kopina77
03.06.08, 13:52
Rzucam kolejny temat.
Ostatnio kupiłam Małemu pierwszy portfel na Dzień Dziecka, adidas
miało wyszyte(hi,hi).Podróba jak się patrzy ale synuś(10 lat)
chodził cały dzień i mało nie posiusiał się ze szczęścia i wszystkim
tłumaczył,że dostał portfel adidasa.
Skąd w tak małych dzieciach fascynacja markowymi rzeczami.Są na
takim etapie że bez różnicy jest czy rzecz jest oryginalna czy
podróba liczy się znaczek.
U nas w domu o tym się nie mówi, w rodzinie też nie.Czy to wpływ
reklam, kolegów?
Jak pamiętam(a taka stara nie jestem) nigdy mnie i moich znajomych
to nie obchodziło...
Inne czasy, inne dzieci, inne wartości, inny świat.
Zwariować można!!!!!!!!!!!!!!!
Czy u Was jest podobnie????????????????