dorocia8
02.12.07, 14:16
Dziewczyny dawno tu nie zaglądałam. Niestety z wagą u mnie nie za dobrze. Ale
jest coraz lepiej. Dlaczego?
Jakiś czas temu zdaje się że tu pisałam że mam podejrzenie zespołu
policystycznych jajników. Jest to najczęstsza przyczyna niepłodności u kobiet.
Objawia się między innymi nieregularnymi miesiączkami, jest też powiązana z
otyłością (tzn. do końca nie wiem czy wywołuje otyłość czy jest wywołana
otyłością). Wiążą się z tym różne inne rzeczy. U mnie np. występuje również
lekka niedoczynność tarczycy i za wysoki progesteron oraz testosteron.
A także - co najważniejsze - insulinoodporność.
Oznacza to, że węglowodany które jem nie są dobrze trawione tylko szybko
zamienione i magazynowane w postaci tłuszczu. To zapewne dlatego na diecie tak
szybko chudłam - nie jadłam pieczywa, ziemniaków, makaronów, słodyczy itp.
Teraz gdy to wiem dostałam tabletki regulujące przemianę węglowodanów. Lekarka
zaleciła mi do tego dietę niskowęgelowodanową, ale niestety słaba wola sprawia
że odżywiam się normalnie - 3 kanapki na śniadanie, normalne obiady, czasem
piwko, chipsy. No naprawdę normalnie. Tylko że moja waga ze 110kg miesiąc temu
zeszła do 103kg!!! Co oznacza spadek 7kg w miesiąc. A to już całkiem nieźle.
Fakt że czuje się lepiej po tych tabletkach - nie jestem tak ociężała po
jedzeniu, śpiąca. Nie wiem na ile dokładają się też tabletki na tarczycę. W
każdym razie mam trochę mniejszy apetyt i nie podjadam między posiłkami - nie
czuję potrzeby. Prawdopodobnie oznacza to, że moja nadwaga była w jakimś
stopniu spowodowana tym. Nie twierdzę że całkiem bo brak ruchu i takie złe
odżywianie napewno mają swój wkład, ale może nie byłabym aż tak gruba i nie
miałabym tak błyskawicznego efektu jojo po dietach?
Tak czy siak - dziewczyny. Jeżeli macie problemy z płodnością lub miesiączką
zapytajcie lekarza czy może to być zespół policystycznych jajników i poproście
lekarza o skierowania na badania aby stwierdzić czy cierpicie na
insulinoodporność.
Wiem z doświadczenia że wielu lekarzom trzeba "pomóc" i podsunąć pomysł. U
mnie to trwało nim trafiłam na dobrą lekarkę która zna się na rzeczy.
Oczywiście dobra dieta jest zdrowa i napewno każdemu pomoże, ale może znajdzie
się parę dziewczyn u których nadwaga jest też związana z chorobą, którą można
leczyć!! I można schudnąć! Nie powiem że bez wyrzeczeń - zdaję sobie sprawę że
przy takim odżywianiu szczuplutka się nie stanę. Ale to już dobry start :)
Trzymam kciuki za Was dziewczyny choć forum cichnie :(