Dodaj do ulubionych

Marlena!!!

15.06.05, 22:48
wiedz ze nie trzeba mi tlumaczyc co przechodza studenci, zas to co przechodzi
matka watpie zebys zrozumiala bo musisz najpierw nia zostac, a jeszcze jak
powalczysz o to tak jak ja przez 6 lat to wtedy mozemy pogadac>>> ,a co do
bialaczki to z kad tak dobrze znaszjej przebieg ,bynajmniej nie jest to to
samo co ibs, ale czyje ze TY bys oddala swoje zycie w rece zielarza ,... ja
nie powiedzialam ze mam najgorzej z ibs ,bo znam ludzi z forum ktorzy zierpia
bardziej , ale ja moze trudniej sobie z nia radze pomijajac faktyczny stan...
wiesz ja nie mam naglowie tylko kserowania notatek ,zakowania i ewentualnie
zarabiania na siebie , gdyz zakladajac rodzine jest sie odpowiedzialnym za
wiele rzeczy a ta choroba utrudnia mi wypelnianie tych obowiazkow...mam na
mysli przedewszystkim prace!!! taki jest moj problem ,moze inni maja
gorzej A jezeli chodzi o metody al6tern. to bylam u homeopaty,
diagnozowano mnie za pomoca diod ktore trzymalam w rece a dr. na komputerze
odczytywala _-zapomnialam nazwy genialne leki przepisala mi oktorych pisza na
forum np. LIfe pack junior za 90 zl. potem mial byc detox , antox juz nie
pamietam musiala bym zostawic pare baniek (produkty firmy Vision) ktore
proponuje chyba Virgroup ale nie bede sie zajmowac tym , kto chce niech daje
sie naciagac, mnie te leki nie pomogly a najtanszy mam przed soba opakowanie
90zL !!! ..... zola ojca Grzegorza tez przerabialam nie na jelita , ale na
ukl. moczowy i gowno mi pomogly!!! zostali jeszcze bioenergoterapeuci ktorzy
jeszcze nie wyciagli odemnie kasy I slynny prof.Nowak -goru bioenergo. z
POdkowy LEsnej k. W-wy , a wiesz czemu tak podchodze do tego bo kiedys
stracilam na tego typy czary duuuzom kase iteraz jestem ostrozna, ale
powodzenia na drodze do zdrowia wiara czyni cuda!!!
Obserwuj wątek
    • marlenka55 Re: Marlena!!! 16.06.05, 09:26
      wiesz co nie trzeba byc matka zeby zrozumiec jak cierpi osoba z IBS,moge sie
      domyslec ze jest tak samo ciezko matkom z IBS jak i studentom czy osobom
      pracujacym z ta choroba,to dotyka nas tak samo i kazdy cierpi jednakowo,bo
      ogranicza nas w zyciu codziennym,towarzyskim,rodzinnym
      tak sie tu zaciekle bronisz mowiac ze zrobilas wiele zeby sie wyleczyc ale sama
      sie sobie przyjrzyj i odpowiedz na pytanie czy chodz raz uwierzylas ze cos ci
      pomoze ,ze jakies leczenie okaze sie skuteczne?
      ja wcale nie oddalabym zycia w rece zielarzy,ale jak widzialam bezradnosc
      lekarzy i czasem ich brak zainteresowania ta choroba to stwierdzilam ze sama
      sobie pomoge,zaczelam szukac czytac i wybralam metode,ktora na dodatek mi
      pomogla
      ciebie tak to denerwuje bo nie wierzysz po prostu ze komus ziola mogly pomoc
      (chyba sama nie wierzysz ze tobie tez cos kiedys pomoze),wymyslasz mu od razu
      od niewiadomo kogo i jednoznacznie stwierdzasz ze moj przypadek byl z pewnoscia
      lekki a wszyscy inni ktorych boli i nie radza sobie z leczeniem to przypadki
      trudne
      wierzysz w konwencjonalne metody leczenia i okej twoj wybor,mnie to nie
      obchodzi jak bedziesz sie leczyc ale moze ktos inny skorzysta na tym

      i uwierz ze wiara naprawde czyni cuda!!!!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka