Dodaj do ulubionych

walka z wiatrakami

16.01.08, 17:57
Po wielkiej tęsknocie pasierba po wakacjach u matki i mojej euforii wszystko
wróciło do normy. Byliśmy na długi weekend w okolicach exiary, ale ona
oczywiści w ciągu tych kilku dni nie znalazła 2 godzin, żeby się spotkać z
synem i żeby mój M. mógł odwiedzić córkę. Miało jej nie być w domu, ale
okazało się, że jak zwykle była. Przyszło Boże Narodzenie i znowu obietnice
wspólnych świąt, prezentów. Okazało się, że nie widział przez nas matki, bo go
do niej nie zawieźliśmy. W szkole przestało mu się chcieć, nic do niego nie
dociera. A ja? Po podejrzeniu guza mózgu w wakacje, teraz wylądowałam na
pogotowiu z bólem kręgosłupa. Znowu stresss znalazł ujście. Idę teraz do
szpitala na 3 tygodnie i mam nadzieję, że mnie poskładają, wyciszą. A przede
wszystkim będę daleko od pasierba i problemów z nim. Zbliżają się ferie i
znowu jest nerwowo. Exiara nagadała Młodemu, że przyjedzie po niego z Policją.
Nie wiem w jakim celu? Wystarczy, żeby w końcu przestała obiecywać i po prostu
zabrała na ferie dziecko, które wciąż ma nadzieję, że jest ważne dla matki.
Obserwuj wątek
    • geos Re: walka z wiatrakami 17.01.08, 08:13
      Strasznie to przykre. Nawet nie wiadomo co powiedzieć.No bo trzeba by dzieciaka
      dobrze poinformować ale z drugiej strony pozbawić go wszelkich złudzeń?
      Współczuje.
      A ty sie kobieto odstresuj w tym szpital chociaz ja po ostatniej wizycie tam to
      wyszłam bardziej wkurzona niz wyszłam
      Kurka wodna na nerki mnie leczyli a jelita mi nawalaja. świetny dowcip co nie?
      • marusia1 Re: walka z wiatrakami 17.01.08, 22:52
        Jestem już spakowana. Torba dresów, piżam i ręczników, torba kosmetyków
        (wyczyściłam łazienkę z próbek), torba jedzenia, torba środków czystości. Mąż
        się śmieje, ale wolę mieć więcej, niż denerwować się, że czegoś nie wzięłam. Do
        tego kilka książek i angielski do odświeżenia.
        Przeżyję jakoś wśród kuracjuszek ze średnią 65 lat. :o)
        A Młody spokorniał, przeprosił, i jak mówi zrobi wszystko, żeby nie wrócić do
        matki. Umówił się z nauczycielkami na dopytanie. Mam nadzieję, że popraw oceny i
        swój wizerunek szkolny, zacznie myśleć o przyszłości.
        Tak czy inaczej - będę strasznie za nim tęskniła...
        • kicia031 Re: walka z wiatrakami 25.01.08, 11:22
          Mimo wszystko masz szczescie, ze masz takiego fajnego dzieciaka za
          pasierba.
          Wybocznij, mam nadzieje, ze babcie nie beda zapuszczac TV na caly
          regulator non stop.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka