IP: *.aster.pl 15.08.10, 16:06
Czy komuś udało schudnąć się na diecie Montignaca? Patrzyłam na przepisy z
fazy 1 tej diety (czyli fazy utraty wagi) i mam wrażenie, że tego jedzenia
jest dużo, za dużo aby schudnąć. Mam pomysł na połączenie jakby dwóch diet:
wprowadzić zasady Montignaca, czyli zwracać uwagę na indeks glikemiczny i
właściwe łączenie potraw, ale jednocześnie pilnować, aby nie przekroczyć 1200
kcal. Do zrzucenia mam dość sporo, minimum 12 kg.
Obserwuj wątek
    • Gość: Asia82 Re: Montignac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.10, 01:33
      Oczywiście, że się zrzuca kilogramy. W tej chwili jestem minus 20kg,
      w planach mam do zrzucenia jeszcze 10kg. Na I fazie jestem od prawie
      6 miesięcy. Montignac pozwala zdrowo się odchudzić, nie głodzisz
      się, dostarczasz wszystkie niezbedne składniki. Absolutnie nie
      możesz zbyt obniżać wartości kalorycznej, jesz tak, zeby się najeść,
      ale przestrzegasz zasady nie łączenia.
      • Gość: ola Re: Montignac IP: *.aster.pl 16.08.10, 09:18
        Gratuluję wyników :) I rzeczywiście jesz wszystko, co on tam sugeruje? Mnie po
        prostu zadziwia obfitość - śniadanie, normalny pełnowymiarowy obiad a po nim
        niemal każdego dnia deser, a następnie jeszcze wcale niemała kolacja.
        • Gość: Asia82 Re: Montignac IP: *.chello.pl 16.08.10, 14:54
          Jem wg zaleceń diety, czyli nie łączę węglowodanów z tłuszczami (jem posiłki
          białkowo-tłuszczowe lub białkowo-węglowodanowe). Nie piję 30 przed i po posiłku.
          Jak mam ochotę na coś słodkiego to jem ciasta lub czekoladę gorzką 70%. Przede
          wszystkim ograniczyłam podjadanie pomiędzy posiłkami (co na początku nie jest
          łatwe) i od święta (dosłownie) pozwalam sobie na odstępstwa od diety (np. z
          okazji urodzin poszłam na pizze, ale za to jak smakował:-)) jeśli masz jakieś
          pytania to postaram się pomóc, ale dużo informacji na temat diety znajdziesz na
          forum dietamm.com/forum/index.php?s=cc013fcd2aa3f344b24f69ed47634922&act=idx
        • Gość: Asia82 Re: Montignac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.10, 01:04
          Dla Ciebie mam radę. Spróbuj ta dietę na sobie, sprawdź czy Ci się
          spodoba. Pozdrawiam i życzę powodzenia w odchudzaniu. I pamietaj, że
          przede wszystkim musisz zmienić nawyki żywieniowe, bez tego spadek
          wagi będzie tylko chwilowy.
      • wilma.flintstone Re: Montignac 16.08.10, 19:03
        Gość portalu: Asia82 napisał(a):

        > Oczywiście, że się zrzuca kilogramy.

        To zalezy. Ja Montignaca probowalam, przestrzegalam bardzo
        restrykcyjnie, bardzo nieszczesliwa bo pichcenia nie znosze, a zeby
        rzeczywiscie nie laczyc weglowodanow i tluszczy w zasadzie trzeba
        wszytsko gotowac od podstaw, bo jakiekolwiek gotowce, ot chocby
        kostka rosolowa czy chleb juz sa be, i schudlam w miesiac 1,5 kg.
        Moim zdaniem to nie za dobry wynik, a zarcie - obrzydliwe. Ja
        naprawde lubie i szpinak i makaron, ale juz makaron ze
        szpinakiem...bleeeeee....To samo zreszta dotyczy chleba - ten
        rzeczywiscie montignacowy, czyli bez zadnej domieszki maki pszennej,
        jest dla mnie nie do przelkniecia.

        Poszlam wiec po rozum do glowy i po prostu zrezygnowalam z potraw o
        wysokim IG, czyli prostych weglowodanow, cukrow itd. Jem sobie
        pelnoziarnisty chleb z szyneczka na sniadanie, na obiad zytni
        makaron po bolonsku, ciemna czekolade tez, owoce kiedy chce,
        niekoniecznie ogorek do dzemu i mleko do szpinaku (jak Montignac
        kaze) i chudne szybciej niz zywiac sie tym co zaleca dieta
        MM...Jedynym ograniczeniem jest 1500 kcal dziennie, ale jest to
        ilosc wystarczajaca i ani przez chwile nie jestem glodna.
        • Gość: Asia82 Re: Montignac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.10, 22:48
          Nie wiem na czym opierała się Twoja dieta MM, natomiast ja jem
          szeroki zakres pokarmów (kurczak, wieprzowina, makarony, ryże,
          kasze, nabiał, naleśniki, warzywa, owoce itd.) i do tej pory nie
          miałam momentu, że mi coś zbrzydło (skąd Ci się wziął jedynie
          szpinak i makaron?). Co do chleba, to oczywiście, że można, o ile
          jest z mąki typ 1850 i 2000. Jeśli chodzi o tempo chudnięcia, to
          rzecz indywidualna, niektórzy czekają nawet kilka miesięcy zanim
          waga ruszy. Mi na początku spadało ok. 0,5kg tygodniowo. Czasem
          przestawała spadać i po jakimś czasie znów się ruszała.
          Faktem jest, że to nie dieta dla lubiących sosy w proszku czy inne
          półprodukty. Ale przynajmniej nie faszeruje się ukrytym cukrem i
          konserwantami. Co do spędzania dni w kuchni to bzdura, ponieważ ile
          trwa przygotowanie kurczaka do upieczenia? Zrobienie naleśników MM
          trwa tyle co zwykłych. Surówki i sałatki też nie zabierają dużo
          czasu.
          Wszystko zależy czego od diety oczekujemy. Dieta Montignaca to nie
          dieta w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, to sposób zdrowego
          odżywiania. Nie ogranicza się tutaj żadnych ważnych składników
          pokarmowych, nie ma awitaminozy, problemów z układem pokarmowym.
          Nie chcę nikogo namawiać na ta dietę, ale jeśli koleżanka się
          zapytała, to odpowiedziałam rzeczowo jak jest. A faktem jest, że na
          diecie MM się chudnie, a jak szybko to u każdego jest inaczej.
          I jeszcze jedno Montignac nie każe jeśc dżemu z ogórkiem czy mleka
          ze szpinakiem. Warzywa niezbędne do każdego posiłku obniżają IG
          całego posiłku, ale nie chodzi tu o zagryzanie dżemu ogórkiem.
          Wydaje mi się, że po prostu nie doczytałaś zasad i się zniechęciłaś
          powolnymi efektami. Ale znalazłaś inną drogę do schudnięcia to super.
          Pozdrawiam
          • wilma.flintstone Re: Montignac 17.08.10, 12:59
            Gość portalu: Asia82 napisał(a):

            >(skąd Ci się wziął jedynie
            > szpinak i makaron?).

            Stad, ze bedac na MM nie dodasz do makaronu ani miesa, ani sera
            zoltego (poza jakims nigdzie nie dostepnym hercenskim), ani w
            zasadzie zadnego sosu poza koncentratem pomidorowym rozcienczonym 0%
            jogurtem, no i warzywa....De gustibus, jak to mowia, ale dla mnie
            byly to kombinacje stajace koscia w gardle.


            > Ale przynajmniej nie faszeruje się ukrytym cukrem i
            > konserwantami.

            Bez przesady. Nie wszytso co kupione w sklepie to od razu bomba
            cukrowo-konserwantowa.

            >Co do spędzania dni w kuchni to bzdura, ponieważ ile
            > trwa przygotowanie kurczaka do upieczenia?

            I co, codziennie tak tego kurczaka zajadasz? Zreszta niewazne, dieta
            MM jest OGOLNIE uznana za dosc pracochlonna i nieco monotonna.


            > I jeszcze jedno Montignac nie każe jeśc dżemu z ogórkiem czy mleka
            > ze szpinakiem.

            Jesli zrobisz sobie na obiad makaron z warzywami, to musisz dodac do
            tego bialka. A poniewaz nie mzoe to byc mieso, wiec coz...mleko,
            kefir itd. A co do dzemu z ogorkiem - no niestety, wybierajac na
            sniadanie kanapke z dzemem (a umowmy sie, specjalnie wiecej opcji
            nie masz jesli o kanapki idzie, bo ser lub wedlina odpadaja), to
            musisz ja zagryzc ogorkiem. Co kto lubi.

            > Wydaje mi się, że po prostu nie doczytałaś zasad

            No to Ci sie tylko wydaje.

            > Ale znalazłaś inną drogę do schudnięcia

            Droga ta jest takze oparta na niskim IG produktow, ale bez
            ortodoksji wymaganej przez MM.
            • Gość: Asia82 Re: Montignac IP: *.chello.pl 17.08.10, 16:20
              Moim celem nie jest nawracanie kogokolwiek na ta dietę. Jestem na niej od pół
              roku i ani razu nie poczułam, że jest monotonna, a nie spędzam godzin w kuchni,
              bo nie mam na to czasu.
              Nie wiem skąd Ci się wzięła opinia o pracochłonności i monotonności. Oczywiście,
              że ta dieta wymaga przygotowywania potraw od zera, ale niestety jedząc gotowe
              fast foody (czyli idąc na łatwiznę)-tyjemy.
              Czytając etykiety niestety dalej twierdzę, że bardzo dużo produktów to właśnie
              bomby cukrowo-konserwantowe. Przeczytaj skład tzw. wód smakowych i nawet
              niektórych jogurtów naturalnych. Straszne jest to, że bardzo dużo substancji
              dodatkowych jest w produktach teoretycznie zdrowych (płatki śniadaniowe, jogurty
              owocowe, pieczywo).
              • wilma.flintstone Re: Montignac 17.08.10, 16:46
                Gość portalu: Asia82 napisał(a):

                > Moim celem nie jest nawracanie kogokolwiek na ta dietę.

                A moim nie jest do niej zniechecanie. Po prostu Ty piszesz o swoich
                doswiadczeniach, a ja o swoich.


                > Nie wiem skąd Ci się wzięła opinia o pracochłonności i
                >monotonności. Oczywiście, że ta dieta wymaga przygotowywania potraw
                >od zera

                I wlasnie stad teoria o jej pracochlonnosci. Poparta lektura wielu
                wypowiedzi na roznych forach oraz sprawdzona empirycznie. Na
                monotonie wplywa zakaz laczenia produktow, bo to naprawde nie jest
                tylko kwestia zrezygnowania z ziemniakow do kotleta. Jak sie temu
                wszytskiemu blizej przyjrzec, to sie okazuje ze zostaje pare nudnych
                kombinacji, nawet grochowka, mimo ze to przeciez dozwolone warzywa
                plus tluszcz, jest zabroniona, bo groch IG ma zbyt wysoki...


                > fast foody (czyli idąc na łatwiznę)-tyjemy.

                Miedzy jedzeniem fast-foodow a wypiekaniem wlasnego chleba,
                smazeniem od rana nalesnikow, walka o to zeby muffinki pozbawione
                pszennej maki wyrosly (i poslodzone fruktoza smakowaly lepiej niz
                glina) i koniecznoscia wyprodukowania wlasnego sosu sojowego (bo ten
                ze sklepu zawiera jakies tam sladowe ilosci cukru) istnieje cala
                gama mozliwosci.

                > Przeczytaj skład tzw. wód smakowych

                Sorry, ale nie wyobrazam sobie zadnej diety, ktorej towarzyszylyby
                wody smakowe.

                > niektórych jogurtów naturalnych. Straszne jest to, że bardzo dużo
                >substancji dodatkowych jest w produktach teoretycznie zdrowych >
                (płatki śniadaniowe, jogurty owocowe, pieczywo).

                I znow wracamy do pracochlonnosci, bo wszytskie te produkty nalezy
                bedac na MM czyms zastapic, czyli samemu sobie ten jogurt ukrecic
                czy chleb upiec...Konczac jalowa dyskusje powiem tylko, ze co kto
                lubi, ale dla mnie jest to dieta wymagajaca zbyt duzo czasu. W
                kazdym jej aspekcie.
                • Gość: Ola Re: Montignac IP: *.aster.pl 18.08.10, 09:12
                  Asiu, a czy mogę zapytać na jaki chleb sobie pozwalasz w tej diecie? Jestem
                  właśnie po lekturze ksiażki "Jeść, aby schudnąć" i wydaje mi się, że mogę
                  podołać, zwłaszcza, że lubię pichcić. Jedynie ten chleb wydaje mi się
                  problematyczny, próbowałam coś kiedyś sama wypiekać, ale to mi jakoś nie wychodzi.
                  • wilma.flintstone Re: Montignac 20.08.10, 23:06
                    Gość portalu: Ola napisał(a):

                    > Asiu, a czy mogę zapytać na jaki chleb sobie pozwalasz w tej >
                    >diecie?

                    Moge odpowiedziec ja, skoro Asia nie chce ;) Dozwolony jest chleb
                    chrupki Wasa Sport, a jesli chodzi o zwykly, to nie bardzo pamietam
                    nazwe, bo nie mieszkam w Polsce, a tu gdzie mieszkam i tak go nie
                    ma. Ale jesli chcesz faktycznie zaczac, to wejdz tu:

                    dietamm.com/
                    Tam po prawej stronie sa linki do forum, zarejestruj sie i
                    gwarantuje ze znajdziesz tam odpowiedzi na wszytskie pytania. No i
                    mase przepisow, takze na makaron ze szpinakiem ;D
                  • Gość: Asia82 Re: Montignac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.10, 17:54
                    Jeśli chodzi o chleb to masz 2 opcje: tzw. tekturki (Wasa, Chaber
                    Graham i jeden Lidlowski, chyba żytni w niebieskim opakowaniu,
                    sprawdzę w domu) albo sama upiec. Podam Ci przepis, który sama
                    wykorzystuje, a robota trwa 5 minut. Rozpuszczam 25dag drożdży w
                    ciepłej (ale nie gorącej) 1/3 szklanki wody. Lekko dosalam (ja na
                    czubku łyżeczki). Dodaje 3 solidne (z czubkiem) łyżki otrębów, pół
                    kg mąki typ 1850 (jak mam to dodaję trochę mąki orkiszowej, ale nie
                    jest to konieczne) i pół łyżki oliwy. Mieszam chwilę, żeby wszystko
                    się ładnie wymieszało (czasem jak mam ochotę to dodaję suszoną
                    cebulkę albo suszoną śliwkę-wbrew pozorom to jest pyszne).
                    Przerzucam do foremki keksówki i w czasie gdy chlebek rośnie w
                    foremce na stole to nastawiam piekarnik na 180stopni C. Później
                    chleb daję do piekarnika na 45-60minut i czekam aż się upiecze.
                    Wyjmujesz z formy dopiero po ostygnięciu. Super sprawdza się
                    sylikonowa forma, wtedy chleb sam wyskakuje z formy;-) Sorki za
                    późną odpowiedź, ale mam nadzieję, że i tak się przydałam.
    • aneta-skarpeta Re: Montignac 22.08.10, 22:14
      na MM jestesmy z mężem od lutego
      do czerwca ja schudłam 8, on 12
      a że lubimy jesc to jakos tak nam sie wskoczyło na drugą, mniej
      rygorystyczną fazę:)

      ja generalnie sie pilnuję, mąż mniej. ja nie tyje, a wrecz
      minimalnie chudnę przy czym często grzeszę. mąż tyje, bo się obżera
      weglami

      jest to ciezka dieta dla tych co nie lubia gotowac. dla mnie nie
      jest pracochłonna bardziej niz zrobienie normalnego obiadu, kwestia
      tylko wpadnięcia w rytm i nauczenia się co z czym bo to sprawia
      najwiekszy problem

      dla mnie ta dieta to nie dieta, cudna, bo mozna w zasadzie wszystko
      jesc, oprocz malych wyjatkow, i co najwazniejsze. stosując MM, a
      wtym gł nie jedząc cukru nie miałam zachciewajek po jakis 2 tyg. nie
      mialam potrzeby podjadania itd. Dla mnie to jest najwazniejsze, bo
      to mnie wykancza dietetcznie
      • wilma.flintstone Re: Montignac 23.08.10, 11:57
        aneta-skarpeta napisała:

        >gł nie jedząc cukru nie miałam zachciewajek


        Kurcze, ja to jestem normalnie jakis ufoludek. Dla mnie najwiekszym
        problemem w kazdej diecie jest odciecie od slodyczy, ktore
        uwialbiam. No i ciagle czytam, ze na MM to sie wcele nie chce
        slodkiego, ze sie nie ma zachcianek itd., a ja caly moj miesiac na
        tej diecie lazilam i marzylam o kawalku ciasta z bita smietana...
        • Gość: MM Re: Montignac IP: *.aster.pl 27.08.10, 15:06
          Boszsz ... wilma.flinstone, jesteś okropną malkontentką. A dietka ze słodyczami
          i fast foodami odpowiadałaby ci? To ją zastosuj i nie miej pretensji, że ci ....
          urosła. Poczytałaś coś o MM, spróbowałaś paru przepisów, zalogowałaś się na
          forum i poczułaś się ekspertem. Jesteś zbyt leniwa by zastosować się do bardzo
          prostych zasad. Wszystko ci się nie podoba, jest niesmaczne i za trudne.
          Rozkapryszone dziecko, które chciałoby być piękne i szczupłe, ale życie jest
          okrutne i ci nie pomaga.
          Znam i stosuję dietę Montignaca. I jest to, moim zdaniem, idealna dieta dla tych
          którzy chcą na stałe pozbyć się balastu. Wbrew opinii niedowiarków, jest bardzo
          prosta w codziennym stosowaniu. Można jeść ciekawe, urozmaicone posiłki nie
          tracąc energii i zdrowia.
          Zrzuciłam 20 kg w pół roku i do tej pory utrzymuję ten wynik. Polecam
          przyłączenie się do któregoś z kilku aktywnych forów poświęconych tej diecie,
          np. to: montignac.webd.pl/index.php Daje to wsparcie, poradę i bardzo
          motywuje do odchudzania. Radzę też przeczytać książkę Montiego, bo trzeba
          zrozumieć zasady, żeby je potem z powodzeniem stosować.
          • wilma.flintstone Re: Montignac 27.08.10, 18:24

            :D
    • ebenark Re: Montignac 30.08.10, 20:56
      Zajrzyj w mój link- wszystko o odchudzaniu-za rejstracje dostaniesz darmowy
      poradnik o odchudzaniu i zniżki

      zapraszam i polecam
    • ambar7 Re: Montignac 15.09.10, 22:32
      Bardzo przydatna przy odchudzaniu jest woda mineralna JODICA. Wspomaga świetnie odchudzanie, bo wzmaga metabolizm. Zawiera optymalną ilość jodu - 150 mikrogramów w litrze Bardzo przydatna jest też dla osób chorych na tarczycę oraz dla kobiet w ciąży, przygotowujących się do macierzyństwa i matek karmiących piersią. Wody tej nie ma niestety w powszechnej sprzedaży, ale można ją zamówić w sklepie internetowym ALDO: www.sklepaldo.pl
      JODICA: www.wodadlazdrowia.pl/pl/17046/0/Jodica.html
      • Gość: ratio Re: Montignac juz po nim IP: *.pools.arcor-ip.net 08.10.10, 20:55
        www.solaris-rozwojosobisty.pl/DUCHOWA_SILOWNIA_Odchudzanie_z_glowy.html
        dlugo na tych dietach se nie pozyl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka