Dodaj do ulubionych

University of the life

08.01.13, 17:52
Ciekawe dlaczego w pracy każdy jest bardzo zachłanny na swą wiedzę i nie chce się nią podzielić z innymi a przecież w owej tworzy się zespół do wykonania jakiegoś DZIEŁA dla dobra.....społecznego.
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 18:36
      Nie słowa lecz czyny się liczą bo mowa jest.
      Może poucinamy sobie języki :P
      Ja z moją kotką się dogaduję.
      Ona miał miał-znaczy chce jeść.Zawsze dwa razy.
      Sama ze sobą gadam.Tyż piknie.:)
      • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 18:41
        www.youtube.com/watch?v=pO-fStfV2UU
        • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 19:00
          Kto zapłaci za tablety w szkołach?
          Jakiś tytuł w wyborczej i dalej

          "Cyfrowa Szkoła - co słychać?

          12.10 Panel z udziałem Krystyny Szumilas, minister edukacji narodowej, Michała Boniego, ministra administracji i cyfryzacji, Piotra Dmochowskiego-Lipskiego, dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji odpowiedzialnego za wprowadzenie cyfrowych podręczników, i Jacka Strzemiecznego, prezesa zarządu Fundacji Centrum Edukacji Obywatelskiej - organizatora szkoleń dla e-nauczycieli

          13.00 Dyskusja

          13.30 Poczęstunek"

          O.Jak miło :)
          Nie ma to jak szybka decyzja.

    • szpile_i_ostrygi Re: University of the life 08.01.13, 20:07
      Jesteś idealistką, Ditto.
      Nikt nie tworzy dla dobra społecznego, mimo, że w efekcie społecznie dobro to konsumowane jest. No, chyba że chodzi o budowę przęsła tego, to kolektywnie się działa ale zawsze w tyle głowy dźwięczy, bo odpowiedzialność może spaść na mnie.
      Jasne, że jak w relacje bliskie wejdziesz z kimś, to i mu ostatnią koszulę oddasz, nie tylko wiedzę, z której być może skorzystać by nie umiał.
      Wszystko, co za nami. Niewolnictwo, carat i co tam jeszcze, nie dla dobra społecznego zostało zniesione. Przez pasjonatów ideą obłąkanych. To oczywiście moje zdanie. Tworzymy w pocie czoła i pragniemy, by nasze efekty podziwiano.
      • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 20:32
        Jestem idealistką Szpilą bo w chacie siedzę,roboty nie mam to i myśli u mnie takie bardziej żadne.
        Michał tu brzydko śpiewa bo po niemiecku?
        www.youtube.com/watch?v=sSAk5JoldfU
        • szpile_i_ostrygi Re: University of the life 08.01.13, 20:53
          Nawet nie chcę tego czytać, Ditto, że żadne, bo ja mam inne zdanie. A idealistów się podziwia. Mało ich jest wokół nas. Cieszę się, że poznałam idealistkę Dittę :-)
          • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 21:11
            Ja nie należę do żadnego ugrupowania dlatego mnie wiążą często jak niejakiego Jesus Christ tyle ze w pozycji poziomej i nogami rozłożonemi niby czarownicę X
    • orgacz Re: University of the life 08.01.13, 21:08
      Bo praca nauczyciela kosztuje? Wiedza jest takim samym towarem jak coś innego. Czemu na produkowane towary zachłanność jest uzasadniona a na wiedzę nie?

      W pracy nie pracuje się ani dla dobra społecznego bo to nie socjalizm, ani dla podziwu bo to nie szkółka, tylko dla pieniędzy. Czy będziesz chciała pracować za darmo w czynie społecznym lub za darmo dla pochwały i oklasków?
      • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 21:13
        Ja mogę wytwarzać dobra pod warunkiem że się z Tobą orgaczu na coś fajnego zamienie:)
      • szpile_i_ostrygi Re: University of the life 08.01.13, 21:16
        Pracowałabym, pracowała.
        O ekologach nie słyszałeś?

        Gdybym napisała wiersz, to nie do szuflady.
        Gdybym namalowała oraz, to chciałabym, by zawisł w galerii.
        Gdybym wymyśliła miasta bez samochodów, to cieszyłabym się, że pomysł mój został wdrożony.
        • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 21:19
          najbardziej podoba mi się nick:gazeta_mi_płaci.Chyba jakoś tak ale ja lubię se tak klikać bez sensu.
          Ciekawe co ja mogę stworzyć.Może..........Bang Bang!
        • orgacz Re: University of the life 08.01.13, 21:24
          pracą możesz nazwać wszystko. to, że klikasz to energię spalasz więc pracujesz. ale przede wszystkim pracujesz, żeby żyć. jak masz komfort, że na życie ci starczy, to oczywiście miło się zająć jak jakiś książe Karol ekologią lub artystyczną działalnością.

          w twoich przykładach jest to praca dla zaspakajenia ego przez cudze uznanie. gratyfikację mogą być różne. ale potrzeby ego są dla każdego mniej pilne, jeśli najpierw ma potrzebę zaspokojenia głodu i pragnienia.
          • ditta12 Re: University of the life 08.01.13, 21:39
            Niom.Mam tylko niewiele ponad 600,to nieźle muszę główkować i to jeszcze na dwie osoby.
            Ale jakoś idzie.Ja mam wprawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka