Dodaj do ulubionych

Filtr-osuszacz w klimie

24.03.10, 18:08
Pytanie do znawców zagadnienia klimatyzacji w aucie.
Po jakim czasie (przebiegu) należy taki filtr-osuszacz zmienić na nowy?
Czym grozi jazda ze starym? Podobno korozją układu.
Z tego co się orientuję, to taki filtr do mojego paska kosztuje kilka stów
(koło 500) i tak sobie myślę,że jak moje autko ma niewielki przebieg to czy on
jest "be" czy jeszcze "cacy".
Obserwuj wątek
    • plawski Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:13
      Podobno należy wymieniać co 2 lata...
      Nie zamierzam.
    • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:16
      Pytanie kontrolne - skad sie w zamknietym ukladzie o sporym nadcisnieniu w
      stosunku do swiata zewnetrznego moze znalezc wilgoc?
    • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:17
      Pytanie kontrolne #2 - jak czesto zmieniasz filtr-osuszacz w lodowce?
      • krakus.mp Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:32
        marekatlanta71 napisał:

        > Pytanie kontrolne #2 - jak czesto zmieniasz filtr-osuszacz w lodowce?

        Nie zmieniam!

        Wyczytałem w mądrej, polsko-niemieckiej prasie,że powinno się zmieniać co dwa
        lata. Moje autesio ma cztery (niewiele ponad 36 tyś. w kółach) i nie chcę by
        potem coś się stało np. z kompresorem.
        W ubiegłym roku (we wrześniu) kumpel mi wymienił czynnik chłodniczy i olej w
        układzie klimy.Potem zdezynfekował jakimś tyfusem dysze nawiewu powietrza ( ot,
        taka bucołapka ta dezynfekcja bo nadal wali z klimy jak z murzyńskiej chaty albo
        z tyłka wikinga) i przez pewien czas wszystko było cacy.
        Jednak teraz zauważyłem dziwny objaw.Mianowicie w mroźny poranek, jak
        uruchomiłem klimę (climatronic ma to do siebie że ciągle pracuje i jak chcę przy
        minusowej temperaturze uruchomić chłodzenie, muszę nastawić na LO) to
        ......zaparowały mi szyby. Filtr kabinowy zmieniałem też w ubiegłym roku we
        wrześniu. Zapytasz po jakkiego grzyba klima w mroxny poranek?
        Ano po to,by silnik się szybciej nagrzał przy odciętym ogrzewaniu wnetrza.
        • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:35
          krakus.mp napisał:
          > W ubiegłym roku (we wrześniu) kumpel mi wymienił czynnik chłodniczy i olej w
          > układzie klimy.

          A to w takim razie inna historia - jak uklad byl dehermetyzowany to teraz juz
          musisz zmieniac wszelkie te filtry itp.
          • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:36
            A tak z ciekawosci pomieszanej z niedowierzaniem - po co zmieniales olej/czynnik
            chlodzacy w klimie?

            Musze chyba poczytac instrukcje mojej lodowki - moze tam tez trzeba olej i
            czynnik chlodzacy co rok zmieniac?
            • krakus.mp Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:56
              marekatlanta71 napisał:

              > A tak z ciekawosci pomieszanej z niedowierzaniem - po co zmieniales olej/czynni
              > k
              > chlodzacy w klimie?

              Wszędzie pismacy motoryzacyjni piszą,że w trakcie eksploatacji czynnika ubywa i
              smarowanie kompresora jest gorsze.
              W moim aucie klima co jakiś czas wydawała dziwne pojękiwania.
              Okazało się,że było mało oleju w układzie.
              A w ASO rok wcześniej sprawdzali i twierdzili że jest OK.
              • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 19:04
                Ubywa jak uszkodzone sa uszczelnienia sprezarki. Ale w takiej sytuacji nie
                powinno sie niczego wymieniac, ale tylko dodac czynnika/oleju. Wymiana to
                najlepsza metoda na przedwczesne wykonczenie sprezarki.
              • dewulot1 Pismacy sie nie znaja 24.03.10, 19:24
                > Wszędzie pismacy motoryzacyjni piszą,że w trakcie eksploatacji
                czynnika ubywa i
                > smarowanie kompresora jest gorsze.
                > W moim aucie klima co jakiś czas wydawała dziwne pojękiwania.
                > Okazało się,że było mało oleju w układzie.

                W ukladzie jest specjalny czujnik cisnienia. Jezeli ono spadnie
                ponizej pewnej granicy, po prostu nie poplynie prad do sprzegla
                kompresora i klima nie zadziala ale nic sie nie zatrze i nie
                zniszczy. Dopiero wtedy nalezy dodac czynnika, a nie wczesniej "na
                zapas".
        • frax1 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 18:57
          U mnie w mercu jest tak, że klima jest włączona domyślnie. Czyli jest przycisk,
          który ją dezaktywuje. Podobno jednak, poniżej 4 stopni klima się nie włączy,
          mimo tego że wg. wskazań na desce powinna chodzić. Tak podobno jest we
          wszystkich autach, poniżej 4 się nie włącza.
          Pozdrawiam
        • fazi_ze_sztazi kilka uwag 24.03.10, 19:31
          krakus pisze ze uruchamia klime w mrozny poranek. wydaje mi sie ze
          to:
          PRIMO niemozliwe, lub
          SEGUNDO co ma to na celu?

          Dlaczego niemozliwe, a to dlatego ze temp. parowania czynnika w
          samochodowych klimatyzacjach nie jest nizsza niz -2C, a najczesciej
          jest na poziomie 0-4C, tak wiec "w mrozny poranek" cykl chlodniczy
          nie zajdzie - nie odparuje czynnik na parowniku i moglo by nastapic
          'zalanie' sprezarki i jej uszkodzenie. Sa napewno zabezpieczenia i
          sprezarka sie nie powinna wlaczyc.

          A jaki to mialo by miec sens? Jak spojrzysz na wykres moliera
          www.zofia.pl/mikroklimat_pliki/image008.jpg
          to zauwazysz ze zawartosc wilgoci w mroznym powietrzu jest niemal
          zerowa, wiec jakikolwiek system chlodniczy odprowadzi jej bardzo
          malo. Nie mialo by to najmniejszego wplywu na zaparowanie szyb. Co ma
          natomist wplyw na parowanie szyb jest OGRZANIE powietrza gdyz wtedy
          jego wilgotnosc spada i jest w stanie pochlonos wiecej wilgoci. Takze
          wzrasta temperatura szyby i przesuwa sie punkt rosy - szyba
          odparowuje, ale 'klima' nie ma nic do tego. Gdy jest 15C i leje
          deszcz to juz calkiem inna bajka.
          Marek humorystycznie porownuje system klimatyzacji z lodowka, ale
          jednoczesnie sam zauwaza glowna roznice pomiedzy nimi - lodowki maja
          od lat systemy hermetyczne i to wlasnie dlatego moga pracowac
          bezawaryjnie przz 15 lat (a takze fakt ze nie sa narazone na wstrzasy
          i pracuja w idealnych warunkach-temp. pokojowa).

          A co do sedna sprawy to ja rowniez ponowie pytanie - po jakiego
          grzyba ktos grzebal w tym systemie? Ubywalo czynnika? W takim razie
          czy zlokalizowany zostal wyciek? Naprawiony? Jesli tak to istnieje
          procedura napelniania systemu olejem/czynnikiem. Proznia, jej
          lamanie, ladowanie czynnika i wymiana elementow eksploatacyjnych wg
          zalecen producenta. Ja na twoim miejscu odwolal bym sie do zalecen
          VW.

          Nie bardzo tez moge zrozumiec dlaczego silnik mial by sie szybciej
          nagrzewac jak wlaczysz klimatyzacje w mrozny poranek? Jak juz
          wspomnialem sprezarka sie nie wlaczy. A nawet jesli sie wlaczy (bo na
          zewnatrz jest 5-6C a nie morz) to pobor mocy bedzie niewielki w
          stosunku do calej reszty i wplyw na czas nagrzewania silnika
          piomijalny.

          Ja zadko kiedy wlaczam klimatyzacje ponizej 15-20C. Oczywiscie wlacza
          sie ona sama jak nastawie nadmuch na szybe (gdy np. pada deszcz), ale
          w wiekszosci dni wystarcza mi sam nadmuch do kontrolowania
          temperatury i parowania szyb. (oczywiscie cieple lato to inna sprawa
          kaloszy, wtedy ma klime wlaczona prawie zawsze).
          • krakus.mp Re: kilka uwag 24.03.10, 21:54
            Fazi.
            Pytasz po co włączam klimę w mróz.
            Auto mam garażowane.Gdy jest zimno i wyjeżdżam z garażu (zapalam zimny silnik)
            to zauważam dużą różnicę czasową w jego nagrzewaniu.
            Kiedy mam na climatroniku ustawioną temperaturę na 16 stopni, silnik łapie
            własciwą temperaturę po przejechaniu 6-8 km (10-15 min).
            Natomiast przy ustawieniu climatronika na LO (poniżej 16 stopni), wtedy z
            nawiewów wydobywa się zimne powietrze a silnik łapie prawidłową temperaturę już
            po przejechaniu 2-3 km. Tak samo się dzieje po całkowitym wyłączeniu
            climatronika (2-3km i wskazówka pokazuje 90 stopni temp.silnika).
            • franek-b utrzymywanie temperatury niezależnie od warunków 24.03.10, 22:34
              Dziwny masz ten climatronik. W moim mam ustawioną temperaturę na 20,5 i nie ruszam tego czy zmia czy lato. Zimą climatronik robi by silnik nagrzewał się jak najszybciej odcinając przepływ powietrza, dopiero po załapaniu jakiejś tam temp przez silnik (nie mam pojęcia jakiej) puszcza powietrze do środka już lekko ogrzane. To że automat klimatyzacji jest włączony (w kabinie) nie oznacza, że chłodzenie jest również włączone - utożsamiasz klimatyzację z chłodzeniem a to jest błąd ponieważ zadaniem klimy jest utrzymywanie zadanej temperatury niezależnie od warunków zewnętrznych. Polecam nastawic temperaturę i tego nie dotykać :-)
            • fazi_ze_sztazi Re: kilka uwag 25.03.10, 18:57
              nawet zakladajac ze sprezarka klimatyzacji sie uruchomi w mroz (sa
              sytemy zabezpieczajace 'zalanie' sprezarki, jak np. bypass-powrot
              gorachych gazow na ssanie, ale nie wiem czy stosowane w samochodach)
              to bedzie moze pobierac 2-3 KM, natomiast do spokojnej jazdy w
              miescie potzrebujesz cos na pozimie 15-20 KM. Czy te ekstra 10% mocy
              powoduje przyspieszenie rozgrzewania silnika o 200%? Ja watpie. Zeby
              odpowiedziec na to pytanie nalezalo by kontrolowac temp. plynu na
              glowicy. Nie wiem gdzie jest czyjnik(i) ktore podaja sygnal na
              wskaznik.
              Niestety ale z uporem maniaka musze powtorzyc ze system chlodniczy w
              samochodzie nie bedzie w stanie odprowadzic ciepla z powietrza o temp
              ponizej 2C. (obnizyc temp. ani wykroplic wilgoci). Skoro nie zachodzi
              proces chlodniczy to moc potrzebna na naped sprezarki jest bliska
              zeru. Nie znam dokladnie procesu sterowania praca sprezarki w twoim
              modelu, ale w typowym ukladzie sprezarka sie nie wlaczy wogole, gdyz
              by zostala zniszczona w kilkanascie sekund.
              pzdr.
    • dewulot1 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 19:52
      > Po jakim czasie (przebiegu) należy taki filtr-osuszacz zmienić na
      nowy?

      Na gorze tego filtra jest szklane "oczko" przez ktore widac czynnik.
      Jezeli nic nie widac a system dziala to wszystko jest OK. Jezeli
      system dziala a w oczku widac bialawy czynnik to znaczy ze jest
      wilgotny i wtedy nalezaloby ten filtr wymienic NA NOWY i wymienic
      czynnik oczywiscie. Te filtry w czasie skladowania sa hermetycznie
      zamkniete (zeby nie osuszaly powietrza w magazynie) i potem przy
      instalacji filtra nalezy sie spieszyc zeby nie wystawiac go zbyt
      dlugo na wilgoc atmosfery.
      Nie ma scislej zaleznosci miedzy czasem i przebiegiem a stopniem
      zawilgocenia filtra, najczesciej sie go nie wymienia przez caly
      zywot samochodu. No chyba ze zaczna majstrowac w ukladzie
      jacys "mechanicy".
    • rudiger121 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 20:10
      kraku - żeby usunąć wodę/parę wodną z układu nie trzeba wymieniać drogiego osuszacza

      pytanie-zagadka: jaka jest temperatura wrzenia wody gdy znajduje się ona w ciśnieniu atmosferycznym?
      a jaka w próżni? ;)
      • dewulot1 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 20:52
        >żeby usunąć wodę/parę wodną z układu nie trzeba wymieniać drogiego
        osuszacza

        A ja myslalem ze zaradnosc rodakow zakonczyla sie na ponownym
        napelnianiu gazem zapalniczek jednorazowych...

        Czyzby chodzilo o podlaczanie prozni do ukladu???
        • rudiger121 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 21:44
          tak dewulocie. urządzenie do obsługi klimy ma wewnątrz pompę wytwarzającą podciśnienie bliskie próżni. dzięki temu następuje odessanie czynnika oraz ewentualnej wody, która przy tym ciśnieniu chętnie wrze, mimo ze nie ma 100°C
          • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 21:53
            To u mnie klima chyba nie dziala bo po obu stronach sprezarki jest nadcisnienie
            i zadnej prozni....
            • rudiger121 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 22:07
              a co jest czynnikiem w twojej klimie?
              zresztą nie wiem o co ci w tym momencie chodzi
              • marekatlanta71 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 22:14
                R-134... Chodzi o to ze jak klima chodzi to po jednej stronie sprezarki jest
                jakies tam cisnienie (wieksze niz atmosferyczne) a po drugiej jest tez jakiestam
                cisnienie (duuuuuuzo wieksze niz atmosferyczne). Wiem bo mierzylem pracowicie
                cisnieniomierzem. Mierzac cisnienie po "niskiej" stronie daje sie okreslic czy i
                ile R-134 brakuje a mierzac cisnienie po "wysokiej" stronie (zakladaja ze juz
                dodalismy tyle czynnika ile trzeba) mozna okreslic czy sprezara jeszcze chodzi
                czy juz czas na jej wymiane. Prozni nie ma NIGDZIE.

                • rudiger121 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 22:35
                  echhh...nastąpiło widzę małe nieporozumienie

                  krakus zapytał czy aby pozbyć się wody z układu klimatyzacji w 4-ro letnim samochodzie musi wymieniać drogi osuszacz
                  i próbowałem wytłumaczyć, niepotrzebnie w taki pokrętny sposób, że _przy 'serwisie' klimy_zamiast wymieniać drogi osuszacz wykorzystuje się zwykłe zjawisko fizyczne żeby tą wodę z układu usunąć:
                  wytwarza się _tym urządzeniem_ próżnię w układzie, dzięki temu następuje odessanie czynnika chłodzącego, następnie utrzymuje się tą próżnię przez kolejne minuty i w tych warunkach woda która ewentualnie znajduje się w układzie wrze i zostaje usunięta.

                  chyba można pokusić się o stwierdzenie że regularny serwis klimy pomaga utrzymać układ 'w suchości' :)
                  • lexus400 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 23:43
                    rudiger121 napisał:

                    > echhh...nastąpiło widzę małe nieporozumienie
                    >
                    > krakus zapytał czy aby pozbyć się wody z układu klimatyzacji w 4-ro letnim samo
                    > chodzie musi wymieniać drogi osuszacz
                    > i próbowałem wytłumaczyć, niepotrzebnie w taki pokrętny sposób, że _przy 'serwi
                    > sie' klimy_zamiast wymieniać drogi osuszacz wykorzystuje się zwykłe zjawisko fi
                    > zyczne żeby tą wodę z układu usunąć:
                    > wytwarza się _tym urządzeniem_ próżnię w układzie, dzięki temu następuje odessa
                    > nie czynnika chłodzącego, następnie utrzymuje się tą próżnię przez kolejne minu
                    > ty i w tych warunkach woda która ewentualnie znajduje się w układzie wrze i zos
                    > taje usunięta.
                    >
                    > chyba można pokusić się o stwierdzenie że regularny serwis klimy pomaga utrzyma
                    > ć układ 'w suchości' :)

                    W 100% się z Tobą zgadzam i potwierdzam co piszesz. Jako, że nie chce mi się
                    pisać wywodów na ten temat powinno wystarczyć myślę to co napisałeś. Ujawnię
                    ponadto, że również obsługuję klimatyzację i robię to full automatem, który ma
                    oczywiście swoje zalety ale tez nie jest wolny od wad ( jeśli chodzi o
                    nieszczelności układów).
                    • lexus400 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 23:44
                      ....a do pozbycia się przykrego zapachu nie wystarczy "dezodorant" do kratek
                      nawiewów, potrzebne jest ozonowanie wnętrza.
                  • sherlock_holmes Re: Filtr-osuszacz w klimie 25.03.10, 21:36
                    W zasadzie tak, ale trzeba pamiętac, że w osuszaczu jest absorber wilgoci w postaci granulatu, który wciąga wilgoć i nie oddaje jej w całości przy ściąganiu czynnika.
                    Widziałem parę przypadków, gdzie osuszacz się rozpadł po paru latach, granulat "wyszedł" do układu i szlag trafił sprężarkę klimy (granulat ją zablokował).
                    Co do sesnowności okresowego nabijania klimatyzacji: czynnik roboczy w naturalny sposób w niewielkim stopniu przenika przez ścianki przewodów, a także - "dzięki" sporemu nadciśnieniu - przez mikronieszczelności. Zależy tu dużo od konstrukcji aut (a raczek materiałów i dokąłdności montażu), ale w niektórych utach po 5 latach w ukłądzie jest 20-30% czynnika, w innych opo 10 latach jest 80% czynnika.
                    Jeszcze odnosnie próżni - badanie w ten sposób szczelności ukłądu obarczone jest jednym potencjalnym błędem - przy wadzie uszczelki, przy próżni jest ona zasysana do środka i może uszczelnić miejsce, które jest nieszczelne gdy nadciśnienie wypycha a na zewnątrz. Stąd do czynnika dodaje sie jeszcze znacznik UV, pozwalający wykryć nieszczelność układu przy nadciśnieniu.
                    A na smród w środku auta najlepszą metodą jest wyłączanie klimatzyacji na 2-3 minuty przed końcem jazdy - tak, aby parownik osuszył się. Pomaga szczególnie gdy auto dużo stoi. Oczywiście i tak co jakiś czas trzeba "przelecieć" wnętrze auta ozonem - chyba że lubicie wdychać pleśnie :)
          • dewulot1 Re: Filtr-osuszacz w klimie 24.03.10, 22:43
            rudiger121 napisał:

            > tak dewulocie. urządzenie do obsługi klimy ma wewnątrz pompę
            wytwarzającą podci
            > śnienie bliskie próżni. dzięki temu następuje odessanie czynnika
            oraz ewentualn
            > ej wody, która przy tym ciśnieniu chętnie wrze, mimo ze nie ma 100°
            C

            OK, rownie dobrze mozna ten filtr potrzymac w piecyku jak sie nie ma
            pompy prozniowej. Tylko ze usuniecie wilgoci to nie wszystko,
            zostanie jeszcze jakis (podobno) kwas ktory moze odparuje a moze
            nie, i przede wszystkim zostana te paprochy w samym filtrze.
            W porownaniu z wymiana calosci (filtra-osuszacza) to chyba jakis
            polsrodek...
            • plawski Re: Filtr-osuszacz w klimie 25.03.10, 09:48
              No dobra, to inaczej - gdzie w Warszawie dobry serwis klimy, co to po
              prawie 3 latach eksploatacji auta zrobi co trzeba. Uzupełni, odgrzybi
              itd. Tylko czy jest sens? Działa jak ta lala i nie śmierdzi?
              • dewulot1 Re: Filtr-osuszacz w klimie 25.03.10, 16:32
                Wedlug mnie klimy sie nie dotyka dopoki cos sie nie zepsuje, moj
                rekord jest bodajze 14 lat bezawaryjnego dzialania bo nic nie
                dotykalem. Byc moze ze u nowego wlasciciela moja stara klima dziala
                do dzisiaj.
                • plawski Re: Filtr-osuszacz w klimie 25.03.10, 16:50
                  Z zeszłym roku rozszczelnił sie jakiś przewód i pociekł olej czy cóś.
                  Tłuste było. Miałem jeszcze gwarancję. Zrobili. Powiedzieli, że
                  napełnili od początku. Oczywiście im nie wierzę, ale działa :-)
                • krakus.mp Re: Filtr-osuszacz w klimie 25.03.10, 21:16
                  dewulot1 napisał:

                  > Wedlug mnie klimy sie nie dotyka dopoki cos sie nie zepsuje, moj
                  > rekord jest bodajze 14 lat bezawaryjnego dzialania bo nic nie
                  > dotykalem. Byc moze ze u nowego wlasciciela moja stara klima dziala
                  > do dzisiaj.

                  Pewnie mało ją używałeś.:)))
                  A poważnie, to ja i moje dzieci jesteśmy alergikami. Z tego powodu staram się
                  utrzymać klimę w czystości, by żaden "syfex" zagnieżdżony w nawiewie mi zdrowia
                  ni rujnował.
                  Jak znajdę wolny dzień w tygodniu od pracy, to jadę do Lexusa.
                  Niech odgrzybi mi klimkę i przy okazji sprawdzi VAGiem czy wszystko jest OK.
                  :)
                  • dewulot1 Re: Filtr-osuszacz w klimie 26.03.10, 06:33
                    Rzeczywiscie uzywam klimy malo bo ja z kolei zapadam na chrypke albo
                    sztywne ramie jak od siedzenia w przeciagu. Z alergii to mam na
                    przyklad alergie na prace:)
                    Ale moj dlugi przebieg klimy malo uzywanej zaprzecza opinii jakoby w
                    malo uzywanej klimie rozsychaly sie jakies uszczelki na kompresorze.
                    Mialem przypadki roznych awarii klimy w samochodach kupionych jako
                    uzywane, podejrzewam ze byly one "serwisowane regularnie" przez
                    pseudomechanikow, kiedys natknalem sie na jednego takiego co
                    powymienial mi wszystko, klima dzialala jeszcze wieczorem tego
                    samego dnia ale rano nastepnego dnia juz nie. Stad moje przekonanie
                    zeby nie ruszac i nie serwisowac jak dziala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka