Dodaj do ulubionych

widzę i jest mi przykro :( dłuuugie

20.11.07, 17:38
Krótko przypomnę moją sytuacje. Jestem ja, mój nie mąż, nasz synek i jego
córka. NM ma brata, który jest w trakcie rozwodu i już w kolejnym związku.
Sprawa dotyczy jego córki.
Dziewczynka ma 8 lat i po rozstaniu rodziców wybrała ojca (jest jeszcze
młodszą siostra i brat z mamą). Jej tatuś z pomącą dziadków opiekował się nią
do momentu kiedy poznał nową "miłość". Z początku nowa macocha zajmowała się
pasierbicą, kupowała różności, bawiła się itp. Po miesiącu może dwóch wszystko
się zmieniło. Nowa partnerka wprowadziła się do niego i zaczeła sączyć jad do
młodej. Cokolwiek by to dziecko nie zrobiło zawsze usłyszało coś nie miłego od
niej. Doszło do tego że córka mieszka z dziadkami (nadal w jednym domu)a ojca
tylko czasami w ciągu dnia spotyka. Ojciec też nie lepszy bo dał sie owinąć
nowej pani domu wokół palca. przestał być obiektywny i wydziera się na
dzieciaka za byle co.
Dla porównania. Jak przyjeżdżają pozostałe dzieci to macoszka rozpieszcza
młodszą (bardzo sympatyczna dziewuszka), a chłopiec jest obojętny. Młodsza
może popsuć, zrobić bałagan z siostrą a starsza obrywa. To tylko przykład.
Doszło do tego że macocha buntuje swoją pupilkę na starszą. I ta mówi wiele
nie nieprzyjemnych rzeczy np. nie pyskuj bo pójdziesz do swoje mamusi na
walizkach.
Eksia ma w ich domu miano kur...y a oni często mówią do starszej: jesteś taka
sama jak twoja mamuśka.

No i kurcze żal mi tej dziewczynki. Widać że czuje się nie kochana i
odrzucona. Czasami płacze. aaaaa... do łatwych dzieci to ona nie należy.
Naprawdę jest pyskata, zarozumiała i egoistka i do jej wychowania przydała by
się super niania, ale wiele jest winą zaniedbania dorosłych.
ja już nie wiem czy mam robić za matkę i ją bronić czy co? a może nawtykać
szwagrowi że jest głupi że pozwolił na takie coś.
poradźcie prosze
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 20.11.07, 18:39
      Wtrącać sie za bardzo nie mozesz - chyba ze chodziłoby o jakaś konkretną
      sytuiacje, ktorej byś była swiadkiem.
      Mozesz okazywać dziewczynce zyczliwość i zainteresowanie, w rozsądnych granicach
      (zeby sparawa była jasan kto jest kim), ale to bardzo ważne - zeby wiedziała, ze
      jest ktoś, kto ja lubi, kogo obchodzi, co sie z nia dzieje, do kogo moze w razie
      czego przybiec po pomoc.
      Że dziewczynka jest "trudna", to nie dziwota, musiała niźle oberwać, skoro woli
      mieszkać z tatą niż z mamą i rodzeństwem, zwlaszcza że tato wyraźnie malo
      odpowiedzialny i emocjonalnie raczej niekumaty - pewnie go wybrała na zasadzie
      mniejszego zła.
      • barbara001 Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 20.11.07, 19:37
        Podpisuję sie pod powyższym ale ja bym szwagrowi nawtykała, na początku tylko
        jemu, a jak nie da to efektu to jeszcze nowej pani i dziadkom, niech nie myślą
        że nie widać na zewnątrz co sie u nich w domu dzieje. Chociaż dziadki pewnie
        Bogu ducha winne, ale może ze wstydu pomogą poukładać życie tej dziewczynki.
        • ira2121 Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 20.11.07, 19:43
          To tylko dzięki dziadkom dziewczynka chciała zostać u taty. Tak to niestety jest
          jak dzieci robią dzieci. Jak byłam świadkiem wymiany zdań między macochą a
          pasierbicą to czułam się jak w przedszkolu. A najśmieszniejsze że ona spodziewa
          się dziecka. Naprawdę żal mi dziewczynki bo ma takiego ojca i matkę.
          • sylvia_b Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 21.11.07, 12:37
            A Twój facet nie może pogadać ze swoim bratem? Tak by było może
            najdelikatniej.
            A dziewczynce jak najbardziej należy okazywać życzliwość.
            Włos sie na głowie jeży co ludzie wyprawiają!
            • ira2121 Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 21.11.07, 21:13
              Mój sie na delikatne rozmowy nie nadaje. To typ dyktatora. On próbuje rozmawiać
              z dziadkami, bo to głównie oni wyręczają syneczka od problemów (łącznie z
              wychowywaniem dzieci). Dziadek jest jeszcze jeszcze ale babka tak rozpieściła syna.
              • nangaparbat3 A czy Wy naprawdę sądzicie 22.11.07, 00:33
                że mówieniem mozna obudzic w człowieku miłość? Nawet do wlasnego dziecka?
                Moze kiedy jest zupelnie małe - ale do trudnej nastolatki -
    • escribir Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 23.11.07, 16:43
      A co na to rodzona matka dziewczynki?
      • ira2121 Re: widzę i jest mi przykro :( dłuuugie 23.11.07, 18:13
        Ta kobieta ma już na liczniku 5 dzieci a 25lat jej jeszcze nie stuknęło.
        Najstarsza już ją nie interesuje, chyba nawet nie zna jej problemu bo się nie
        spotykają. Dlatego też dziewczynka myśli że nikt jej kocha. Mama zostawiła, tata
        tak jakby się odciął a dziadkom nie zawsze już sił starcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka