morskie_oko
18.12.06, 15:32
Smutnymi wątkami tu powiało, to może dla odmiany napiszę coś optymistycznego.
W weekend odbyło się Wielkie Sprzątanie, nawet męża zagoniłam do mycia okien,
a wczoraj razem z dziećmi piekliśmy ciasteczka na choinkę. Syn męża najpierw
stwierdził, że to robota dla bab, ale w końcu nie wytrzymał i się dołączył do
wycinania gwiazdek i choinek i ozdabiania lukrem, czekoladą, orzechami,
perełkami. Oprócz ciastek ozdobione zostały wszystkie meble kuchenne,
podłoga, dywan w pokoju (na trasie kuchnia - choinka), ściany oraz włosy
dzieci. Młody dostał pudełko wypieków do domu i zapowiedział, że na następne
pieczenie też się pisze