krystianeq1
05.05.12, 09:47
Witam od jakiegoś czasu mam problem z oczami. Wszystko zaczęło się od brania fluconazolu, ale to chyba raczej nie ma na to wpływu. A więc od pewnego momentu zacząłem się robić senny i zaczęły mnie boleć oczy, czasem oboje oczu, czasem jedno mocniej drugie mniej, takie jak by szczypanie i trochę oczodoły, czasem do skroni. Czasem jest lepiej, czasem jest gorzej. Dochodzi do tego lekki ból głowy. W szkole dochodzi do tego, że czuję się jak bym był jakiś naćpany, mam ciężkie powieki i muszę je zamknąć bo już nie wyrabiam i jak się chwile prześpię to na parę godzin przechodzi. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje.
Mam od małego duża wadę wzroki- krótkowzroczność i astygmatyzm.
Byłem tez u okulisty, brałem Opatanol, który mi raczej nie pomógł oraz Hyabak, który też raczej nie przyniósł efektów. Oraz nie zauważyłem żadnego pogorszenia się wzroku.
Z góry dziękuje za pomoc i za jakieś trafną pomoc bo już mnie to bardzo męczy.