31.01.07, 00:57
Hej, powiedzcie mi szczerze, czy tylko ja mam fioła i zrobiłam sobie buliony
(warzywny, wołowy i z kurczaka) wg przepisów z książki PWT?

Zrobiłam każdy z połowy ilości składników i zamroziłam w kostkach do lodu. Mam
tylko 2 foremki, więc po ok. godzinie wyciągałam gotowe kostki, wkładałam
szybko do woreczków i wlewałam nowe porcje rosołu. Zeszło mi pół niedzieli,
ale to było już prawie miesiąc temu, a ja do tej pory nie zużyłam chyba
jeszcze połowy tych kostek. Myślę, że było warto, bo jajka, mięso, ryby i
warzywa smaczniejsze jak się wrzuci takę kostkę i do tego tak nie czuć braku soli,
Obserwuj wątek
    • olanc Re: BULIONY 31.01.07, 10:35
      Jesteś najbardziej ortodoksyjną wypłukiwaczką, jaką poznałam :). Pogratulować.
      Wcale się nie dziwię, że masz takie dobre wyniki. A jak sobie pomyślę co ja
      robiłam w niedzielę i jak daleko temu było do planu... Na szczęscie już się
      poprawiłam. Pozdrawiam
      • kompotzsushi ORTODOX 31.01.07, 10:58
        No jak to najbardziej ortodoksyjną??? w którymś z poprzednich postów jakaś
        dziewczyna pisała, że stosuje WSZYSTKO BARDZO DOKłADNIE, myślałam, że taki macie
        standard, na Was się wzoruję. A tak swoją drogą, to pilnuję też np. żeby brać
        1000 mg l-karnityny dziennie (czyli 1 tabletka czystej 500mg + 2 tabl. takiego
        dość taniego fat burnera z Vitalandu, w którym jest po 250mg), bo tak kazała
        autorka książki.

        Ja się tak cholernie staram, bo widzę, że są efekty, a to nie jest moją pierwsza
        próba odchudzania, po tym jak przytyłam po ciąży (tak, PO ciąży a nie W ciąży,
        opieka nad małym dzieckiem to pułapka, nawet jak się karmi piersią).
        I tak jestem o jakiegoś czasu szczuplejsza niż w najgorszym okresie, ale nie
        satysfakcjonuje mnie bycie TROCHę CHUDSZą, ja chcę wyglądać jak dawniej, czyli
        NORMALNIE (choć wtedy wydawało mi się, że jestem taaaka gruba), a po sukcesach
        tej Diane z linku widzę, że mogę być jeszcze szczuplejsza. Pamiętacie? Ona
        pisała, że nigdy przedtem nie zeszła poniżej rozmiaru 14, a na PWT doszła do 10
        i idzie dalej (ona też udziela się na tamtejszym forum annlouise).
        • olanc Re: ORTODOX 31.01.07, 11:10
          To może Gosia-Samosia....Wiesz, oceniam głownie wg siebie, a moja dieta
          odbiegała jednak od ideału. Tym bardziej chylę czoła ! Pozdrawiam :)
    • malgaska Re: BULIONY 31.01.07, 23:33
      Szczerze... Tylko Ty :)
      No może jedna osoba wspominała ale nie pamietam juz za dobrze... reszta
      przenajmniej nic nie pisała...Ale podziwiam Twoje zaangazowanie...naprawde!!
      Autorka byłaby z Ciebie dumna....
      Szczerze...nie chce Cię rozczarowywać ani zniechecać...ale byłyśmy chyba
      niezbyt idealnym wzorcem do naśladowania...Ale pomimo wszystko wierze w
      działanie cały czas tej dietki...nawet po czasie...
      Zawsze miałyśmy wrażenie ze nawet po totalnych wpadkach kilogramy tak szybko
      nie przybywały... a jesli przybyły znowu.. to musiałyśmy sie niezle
      napracować.. hihi czytaj obzerać...aby to osiągnąć...to też sukces... planu...
      Mi z planem ale nie przy takim reżimie jak twój...udało się zrzucić do
      września - wtedy miałam wesele kuzynki na którym chciałam wyglądać dobrze... 17
      kilo....potem to sobie totalnie odpuściłam... okres świateczno noworoczny...
      ale i tak mam jeszcze na minusie 11 kilo mniej niz w tamtym roku....a te 6...
      to naprawde tylko moja ogromna wina i totane obzarstwo...aż sie dziwie że nie
      więcej :)Ale chcę z tym skończyć raz na zawsze... i mam nadzieję ze sie nam
      wszystkim uda... to zawsze zalezy tylko od nas samych!!!!To do dieła :)
      • kompotzsushi BULIONY i nie tylko 01.02.07, 10:57
        Małgosiu, bardzo Ci dziękuję za odzew i wsparcie (zresztą podobne słowa należą
        się Misi i Olanc).
        Naprawdę Was podziwiem, no a -17kg (ba, nawet -11kg) imponuje mi cholernie.
        Ciekawa jestem, jak długo stosowałaś fazę 1.
        Moja propozycja jest nastepująca: ja kontynuuję z zapałem moje ortodoksyjne
        dzieło, a Wy wracacie do chwalebnych i sprawdzonych sposobów.
        Małgosiu, czytałam część Twojego wątku, moja historia jest podobna (jestem
        starsza o 3 miesiące i mam 1 dziecko mniej) - do dziś nie mogę pojąć, jak to
        możliwe, że rok PO ciąży ważyłam tyle samo, co dzień przed porodem. Myślę, że to
        100% skupienie się na potrzebach dziecka, zmiany hormonalne i brak snu to te
        głębokie przyczyny tycia PO.

        Wracając do sławetnych BULIONÓW, jeśli jestem jedyna - to trudno.
        Tak naprawdę uważam je za jeden z najlepszych patentów tej książki.
        Z tej zacnej pozycji pragnę Was z całego serca zachęcić do zrobienia sobie
        połowy ilości bulionu warzywnego - jest najłatwiejszy, najszybciej się go robi -
        wrzuca się do garnka pokrojoną cebulę, czosnek, liść laurowy, natkę pietruszki,
        seler naciowy (kilka gałązek, zwykły korzeń też by się nadał) i nie pamiętam co
        jeszcze, bo książkę pożyczyłam rodzicom. Gotuje się to chyba ze 20 minut,
        stygnie sobie w garnku, a potem można wlać np. do specjalnych woreczków do lodu.
        I NAPRAWDE NIE MA POTRZEBY ROBIĆ PIĘCIU LITRÓW !
        A efekr super, zwłaszcza do ryb. Ja ryby i mięso podsmażam szybko na teflonie, a
        potem wrzucam 1-2 kostki, jak chcę, to dorzucam jeszcze jakieś przyprawy i
        warzywa, zakrywam pokrywką, czekam 10 minut i jedzenie gotowe.
        • olanc Re: BULIONY i nie tylko 01.02.07, 13:03
          Ojej, to chyba to zrobię....Mimo, że ja z kolei cierpię na chroniczny brak
          czasu, bo jestem Matka Polka pracująca. I jak zrobię obiad dla męża i dziecka
          to nie chce mi się już dla siebie robić niczego co ma więcej czynności niż
          pokroić i doprawić lub ugotowac i doprawić. Chciaż przepisy wszystkie czytam i
          drukuję! No i miałam podobnie, masa pozostała mi nie tylko po urodzeniu, ale
          też okres karmienia zrobił swoje. Co do energii w diecie to u mnie przychodziła
          ona z czasem. Na początku zawsze byłam jednak bardziej zmęczona. Tyle, że ja
          nigdy nie stosowałam się ściśle. Dziewczyny, a w poniedziałek idę z koleżanką
          na ten spinning mix. Zapisałam się ! Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka