lek.med.piotrp
14.03.04, 23:08
Moi drodzy,czas najwyzszy skonczyc te klotnie.Jak widze zdania sa
podzielone,nie mam do was zadnych pretensji,nawet do venus,mogla
zinterpretowac inaczej to co mowie.Zajmijmy sie jednak migrena.Jest to bardzo
interesujace forum i poruszana jest tu wazna sprawa,jak i zarazem bardzo
ciezka dolegliwosc.Faktycznie ktos moglby pomyslec,ze siedze calymi dniami i
przeszukuje internet uczac sie medycyny.Nie widze w tym zadnego sensu,bylbym
chyba calkowicie niepowazny.Sa kwestie w ktorych mamy odmienne zdanie,ale
jestesmy dorosli i kazdy z nas potrafi zinterpretowac to co sie tu pisze.Nie
ma sensu obrzucac sie wzajemnie epitetami,ja tego nie robie,bo to
niepotrzebne.Powiedziana zostala tu jedna bardzo wazna rzecz-otoz ze migrena
jest nieuleczalna.Faktycznie,mozna z tym sie zgodzic,ale jednak sa przypadki
gdzie choroba ustaje,sa takie gdzie sie zaostrza,trudno powiedziec dlaczego
tak sie dzieje.Zainteresowalem sie tym forum dlatego,ze jest to ciezka
choroba i w jakikolwiek sposob chcialbym pomoc.Stosowalem rozne metody
terapii,jedna grupa pacjentow bardzo mocno zareagowala pozytywnie na
leczenie,inni niestety nie.Mam pewne doswiadczenie,byc moze komus z was uda
sie cos wywnioskowac z tego co pisze i moze jemu to pomoze.Faktycznie migreny
bywaja rozne,czesto bardzo przykre.Jednak najpowszechniejsza jest klasyczna,a
ja bardzo czesto udaje sie ujarzmic w stopniu zadowalajacym.W zwiazku z tym
mam pytanie,wpiszcie drogie Panie czy chcecie bym byl jeszcze na tym forum
czy nie.Bede wdzieczny za szczerosc.