mamamaciusia7
09.02.10, 10:32
Witam Was wszystkie, może nie jestem tak aktywną macochą jak wy bo
moja pasierbica rzadko ma z nami kontakt, ale zdecydowałam się tu
zapisać. Z moim M jestem 5 lat po ślubie w związku od 8 lat,
poznałam go jak był 2 lata w separacji, i żadnych perwpektyw na to
że ich związek sie uratuje. Exsia miała już w tym czasie nie jednego
faceta. Córka mojego M ma prawie 14 lat, ale kontakt z nią jest dość
słaby, Exsia niestety jak tylko może buntuje córke i utrudnia mu
kontakty. Tatuś jest dobry wtedy kiedy przywiezie prezent albo kupi
córce to co chce wtedy te kontakty są czeste. Ex mojego M fiksuje
coraz gorzej, ale ja tłumacze sobie to tym że brak jej faceta. My
mamy 7 letniego synka, który wie od dłuższego czasu że ma przyrodnią
siostrę, nie ukrywam przed nim nic bo nie chciałabym potem sytuacji,
jaką exsia stworzyła własnej córce mówiąc, że tego chłopca tata
przygarnął, i musisz go akceptować. Ja niestety powiedziałam
pasierbicy prawde z moim M i dziecko nie było przez jakiś czas w
stanie sie pozbierać. Ja wolałam aby znała prawde niż kłamstwo przez
jakie przechodzi już od kilku lat od strony matki. Nie wiem jak
nakłonić m aby wystąpił do sądu o widzenia z córką, bardzo bym
chciała aby jego córka miała z nim lepszy kontakt. I wkońcu
przyjeżdżała do nas. Niestety ciężko mi przekonać męża ponieważ po
każdym spotkaniu z córką, ex albo pisze list albo smsy i krytukuje
wszystko obarczając jeszcze że to moja wina,nawet gdy ja nie zawsze
jestem na tych spotkaniach ponieważ chce aby byli sami. Mąż twierdzi
że ma już tego dość i chce już spokoju.Nie nawidzi swojej byłej, i
nie chce na nią patrzeć i słyszeć ale ja mu tłumacze że jego córka
nie jest winna temu że ma głupią i psychiczną matke. Może tu dostane
jakieś rady od was i jakoś uda mi sie nakłonić go na zmiane decyzji.
Powiem jeszcze że ma pełne prawa do córki, i może o wszystkim
decydować, ma to wszystko na piśmie ale ex i tak tego nie
respektuje.
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.