Dodaj do ulubionych

Wesołych Świąt !!!! :))))))

24.12.04, 11:06
When snow pada na trotuar and the children happy are,
when ślizgawka on the street and we all a grzaniec need,
Then you know to wydarzenie: It is coming Boże Narodzenie...

All parkingi są zajęte, people jeżdżą jak najete,
Tesco, Auchan, Hypernova, gorączka nearli zawałowa.
Shoping choinkowe things and the Christmasings.

Merry Christmas, Merry Christmas, hear the music, enjoy ten czas,
Wesołych Świąt, Wesołych Świąt, Merry Christmas ,
pozdrawiam Was...

Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich mam i ich Rodzin
życzy Gosia.
P.S Dawno mnie tu nie było, widzę nowe twarze:))) Mam nadzieję,że w końcu uda
mi się częściej tu zaglądać.
Obserwuj wątek
    • beata32 Re: Wesołych Świąt !!!! :)))))) 27.12.04, 09:25
      Witaj Kazusku, dziękuję za życzenia.

      zastanawiałam się dopiero co gdzie nam zginęłaś ... fajnie, że ciągle z nami
      jesteś.
      • kazusek Re: Wesołych Świąt !!!! :)))))) 27.12.04, 17:36
        Witaj:) Ostatnio trochę nie mogę wyrobić się z czasem :(( i dlatego "zginęłam"
        ale w miarę możliwości zawsze będę z Wami .Pozdrawiam.
        P.S To bardzo miłe,że pamiętałaś o mnie....aż mi się humor poprawił :))))
        • beata32 Re: Wesołych Świąt !!!! :)))))) 28.12.04, 09:06
          no jak bym miała nie pamiętać - zwłaszcza Twoich porad dla mojego przyszłego
          zapewne szczerbulka ...

          a ... może wiesz (obie może wiecie) co to jest i gdzie się to robi i czy
          skutecznie to jest - leczenie ozonem
          • kazusek Re: Wesołych Świąt !!!! :)))))) 28.12.04, 21:31
            Nie wiem co dokładnie chciałabyś wiedzieć o tej metodzie.Wykorzystuje się tu
            właściwości utleniające ozonu (wchodzi on w reakcje z bakteriami próchnicowymi i
            ich metabolitami) Wiadomo,że ozon w bezpośrednim kontakcie jest
            toksyczny,dlatego leczenie odbywa się przy pomocy takiego specjalnego
            urządzenia,które wyklucza przeciek jego do jamy ustnej.Ta metoda ma zastosowanie
            w wielu dziedzinach stomatologii,wykorzystując jeszcze właściwości
            bakteriobójcze,grzybobójcze itp.itd.W przypadku próchnicy głębokiej i średniej,
            stosowana jest jako uzupełnienie leczenia mechanicznego, natomiast jedynie w
            przypadku próchnicy początkowej( która nie przekracza granicy szkliwa),jest
            metodą samodzielną.
            Jeśli chodzi o miejsca, gdzie się to wykonuje, to coraz więcej gabinetów
            zaczyna w to wchodzić.W Warszawie na pewno na Akademii (ul.Miodowa 11) i o ile
            mi wiadomo na Grójeckiej 77 w Prima-Dencie.
            • beata32 Re: Dziękuję 29.12.04, 09:17
              ... za informacje - chyba też nie da się tą metodą wyleczyć niespełna 2 latka,
              bo zapewne dziecko musi współpracować

              Generalnie szukam jakiegoś sposobu, żeby coś z tym moim Adasiem zrobić - mam
              wrażenie, że jeszcze z rok - i nic mu nie zostanie z ząbków
              :(((
              trochę czuję się winna że sprawy nie dopilnowałam
    • karolcia77 Do kazuska-pytanie 27.12.04, 13:15
      Witam
      W innym wątku wyczytałam, że jesteś stomatologiem.Ja rownież wykonuję ten piękny
      zawód.Od ponad roku mam własny gabinet, który działa na zasadzie praktyki
      prywatnej.Obecnie jestem na początku 8 miesiąca ciąży, nadal normalnie pracuję i
      chcę to robić jak najdłużej, bo jest to znaczący zastrzyk pieniędzy w naszym
      budżecie.Chciałam już trochę zwolnić tempo, dlatego miesiąc temu zatrudniłam
      młodego lekarza stomatologa, który powoli miał zastępować mnie w pracy.Niestety
      okazało się , że jest, delikatnie mówiąc, nieuczciwy i musieliśmy się
      rozstać.Jestem więc sama.Zdaję sobie sprawę , że będę musiała na jakiś czas
      zrezygnować z pracy i właśnie tego się boję. Czy potem będę miała do czego
      wracać? Czy pacjenci przez ten czas nie znajdą sobie innego stomatologa?Czy uda
      mi się na nowo rozkręcić dobrze prosperującą praktykę? Nie wyobrażam sobie nie
      pracować i to nie tylko za względów finansowych, a boję się, że po powrocie nie
      będę miała kogo leczyć.Szczerze mowiąc to ta sprawa nie pozwala mi spokojnie
      myśleć o porodzie i czasie po nim.Czy Ty może byłaś w podobnej sytuacji? Jak po
      urodzeniu(jeśli masz dzieci) było z pracą?Proszę o odpowiedż!Pozdrawiam,
      Karolina
      • kazusek Re: Do kazuska-pytanie 27.12.04, 18:17
        Witaj:) Myślę,że niepotrzebnie się przejmujesz...jak pacjenci Ciebie lubią, to
        potem znajdą:)))
        Ja pracowałam do końca (dosłownie), w ramach kontraktu z NFZ, bo akurat tak się
        złożyło,że musiałam...i nie chodziło tu o finanse.Natomiast "prywatkę"
        zawiesiłam wcześniej,bo tu już sama mogłam decydować:)Do pracy wróciłam po 5
        miesiącach...i na brak pacjentów nie narzekałam.Pacjenci wiedzieli dlaczego
        mnie nie ma i kiedy wrócę.
        Szczerze mówiąc nie myślałam wtedy o tym, jak moje macierzyństwo odbije się na
        praktyce.Pod koniec ciąży miałam już serdecznie dość pracy przy
        fotelu.Wyobrażałam sobie jak "cieszy się" moje dziecko,słysząc turbinę i co
        przeżywa, jak mam trudną ekstrakcję lub dłutowanie,nie wspominając,jak "fajnie"
        wykonuje się te zabiegi "z brzuszkiem".Nie miałam jednak wyjścia:(
        Nie martw się, pacjenci na pewno na Ciebie zaczekają ,jak również pojawią się
        nowi.Nie stresuj się teraz pracą...pomyśl,że niedługo zobaczysz swoją
        Dzidzię...to jest najważniejsze.Poza tym myślę, że nawet jak na początku
        "interes" będzie się gorzej kręcił;) tym lepiej dla Was...zobaczysz,że trudno
        jest wrócić,tak pełną parą do pracy, po urlopie...lepiej stopniowo.Pozdrawiam.
        • beata32 Re: Do kazuska-pytanie 28.12.04, 09:04
          Powiem jako pacjentka ... jeśli mam lekarkę, do której mam zaufanie - napewno
          wrócę (mam jedną panią stomatolog do której chodzę od ok 10 lat i do któreś
          ściągnęłam męża, siostrę, siostra swoich kolegów, teraz pyta się o kontakt
          kuzynka męża ... jak ktoś jest dobry i zaufany - napewno nie straci pacjentów).
          Zresztą - zazwyczaj chodzę stale w odstępach ok 6 miesięcznych na kontrole -
          mogłoby się tak przecież ułozyć, że nawet czasu kiedy gabinet był nieczynny nie
          zauważyłam. Ważne chyba jest - żeby poinformować stałych pacjentów o swoich
          planach i czasie po jakim mozna sią ponownie otwarcia gabinetu spodziewać.
          • karolcia77 Re: Do kazuska-pytanie 30.12.04, 10:28
            Dziękuję dziewczyny, trochę mnie pocieszyłyście.Myślę, że nie ma co martwić się
            na zapas.Na razie trzeba cieszyć się z dzidziusia, a reszta sama się
            ułoży.Pozdrawiam!
            Karolina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka