naczelnikus
23.07.04, 09:55
Zajrzałem na to forum przypadkowo. Znajomy nick zatrzymał mnie na dłużej.
Początkowe zaciekawienie problematyką, dotąd mi prawie nieznaną, przerodziło
się szybko w osłupienie, a potem przerażenie.
Co mnie poraziło?
Ten triumfalny ton Macoch-Zwycięzczyń i ten pełen politowania rechocik
z prawie oszalałych ze strachu o przyszłość swoją i dzieci byłych żon.
To protekcjonalne poklepywanie.
Te głupawe półuśmiechy suto zdobione gestami pełnymi hipokryzji kierowane do
tych żałosnych przegranych Eks, które tonąc próbowały rozpaczliwie ratować
coś, czego uratować już nie mogły.
I to urocze zrozumienie dla niedojrzałych (niedorozwinętych?),
nieodpowiedzialnych Chłoptasiów-Ojców.
Te żenujące próby złagodzenia ich „cięzkiego” losu, a także chwytającą za
serce akceptację wybiegów i uników podbudowanych tchórzliwą ideologia
prześladowanych - ofiar życiowej pomyłki.
Nigdy jeszcze nie byłem w tak BABSKIM!!! KOTLE.
--
papatkiii, cmokaski, kici, kici
mrugam figlarnie oczkiem