Dodaj do ulubionych

BAJKAŁ!!!

09.06.06, 16:54
Pozwoliłem sobie przenieść ten watek do nowego , żeby Fancie nie rozmywać
watku tematycznego:


qubraq 06.06.06, 20:24

Słuchajcie a moze sie wspolnie wybierzemy całą gromada pociagiem nad Bajkał,
mozna by zrobic kolejowa wstrieczę nad Bajkałem - przeżycie na całe
życie!! smile))
Andrzej

• kacap_z_moskwy 07.06.06, 00:31

Sa wagony turystyczne. Dosc wygodne. Ale nie wiem czy mozna kupic bilet tylko
do Bajkalu. Bo to taki poczag z Moskwy do Wladiwostoku. 7 dni 12 godzin - i
Pacyfik. Kolo 4 dni do Bajkalu.

Jezdzili mi przyjaczele - mowili ze swietnie! tylko troche na poczatku ich
meczylo "tuch - tuch, tuch-tuch..." Ale w koncu przyzwyczaili sie. W tych
wagonach turystycznych jest prysznic. Wiec odpada takie "maly" problem co
robic z hygijena.

Tymi wagonami lubia turysty z Europy jezdzic do Pacyfiku, skat jada dalej do
Japonji, albo Azji, a z powrotem duzo Japonczykow jedzie.

Kilka mejsc fascynujacych (na foto) widzialem. Naprzyklad Bajkal tuz kolo
torow!!! Poczag jedzie kolo jeziora. Nawet zdazyli sie w nim wykapac. Albo
taiga. Taka настоящая. Tez most przez Amur w Chabarowsku... Marzenia...

Na Bajkal - to swietny pomysl. Zreszta ze jus zmaja normalne mejsca (serwis).

А зимой там так метёт...
так метёт...

• Bajkał...
qubraq 07.06.06, 18:40

kacap_z_moskwy napisał:

> Sa wagony turystyczne. Dosc wygodne. Ale nie wiem czy mozna kupic bilet
> tylko do Bajkalu. Bo to taki poczag z Moskwy do Wladiwostoku. 7 dni 12
> godzin - i Pacyfik. Kolo 4 dni do Bajkalu.

Oj Denis zasiałeś ziarno tęsknoty za wielka wyprawą ale potem jakos trzeba
wrócic znad Pacyfiku... prawde mówiąc nie wiem jakbym zniósł taką podróż...

> А зимой там так метёт... так метёт...

No własnie!!smile)))

• Re: Bajkał...
kacap_z_moskwy 07.06.06, 22:23

No wlasnie. Taka trudna wyprawa. Zreszta mysle ze z punktu medycyny - nie
taka straszna. Lecz jednak czezko czagle w wagonie, bez normalnego spaceru...

Mozna samoletem. Z Moskwy (wraz z hotelem na Bajkale za 7 dni) to kolo 500$

Zreszta to trudne sie zebrac. My tu nie mozemy jakos sobe poradzic, co mowic
o podrozy z Polski. Trudno.

A w Moskwie chlodno. I cud dzisiaj, male korki!!! Silny wiatr, wiec dobre
powetrze. Spotkalem wieczorem w kawiarni polaka. Pracuje w Moskwie w Ernst &
Young. pogawedzilismy najperw po-rosyjsku. Mial akcent. Zadzwonil telefon,
zaczol po-polsku... Dalej pogadalem z nim na польском. takie rozne spotkania.
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 17:24
      No wlasnie nie pomyslalem ze to tydzień w pociagu ...
      A jest taka mozliwośc ze sie jedzie np 12 godzin i zatrzymuje sie na dzien lub
      dwa po drodze a potem znów dalsze i dalsze albo jeszcze jakoś inaczej np. spac
      tylko w pociągu a na dzień zatrzymywać się w kolejnych miastach "etapowych"...
      Muszę zapytać doktora Kubę Bogdanowicza Sadowskiego, to oczeń umnyj czeławiek!
      Nawet nie wiem czy jeszcze pracuje w Radium Polonia;
      • gevo4ka Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 17:58
        Kto wie, może spotkamy się na miejscusmile... ja jadę już w lipcu. Pomysł z
        postojami jest dobry, podróż nie będzie tak męcząca.

        pozdrawiam
        • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 18:13
          ba... ale jak to zrobić?
          Andrzej
          • metelica Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 19:07
            Nie ma nic prostszego!!! smile)


            www.magicbaikal.ru/album/sunrise/index.htm

            www.baikalfoto.ru/falbum/RUS/index.htm

            www.baikalfoto.ru/space/index.htm

            No i jest juz Pan na Bajkale......smile)))
            • gevo4ka Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 21:48
              Ja jednak wolę zobaczyć to wszystko na własne oczy...smile

              pozdrawiam
            • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 22:04
              Ech Wy kusiciele... Bajkał...to nie takie proste... ale będę marzyć
              trzeba marzyć ...(Jonasz Kofta)
              A.
              • gevo4ka Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 22:21
                marzenia to piękna rzecz i moja podróż nad Bajkał to właśnie realizacja
                największego marzenia, coś, o czym myślałam od lat... już nie mogę się
                doczekać ,a tu jeszcze sesja przede mnąsad

                pozdrawiam serdecznie
    • kacap_z_moskwy Re: BAJKAŁ!!! 09.06.06, 23:51
      1. Mozna nie jechac poczagem. A samoletem byc tam dosc szybko.
      2. O tyle, co ja wiem o dzisiejszej kolei (kozystam - Moskwa - Piter, Moskwa -
      Riga), chyba nie mozna wsiadac wysiadac. Wiec nie da sie gdzies wychodzic.
      3. Tak naprawde, te dni w poczagu nie sa tak trudne. Jest tam restauracja, bar,
      mozna ogladac TV (nie zawsze dobry odbiur), filmy DVD, spacerowac po wagonach,
      rozmawiac z podrozujacymi... Nie jest tak zle. Nawet lekarz w tych poczagach
      jest.
      4. Jedzenie. Mozna brac ze soba. W kazdym wagonie poczagu N1 Moskwa-Wladiwostok
      teraz jest lodowka. No i zawsze u проводника jest cherbata albo kawa. Mozna w
      restauracji sie zywic.
      5. Mozna zrobic wyprawe samochodem. Ale to drozej i ryzyko stac z zepsutem
      autem gdzies na drodze wielke. Na Rozdestwo u nas zrobili wyprawe - Z Portugali
      1 stycznia dojechali do Wladiwostoku 7 stycznia. Na Rozdestwo.
      6. Samolotem latwej. Z Moskwy sa rejsy do Irkutska. Ale dalej taki nie
      drobiazgowy dojazd. Zreszta dla mejscowych 500 km to blizko, a 100 km to obok.
      Tak jak dla mnie w Moskwie 30 km to blizko, a 10 - tuz tuz... Jak powiedziala
      mi jesienia kolezanka, to co dla mnie jest blizko, w W-we jusz daleko. Wiec
      trzeba byc gotowym zawsze na podroz. Zreszta oczywisce ze nie 500 wiorst,
      mniej, ale do hoteliku co moi znajomi poradzili jechac napewno trzeba.
      Oczywiscze ze mozna znalezc cos blizej. Albo to samo jak leciecz do Ulan-Ude. I
      tam znow wiorsty dorog...
      7. W lipcu (na poczatku) jesce duzo w lasach клещей (nie wiem jak to jest po-
      polsku, moze podacie) A blizej sierpnia ich aktywnosc spada. Что радует.
      8. Tu sa podane niektore turbazy Znalazlem ich przez yandex tu -
      images.yandex.ru/yandpage?&q=331348207&p=0&ag=ih&rpt=image&qs=text%3D%25E2%25C1%25CA%25CB%25C1%25CC%26stype%3Dimage
      www.sibworld.ru/marsh/sib/baikal/shema_baikal/shema_baikal.htm
      www.sibworld.ru/index.htm
      A to dla czekawostki o Buriatii i Ulan-Ude. Znalem kiedys dziewczyne z tamtad.
      Tacy bardzo spokojni ludzie. www.buryatia.org/
      • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 10:56
        Denis! jaki bardzo kochany jesteś, gdybym był o 20 lat młodszy to pewnie teraz
        gdy już nie pracuję to bym sobie odłozył na taka cudowna wycieczkę i pojechał -
        nie tylko do Bajkału ale i dalej. Na wernisażu wystwy malarstwa naszego YIgora
        półtora roku temu, spotkałem podróżnika polskiego Tadeusza Stolarskiego który
        przemaszerował całą Syberię wzdłuż i wszerz; miałem sie z nim jakos umówić na
        wspólną wycieczke ale jakos tak zeszło - lata lecą mam coraz mniej sił...
        Inny nasz znajomy z Forum Stefan Sokołowski z Instytutu Informatycznego z
        Sopotu organizuje co roku wycieczki akademickie w ciekawe zakątki Rosji...
        Poza tym mam pewne zobowiązanie względem Księcia Masalskiego zeby odwiedzic w
        Rosji Masalsk, dawne jego księstwo i pozdrowić rodzinę tam mieszkającą...
        ale... sił coraz mniej. Ja bym sie nawet na taką włóczęgę po kraju braci wybrał
        ... na razie to są marzenia a jeszcze Irina ze Stadionu zapraszała mnie kiedyś
        do jej rodziców do Komi gdzie byłem w 1966 w komandirowce w Syktywkarze;
        znam trochę Buriatów, gdy byłem w Komandirowce wStalinabadzie-Duszanbe w fabryce
        samolotów Antonowa przyszło pozwolenie z Moskwy i zawieziono mnie do zakładu
        przetwórczego stopów kobaltu w republice Tuwie nawet nie wiem jak sie to miejsce
        nazywa - jakoś Aksa Czadan czy Tały Sug nad jakąś górska rzeką Demczek czy jakos
        tak; byłem tam kilka raptem dni, jak wracaliśmy do Duszanbe to sie okazało ze
        wystąpiło ziemlietriesenie i ze hala montażu sie zawaliła więc polecieliśmy od
        razu do Taszkientu gdzie spotkałem resztę delegacji ktorzy moje rzeczy w hotelu
        spakowali i zabrali ze sobą a z Taszkientu za kilka godzin wylecieliśmy do
        Kazania! ot i tyle bylo tej przygody z Azją środkową...Góry góry wszędzie
        góry...
        No zobaczymy ...
        dzieki za wiadomości... smile))))
        A.
      • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 11:02
        Denis, po naszemu też "kleszcze" w tym roku juz w marcu atakowały ludzi i psy;
        same kleszcze nie sa groźne ale...śmiertelne choroby, którymi moga zarazic są
        niebezpieczne "babeszioza lub borelioza, wirusowe zapalenie opon mózgowych...
        - nie wolno tego lekceważyc bo sie można "przejechać"
        A.
        • kacap_z_moskwy Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 12:20
          No wlasnie, i pisze o tyc kleszczac z powodu chorob. Na Syberi oni praktyczne
          wszystcy wywoluja incefalit. Dlatego trzeba przed podroza zrobic прививку.
          Kiedys za czasow zssr, klesczy otruwano z samoletow trutem ddt. Wiec kolo
          duzych miast ich nie bylo. Ale ekolodzy w 90 latach
          staneli грудью przecziwko temu. Wiec co lato TV pokazuje chorych ludzi przez
          kleszcze nawet w duzych miastach. Tez naprzyklad kolo Moskwy stalo duzo wiezy.
          Гадюка - jak u nas je zowia. Mego przyjaczela ugryzla na na Worobjowych gorach
          w Moskwie!!!

          Co do Buriatii - to jak i wszystkie daleke zakatki swiata, jest pienkna i przez
          neznanie cudowna. Zreszta mi sie wydaje, ze wszystkie mejsca nie skazone
          czlowiekem sa cudowne.

          Ja osobisce chce zobaczycz caly te szlak transsyberijski. Szkoda ze jazda
          starym odczinkem przez Mandzurije jest zamknieta. Chiczycy nie pozwolaja jechac
          osobistym samochodem. Tylko czezarowkam. U mojej mamy jest przyjaczelka
          urodzona wlasnie w Mandzurii. Jej rodzice rosjanin i mandzurka, uczekali i
          przed czerwonymi i przed chinczykami. Wrocili do zsrr z trudem, a to ze dalej,
          niz sie znajdowali, wysiedlicz ich jusz sie im nie dalo tamtej wladzy, udalo
          sie im po kilku latach jazdy po mejscowych miesteczkach udalo sie im osiedlic
          w Buriatii. Gdzie buddyzm robi ludzi bardzo spokojnych. Potem los dal im
          mozliwosc okazacsie w Moskwie, gdzie w koncu dostali prace jako nauczyczeli
          chinskiego. Ale zaduzo w strone pisze. Wiec chce pojechac tam, gdzie opowiada
          jest w 100% nie dotknieta czlowiekem natura. Tylko jusz to wymaga duzo
          poswiecenia jak zdrowia, tak i finansow. Bo samolety sa nie tanie, a kolej jest
          nie wszedzie. Zreszta ze tez jest jusz dawno nie gratis.

          A marzenie pojechac duza grupa na Bajkal, czy na Sachalin, Kamczatke, w koncu
          na Pacyfik, zostanie.

          • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 12:39
            kacap_z_moskwy napisał:

            > Ja osobisce chce zobaczycz caly te szlak transsyberijski. Szkoda ze jazda
            > starym odczinkem przez Mandzurije jest zamknieta. Chiczycy nie pozwolaja
            >jechac osobistym samochodem. Tylko czezarowkam.

            > A marzenie pojechac duza grupa na Bajkal, czy na Sachalin, Kamczatke, w koncu
            > na Pacyfik, zostanie.

            Trzeba narzyć!!!!!
            poszukam przez Igora kontaktu z tym człowiekiem Tadeuszem Stolarskim, on mi sie
            tak dziwnie przyglądał i ja jemu też; czuje ze kiedys sie gdzies spotkalismy,
            może on znowu zorganizuje jakąś wyprawę znad Wisły na Sachalin...moze ...dam Ci
            znać
            A.
            • metelica Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 14:41
              Takie wyprawy powinni sie odbywać z ludzmi dobrze znanymi Tobie,sprawdzonymi,z
              którymi,jak to u nas mowią "пуд соли съел". A tak,z przypadkowymi - to może byc
              tylko szarpanie nerwów. Będzie ktoś marudził,ze coś mu wszystko nie tak -
              to......juz będzie po podrózy sad(
              • yigor Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:21
                Podruznik, ktorego ma na mysli Qubrak, to Tadeusz Stolarzewski - nie udzielajacy sie w show biznesie, ale naprawde doswiadczony niezwykly podruznik.
                Oczywiscie moge mu zaproponowac taka wyprawe, napewno przydalyby mu sie sponsorzy, ale nie ulega tez watpliwosci ze ma wlasne plany na wyprawy smile
                • metelica Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:30
                  Ja marzę o innej zwariowanej wyprawie - na nartach na Biegun Północny. Ale to
                  tez i koszt, i ludzi trzeba odpowiednich [nadjożnych] znależć. A teraz cos mi
                  pryszlo do glowy,czy moje marzennie jest bezpiecznym dla mnie,jako muzyka? Bo
                  otmorozić sobie ręcę - to dla mnie będzie katastrofą. Ale marzę o tym i będę
                  marzyć ....smile
                  • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:47
                    metelica napisała:

                    > Ja marzę o innej zwariowanej wyprawie - na nartach na Biegun Północny.

                    Jesteś niesamowita, "szapo ba!" - do glowy by mi nie przyszło - byłem juz na
                    praliwie przy Ostrowie Wajgacz i mam dość!

                    > pryszlo do glowy,czy moje marzennie jest bezpiecznym dla mnie,jako muzyka?

                    na pewno nie!!! kiedys profesor klasy fortepianu z Akademii Muzycznej z Krakowa
                    przyjechał w pogoni za swoimi dwoma studentkami na Halę Gąsienicową, akurat
                    byłem ich instruktorem taternictwa (nic nie mowiąc ze są pianistkami zgłosiły
                    sie na kurs wspinaczkowy w Tarach!) i jak zobaczył co one robia w górach to je
                    od razu wyrzucił z Akademii!

                    > Bo odmorozić sobie ręcę - to dla mnie będzie katastrofą. Ale marzę o tym i
                    > będę marzyć ....smile

                    ....to zrozumiałe - Kofta!!!
                    a czy jest coś co może zastapić, choć trochę, Siewiernyj Polius?
                    A.
                    • metelica Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:56
                      Alez góry - to co innego! Trzymać mocno linę rękami - to chyba co innego,niż
                      trzymać kije narciarskie. A Polus Siewiernyj nic mi nie zastąpi! Jużnyj Polus
                      nie wchodzi w grę! smile)
                      • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 18:54
                        metelica napisała:

                        > Alez góry - to co innego! Trzymać mocno linę rękami - to chyba co innego,niż
                        > trzymać kije narciarskie....
                        > smile)

                        Nie nie, liny sie nie trzymasz! line w klasycznej wspinaczce uzywasz wyłącznie
                        do asekuracji albo do zjazdu na linie. Gołe delikatne paluszki trzymaja sie
                        najdrobniejszych występów skalnych i to tak ze opuszki pękaja do krwi! a stopy
                        w odpowiednich butach usiłują jakims cudem stac na niewidocznych gołym okiem
                        stopieńkach skalnych, wyobrażasz sobie swoje delikatne palce z ktorych spływa
                        najcudniejszy czar fortepianu w Andante z 2 Koncertu fortepianowego Sergiusza
                        Rachmaninowa...widać te oczy polprzymkniete rozmarzone półprzytomne delikatny
                        usmiech na lekko rozchylonych wargach delikatne ruchy glowy w takt grania ...
                        i to wszystko w aspekcie piekielnego bólu krwawiacych palców na granitowym
                        chwycie skalnym...kiedy wiesz ze jak nie wykonasz jakiegos mądrego ruchu to za
                        kilka sekund "wylecisz ze ściany" i tylko lina Cie ratuje przed upadkiem w
                        300-metrową przepaść!
                        Rozumiem Twoja pasje trzymania kijków narciarskich chociaż ja byłem slalomistą
                        gdy miałem dość zimowej wspinaczki a nie biegaczem na nartach...
                        Nie nie! juz dwa razy w gorach na mrozie zamarzałem ze zmęczenia, Pan Bóg
                        obudzil i nie pozwolił zasnąć na wieczność, trzeci raz nie będę ryzykować! smile)
                        • kacap_z_moskwy Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 22:05
                          A ja gory nie bardzo lubie. Nie lubie tez te zjazdy na nartach. Polazic na
                          nartach po lesie - tak, mozna, ale z gor latac nie lubie. Zresta ze nie lubie
                          duze ryzyko. Ale kiedy bylem mlody, na pierwszym roku studjow, bylem na
                          zimowych wakacjach w Krymie. W Koktebelu. Duzo ludzi-turystow nie bylo. A w ten
                          rok wypadlo bardzo duzo sniegu. Spacerowalismy po brzegu Czarnego morza z
                          zieliona woda (poznej, jak bede w marynarce, codzienne bede myslec, dlaczego
                          Czarne?) i ja dla smiechu polazlem na sciane przed plaza gdzie konczysie ziemia
                          (береговой обрывwink. Jeden metr, drugi, a potem okazalosie ze jusz jestem zbyt
                          wysoko zeby zlazic. I musialem pioc sie dalej. Bo byla wertykalna! pokryta
                          sniegem i ldem! Jak wlazlem te 17 - 20 metrow nie wiem. Ale jak z trudem stalem
                          na nogi - drzali mi kolana, rece i krazyla glowa. Tylko pomyslec ze moglem
                          frunonc na dol... Z tamtych dni nie lubie wysokosci.

                          Moj bardzo blizki kolega, lubi latac po na nartach gorach. Teraz jada do
                          Argentiny na narty. Jak trzeba byc u morza!!! przeczez lato. Albo jak mowia
                          afrykanskie studenty uniwersyteta P.Lumumby - "macie w Moskwie dwie zimy. Jedna
                          chlodna, i druga okrutnie chlodna". Tez sa i tacy ludzie.

                          Ja by nie mogl byc tak przywiazany do tego. Cos zwiedzic - to fajnie. Albo
                          samochodem. Tez fajnie. A robic sobie sceny psychicne nie chce. Zreszta to
                          tylko moja opinja. Wiele ludzi uczeka do natury, zeby cos dla siebe odnalezc.
                          Na Tybet jada. Czy do Costa Riki (przeczytalem ze NASA twerdzi ze maja tam
                          naileprzy klimat dla zycia czlowieka na swiecze). Czy jesce gdzies.

                          Вообщем, всем приятных путешествий!!!



                          • metelica Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 23:06
                            Ja tez w gorach nie lubie na nartach. Boje się. Nie mozna mi rąk łamać smile

                            O wspinaczce nawet i nie marzę - jestem tchórzem i nie lubię ryzykowac
                            zyciem,jakos nie widzę w tym sensu. Ale na Biegun na nartach - to co innego.

                            Od dzieciństwa uwielbiałam czytac ksiązki o podrózach,odkrywcach...Nawet
                            żalowalam,ze zapóżno urodziłam się - wszystkie ziemi na Północy juz
                            odnalezione! smile Uwielbiałam "Dwa kapitana" Kawierina. Nadal lubię tą książkę i
                            lubie tak sobie pomarzyć..............

                            Tybet - to też jedno z moich marzeń. Ale nie wspinać się, a żeby pomedytować smile
                            • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 17.07.06, 18:43
                              Pani MietiElica napisała:

                              > Tybet - to też jedno z moich marzeń.... żeby pomedytować smile

                              Pani MietiElica jest pewnie nad Bajkałem i stamtąd nam przesłała pozdrowienia!
                              Zdrajczyni, sama pojechała, bez nas!!! sad((
                • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:35
                  Tak tak! Pan Stolarzewski! - oczywiście - wstyd, jak mogłem pomylić...?
                  Niestety nie "zasposoruje" go choc chciałbym bo warto!
                  A.
              • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:27
                Tak tak! oczywiście! myślałem cały czas o tym, ze samemu to będzie trudno a z
                przypadkowym towarzyszem może byc kłopot; tak jak śpiewał Włodzimierz Wysocki:

                "parnia w gory tiani - riskni,
                nie brasaj adnawo jewo,
                pust' on w swiazkie s taboj adnoj,
                tam pajmiosz kto takoj!

                Jesli parień w garach nie ach!
                jesli srazu raskis i wniz...
                Szag stupil na liednik i snik,
                astupiłsia i w krik....
                Znaczyt riadom s taboj czużoj,
                ty jewo nie brani -gani,
                Wwierch takich nie bierut, i tut
                pra takich nie pajut!

                Jesli-ż on nie skulil nie nył,
                jesli chmur on był i zoł, no szoł,
                A kagda ty upal so skał
                On sonał no dzierżał!
                Jesli szoł za Taboj kak w boj,
                Na wierszynie stajał, chmielnoj,
                ZNCZYT, KAK NA SIEBIA SAMAWO,
                PAŁAŻYS' NA NIEWO!"

                ...i to jest wszystko
                (pszepraszam za polska transkrypcję ale moim zdaniem tylko taka oddaje nawierna
                sens słów piosenki, nie cierpię transkrypcji agolskiej i póki moge to będę po
                polsku zapisywal to co słyszę od Rosjan, jest pare dżwięków trudnych do
                zapisania ale miłośc nam wszystko wybaczy... inna rzecz że nie ma to jak uścisk
                dloni i spojrzenie w oczy ...one Ci wszystko powiedzą...

                ... i tylko potem czlowiek sobie zadaje pytanie dlaczego, mimo tego, nikt nie
                chciał sie wspinac w wysokich górach z naszą Śp. Wandeczką, pod koniec jej
                żywota, dlaczego musiała sobie sama - za własne pieniądze - wynajmować odważnych
                partnerów na Himalaje, dlaczego w ostatnią drogę musiała iść sama!?
                Andrzej
                • metelica Re: BAJKAŁ!!! 10.06.06, 15:39
                  > dlaczego w ostatnią drogę musiała iść sama!?

                  Panie Andrzeju! Pan przeciez sam sobie odpowiedial na pytanie tą piosenką
                  Wysockiego. Potrzebni w wyprawach ludzi,na которых можно положиться!

                  ...Też uwielbiam tą piosenkę. Zaraz sciągnę mp3 z neta smile
                • netbard71 Re: BAJKAŁ!!! 05.09.06, 15:51
                  witam,
                  a mozesz podeslac mi na priv gdzie mozna ściągnąć mp3 z tą piosenka?
                  na adres: netbard71@gazeta.pl
                  bardzo dziekuje
                  Andrzej
                  • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 05.09.06, 18:55
                    netbard71 napisał:


                    > a mozesz podeslac mi na priv gdzie mozna ściągnąć mp3 z tą piosenka?

                    do kogo sie zwracasz i o ktora piosenke prosisz?
                  • metelica Re: BAJKAŁ!!! 05.09.06, 22:10
                    Jezeli Tobie chodzi o "Песня о друге" W.Wysockiego,to mozesz sciągnać tutaj:

                    www.grammy.ru/music/download.php?act=dl&singer=Visotskiy+Vladimir&album=Ya+rodom+iz+detstva&song=Pesnya+o+druge&i
                    d=22653

                    albo:

                    vv.uka.ru/cgi-bin/search.pl?QUERY=%E5%F1%EB%E8+%E4%F0%F3%E3+%EE%EA%E0%E7%E0%EB%F1%FF+%E2%E4%F0%F3%E3
                    • qubraq Re: BAJKAŁ!!! 06.09.06, 16:55
                      metelica napisała:

                      > Jezeli Tobie chodzi o "Песня о дl
                      > 8;уге" W.Wysockiego,to...

                      ... to i ja dziekuje bardzo moze tam znajde inne piosenki WW!
    • kacap_z_moskwy Jak na samolet 10.06.06, 22:22
      Jusz mozna zamuwic bilet na poczag przez internet. Tylko nie bardzo rozumiem
      jak ich zabierac. czy poprostu beda czekac ile trzeba, albo jak??? Bede zwonic
      do nich.
      www.ufs-online.ru/?f=train&eticket=eticket&UFSSID=d5ad9ae0f577a2b56809cacb6f9a3bbf
    • cepob Re: BAJKAŁ!!! 29.06.07, 16:29
      Kubrak, ty powinieneś być już dawno w drodze na Bajkał. Już rok minął jak się
      przygotowujesz.Pakuj nalewy i pielmieni, bierz Tytusy i Młode techniki i hajda w
      pojezd.Może jakieś merytoryczne wieści przyniesiesz za ...... rok.smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka