gracjankaonline
14.10.10, 10:49
O ile w pierwszym poście problem finansów, a w zasadzie faktur, wiem jak rozwiązać, dzieki Waszym podpowiedziom, dla mnie samej sytuacja była bardzo niesmaczna, teraz faktur już nie będzie. Źle się z tym czułam, nie wiedziałam jednak czy słusznie mi to przeszkadzało.
A mam inny problem dotyczący finansów, tzw wspólnych. Raczej jestem przyzwyczajona że w małżeństwie kasa jest wspólna, razem się gospodaruje, czy planuje wydatki. Małzeństwem nie jesteśmy, mieszkamy wspólnie w domu, który wybudowany jest częściowo na kredyt tak bysmy mogli razem być ze sobą. Dom jest partnera, generalnie on decyduje o wszystkich sprawach z domem związanych, wg mnie tak jest wygodniej w sytuacji rozstania czy jakiegoś nieszczęścia. Niestety rata kredytu nie jest taka malutka, a przy rozmowie o wspólnych finansach okazało się, że naszymi miesięcznymi kosztami będzie też kredyt. Czyli załóżmy zakładamy wspólne konto, gdzie przelewamy jakąś kwotę na wszystkie opłaty, ratę kredytu plus tzw. życie. No i trochę mnie to zraziło, bo przygodach z byłym mężem wiem że to finanse przy rozwodzie były najbardziej problematyczne. Czy któraś z Was jest w takiej sytuacji jak ja, nie wiem jak to rozwiązać.