Pozwoliłem sobie przenieść ten watek do nowego , żeby Fancie nie rozmywać
watku tematycznego:
qubraq 06.06.06, 20:24
Słuchajcie a moze sie wspolnie wybierzemy całą gromada pociagiem nad Bajkał,
mozna by zrobic kolejowa wstrieczę nad Bajkałem - przeżycie na całe
życie!!

))
Andrzej
• kacap_z_moskwy 07.06.06, 00:31
Sa wagony turystyczne. Dosc wygodne. Ale nie wiem czy mozna kupic bilet tylko
do Bajkalu. Bo to taki poczag z Moskwy do Wladiwostoku. 7 dni 12 godzin - i
Pacyfik. Kolo 4 dni do Bajkalu.
Jezdzili mi przyjaczele - mowili ze swietnie! tylko troche na poczatku ich
meczylo "tuch - tuch, tuch-tuch..." Ale w koncu przyzwyczaili sie. W tych
wagonach turystycznych jest prysznic. Wiec odpada takie "maly" problem co
robic z hygijena.
Tymi wagonami lubia turysty z Europy jezdzic do Pacyfiku, skat jada dalej do
Japonji, albo Azji, a z powrotem duzo Japonczykow jedzie.
Kilka mejsc fascynujacych (na foto) widzialem. Naprzyklad Bajkal tuz kolo
torow!!! Poczag jedzie kolo jeziora. Nawet zdazyli sie w nim wykapac. Albo
taiga. Taka настоящая. Tez most przez Amur w Chabarowsku... Marzenia...
Na Bajkal - to swietny pomysl. Zreszta ze jus zmaja normalne mejsca (serwis).
А зимой там так метёт...
так метёт...
• Bajkał...
qubraq 07.06.06, 18:40
kacap_z_moskwy napisał:
> Sa wagony turystyczne. Dosc wygodne. Ale nie wiem czy mozna kupic bilet
> tylko do Bajkalu. Bo to taki poczag z Moskwy do Wladiwostoku. 7 dni 12
> godzin - i Pacyfik. Kolo 4 dni do Bajkalu.
Oj Denis zasiałeś ziarno tęsknoty za wielka wyprawą ale potem jakos trzeba
wrócic znad Pacyfiku... prawde mówiąc nie wiem jakbym zniósł taką podróż...
> А зимой там так метёт... так метёт...
No własnie!!

)))
• Re: Bajkał...
kacap_z_moskwy 07.06.06, 22:23
No wlasnie. Taka trudna wyprawa. Zreszta mysle ze z punktu medycyny - nie
taka straszna. Lecz jednak czezko czagle w wagonie, bez normalnego spaceru...
Mozna samoletem. Z Moskwy (wraz z hotelem na Bajkale za 7 dni) to kolo 500$
Zreszta to trudne sie zebrac. My tu nie mozemy jakos sobe poradzic, co mowic
o podrozy z Polski. Trudno.
A w Moskwie chlodno. I cud dzisiaj, male korki!!! Silny wiatr, wiec dobre
powetrze. Spotkalem wieczorem w kawiarni polaka. Pracuje w Moskwie w Ernst &
Young. pogawedzilismy najperw po-rosyjsku. Mial akcent. Zadzwonil telefon,
zaczol po-polsku... Dalej pogadalem z nim na польском. takie rozne spotkania.