babaga
17.06.04, 22:55
Czesc,
To ja - nowa Forumowiczka.
Jestem macocha, zmeczona macocha - przybrana mama mlodego 11 letniego pasierba.
Dzieciak mieszka ze swoja mama ale w praktyce ja i moj Maz (tata) sie nim ciagle zajmujemy. Ja
oczywiscie mam na ta sytuacje najmniejszy wplyw a jego mama ciagle ma o wszystko pretensje.
Powaznie myslalam o jakiejs grupie wsparcia dla macoch.. Eh...
Czy ktos z Was ma jakies doswiadczenia na gruncie prawnym w kwestii mozliwosci zawalczenia o
prawo opieki nad dzieckiem w kierunku od matki do ojca?
pozdrawiam wszystkich cieplo i ciesze sie, ze nie jestem sama
babaga