13.11.03, 23:56
Dla tych co lubia i maja ochote porozmawiac - zapraszam.
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Historia 14.11.03, 00:00
      Temat FDR, Churhilla, Stalina i granic Polski w Teheranie. Postaram sie obronic
      moj punkt widzenia przedstawiony w komentarzu do anegdoty o martini. Osobiscie
      nie bardzo sie zgadzam z ogolna opinia ze wlasnie tam zapadly ostateczne
      decyzje. W Teheranie byl przedstawiony jedynie projekt, cos w rodzaju bardzo
      ogolnego szkicu Europy powojennej. Jalta to wyklarowala a Poczdam jest ta
      kropka na "i". FDR byl gotow walczyc, a przynajmniej negocjowac ze Stalinem w
      sprawie Polski, byl jednak zbyt chory, a jego nastepca, Truman, zbyt byl zajety
      sprawami wewnetrznymi aby jakis tam Lwow go obchodzil. Poza tym wygral wybory,
      a wiec glosy Polonii juz przestaly byc wazne. Co do linii Curzona, to nie
      dotyczyla ona Galicji... nie byla jeszcze dopracowana. Tak wiec powtarzam;
      gdyby FDR byl i zdrowy i ciagle u wladzy, to roznie by to moglo byc... a
      martini... to byla jedynie anegdota wink)


      Jako zrodla przedstawiam fragment z opracowania pamietnikow Churchila;

      www.zaluski.de/b1_nr11_stzaluski_churchill.htm
      Dyskusja nad granicami Polski, jaka miała miejsce w Teheranie pomiędzy
      delegacjami brytyjską i sowiecką jest z pewnością okrutna. Przy pomocy kilku
      zapałek położonych na mapie, przedstawiciele mocarstw bezceremonialnie
      decydowali o wygnaniu ze swych siedzib wielu milionów ludzi. W tej kwestii
      Churchill stał zdecydowanie po stronie Stalina, więcej przychylności wobec
      naszego kraju wykazał minister Eden, który przypomniał, że lord Curzon nie
      wytyczył granicy na terenie dawnej Galicji, i który próbował wybronić dla
      Polski Lwów. Po prześledzeniu linii Odry, Churchill stwierdził: …podoba mi się
      to co widzę (…wink powiem Polakom, że głupio postąpią, jeżeli nie wyrażą na to
      zgody (…wink. Wskażę im, że otrzymają wspaniałe miejsce do życia (…wink. Zapytałem
      Mołotowa, czy miałby coś przeciwko temu, aby Polacy otrzymali dystrykt opolski
      (…wink. Nie zamierzałem lamentować z powodu Lwowa (…wink Roosvelt zapytał Stalina,
      czy uważa za możliwe dobrowolne przesiedlenie ludności. Marszałek odparł, że
      tak. I na tym zakończyliśmy dyskusję na temat Polski. (t.5, ks.2, str. 77-78).

      W ostatnim dniu konferencji sprawa polska jednak powróciła. Przyszłość naszego
      kraju Churchill widział następująco: Zasadniczo przyjmuje się, że polski naród
      i państwo zajmie ziemie pomiędzy tzw. Linią Curzona a linią Odry łącznie z
      Prusami Wschodnimi i Opolem. Jednakowoż dokładne wytyczenie linii granicznej
      wymaga dokładnych badań i rozwiązania pewnych kwestii ludnościowych. (t.5, str.
      2, str. 84-85).


      Tutaj pamietnik FDR i jego slowa (zwroccie uwage na date wpisu);

      www.collegetermpapers.com/TermPapers/Philosophy/FDR_in_person.shtml
      Delano Roosevelt February 6th, 1945 Dear Diary
      I restated what I had said at Tehran, that if the Russians would consider
      leaving Lwow and the oil fields in the province of Lwow to Poland, it would
      have an invigorating effect on the opinion of the American Public.
      • marialudwika Re: Historia 14.11.03, 00:05
        Ciekawe!!! Jutro sie "wglebie" z wielkim zainteresowaniem.
        Na podstawie wielu programow historyczno-dokumentalnych/m.in. STALIN,chyba
        zrobiony przez BBC a ogladany niedawno/ zaczynaja mi sie oczy szeroko
        otwierac!!Moze dlatego,ze uczylam sie historii zaklamanej-niestety..
        Nie umiem tego "udokumentowac" ale wiem ze Polske spotkala krzywda!!!
        Pozdrawiam
        ml
        • jej_maz Re: Historia 14.11.03, 02:23
          marialudwika napisała:

          > Nie umiem tego "udokumentowac" ale wiem ze Polske spotkala krzywda!!!


          Nie ulega watpliwosci. Nalezy jednak przyznac, ze sytuacja w naszym Rzadzie
          Emigracyjnym - mam na mysli wewnetrzne walki i brak jednomyslnosci - tez nie
          przedstawiala nas jako monolitu ze zdaniem ktorego nalezaloby sie liczyc. Tu
          ponownie cytat z pamietnikow Churchilla;

          ..."W ostatnim dniu konferencji (Teheran) sprawa polska jednak powróciła.
          Przyszłość naszego kraju Churchill widział następująco: Zasadniczo przyjmuje
          się, że polski naród i państwo zajmie ziemie pomiędzy tzw. Linią Curzona a
          linią Odry łącznie z Prusami Wschodnimi i Opolem. Jednakowoż dokładne
          wytyczenie linii granicznej wymaga dokładnych badań i rozwiązania pewnych
          kwestii ludnościowych. (t.5, str. 2, str. 84-85).

          Jakby przewidując protest polskiego rządu, brytyjski premier dodaje: ...nigdy
          nie skłonimy Polaków do powiedzenia, że są zadowoleni. Nic nie jest w stanie
          zadowolić Polaków. (t. 5, ks.2, str. 85)."...

          Tak a propos; ten pierwszy akapit jest kolejnym dowodem, ze Teheran polozyl
          fundamenty, ale nie zakonczyl budowy powojennej Europy.
        • jej_maz Re: Historia 15.11.03, 16:03
          Zgodze sie, ze trudno poddawac pod dyskusje tak ewidentncyh i jednoznacznych
          faktow, jak ten, ze Teheran byl poczatkiem ale nie koncem podzialu Europy.
          Chcialem jednak tym razem mniej o faktach, a bardziej o interpretacji pewnych
          wydarzen.

          ..."Nie umiem tego "udokumentowac" ale wiem ze Polske spotkala krzywda!!!"...

          Nie dokumentuj - napisz dlaczego tak uwazasz. Zgadzam sie z Toba, ale mam
          wrazenie ze z zupelnie innych powodow niz Ty.
          • mammaja Re: Historia 15.11.03, 16:20
            A przeczytales moj post,ktory zapoczatkowal te dyskusje -
            ten przy "martini"? Przeciez wyraznie pisalam tam o
            Jalcie ,a nie o Teheranie i nikt nie ma innego
            zdania.Nawet w zwyklej Encyklopedii Powszechnej o tym
            czytamy (wyd.Kluszczynski,Krakow 2001 ):
            "..jaltanska konferencja ,4 - 11.02.1945 -spotkanie
            przedstawicieli glownych mocarstw tworzacych koalicje
            antyhitlerowska tzwn. Wielka Trojka -J.St,
            W.Ch.,F.D.Roos.,i nastepuja najwazniejsze postanowienia -
            rowniez to co napisalam poprzednio.granica wzdluz linii
            Curzona .Podzial Europy na strefy wplywow.Wiemy ,ze
            Teheran byl wstepem i nikt nie twierdzil
            inaczej.Naszczescie dzieci w Polsce juz sie ucza troche
            innej historii niz za twoich czy naszych czasow.
            • jej_maz Re: Historia 15.11.03, 16:40
              Wiesz... masz racje. To co dotarlo do mnie (jako ucznia lekcji historii w
              Polsce w latach 70-tych) niedawno jako rewelacja, moze byc (przynajmniej
              powinno) teraz oficjalnym sposobem interpretowania wydarzen na dzien dzisiejszy
              w kraju. Nie wiem i dlatego nie powinienem sie w ogole odzywac... jednak ciagle
              mi glupio ze tak gleboko wierzylem w ten bajer o "prastarych slowianskich
              ziemiach odzyskanych"...
              • kalifornian Re: Historia 15.11.03, 17:35
                Nie bardzo rozumiem tego powiedzenia "krzywda".
                Ja mysle my jestesmy sami sobie winni ze mozna bylo na mapie narysowac jakies
                granice bez pytania nas o zdanie.
                Tak samo jak jestesmy sami sobie winni ze zmudniechnieto nas z mapy na ponad 100
                lat.
                • warum Re: Historia 15.11.03, 18:14
                  Spoko, akurat za to nie czuje sie winna!
                  • marialudwika Re: Historia 15.11.03, 19:21
                    Nie rozumiem,dlaczego mamy czuc sie winni....
                    Decyzje polityczne podejmuja jedni a ich konsekwencje ponosza drudzy...
                    ml
                  • jej_maz Re: Historia 15.11.03, 19:31
                    Warum. Nikt tu nie mowi o odpowiedzialnosci personalnej, ale w kontekscie; my
                    Polacy, z naszym charakterem i mentalnoscia. Mysle, ze Kalifornian ma tu racje;
                    sami sobie jestesmy winni ze nie wyszlismy z jeszcze wiekszymi korzysciami.
                    Czesc Rzadu Emigracyjnyego zaperzyla sie mysla utraty wizji Polski od morza do
                    morza i rzucila sie na tych, co demonstrowali troche rozsadku. Obraz awantur
                    wewnetrznych, nie byl odbierany zbyt przychylnie i po prostu machnieto na nas
                    reka, bo nie bylo z kim rozmawiac. Podobnie przy wszystkich zaborach; wtedy tez
                    poplynelismy na wlasne zyczenie.

                    Wracajac na moment do krzywd z IIWS. Widze tylko i wylacznie jedna, niestety
                    tak znaczaca, ze przycmiewa wszystkie korzysci razem wziete. Zaczne jednak od
                    tych drugich. Zrobmy kilka krokow do tylu i skoncentrujmy sie na calym obrazie;
                    Polska, praktycznie z dnia na dzien, stala sie ze wschodnioeuropejskiego,
                    rolniczego kraju, krajem srodkowoeuropejskim, przemyslowo-rolniczym o bardzo
                    zbalansowanej strukturze gospodarczej. Poniemiecka, rozwinieta i bardzo
                    nowoczesna infrastruktura przylaczonych ziem zachodnich, gwarantowala
                    fenomenalna pozycje wyjsciowa. Na trzy miliony (nie znam dokladnie liczb, ale
                    cos kolo tego) przesiedlencow z Kresow, przypadalo dwadziescia milionow Niemcow
                    opuszczajacych Prusy, Pomorze, Slask i czesc Wielkopolski. Pamietam pierwsza
                    czesc filmu "Sami swoi". Podziwialem fantazje rezysera pokazujacego Kargula i
                    Pawlaka chodzacego po pustej poniemieckiej wsi, wybierajacych sobie to
                    gospodarstwo, ktore im sie podobalo... ale czy tak wlasnie nie bylo? Przeciez
                    bylo tych przesiedlencow polskich siedem razy mniej niz niemieckich i dlatego
                    byl wybor. Wielu wrecz poprawilo sobie standart zycia przychodzac na gotowe i
                    to lepsze niz to zostawione za Bugiem. Zamiast skrawka wybrzeza, mielismy po
                    wojnie do swojej dyspozycji kilkaset jego kilometrow i to nie tylko z naszym (a
                    nie dzielonym) Gdanskiem, ale i trafil nam sie Szczecin. Moim zdaniem zdobycze,
                    terytorlialno-gospodarcze, zdecydowanie przewyzszaja straty. Uwazam rowniez, ze
                    euforia odbudowy pierszych lat powojennych, jedynie potwierdza, ze wielu w taki
                    sposob na to patrzylo; nie byla ona (ta euforia) charakterystyczna dla kogos,
                    kto czuje sie bardzo pokrzywdzony. Tu spiesze podkreslic, ze nie zal mi
                    Niemcow; narozrabiali i poniesli konsekwencje tej rozruby. Ta jedyna krzywda
                    bylo pozostanie pod wplywem stalinowskiej maszyny terroru. Mozemy tu nawet
                    pisac o utracie niepodleglosci, bo tak to w sumie wygladalo. Ten system,
                    spowodowal zmarnowanie przeogromnej szansy jaka Polska miala tuz po IIWS. Przy
                    tych wszystkich korzysciach, odrzucenie planu Marshala, bylo czyms, so mozna
                    porownac do tego, ze ktos nam podarowal Ferrari, przyjelismy, ale odmowilismy
                    kursu nauki jazdy... wspaniala maszyna zostala "zarznieta" bardzo szybko i
                    dzisiaj patrzymy z zazdroscia na... zwyciezonych.

                    Nie, na pewno nie zapomnielam o indywidualnych tragediach, lzach i rozpaczy -
                    ale czyz w sumie nie wyszlibysmy zwyciesko gdyby nie komuna? Nie twierdze, ale
                    tak sie glosno zastanawiam...
                    • foxal Re: Historia 16.11.03, 01:06
                      > Nikt tu nie mowi o odpowiedzialnosci personalnej, ale w kontekscie; my
                      > Polacy, z naszym charakterem i mentalnoscia. Mysle, ze Kalifornian ma tu
                      racje; sami sobie jestesmy winni ze nie wyszlismy z jeszcze wiekszymi
                      korzysciami.<jej_maz

                      Wedlug mnie, to Kalifornian nie ma racji, juz chocby z tego powodu, ze MY NIE
                      MIELISMY NIC DO POWIEDZENIA, bo bylismy "bekartem Europy" jakichs tam umow
                      (miejsce wywietrzalo mi z pamieci), gdzie Lenin uzyl takiego powiedzenia na
                      Polske. Bylismy pionkiem w ich "swiadomosci", ze cos z tym fantem nalezy
                      zrobic. I oddali nas pod skrzydla Stalina, bo nie chcieli sobie psuc dobrych
                      stosunkow ze Wschodnim Aliantem.

                      > Czesc Rzadu Emigracyjnyego zaperzyla sie mysla utraty wizji Polski od morza
                      do morza i rzucila sie na tych, co demonstrowali troche rozsadku. Obraz awantur
                      > wewnetrznych, nie byl odbierany zbyt przychylnie i po prostu machnieto na nas
                      > reka, bo nie bylo z kim rozmawiac.<jej_maz

                      Przykro mi, ale to nie jest nawet okruchem prawdy, a zwykla pozostalosc
                      propagandy PRL owskiej.

                      Stalin nie chcial slyszec o rzadzie emigracyjnym do rozmow w sprawie Polski i
                      jej granic. Robil wszystko, aby nie dopuscic Rzadu Londynskiego do glosu, bo on
                      juz mial plany dla roli Polski i swoich ludzi na stworzenie rzadu Lubelskiego.

                      Zapomniales o wywiezionych na Syberie, pomordowanej inteligencji cywilnej ze
                      Lwowa, Wilna i o Katyniu i Ostaszkowie, gdzie 15 tysiecy oficerow rozbrojonej
                      Armi Polskiej dostalo kule w tyl glowy, lub bylo pochowanych zywcem. Pozniej
                      wypierali sie tego gdzie kolwiek mogli, zwalaljac na Niemcow. O tym nie mozemy
                      zapominac. A Anglicy tez zalatwili Sikorskiego - pewnie na prosbe Stalina, bo
                      on byl ten, kto uprowadzil armie 200 tysiecy zolnieza z Rosji przez ich
                      poludniowe granice do walki z Aliantami w Afryce i zachodniej Europie. Tego
                      wlasnie Stalin nie mogl Sikorskiemu i Polakom wybaczyc, bo Alianci mieli
                      zolnieza polskiego, ktory walczyl o swoja niepodleglosc na Zachodzie, czego
                      Stalin nie mogl przebolec, a dowodztwo Aliantow uleglo umizgom Stalina i oddalo
                      nas w Ludowa - Komusityczna niewole.


                      > Polska, praktycznie z dnia na dzien, stala sie ze wschodnioeuropejskiego,
                      > rolniczego kraju, krajem srodkowoeuropejskim, przemyslowo-rolniczym o bardzo
                      > zbalansowanej strukturze gospodarczej.<jej_maz

                      Tak bylo mowione, bo bylo na papierze a rzeczywistosc byla zupelnie inna -
                      oczywiscie nie bez winy naszych Lubeskich decydentow, ktorzy byli na pasku i
                      zoldzie u Ruskich (Stalina)

                      > Poniemiecka, rozwinieta i bardzo nowoczesna infrastruktura przylaczonych ziem
                      zachodnich, gwarantowala fenomenalna pozycje wyjsciowa. Na trzy miliony (nie
                      znam dokladnie liczb, ale cos kolo tego) przesiedlencow z Kresow, przypadalo
                      dwadziescia milionow Niemcow opuszczajacych Prusy, Pomorze, Slask i czesc
                      Wielkopolski. Pamietam pierwsza czesc filmu "Sami swoi". Podziwialem fantazje
                      rezysera pokazujacego Kargula i Pawlaka chodzacego po pustej poniemieckiej wsi,
                      wybierajacych sobie to gospodarstwo, ktore im sie podobalo... ale czy tak
                      wlasnie nie bylo? <jej_maz

                      To jest prawda o tej rozwinietej infrastrukturze z przed IIWW, ale zaraz
                      powojnie, Rosjanie wywozili wszystkie urzadzenia z tych podarowanych nam
                      zakladow przemyslowych, pozostawiajac powybijane szyby i puste hale, ktore zeby
                      cos w tym zrobic trzeba bylo na nowo zagospodarowac. O tych wywiezionych
                      urzadzeniach i zdewastowanych zakladach przemyslowych nic nie slyszales? Mysle,
                      ze nie, bo PRL utrzymywala to w wielkiej tajemnicy.

                      Gdzie masz racje, to roznica liczby przesiedlencow, ale ich jakosc byla inna.
                      Nasze Pwlaki i Kargule, nie byly przygotowane do prowadzenia gospodarstw tak
                      zaawansowanych jakimi byly gospodasrtwa poniemieckie. Zreszta film to doskonale
                      oddaje - te bezmyslnosc i bezradnosc przesiedlencow - to wg mnie byla
                      przemycona satyra na nasze nie wykorzystane mozliwosci, ale niech nikt mi nie
                      mowi, ze to byl rezultat naszej nieudolnosci a zwlaszcza Rzadu Londynskiego.

                      > Wielu wrecz poprawilo sobie standart zycia przychodzac na gotowe i
                      > to lepsze niz to zostawione za Bugiem. Zamiast skrawka wybrzeza, mielismy po
                      > wojnie do swojej dyspozycji kilkaset jego kilometrow i to nie tylko z naszym
                      (a nie dzielonym) Gdanskiem, ale i trafil nam sie Szczecin.<jej_maz

                      To jest prawda, ale ci sami ludzie zamiast sie wziasc do uprawy gospodarstw to
                      je rabowali, niszczac przy okazji rzeczy - maszyny, ktorych nie rozumieli i to
                      w sumie nie wyszlo tak jak Ty to widzisz. Przez wiele lat ludzie zadawali sobie
                      pytanie, czy to jest juz trwale - nawet bylo duzo propagandy upewniajacej na
                      ten temat, ze to jest trwale.

                      > Moim zdaniem zdobycze, terytorlialno-gospodarcze, zdecydowanie przewyzszaja
                      straty. Uwazam rowniez, ze euforia odbudowy pierszych lat powojennych, jedynie
                      potwierdza, ze wielu w taki sposob na to patrzylo; nie byla ona (ta euforia)
                      charakterystyczna dla kogos, kto czuje sie bardzo pokrzywdzony.

                      Ta euforia, to nie wynkala z ogolnego przeliczenia zyskow i strat przecietnego
                      obywatela Polski powojennej, ale z tego, ze mamy swoja Polske i wszysto co
                      zrobimy jest nasze, choc czesc spoleczenstwa wiedziala czym pachnie system
                      przywieziony ze wschodu. Kazdy kto mial inne zdanie byl po prostu likwidowany
                      lub wysylany na Syberie, czy do budowy kanalu Wolga-Don, o czym napewno nikt
                      niechce teraz mowic. Cyfry naszej ludnosci wywiezionej na Syberie i do
                      Kazachstanu i inne miejscowosci "uzdrowiskowe" swiadcza o tym, jaki byl Stalina
                      plan co z nami zrobic, gdzie i kiedy. Teraz czesc tego uzdrowienia Polakow
                      wychodzi na jaw dzis, choc jest tak skrupulatnie tlumione przez obecnych
                      decydentow, jako pochodnej upadlego systemu. Obecnie mamy okolo 3 miliony
                      Polakow w Rosji, o ktorych za czasow PRL nic sie nie mowilo, a obecnie nie ma
                      pieniedzy aby im pomoc, czy zezwolic na powrot do macierzy.

                      > Ta jedyna krzywda bylo pozostanie pod wplywem stalinowskiej maszyny terroru.
                      Mozemy tu nawet pisac o utracie niepodleglosci, bo tak to w sumie
                      wygladalo.<jej_maz

                      Nie mozemy a powinnismy i musimy. Popatrz co robia nasi bracia w wierze,
                      ktorych zginelo tyle samo co nas, ale my robimy dobra mine do zlej gry, jeszcze
                      kaza nam za to placic.

                      > Ten system, spowodowal zmarnowanie przeogromnej szansy jaka Polska miala tuz
                      po IIWS. Przy tych wszystkich korzysciach, odrzucenie planu Marshala, bylo
                      czyms, so mozna porownac do tego, ze ktos nam podarowal Ferrari, przyjelismy,
                      ale odmowilismy kursu nauki jazdy... wspaniala maszyna zostala "zarznieta"
                      bardzo szybko i dzisiaj patrzymy z zazdroscia na... zwyciezonych.<jej_maz

                      Popatrz na Niemcy Zachodnie, co im przyniosl Plan Marshalla, ktory my pod
                      wplywem obiecanek Stalina, poprostu odrzucilismy, choc okreslona kwota
                      pieniedzy figuruje do dnia dzisiejszego, jako nie wylkorzystana przez Polske -
                      nawet Prezydent Walesa o tym mowil.

                      Teraz to mozemy sobie powiedziec: nie czas zalowac roz, kiedy lasy plona.
                      • jej_maz Re: Historia 16.11.03, 05:10
                        Foxal... czyli zgadzamy sie w kazdym punkcie, oprocz tego ze Kalifornian (i ja)
                        jest w bledzie a ja zapomnialem o Katyniu. Co do drugiego to nie masz racji.
                        Przeciez napisalem;

                        ..."Nie, na pewno nie zapomnielam o indywidualnych tragediach, lzach i
                        rozpaczy...

                        Co do pozycji Kalifornian'a (i mojej) w sprawie Rzadu Tymczasowego, to
                        pozwol ze zacytuje pamietnik samego Sir Winston Churchill'a;

                        "Koniec roku 1944 przynosi obfitą korespondencję pomiędzy koalicjantami,
                        poświęconą sprawom naszego kraju. Zapoczątkowało ją długie pismo Stalina do
                        Roosvelta z 27 grudnia. Moskiewski dyktator, naciskany przez Churchilla i
                        Edena, wyraźnie pragnie zaskarbić sobie względy prezydenta. Wykorzystując
                        konflikt w łonie rządu polskiego zapoczątkowany dymisją Mikołajczyka i objęciem
                        teki premiera przez Arciszewskiego, Stalin uznaje to jako wyraz ostatecznego
                        rozbratu dokonanego pomiędzy Krajem i Emigracją. Zarzuca rządowi polskiemu
                        organizowanie aktów terroru i sabotażu na wyzwolonych przez Armię Czerwoną
                        terenach. Rozwodzi się nad osiągnięciami PKWN, który właśnie szykował się do
                        przekształcenia w Tymczasowy Rząd Narodowy. Namawiając prezydenta do uznania
                        narzuconej przez siebie władzy pisze: Obawiam się, że w innym wypadku zaufanie
                        narodu polskiego do mocarstw sojuszniczych ulegnie osłabieniu. Myślę, że nie
                        wolno nam dopuścić do tego, aby Polacy mogli powiedzieć, iż poświęcamy interesy
                        Polski na rzecz garstki emigrantów w Londynie. (t.6, ks.2, str. 6).

                        Roosvelt nie dał się zwieść. Depesza z 30 grudnia jest chłodna, wyklucza
                        uznanie PKWN, daje niewiarę insynuacjom Stalina, jakoby Mikołajczyk miał
                        cokolwiek wspólnego z mordowaniem żołnierzy sowieckich. Równocześnie jednak
                        zgadza się, iż odejście Mikołajczyka z rządu emigracyjnego pogorszyło sytuację.



                        (moja opinia; czy to nie swiadczy o zbawiennej terapii martini i pozytywnego
                        podejscia Roosvelta do Polski? ;;;wink)))) (relax; toz to tylko zart)



                        Mikołajczyka obalili ludzie, którzy żadną miarą nie mogli pogodzić się z utratą
                        Wilna i Lwowa. Byli to z pewnością uczciwi, dobrzy Polacy, żarliwi patrioci.
                        Niestety kierowali się romantyczną zasadą: "mierz siły na zamiary". Być może
                        gdyby zaufali roztropności brytyjskiego premiera, nasze ostatnie półwiecze
                        wyglądałoby nieco inaczej, choć trudno zaprzeczyć, że sytuacja Polski w tym
                        momencie była niemal beznadziejna.


                        (czyli moje i Kalifornian'a; "na wlasne zyczenie" wink


                        Stalin pisał również do Churchilla. W depeszy z 4 stycznia 1945 roku zawiadamia
                        go, że ZSRR uznał Tymczasowy Rząd Narodowy z siedzibą w Lublinie. Pretekstem do
                        tego była właśnie dymisja Mikołajczyka.

                        Mikołajczyk przestał być członkiem rządu i w ten sposób rząd ten utracił
                        ostatnie pozory wiarygodności. Uważam za niemożliwe pozostawienie Polski bez
                        rządu. W związku z tym rząd sowiecki zgodził się uznać polski Rząd Tymczasowy.
                        (T.6, ks.2, str. 8)"



                        Inaczej mowiac raz jeszcze; na wlasne zyczenie... Foxal; czy Ty przypadkiem nie
                        dyskutujesz jedynie dla samej dyskusji? wink))
                        • foxal Re: Historia 17.11.03, 16:03
                          > Inaczej mowiac raz jeszcze; na wlasne zyczenie... Foxal; czy Ty przypadkiem
                          nie dyskutujesz jedynie dla samej dyskusji? wink))<jej_maz

                          Niestety, nie. Zabralem glos, bo obydwaj panowie twierdzicie, ze wszystko jest
                          nasz wina, bo nie potrafilismy WYTARGOWAC SIE z ALIANTAMI aby dali nam to na
                          co zslugujemy czy co nam sie nalezy.

                          Cieszy mnie, ze cytujesz to co napiasli inni w pamietnikach, wez tylko mala
                          poprawke, ze oni teraz rowniez chca sie wybielic, pograzajac nas jako duzy kraj
                          a nieudolny, aby uratwac swoj honor. Tego rodzaju interpretacje nie cofna
                          historii a tylko dowioda ze jestesmy nieudacznicy i nie potrafimy nawet sobie
                          powiedziec co jest co.

                          Obecne zastanawianie sie co bylo przyczyna, ze zmarnowalismy swoje szanse,byc
                          moze jest potrzebne, ale nie dotrze tam i do tych, kto moze miec wplyw na
                          biezacy przebieg wspolczesnej historii - a szkoda.

                          Poza tym to napewno dziela nas osobiste przezycia, majace wplyw na osobisty
                          punkt widzenia - niezaleznie od faktu jak sluszny lub bledny on(ten punkt
                          widzenia)jest.

                          Czy uwazasz, ze zabieranie glosu, dla samego glosu jest skodliwe dla historii
                          Kraju czy tego forum?
                          • jej_maz Re: Historia 17.11.03, 16:59
                            foxal napisał:

                            > Czy uwazasz, ze zabieranie glosu, dla samego glosu jest skodliwe dla historii
                            > Kraju czy tego forum?

                            Smieje sie w tym zdaniu do ktorego nawiazujesz, poniewaz przypominam sobie jak
                            pisales, ze i forum i strona jest mdla (czy jakos tak, ze bez kontroweryjnych
                            dyskusji) i bez "tonu i duchowej zawartosci", a tutaj jednak mamy tak bardzo
                            podobne zdanie, ze za duzo miejsca na to dyskusje nie ma... odpowiadajac; nie.
                            Bardzo sobie cenie Twoja opinie i nie mialem nic zlego na mysli.

                            Pozdrawiam.
                            • ewelina10 Re: Historia 17.11.03, 17:28
                              Marku, czy mi się zdaje, że Ty od dzisiaj już na urlopie ?
                              Gdy jestem już na urlopie, to tylko mi w głowie "różowe migdały" smile
                      • warum Re: Historia 16.11.03, 11:08
                        A ja prawie w 100% zgadzam sie z Twoja F opinia. Olewam historie, bo mnie
                        uczono w szkole wersji oficjalnej-zgodnej z duchem czasu i partii, a w domu
                        slyszlam wersje- mniej oficjalna, ale chyba bardziej prawdziwa. Wiem tylko
                        jedno w polityke bawia sie Ci, ktorzy za nia nie placa - bo na wojny ida nie
                        ich dzieci. I daltego nie bede sie wypowiadac wiecej na ten temat. Nie czas
                        dumac co by bylo gdyby, bo to dobre dla historykow do kolejnych rozprawek ,
                        mnie osobicie bulwersuje jedno - wlasnie Polacy pozostawieni na wschodzie/ w
                        Rosji, Kazachstanie/ - sami sobie, porozrzucani z dala od swiata, kultywujacy
                        polski jezyk, zyjacy nadzieja na powrot do kraju z ktorego ich sila wypedzono.
                        Bo jakos bez obrazy - o Slazakach wspomnielismy/ Jej_maz trafnie to ujal mowic
                        o polskim jezyku/, o Polakach, ktorzy w latach 80-81 na gwalt odszukiwali
                        korzenie niemeickie, ewentualnie zenili sie dla obywatelstwa juz tez chyba
                        wspomniano wczesniej, to jak wytlumaczyc fakt, ze w kraju prawie 40 milionowym,
                        ktory ma ambicje byc na rowni z zachodem wkraczac do UE na "roznych" z
                        Niemcami prawach - nie mozna... zorganizowac pomocy z prawdziwego zdarzenia
                        wlasnie dla tych wysiedlonych gdzies w step Polakow???Ja naprawde jestem
                        wrogiem polityki.
                      • kalifornian Re: Historia 16.11.03, 17:20
                        > Wedlug mnie, to Kalifornian nie ma racji, juz chocby z tego powodu, ze MY NIE
                        > MIELISMY NIC DO POWIEDZENIA, bo bylismy "bekartem Europy" jakichs tam umow
                        > (miejsce wywietrzalo mi z pamieci), gdzie Lenin uzyl takiego powiedzenia na
                        > Polske. Bylismy pionkiem w ich "swiadomosci", ze cos z tym fantem nalezy
                        > zrobic. I oddali nas pod skrzydla Stalina, bo nie chcieli sobie psuc dobrych
                        > stosunkow ze Wschodnim Aliantem.

                        Pytanie jest dlaczego MY NIE MIELISMY NIC DO POWIEDZENIA? Dlaczego przez 20 lat
                        niepodleglosci widzac i zdajac sobie sprawe co sie dzieje w Niemczech nie
                        potrafilismy sie lepiej przygotowac? Dlaczego rzad emigracyjny to byla banda
                        klotliwych, kopiacych pod soba dolki ludzi? Tylko dlatego przestano sie z nimi
                        liczyc.

                        Strata inteligencji pomordowanej przez Stalina miala bardziej znaczenie po
                        wojnie niz w jej trakcie. Choc bardzo tragiczne zdarzenie to nie mialo jednak
                        zadnego wplywu na stosunek Aliantow do Polski w czasie wojny.


                        To co tutaj czytam jest dyskutowaniem o skutkach a nie przyczynach. Trzeba sie
                        zastanowic skad bierze sie ta nasza nieudolnosc do zbudowania silnego panstwa.
                        Przyczyn trzeba szukac duzo, ale to duzo wczesniej niz IIWS. Niestety nasze wady
                        narodowe sa nadal widoczne w dzisiejszej Polsce. Po raz kolejny szanse na
                        zbudowanie silnej Polski sa roztrwaniane w imie wlasnego dobra tych co dobija
                        sie do zlobu. Nie potrafilismy rozliczyc sie z przeszloscia i dzis to wraca.
                        Jakos ten plan Marshalla nie powoduje we mnie podniecenia. Podejrzewam, ze
                        wiekszosc zostalaby roztwoniona w imie wzbogacenia wlasnej kieszeni.
                        Oczywiscie zawsze jest latwiej i wygodniej czuc sie pokrzywdzonym, taka jest
                        ludzka natura. Spojrzec na siebie i ocenic krytycznie nie jest latwe.
                        Niemcy nie zostaly odbudowane TYLKO dzieki planowi Marshalla. Niemcy mieli
                        Adenauera i chec odbudowania Niemiec odkladajac na bok wszelkie prywatne
                        dazenia. Tego nam w Polsce brakuje. Nie ma przywodcy ktory by za soba pociagnal
                        jesli nie caly Narod to zdecydowana wiekszosc. Nie ma nikogo kto mialby wizje
                        Polski i potrafil ja sprzedac. Zreszta gdyby sie znalazl to i tak natychmiast
                        zostalby wysmiany, obrzucony blotem i rzucano by mu klody pod nogi.
                        Spojrzmy jak traktuje sie chociazby Walese. Nie twierdze ze to jest geniusz
                        polityki ale rodacy znajduja dzika przyjemnosc w obrzucaniu faceta blotem.
                        Dokladnie historia sie powtarza po raz kolejny. Tego typu zachowania sa
                        przyczyna ze Alianci w pewnym momencie przestali sie liczyc z nami i sprzedali
                        Stalinowi.
                        Polacy szukaja winnych wszedzie tylko nie we wlasnym grajdolku.
                        • ewelina10 Re: Historia 16.11.03, 18:40
                          > Nie ma nikogo kto mialby wizje
                          > Polski i potrafil ja sprzedac. Zreszta gdyby sie znalazl to i tak natychmiast
                          > zostalby wysmiany, obrzucony blotem i rzucano by mu klody pod nogi.
                          > Spojrzmy jak traktuje sie chociazby Walese. Nie twierdze ze to jest geniusz
                          > polityki ale rodacy znajduja dzika przyjemnosc w obrzucaniu faceta blotem.

                          Błagam, tylko nie ten Wódz Wałęsa z tą swoją do góry podniesioną głową i z
                          utopijną wizją drugiej Japonii, krajem kwitnącej wiśni. To żenujące.
                        • foxal Re: Historia 17.11.03, 16:42
                          > Pytanie jest dlaczego MY NIE MIELISMY NIC DO POWIEDZENIA? Dlaczego przez 20
                          lat niepodleglosci widzac i zdajac sobie sprawe co sie dzieje w Niemczech nie
                          > potrafilismy sie lepiej przygotowac?<kalif..

                          To jest bardzo sluszne pytanie, ale w moim zrozumieniu odpowiedzi na takie
                          pytanie moestey nie ma, bo Hitler mial inne plany i przerwal ewentualna
                          mozliwosc dania sobie na to odpowiedzi. Wedlug mnie to nie bylo przedmiotem
                          dyskusji, tylko byl postwiony zarzut, ze wszystko jest nasza narodowa wina.

                          > Dlaczego rzad emigracyjny to byla banda klotliwych, kopiacych pod soba dolki
                          ludzi? Tylko dlatego przestano sie z nimi liczyc.<kalif...

                          Na to pytanie to ja nie potrafie Ci odpowiedziec, bo znam i ni eznalem tych
                          ludzi, choc oni byli legalnym rzadem w momencie wybuchu IIWW. Dlaczego byli
                          klotliwi i kopiacy dolki pod soba? Mysle, ze kazdy polski rzad robil i w
                          dalszym ciagu to samo, nie wylaczajac tych wspolczesnych. Takie postawy
                          wynikaja z naszego charakteru narodoweg jesli o takim mozna mowic - jestesmy
                          poprostu bardzo, ale to bardzo klotliwi i lubimy kopac sie wzajemnie bez
                          potrzeby, bo tam gdzie jest potrzeba to mamy zawsze gruba kreske na
                          wytlumaczenie.
                          >
                          > To co tutaj czytam jest dyskutowaniem o skutkach a nie przyczynach. Trzeba sie
                          > zastanowic skad bierze sie ta nasza nieudolnosc do zbudowania silnego panstwa.
                          > Przyczyn trzeba szukac duzo, ale to duzo wczesniej niz IIWS. Niestety nasze
                          wady narodowe sa nadal widoczne w dzisiejszej Polsce.<kaif..

                          Nic dodac, nic ujac, ale to nie bylo przedmiotem dyskusji wg mjego rozumienia.
                          Mnie sie wydaje, ze my jako narod bardzo boimy sie takich dyskusji i nie
                          chetnie suchamy jak ktos mowi cos na ten temat i t jest podstawowoy blad, bo
                          nie mozna samemu postawic sobie diagnozy, aby leczyc polskiego ducha i to jest
                          chroba w chorobie.

                          > Po raz kolejny szanse na zbudowanie silnej Polski sa roztrwaniane w imie
                          wlasnego dobra tych co dobija sie do zlobu. Nie potrafilismy rozliczyc sie z
                          przeszloscia i dzis to wraca.<kalif..

                          Nie mozna bylo powiedziec lepiej. Trzeba jednak dodac, ze my mamy nie tyle
                          problem z NIEUCZCIWYMI POLITYKAMI ILE ZE ZROBIENIEM ICH UCZCIWYMI po przez
                          zastosowanie odpowiednich chyba juz istniejacych praw, aly REPUBLIKA KOLESIOW
                          STALA SIE ZWYKLA REPUBLIKA. Pytanie jest czy wiesz co nalezy zrobic, aby takie
                          zjawisko mialo miejsce? czy myslisz, ze Narod, ten majacy wladze przy urnach
                          wyborczych wie co nalezy zrobic, aby z krukow zrobic orlow?

                          > Jakos ten plan Marshalla nie powoduje we mnie podniecenia. Podejrzewam, ze
                          > wiekszosc zostalaby roztwoniona w imie wzbogacenia wlasnej kieszeni.<kalif

                          Byc moze tak, ale duze prawdopodobienstwo, ze ci co przeznaczyli te pieniadze,
                          moze mieli by wplyw na ich kontrole realizacji. To jest jedynie gdybanie, ale
                          lepsze, niz to co nam dali Rosjanie.

                          > Oczywiscie zawsze jest latwiej i wygodniej czuc sie pokrzywdzonym, taka jest
                          > ludzka natura. Spojrzec na siebie i ocenic krytycznie nie jest latwe.<kalif..

                          Podzielam taki poglad i zawsze to podkreslam jesli zachodzi po temu okazja

                          > Niemcy nie zostaly odbudowane TYLKO dzieki planowi Marshalla. Niemcy mieli
                          > Adenauera i chec odbudowania Niemiec odkladajac na bok wszelkie prywatne
                          > dazenia. Tego nam w Polsce brakuje. Nie ma przywodcy ktory by za soba
                          pociagnal jesli nie caly Narod to zdecydowana wiekszosc. Nie ma nikogo kto
                          mialby wizje Polski i potrafil ja sprzedac. Zreszta gdyby sie znalazl to i tak
                          natychmiast zostalby wysmiany, obrzucony blotem i rzucano by mu klody pod nogi.

                          Podzielam pogald. Jednak bez podobnych publicznych i niezaleznych od
                          stronniczej prasy i TV/Radia nic sie nie da zmienic, bo my nie chcemy chciec.

                          > Spojrzmy jak traktuje sie chociazby Walese. Nie twierdze ze to jest geniusz
                          > polityki ale rodacy znajduja dzika przyjemnosc w obrzucaniu faceta blotem.
                          > Dokladnie historia sie powtarza po raz kolejny.<kalif..

                          Tak, to jest prawda, ale p. Walesa wielokrotnie wykazal publicznie (sam
                          sluchalem jego wypoiedzi) ze on jest bardzo oporny na nauke a jednoczesnie wie
                          lepiej. On zawsze mowi dwa razy za duzo niz tego wyagala sytuacja i nie reaguje
                          na uwagi swoich doradcow - skutek zmarnowano miedzynarodowy kapitam wielkiego
                          kredytu zaufania przez swija glupote. On jest kwitesencja myslenia i zachowania
                          sie Narodu Plskiego.
                          Nalezy dodac, ze sa tacy co to wiedza i wykorzystuja dla wlasnych celow, a my
                          zdziwione miny jak tak mozna - opazuje sie ze mozna, za przyzwoleniem calego
                          narodu.

                          > Polacy szukaja winnych wszedzie tylko nie we wlasnym grajdolku.<kalif

                          Bo oni nie chca chciec, tego widziec i cos w tej sprawie zrobic. Stary diabel
                          jest zawsze lepszy od nowego, bo wiadomo, ze stary bedzie kradl a nowy???

                          Papiez juz powiedzial: NIE LEKAJCIE SIE a oni sie w dalszymciagu boja.
                          • warum Re: Historia 17.11.03, 19:49
                            Kolejny raz jestem pod wrazeniem Twojej spostrzegawczosci. Zgadzam sie kolejny
                            razsmile)jak na mnie to dziwne...A wnioski przerazajaco trafne. Tylko... czy nie
                            zauwazyles,ze... i autorytet Papieza jakby wyblakl w ferworze codziennosci w PL?
                            Niestety, teraz wrogiem nie jest "obca " komuna /i ZSRR/- system, tylko... moze
                            wlasnie powszechnie stosowana wzajemna nieuczciwosc . Mam na mysli wlasnie
                            wykorzystywanie luk w prawie, korzystanie z przywilejow dostepnych dla
                            wtajemniczonych, calej masy drobiazgow gdzie sasiad okrada sasiada- obywatel-
                            panstwo- czyli innych wspolobywateli. To NIEUCZCIWOSC jest wspolczesnie
                            problemem, a nie STRACH przed mowieniem o tym .A nasza bezradnosc wobec klik
                            wynika ze stosowania hmm.. osmiele sie nazwac tak - wciaz "grzecznych form"
                            apelowania o rzetelnosc. Bo "wygrac" / obnazyc i odpowiednio ukarac/ mozna
                            wtedy, gdy...albo wszyscy beda chcieli praworzadnosci i dostosuja sie do jej
                            wymagan, albo...zacznie sie stosowac podobne reguly do obowiazujacych tearz-
                            czyli przez zakladanie kolejnych , silniejszych, sprytnijeszych klik , ktore
                            pokonaja obecnesad ale to bylby koniec naszych marzen "zeby Polska byla Polska"sad
                • mammaja Re: Historia 16.11.03, 01:42
                  kalifornian napisał:

                  > Nie bardzo rozumiem tego powiedzenia "krzywda".
                  > Ja mysle my jestesmy sami sobie winni ze mozna bylo na
                  mapie narysowac jakies
                  > granice bez pytania nas o zdanie.
                  > Tak samo jak jestesmy sami sobie winni ze
                  zmudniechnieto nas z mapy na ponad 10
                  > 0
                  > lat.

                  A co jeszcze twoim zdaniem mielismy zrobic - kiedy juz
                  pakt Ribbentrop- Molotow byl wsadzeniem noza w
                  plecy.Jestem poprostu oburzona takim stwierdzeniem - malo
                  to ze w 20- ym roku powstrzymalismy bolszewizm, mielismy
                  tylko 20 lat niepodleglosci - a jakie osiagniecia -
                  powstanie Centralnego Okregu Przemyslowego ,Gdyni itd.
                  Polska byla oszukana liczac na pomoc aliantow i zostala
                  oddana mimo bohaterskich walk na wszystkich frontach. Bo
                  mamy to polozenie geograficzne - akurat trudno uwazac ze
                  to co sie stalo po II wojnie bylo wina Polakow. A zasluga
                  - ze jednak nie zostalismy 18 republika i dzieki temu w
                  ogole ocalalo cokolwiek .
                  • marialudwika Re: Historia 16.11.03, 13:30
                    Dziwi mnie,ze te znane i bolesne dla wiekszosci fakty historyczne niektorzy
                    tak interpretuja!!! Jest to chyba efekt komunistycznej indoktrynacji,ktorej
                    nasze spoleczenstwo bylo przez tyle lat poddane..No i nauki zaklamanej historii
                    w szkolach.
                    Pozdrawiam
                    ml
                  • jej_maz Re: Historia 16.11.03, 15:54
                    Masz racje Mammaja we wszystkim. Ja jednak mam wrazenie, ze pomimo
                    beznadziejnej sytuacji, nozu w plecach, oszukaniu przez aliantow i skazaniu na
                    porazke, to gdyby przedstawiciele Rzadu Emigracyjnego, zamiast reagowac w
                    rejtanowskim styli zaczeli zimno kalkulowac, to mozna bylo cos jeszcze
                    uszczknac aby zmniejszyc rozmiary porazki. To wlasnie mam na mysli piszac ze na
                    wlasne zyczenie - patetyczne reakcje, jedynie dolaly oliwy do ognia i juz nikt
                    sie z nami nie liczyl. Nie sadze tez, ze moja opinia jest efektem
                    komunistycznej indoktrynacji, a bardziej zwyklej logice - tu sie mowi; shit
                    happened and let see how we can cut our losses (w wolnym tlumaczeniu; narobilo
                    sie - zobaczmy co mozemy zrobic aby nie stracic jeszcze wiecej). Jak juz
                    pisalem jestem technokrata a nie artysta... logika i zimna kalkulacja jest
                    podstawa w moim zawodzie, a na doklade zyjac w otoczony "common sense" i widzac
                    ze to dziala, mysle inaczej i zdecydowanie mniej sie oburzam wink)

                    PS. Az jestem zdziwiony ze wdalem sie w historyczne dysputy. Omijam tego jak
                    ognia, ale tym razem to przez to martini wink Podobnie jak Warum tez mam dosyc,
                    tym bardziej, ze zaczynam tydzien wakacji. Uklony dla wszystkich.

                    PS2. Foxal - sprawdz poczte, prosze.
                    • wedrowiec2 Re: Historia 16.11.03, 16:30
                      Podzielam Twoje, Marku, podejście do historii. Mam nadzieję,że w czasie urlopu
                      odpoczniesz i dobrym potrawami udobruchasz małżonkęsmile)
                    • kalifornian Re: Historia 16.11.03, 17:33
                      Ja jednak mam wrazenie, ze pomimo
                      > beznadziejnej sytuacji, nozu w plecach, oszukaniu przez aliantow i skazaniu na
                      > porazke, to gdyby przedstawiciele Rzadu Emigracyjnego, zamiast reagowac w
                      > rejtanowskim styli zaczeli zimno kalkulowac, to mozna bylo cos jeszcze
                      > uszczknac aby zmniejszyc rozmiary porazki.

                      Na to chyba bylo juz za pozno. Ale zgadzam sie z Toba. Niestety nie dowiemy sie
                      tego co by bylo gdyby...
                  • kalifornian Re: Historia 16.11.03, 17:29

                    > A co jeszcze twoim zdaniem mielismy zrobic - kiedy juz
                    > pakt Ribbentrop- Molotow byl wsadzeniem noza w
                    > plecy.Jestem poprostu oburzona takim stwierdzeniem - malo
                    > to ze w 20- ym roku powstrzymalismy bolszewizm, mielismy
                    > tylko 20 lat niepodleglosci - a jakie osiagniecia -
                    > powstanie Centralnego Okregu Przemyslowego ,Gdyni itd.
                    > Polska byla oszukana liczac na pomoc aliantow i zostala
                    > oddana mimo bohaterskich walk na wszystkich frontach. Bo
                    > mamy to polozenie geograficzne - akurat trudno uwazac ze
                    > to co sie stalo po II wojnie bylo wina Polakow. A zasluga
                    > - ze jednak nie zostalismy 18 republika i dzieki temu w
                    > ogole ocalalo cokolwiek .

                    Bede bardzo cyniczny i zapytam sie co nam to dalo? Tzn ta Gdynia, COP itp?
                    Ano nic, zamiast tego powinnismy byli skierowac swoj wysilek w budowe silnej
                    armii a nie ogladac sie na innych. Troche historii za nami jest i doskonale
                    wiemy ze bedac w tym miejscu Europy w ktorym jestesmy musimy liczyc na samych
                    siebie.

                    I nie przesadzajmy w zrzucaniu calej winy na ZSRR. Wladza ludowa zostala
                    utrwalona rowniez naszymi wlasnymi rekami.

                    A "bohaterskie walki"? Coz w polityce to sie niewiele liczy. Liczy sie ogolna
                    sila militarna i licza sie silni politycy, ktorzy potrafia stanac jak jeden maz
                    gdy tego wymaga nadrzedna sprawa.
                    • glodn-y Re: Historia 16.11.03, 17:58
                      kalifornian napisał:

                      Obiecałem sobie ,nie zabierać glosu w tym temacie.
                      Ale Twoja pokrętna argumentacja trochę mnie zeżlila
                      >
                      > Bede bardzo cyniczny i zapytam sie co nam to dalo? Tzn ta Gdynia, COP itp?

                      Dalo sporo,rozwoj technologiczny,otwarcie na świat,nie wspominając o miejscach
                      pracy

                      > Ano nic, zamiast tego powinnismy byli skierowac swoj wysilek w budowe silnej
                      > armii a nie ogladac sie na innych.

                      Aby budować silną armię ,potrzeba ,pieniędzy,pieniędzy,pieniędzy i tylko tyle
                      oczywiście można jak Mao ,w każdym domu ,dymarka i szabelki wykuwać.
                      Tylko Polaków troszkę mniej niż .....

                      Troche historii za nami jest i doskonale
                      > wiemy ze bedac w tym miejscu Europy w ktorym jestesmy musimy liczyc na samych
                      > siebie.

                      Ojoj a kto ,nawet w innym miejscu Europy może liczyć na innych,
                      interes WłASNY I NIC WIĘCEJ

                      > I nie przesadzajmy w zrzucaniu calej winy na ZSRR. Wladza ludowa zostala
                      > utrwalona rowniez naszymi wlasnymi rekami.

                      Tak granatowa policja w czasie okupacji to też nasze rece

                      > A "bohaterskie walki"? Coz w polityce to sie niewiele liczy. Liczy sie ogolna
                      > sila militarna i licza sie silni politycy, ktorzy potrafia stanac jak jeden
                      maz
                      > gdy tego wymaga nadrzedna sprawa.

                      Wtym jednym ZGADZAMY SIĘ
                      • warum Re: Historia 16.11.03, 18:16
                        Hej Glodn_ysmile)) Daj lepiej przepis na rybke dla uspokojeniasmileBo... czyja to
                        wina,ze mamy co mamy ?- demokracji?smile))Ten brak odpowiednich ludzi na
                        odpowiednich stolkach w polityce? - bo skoro "leperiada" wypowiada sie
                        autorytatywnie/!dzizusssad/ o finansach panstwa, skoro... tak niesmialo prawo
                        karze tych , ktorych wina - osobista!/ to istotne i mowie o przedstawicielach
                        S w sejmie/- zostala udowodniona, to .. co mi zostalo? Najadlam sie juz
                        czekolady ale ... to wciaz tylko namiastka sadPoczta mi nie dziala, i nawet nie
                        moge zajac sie czyms milym dla oka, tylko pobucze cichutko...
                        • glodn-y Re: Historia 16.11.03, 18:24
                          bucz,bucz,wcale nie musisz cichutko,
                          Twoje buczenie takie milutkie dla uchasmile)

                          A kto winien,chej to dopiero TEMAT
                          "Ja niewinien"
                          • lablafox Re: Historia 16.11.03, 18:44
                            Metodycznie nie chciałam się wypowiadać , uważam ,że nic nie zmieni już
                            przeszłości. Dla mnie najbardziej przykre jest to o czym mówi Warum i o czym
                            też nie jeden raz mówiłam . Rzeczywistość i nasze możliwości wpływania na
                            nią . Jaka jest widzimy . Nasz osobisty wpływ jest niestety zerowy. Przecież
                            nikt się z nami nie liczy. Złodzieje przez duże Z , którzy okradli nas
                            wszystkich ( naród ) bezkarni. Każdy kto dopcha się do władzy stara się
                            nagrabić dla siebie jak najwięcej , a "doły " ponoszą konsekwencje biedy w
                            rozgrabionym kraju.
                            Znowu przed nami przekichane szanse , a po 50 latach będą dyskutować jak
                            mogłoby być gdyby było.
                            Lx
                        • wedrowiec2 do Warum 16.11.03, 18:49
                          Zmień ustawienia skrzynki tak, jak Ci rano podałam
                          • ewelina10 do wedrowca 16.11.03, 18:58
                            Dzięki za radę. Poczta działa sprawnie. Jednak Outlook Express stracił na
                            wizerunku, zamiast ulepszać mi życie, to mi je komplikje smile Od czasy do czasu
                            są takie z nim problemy.
                          • warum Re: do Warum-hlip, hlip 16.11.03, 19:16
                            Buusad(Skrzynka zapelniona 13%, plik wysylany 346625 bajtow i 1 slowosmile i przy
                            kolejnej probie wyslania z konta GW... komunikat na czerwono: Wystapily
                            problemy z komunikacja- wiadomosc prawdopodobnie nie zostala
                            wyslana.Przepraszamy. I tak caly dziensad((
    • ewelina10 Re: Historia 16.11.03, 19:14
      Przyłączam się do tej opinii, chociaż wolałabym aby była inna.
      Niestety, ale nie potrafię się jednak oszukiwać.

      www.racjonalista.pl/kk.php/q,en/d,28/s,2561
      • marialudwika Re: Historia 16.11.03, 19:26
        Ew, u mnie sie to nie otwiera!!!!!
        Pozdrawiam
        ml
        • ewelina10 Re: Historia 16.11.03, 19:39
          Tak i są kłopoty z otwarciem strony. Mi się też nie udaje tam wejść po raz
          drugi. Ponawiam jeszcze raz z kopią tej strony, a oto link?

          www.google.pl/search?
          q=cache:Truh62EoKG4J:www.racjonalista.pl/kk.php/t,2561+To%C5%BCsamo%C5%9B%C4%
          87+narodowa+Polak%C3%B3w&hl=pl&ie=UTF-8
          • ewelina10 Re: Historia 16.11.03, 19:45
            Nie udaje się wejść - ostro pilnują praw autorskich ?
            Jeśli nadal jesteś zainteresowana, to wejdź do wyszukiwarki np. GOOGLE i wpisz
            >>Tożsamość narodowa Polaków<< Jest tam zamieszczony tekst Macieja
            Wytyszkiewicza, a zaczyna się:

            "Polski naród w świecie uchodzi za dziwaczny.........."
          • lablafox Re: Historia 16.11.03, 19:48
            Przyczynek do historii , z dnia dzisiejszego . Miejscowość Zapceń , koło
            Lipnicy kiedyś 10 chałup , teraz 40 domów, świat kończył się właśnie tam ,
            koniec drogi , lasy. Znam bo jeźdźiliśmy w jego okolice na wakacje.
            Wybory dodatkowe na radnego . Problemu nie było - jedynym kandydatem - były
            radny , który stracił mandat , ponieważ miał sprawę karną za znęcanie się
            fizyczne i psychiczne nad żoną i dziećmi.
            Wypowiedzi mieszkanców Zapcenia : To najlepszy kandydat. Zarzuty o znęcanie
            się , to nie jest prawda , mimo wyroku sądu( powiedziała to kobieta w wieku
            nieokreślonym , chyba też przez męża bita , czyli normalka), to że karany - i
            co z tego , i tak jest najlepszym kandydatem .
            Były radny , jedyny kandydat i przyszły radny - zadowolony i uśmiechnięty.
            Lx
            • warum Re: Historia 16.11.03, 19:57
              Dokladnie to mnie razi i niepokoi, bo niewiele sie zmienilo. W miastach jest
              inaczej - bo tu i spotkania z kandydatami do "wladz" sa i ... mozliwosc wyboru/
              z kilku/, a na takiej malej wsi.. wystarczy miec kogos "glosnego" za soba i
              spokojnie mozna byc pewnym wygranej / za obiecanie w zamian "rewanzu "po
              zajeciu stolka czyli tworzenie klik/- bo takie "drobiazgi" jak naduzycia - a bo
              to panstwowe, albo bo wszyscy brali to i ja skorzystalem/ "pzyczone" zboze/,
              czy ... no wlasnie " silowe" rozwiaznia prywatnych spraw.... sa po prostu -
              czestesad
    • ewelina10 Re: Historia 16.11.03, 20:31
      Przepraszam - przeprowadzam próbę po raz ostatni. Nie moja to wina. Strona nie
      wiedzieć czemu nie zawsze chce się otworzyć.

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2561
      • ewelina10 Re: Historia 16.11.03, 20:38
        Niestety, ale nie można tej strony reprodukować, drukować Ściśle chroniona jest
        prawem autorskim.
        Można na nią wejść tak jak podałam już we wcześniejszym moim wątku.
        Przepraszam za tyle prób.
        • marialudwika Re: Historia 17.11.03, 16:48
          Dziekuje!! Otworzyla sie!Bede pozniej czytac
          ml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka