Dodaj do ulubionych

Zaplanowana "cesarka"

16.02.05, 17:23
Drogie Mamuśki!
Dwie poprzednie ciąże zakończyłam naturalnym porodem, bardzo lekkim zresztą(
to był kwestia 15min.). Gdy zdecydowaliśmy się z mężem na trzeci dziecko nie
przypuszczałam, że ciąża zakończy się cięciem cesarskim. Jednak już w szóstym
miesiącu lekarz mnie o nim poinformował. Nie dość, że bał się z powodu mojej
astmy, to jeszcze maluszek był ułożony popśladkowo. Do końca się nie
odwrócił. Itak, 27.04.04. przez cesarskie cięcie przyszedł mój synek. Miałam
zupełnie błędne wyobrażenie o tym zabiegu. Okazało się, że wcale nie było
strasznie. Przeciwnie-byłam mile zaskoczona. Dostałam znieczulenie miejscowe
i świadomie uczestniczyłam w narodzinach syna. Byłam tak pozytywnie
nastawiona, że cały czas świetnie się czułam i drugiego dnia ku zaskoczeniu
położnych i lekarzy swobodnie chodziłam po oddziale i karmiłam maluszkla
siedząc wygodnie na fotelu. Po siedmiu dniach wyszłam do domu. Maleńkie
nacięcie bez problemu się wygoiło. Teraz cieszę się, że to była zaplanowana
cesarka, bo malec był ułożony w położeniu stópkowym niezupełnym i
prawdopodobnie i tak trzeba byłoby wykonać cięcie w czasie trwania akcji
porodowej. Nie martwcie się Mamuśki, cesarka nie jest taka zła. POZDRAWIAM.
Obserwuj wątek
    • anita.anita80 Re: Zaplanowana "cesarka" 17.11.05, 09:26
      witaj ! ja wczoraj się dowiedziałam ,że też prawdopodobnie będe miała cc z
      powodu złego ułożenia (to już druga moja cesarka piersza z powodu zanikania
      tętna) pozdrawiam)
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20714;29/st/20060201/dt/6/k/482f/preg.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka