się, idziesz jak burza:)
        • mamalideczki Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 10:24
          Od tej strony rzeczywiście wygląda super, natomiast z tych 13 kg 9,5 poszło w
          pierwszym miesiącu, więc zahamowanie tempa jest uderzające - wiem, tak musi być,
          ale nie myślałam, że tak zareaguję, wydawało mi się, ze jestem przygotowana na
          to :-/
          Pozdrawiam gorąco, dziękuję za słowa otuchy i życzę Tobie szybkiego osiągnięcia
          celu :-)
      • magdziorek84 Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 10:23
        Ja zaczęłam tydzień wcześniej niż Ty, schudłam prawie 15 kg i
        uważam, że to bardzo dużo! Kochana, nie mogłabyś chudnąć 5 kg na
        tydzień, bo po miesiącu skończyłabyś dietę:P Nudno by było!
        • mamalideczki Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 10:30
          Dzięki za wsparcie, trochę mi głupio, że zamiast się cieszyć ciągle się wyżalam,
          mam nadzieję, że po urlopie przyjadę i napiszę "huurraaa!!" Myslę, że tydzień
          bez wagi dobrze mi zrobi.
          Pozdrawiam:-)
          • aga_piet Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 10:58
            A ile czasu trwa ten zastój?
            Patrz globalnie na ilość zgubionych kg. Ja sobie założyłam, że
            najbezpieczniej będzie chudnąć 1 kg tygodniowo. Tak też z grubsza
            zakłada Dukan. I tyle mi mniej więcej wychodzi. Za tydzień stukną 4
            miesiące dietowania, schudłam 16 kg - czyli zgodnie z planem. Wiadomo
            że cieszy każdy spadek ale każdy Ci powie, że szybkie chudnięcie nie
            jest ok i daje większe prawdopodobieństwo jojo.
            Spójrz więc na to w ten sposób - ile i jak szybko chciałaś schudnąć,
            ile schudłaś, podziel to na tygodnie/miesiące.
            Zastoje są paskudne i demotywujące, warto jednak patrzeć na bilans
            ogólny - to on motywuje. A już najbardziej wiszące ciuchy :)
            Powodzenia!
            • mamalideczki Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 11:17
              Generalnie zwolnienie nastąpiło po pierwszym miesiącu, w tym czasie był zastój
              ponad dwa tygodnie, potem waga spadła i teraz znowu od kilku dni zastój.
              Zrobiłam wyliczenia, i wyszło mi, że od drugiego miesiąca chudnę 0,88kg na
              tydzień, więc - jakby to powiedziała moja dietetyczka - zdrowo. Jeśli to tempo
              się utrzyma to ok, boję się, że będzie dalej zwalniać, stąd mój dzisiejszy wpis.
              Dzięki za wsparcie, również pozdrawiam :-)
              • aga_piet Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 11:30
                Ja od samego początku bałam się zwolnienia i zastopowania. I kiedy
                jest taki zastój myślę "taaak, pewnie już schudłam swoje i teraz
                każde 10 dag będę musiała pazurami wyszarpywać". Ale potem przychodzi
                nagły skok i nadrabiam. Wygląda na to, że u Ciebie też jest
                standardowo. Może faktycznie lepiej rzadziej się ważyć :)
                • mamalideczki Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 11:38
                  aga_piet napisała:
                  > standardowo. Może faktycznie lepiej rzadziej się ważyć :)
                  >

                  Obiecuję to sobie za każdym razem, jak wchodzę na wagę i nie widzę efektu,
                  gorzej z realizacją ;-) Dobrze, że nie mam problemu z trzymaniem diety :-)
                  • mila-nowa Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 12:07
                    13 kg w 2 miesiące to świetny wynik, chyba jeden z lepszych. Ja
                    schudłam 3 kg w tydzień, a następny 3 tygodnie tylko dodatkowe
                    półtora. Jestem na diecie już 5,5 tygodnia (od 21 czerwca) i niecałe
                    5 kg mniej. A jestem drobna i niska, więc sporo jeszcze tłuszczyku
                    zostało..
                    Nie grzeszyłam mocno (tylko drobne występki i rzadko :), jadłam co
                    Dukan przykazał. Mam jeszcze dwie forumowe dietowiczki, które
                    schudły podobnie - ok 5 kg/miesiac, startując z wyższej wagi niż
                    moja.
                    Wiem że to trochę demotywujące po tak szybkiej utracie nagle się
                    zatrzymać, ale może twój organizm ma taki styl - skokowy.
                    Trzymaj się, na pewno schudniesz tyle, ile chcesz jeśli nie
                    porzucisz diety.
                    • lou_lou_72 Re: Odgrzebuję watek, bo komu, jak nie Wam 29.07.10, 12:11
                      Kobieto ! nie marudź ! pięknie chudniesz :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka