marek.zak1 07.06.14, 17:37 wyborcza.biz/biznes/1,101558,16112017,Ksiegarnia_Matras_na_sprzedaz_razem_z_dlugami.html#BoxBizTxt Matras ma 80 milionów zaległości. Obawiam sie, że wielu (tu też) piszących to dotknie, czy już dotknęło. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pisam Re: Finis Matras? 07.06.14, 19:13 Nie, bo ja z Matrasem i EMPiK-iem nie współpracuję i nie daję im swoich książek do sprzedaży. Zresztą pisałem o tym wiele lat wcześniej i ostrzegałem, że to jest moloch na glinianych nogach co sporą część rynku wydawniczego pociągnie w kłopoty. Teraz dodajcie do tego zanik rynku podręczników i będziecie mieli co nas niedługo czeka... Odpowiedz Link
misia1245 Re: Finis Matras? 07.06.14, 19:28 Nie bardzo rozumiem. Marek pisał, że może to dotknąć "wielu z nas", w tym tych piszących, równiez tutaj. A Ty mówisz, "Nie, bo ja z Matrasem i EMPiK-iem nie współpracuję i nie daję im swoich książek do sprzedaży". Jeśli nawet tak jest, to Ciebie może nie dotknie, ale wielu innych może. Nie rozumiem też tego zdania:"Teraz dodajcie do tego zanik rynku podręczników i będziecie mieli co nas niedługo czeka..." Co nas niedługo czeka? Możesz jasniej? Odpowiedz Link
pisam Re: Finis Matras? 07.06.14, 20:57 Wprowadzenie bezpłatnych podręczników to zabranie księgarniom około 50% dochodów, a spróbuj przeżyć miesiąc za tysiąc złotych jak dobrze wiesz, że musisz mieć na wszystko dwa razy tyle. Likwidacja i zamknięciu wielu księgarń, szczególnie w niewielkich miejscowościach, oznacza, że rynek dystrybucji mocno się skurczy. Efekt będzie następujący: mniej księgarń, czyli mniejszy rynek zbytu. Mniejszy rynek zbytu, to hurtownie nie będą zainteresowane ofertą części wydawców, co skończy się tym, że część z nich zakończy działalność, bo pozostałe księgarnie choćby nawet chciały nie będą w stanie przyjąć na stan więcej książek. Mniej wydawnictw, to mniejsze zapotrzebowania na autorów i ich propozycje, czyli warunki będą jeszcze wyższe, tym bardziej, że na rynku będzie nadmiar redaktorów, korektorów, drukarzy, księgarzy, itd. Pamiętaj, że jeśli Matras padnie, lub ogłosi niewypłacalność bo przecież nowy właściciel (jeśli będzie) nie będzie chciał brać na swoje barki długów Matrasa, spowoduje że część wydawców będzie nie tylko pod ścianą ale wręcz na progu bankructwa, bo częściowo pracowała na branych pożyczkach. Była już taka sytuacja w końcu lat 90 właśnie z Matrasem i część wydawców tego nie udźwignęło, choć wtedy udało im się to zrzucić na karku jednego ze swoich oddziałów. (zastosowali kruczki prawne, w resztę nie wchodzę). Ja walczę zarówno z rozbuchanym ego hurtu, który chce już przeszło 50% ceny książki, jak i cenami książek które są po prostu zawyżane, aby hurt i wydawca miał się czym dzielić. Nie znoszę plagi rabatów i obniżek, bo one tylko wskazują, że ceny są brane z sufitu i książka powinna być w niższej cenie, bo wtedy można by było ich więcej sprzedać. Nie ma sensu sztucznie zawyżać cen książek, bo to nie tędy droga. Odpowiedz Link
siostra_bernadetta Re: Finis Matras? 08.06.14, 11:02 pisam napisał: >Pamiętaj, że jeśli Matras padnie, lub ogłosi > niewypłacalność bo przecież nowy właściciel (jeśli będzie) nie będzie chciał b > rać na swoje barki długów Matrasa Na szczęście póki co w polskim prawie nie jest to kwestia "chcenia". Jakkolwiek pojawienie się nowego właściciela nie musi oznaczać dla wierzycieli szybkiego happy endu, to na pewno nie może spowodować, że długi ot tak "wyparują" - i to w żadnym modelu, który zechce przyjąć nowy właściciel: niezależnie od tego czy kupi część przedsiębiorstwa czy całość. Odpowiedz Link
pisam Re: Finis Matras? 08.06.14, 11:28 Różne rzeczy można zrobić, a Matras ma w tym doświadczenie. Tak czy tak, nie widzę szans aby wierzyciele szybko odzyskali swoje pieniądze, co dla części oznaczać będzie jednak bankructwo. Tak się zresztą zastanawiam, jakim cudem firma która została założona w poprzednim roku i nie ma większego kapitału może kupić Matras wraz z jej długami i wieloletnimi zobowiązaniami. Nie chcę sugerować prania brudnych pieniędzy, ale wiadome służby będą miały sporo do sprawdzania. Dołóżmy do tego jeszcze kłopoty na rynku księgarskim związane z podręcznikami i ... czarno to widzę. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Finis Matras? 08.06.14, 12:47 pisam napisał: > Różne rzeczy można zrobić, a Matras ma w tym doświadczenie. Tak czy tak, nie wdzę szans aby wierzyciele szybko odzyskali swoje pieniądze, co dla części oznaczać będzie jednak bankructwo. Matras (i nie tylko) od lat placił jak chciał, a przekazywał wydawnictwom raporty o sprzedaży, powiedzmy, niezweryfikowane. To juz się przyczyniło do wielu trudności wydawnictw, a teraz sytuacja się pogłębi. Tak się zresztą zastanawiam, jakim cudem firma która została założona w poprzednim roku i nie ma większego kapitału może kupić Matras wraz z jej długami i wieloletnimi zobowiązaniami. Nie chcę sugerować prania brudnych pieniędzy, ale wiadome służby będą miały sporo do sprawdzania. Na rynku kupowanie podmiotów większych przez mniejsze nie jest niczym nowym ani dziwnym. Poza tym kupujacy zapewne liczy na ugode z wierzycielami, redukcję i rozłożenie spłat itp. Odpowiedz Link
pisam Re: Finis Matras? 08.06.14, 13:23 Marku wiem o tych możliwościach ugody pomiędzy Matrasem a wydawnictwami, ale popatrz na to inaczej. Obaj wiemy, że Matras wykorzystywał swoją sytuacją i "wymuszał" przeszło 50 % marże, co już stawiało sprzedaż na granicach opłacalności (choć obaj wiemy, że skutkowało to zawyżonymi cenami na książkach). Co daje ugoda? Otóż, wydawcy nie odzyskają nawet owych 50% ceny sprzedanych książek, a tylko jakieś od 40 do 20 %, co nie oznacza nic innego jak tylko straty wydawców i pusty śmiech handlowców z Matrasa, że wy... wydawców. Poza tym rozłożone w czasie i na raty, które może kiedyś dostaną. Chyba nie sądzisz, że jeśli nadal będą pracować w owej nowej firmie, to zmienią swoje zasady pracy, a co najwyżej stwierdzą, że w ogóle nie trzeba płacić. Z drugiej strony podziwiam zmysł handlowy wydawców którzy nadal przesyłają książki do Matrasu, choć on im od dawna nie płaci i nie ukrywa, że nie mają co liczyć na spłatę zadłużenia. Zastanawiam się, czy owi handlowych powinni w przyszłości mieć jakikolwiek kontakt z handlem, bo ja osobiście bym im nie powierzył nawet straganu z zieleniną. (To tak na uboczu). Co do reszty, to widzą, że mamy dokładnie takie same zdania, czyli iż nie jest wesoło na rynku wydawniczym i ja się osobiście cieszę, że nie zdecydowałem się na współpracę z takimi firmami jak powyżej. Wiem, że mógłbym się niewątpliwie pochwalić większą sprzedażą, gdym zdecydował się na współpracę, ale wolę sprzedać mniej, nie trafiać na mityczne "topki sprzedaży", niż chwalić się, że książka jest bestselerem (pod względem sprzedaży) i nie widzieć z tego powodu należności. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Finis Matras? 08.06.14, 15:32 Widzimy te sprawy bardzo podobnie, a kontakt z Matrasem, bioracym 50 + kasy jest podyktowany rzeczywiscie desperacją i, jak piszesz, bardzo podnosi cenę książek. Dla ludzi, żyjących wyłącznie z książek, także dla wydawnictw z którymi współpracuję, jest to, tak po całości, bardzo bolesne. Straty poniosą wydawcy, ale także sami autorzy. Masz szczęście, ze Ciebie to nie dotyczy. Odpowiedz Link
pisam Re: Finis Matras? 08.06.14, 15:51 Znam Matras od lat 90, gdy tylko zaczęli działalność hurtową na Wybrzeżu. Później głośno ostrzegałem innych księgarzy aby nie wchodzi z nimi w układy, bo dostarczali im towar z płatnością 30 dni i z prawem 50% zwrotu niesprzedanych książek, ale pod warunkiem, że będą mieć wgląd w dokumenty firm, więc de facto wszystko o nich wiedzieli. Po roku zaczęli podkupywać lokale i przejmować księgarnię, lub otwierać swoje w najbliższym otoczeniu. To nie jest i nigdy nie był wiarygodny kontrahent - w każdym razie dla mnie. Jak chcieli ode mnie moją książkę, powiedziałem, że zgodnie z ich dawnymi zasadami, trzy pierwsze zakupy hurtowe (hurt dla hurtowni to 300 egz/zakup) płatne gotówką i miałem spokój, bo od dawna wiedziałem, że nie będą chcieli płacić gotówką. I to wszystko. Odpowiedz Link
sajan212 Re: Finis Matras? 08.06.14, 17:31 dla mnie z perspektywy klienta promocja i sprzedaż książek akurat w empiku się opłaca. większość moich znajomych też tam z reguły kupuje i dlatego w empiku łatwo dotrzeć do targetu Odpowiedz Link
pisam Re: Finis Matras? 08.06.14, 17:51 Dla mnie jest obojętne gdzie kupujesz książki, ważne abyś je czytał. A skoro kupujesz w EMPiK-u to widocznie nie jestem w twoim targecie zainteresowań i nic mi do tego. A obie firmy prędzej czy później i tak padną. Odpowiedz Link
sajan212 Re: Finis Matras? 09.06.14, 15:33 jasne, że chodzi przede wszystkim o czytanie, a nie o samo kupienie i odstawienie na półkę. każdy robi jak mu wygodniej i niech tak zostanie :) Odpowiedz Link
skajstop Zależy, kto kupił i po co :) 09.06.14, 21:33 Niewątpliwie to będzie wydarzenie na rynku wydawniczym. Bo albo kupił ktoś, aby zdobyć sieć dystrybucji - i wtedy może coś się zmieni na lepsze (gorzej już nie może z Matrasem być, skoro i tak nie płacił), albo, jak niektórzy twierdzą (ale ja w to nie wierzę), ktoś kupił lokale w dobrych miejscach, a Matras jako taki przestanie sprzedawać książki. Wtedy wydawcy mogą się pożegnać ze swoimi pieniędzmi, przynajmniej z większością. Podejrzewam, że w każdym przypadku ucierpimy - przychylam się do zdania, że autorzy, redaktorzy, tłumacze dostaną odpryskami, bo wobec zamętu na rynku wydawnictwa zmniejszą ofertę, będzie więc mniej pracy i szans na wydanie książki. Odpowiedz Link