Dodaj do ulubionych

Fiannse cd

14.10.10, 10:49
O ile w pierwszym poście problem finansów, a w zasadzie faktur, wiem jak rozwiązać, dzieki Waszym podpowiedziom, dla mnie samej sytuacja była bardzo niesmaczna, teraz faktur już nie będzie. Źle się z tym czułam, nie wiedziałam jednak czy słusznie mi to przeszkadzało.
A mam inny problem dotyczący finansów, tzw wspólnych. Raczej jestem przyzwyczajona że w małżeństwie kasa jest wspólna, razem się gospodaruje, czy planuje wydatki. Małzeństwem nie jesteśmy, mieszkamy wspólnie w domu, który wybudowany jest częściowo na kredyt tak bysmy mogli razem być ze sobą. Dom jest partnera, generalnie on decyduje o wszystkich sprawach z domem związanych, wg mnie tak jest wygodniej w sytuacji rozstania czy jakiegoś nieszczęścia. Niestety rata kredytu nie jest taka malutka, a przy rozmowie o wspólnych finansach okazało się, że naszymi miesięcznymi kosztami będzie też kredyt. Czyli załóżmy zakładamy wspólne konto, gdzie przelewamy jakąś kwotę na wszystkie opłaty, ratę kredytu plus tzw. życie. No i trochę mnie to zraziło, bo przygodach z byłym mężem wiem że to finanse przy rozwodzie były najbardziej problematyczne. Czy któraś z Was jest w takiej sytuacji jak ja, nie wiem jak to rozwiązać.
Obserwuj wątek
    • konstancja16 Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:25
      Jak to jak? Nie bedziesz chyba splacac kredytu za dom do ktorego formalnie nie jestes wlascicielka. To logiczne ze jesli w nim mieszkasz dokladasz sie proporcjonalnie do utrzymania. Jesli masz splacac kredyt to powinniscie przestawic najpierw uklady wlasnosciowe. Nie mowie ze pol na pol, jesli facet zainwestowal wiecej to mozecie to pi razy oko przeliczyc. Mozesz przeciez nabyc udzial w tym domu poprzez splacanie kredytu. 1/3, 1/4, w zaleznosci od tego w jakim zakresie sie masz dokladac do rat.

      gracjankaonline napisała:

      >> a przy rozmowie o wspólnych finansach okazało się, że na
      > szymi miesięcznymi kosztami będzie też kredyt

      a co to za dziwna 'rozmowa' byla w ktorej nie wyrazilas swoich obaw i watpliwosci co do takiego ukladu?
      • gracjankaonline Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:32
        No właśnie dziwna ta rozmowa była, gdyz według Marka to niestety rata to nasz wspólny koszt. Na zapytanie a co w sytuacji gdy coś się stanie - zero odpowiedzi, materialistka jestem, a wiadomo że ja wyprowadzam się na swoje. I zostaję bez nieczego.
        • illegal.alien Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:35
          Jak zostajesz bez niczego, to tez i niczego do kredytu nie dokladasz - proste.
          • gracjankaonline Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:40
            Niby proste, ale analizując swoje wydatki wiem że wydaję za duzo na wspólne życie - w zasadzie to ja nas zaopatruję w żywnośc, chemię. Nie za barzdo chcę tak robić nadal, nie widzę jednak wyjścia z tej sytuacji.
            • illegal.alien Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:43
              Jezeli chcecie miec wspolna kase (my na przyklad nie mamy i dobrze nam z tym) to powinniscie ustalic kwote, jaka kazdy co miesiac na to konto wplaca, miec do tego konta dwie karty (kazdy swoja) i robiac zakupy 'wspolne' ta karta placic. Proste?
              Musicie jednak oboje usiasc i zdecydowac, co w te 'wspolne' zakupy sie wlicza, a co nie.
            • 13monique_n Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:57
              Cóż, bierz paragony z kolejnych zakupów, żeby się przygotować do rozmowy. I musisz przeprowadzić tę rozmowę. Zacząć możesz, że idealistką to już byłaś, a teraz jesteś dorosła i jeśli Ty nie zadbasz o swoje zabezpieczenie, to nie zrobi tego nikt, a chłop jak widać nawet nie ma takiego zamiaru.

              Spisz w punktach koszty. Jeśli idzie o koszt kredytu za dom - posłuchaj rady Konstancji. Jak chcesz, to idź z tym do adwokata - zapłacisz za rozmowę, a dowiesz się, jakie masz podstawy prawne do wszystkiego.
              Jeśli nie jesteście małżeństwem, to powinniście w formie umów cywilnych określać własność WSZYSTKICH wspólnie nabywanych przedmiotów.
              Koszty utrzymania - paragony i albo 50/50, albo proporcjonalnie do "koncertu życzeń".

              I jeszcze - jeśli zamierzasz mieć miękkie serce to musisz zacząć mieć twardą d..ę.
    • filetta Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:38
      Fakt, finanse są problematyczne, gdy dom nalezy do jednego partnera, a spłacanie rat kredytu za ten dom to już zobowiązanie obojga partnerów. W ogóle duzo tu (i w poprzednim wątku) o pieniądzach i o rozliczeniach: kto komu ile. Mozna powiedzieć, ze pieniądz sprawa najwazniejsza w waszym związku.
      Nic Ci nie doradze, bo nie mam pojęcia, jak to rozwiązać. Myslę, że to problem nie na to forum, bo rozliczenia finansowe miedzy partnerami nijak mają sie do "macochowych" problemów. Przynajmniej bezpośrednio. Ale mogę się mylić wink
    • gracjankaonline Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:42
      Słuszna uwaga - i przepraszam za te ciągłe pieniądze.
      • 13monique_n Re: Fiannse cd 14.10.10, 11:58
        Gracjanka, kobieto. Pieniądze istnieją. Bez nich nie dostaniesz jeść, pić, ubrania i dachu nad głową. To znaczy, ze trzeba się z nimi oswoić. Nie demonizować, ale i nie udawać, że nie mają znaczenia.
        • agnessam Re: Fiannse cd 14.10.10, 13:09
          Dziewczyny maja racje. Nawet jesli bezposrednio temat nie dotyczy macochowych spraw. Nie daj sie wrobic w placenie kredytu. Oboje jestescie po przejsciach i jesli twojemu parnerowi zalezy na tobie, to niech sam splaci ten kredyt, bo to on podpisywal umowe z bankiem i on ma zobowiazania, anie ty, a ty bedziesz dokonywac innych ustalonych oplat. W koncu mieszkacie razem bo sie kochacie, a nie - bo twoj partner szukal kogos do splacania rat za wlasny domek, a za kilka lat powie do widzenia z tego czy innego powodu. Pewnie jest bardzo czujny w tych sprawach, skoro bylo z tym duzo szumu przy rozwodzie. Facet tez potrafi myslec logicznie wiec wytocz mu racjonalne argumenty w rozmowie. To tak jakbys ty kupila sobie dom, auto, futro z norek... i kazala mu splacac polowe kredytu.
          Pewnie sama zadajesz sobie pytanie :"Jestem z kims, bo chcemy cos zbudowac razem, a pierwszym problemem sa wspolne finanse"
          Dom w ktorym mieszkam tez jest wlasnoscia meza, a poniewaz zostal zakupiony przed slubem, nie mam do niego prawa wlasnosci (przy rozwodzie), ale z drugiej strony nie place zadnych rat. Znam tez pana, ktory mieszkal, z pania "na kocia lape". 3 miesiace przed slubem, ona miala zabieg (niby prosty) w szpitalu, gdzie zmarla. Pan zostal z 2 synow sam, bez dachu nad glowa. Dom i samochod przejela rodzina zmarlej. Nie pisze, zeby straszyc, ale sa sytuacje, gdzie rodzina ma prawo do majatku, a konkubent (konkubina) zostaje na lodzie.
    • tully.makker Re: Fiannse cd 14.10.10, 15:08
      U nas sytuacja jest odwrotna - niejestesmy malzenstwem, mieszkanie kupilam ja za swoje pieniadze i ja splacam kredyt, ktorego nie wliczamy do wspolnych wydatkow. Po mojej smierci mieszkania odziedzicza moje dzieci - jedno tylko moje, jedno nasze wspolne.

      Z tym, ze zostalo to wspolnie ustalone, a ja mam obsesje na punkcie bycia fair w dziedzinie finasow.
    • ajeje Re: Fiannse cd 15.10.10, 12:25
      Mieszkamy w moim mieszkaniu, wspólnie je remontujemy i wyposażamy (nigdy nie rozpisujemy, co jest przez kogo kupione) ale jednocześnie odkładamy na mieszkanie, które będzie kupione na męża. Zamierzamy je wynajmować by się częściowo samo spłaciło i by można odłożyć co nieco na ewentualny generalny remont gdyby się coś wydarzyło… Jak się nie wydarzy to kiedyś odziedziczą je jego dzieci.
      Nie wyobrażam sobie nie myśleć zupełnie o przyszłości kogoś, z kim żyję pod jednym dachem.
      Radzę podzielić koszty utrzymania na domowników i spokojnie powiedzieć że każdy się utrzymuje i wpłaca do budżetu tą część jaką „przejada”, a jeśli „partner” upierać się będzie przy tym że wspólnie spłacacie jego kredyt to niech raty kredytu zjada.
      A tak swoją drogą o ile jestem w stanie zrozumieć faceta, który walczy o to by byłej wydrzeć jak najwięcej (nie pochwalam, ale jestem w stanie zrozumieć chęć zemsty), to pomysł by żerować na kochanej kobiecie nie jest według mnie możliwy do zrozumienia, a wstręt budzi tak samo wielki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka