Dodaj do ulubionych

Slodko-gorzko

18.06.10, 14:23
Wczoraj oznajmilam Mlodemu, ze bedzie mial rodzenstwo. Szczerze sie ucieszyl i
mi gratulowal, musialam mu tlumaczyc co i jak, byl naprawde poruszony i z
lekka mi niedowierzal. wink Ale bylo mi niezwykle milo, ze tak przezywa i sie
angazuje. Oby tak dalej... Niestety, pod innymi wzgledami rozowo nie jest. Z
nauka problemu nie ma, wynik na koniec szostej klasy bardzo przyzwoity,
wzorowe zachowanie. Ale wciaz sa proby drobnych oszustw (np ostatnio
wykorzystanie komorki ojca do wyslania sms-ow za 50zl). Nie wiemy co robic.
Oczywiscie nie przyznaje sie i trudno nam udowodnic mu wine, poza tym moj M,
jak twierdzi, nie ma natury policjanta. Wiec pewnie pozwoli sie skubac byle w
domu spokoj byl... sad
Obserwuj wątek
    • konstancja16 Re: Slodko-gorzko 18.06.10, 15:02
      Gratulacje, Liz!
      dbaj o siebie. swoja droga, niezly wysyp ostatnio... Nsc, Mamba,
      teraz Ty... trzymajcie sie, dziewczyny. wink
      • aragorna71 Re: Slodko-gorzko 18.06.10, 19:10
        moze na nas czas Konstancja? Niedlugo koncze 40 i chyba juz szans wielkich nie
        ma. Z jednej strony zaluje, ale z drugiej nigdy nie mialam parcia na
        macierzynstwo. Za to moja siostra wykazala sie, ma 3 dzieci i jest szczesliwa z
        tymwink
        Co do Mlodego Liz to mysle, ze jak maz nie zareaguje teraz i ostro to potem moze
        byc wiecej takich akcji gorzej bedzie je zdusic (patrz pasierb Marusi)
        Oczywiscie tez gratuluje i pozdrawiam
        • konstancja16 Re: Slodko-gorzko 18.06.10, 21:12
          na nas?! co Ty gadasz, Elakuz, przeciez my jeszcze mamy czas wink)

          jestem mniej wiecej w Twoim wieku (pi razy oko rok mlodsza). i tez nie
          mam parcia. z jednej strony troche jestem ciekawa i martwie sie, ze
          takie interesujace doswiadczenie przechodzi mi kolo nosa, a z drugiej
          to boje sie jak diabli!!!

          co to stanowczej reakcji na wybryki Mlodego - zgadzam sie z Toba w
          100%.
          • illegal.alien Re: Slodko-gorzko 18.06.10, 21:22
            Konstancja, ja tez strasznie chcialam, ale sie balam, wiec los zadecydowal za
            mnie smile I nie zaluje smile
          • liz-beauty Re: Slodko-gorzko 18.06.10, 21:23
            Do dziela, Dziewczyny! wink
            Wlasnie to bylo najgorsze - tu rodzinne swieto, a tego samego dnia dostajemy
            rachunek za tel. komorkowy i stoi jak byk, sms-y premium - 50zl. Moj M takich
            nie wysyla! Mlody idzie w zaparte, ze on nie. Ale dostal szlaban na kieszonkowe
            i jutro ma skosic dzialke, w ramach "uszlachetniajacej pracy" wink
    • basia8.93 Re: Slodko-gorzko 25.06.10, 10:51
      zastanawia mnie dlaczego nie chce się przyznać. nad tym skupiłabym się przede
      wszystkim. ludzie kłamią (o ile to on), kiedy mają powód.
      • liz-beauty Re: Slodko-gorzko 25.06.10, 14:38
        Mlody nie przyznaje sie do winy nigdy - moim zdaniem z checi unikniecia
        odpowiedzialnosci. Podejrzewamy, ze on, bo ma na koncie podobny wybryk na te
        sama sume (uzycie telefonu komorkowego mojej mamy, ktora dala mu swoj, by mogl
        zadzwonic do taty jak bylismy w podrozy poslubnej). Wtedy tez sie wypieral,
        dopiero, jak mu powiedzialam, ze istnieje billing elektroniczny, to sobie
        "przypomnial"... sad Wtedy nie bylo zadnej kary, jedynie mial wyjasnic sytuacje
        i przeprosic. Tlumaczyl, ze nie wiedzial, ze to takie drogie itp. Teraz to samo
        z telefonem ojca...
        • 13monique_n Re: Slodko-gorzko 14.07.10, 18:46
          Wśród "naszych" dzieci (NM i ja mamy w sumie 4) jest jedno, które
          jeszcze nie przyznało się, że nabroiło. Było kilka sytuacji, zawsze
          winni są wszyscy pozostali.
          Wreszcie kiedyś porozmawiałam z NM, wyjasniłam, że to rodzaj
          tchórzostwa i braku poczucia odpowiedzialności, a że dziecię wtedy
          chyba miało 10 lat to ustaliliśmy, że razem pogadamy. Kar w
          sytuacji, kiedy się przyznają właściwie nie ma żadnych. Raczej
          rozmowa i prośba, by ta jakaś konkretna sytuacja się nie powtórzyła.
          Nie wrzeszczymy, ale dziecię najchętniej to od razu w ryk.
          Staramy się mieć sytuację nie budzącą wątpliwości, bo oboje liczymy
          na to, że w końcu Młoda zajarzy i powie "to ja, przepraszam, nie
          pomyślałam". smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka