Dodaj do ulubionych

Autostopowicz.

25.08.10, 00:49
Miałem dzisiaj autostopowicza - "trade platera" czyli kierowcę przewożącego
samochody dla wypożyczalni lub dla dealerów, coś taka robota jak miał Kowalski
w "Znikającym Punkcie", poza "pracą" poruszają się oni stopem.

Strasznie fajny facet. 73 lata, żona w domu opieki (bo Alzheimer), a on nie
mógł usiedzieć sam w domu, to sobie złapał tą pracę i za zarobione pieniądze
podróżuje po świecie. Dopiero co wrócił z Chile i Peru, a za miesiąc leci do
Uzbekistanu.

Strasznie pozytywny człowiek!
Obserwuj wątek
    • derwisz911 Re: Autostopowicz. 25.08.10, 01:21
      To serdeczne gratulacje!

      Ja mam jakos pecha do autostopowiczow. A to mi sie jakis oszolom z
      tykajacym (sic!) plecakiem trafia, a to dwie k*wy... i tak moglbym
      wymieniac...

      Az z ciekawosci zatrzymam sie przy nastepnej okazji. Moze sam bin
      Laden wsiadzie :)

      Pozdrawiam
      • t-tk Re: Autostopowicz. 25.08.10, 01:41
        Jak ja się ostatnio zatrzymałem, to dalej podróżowałem taksówką na posterunek, nie polecam :D
        • derwisz911 Re: Autostopowicz. 25.08.10, 03:16
          Wlasnie za kazdym razem, po szczesliwym zakonczeniu mowilem
          sobie "nigdy wiecej" a i tak czasem mi serce mieklo.

          Widze jednak, ze zagrozenie jest realne :)

          jesli nie dzieliles sie przygoda na forum, to moze cos dopisz w
          wolnej chwili ku przestrodze...

          Pozdrawiam i zycze nigdy podobnych przygod!
          • bassooner Re: Autostopowicz. 25.08.10, 10:51
            no ja staję w 50% przypadków. trafiła mi się raz "leśna żona" i za podwózkę
            chciała mi wziąć niemca w hełm. jakiś nawiedzony rusek w cuchnących kierpcach i
            onucach... dobrze że miałem katar ale kumpel wymiękał... aha a kumple raz
            podwozili jakiegoś prawosławnego ruskiego popa maluchem, a on siedział z tyłu no
            i po jakimś czasie maluch zaczął się palić, stanęli i wyskoczyli zestrachani
            zostawiając na tylnym siedzeniu uwięzionego popa... patrzyli tak dłuższą chwilę
            co się stanie - ponoć minę facet miał nie tęgą. a okazało się, że na silniku
            kumpel zostawił jakąś szmatę od oleju co to się dymić jak smok zaczęła... ;-)))
      • bimota Re: Autostopowicz. 25.08.10, 11:31
        temu to nawet kurwy przeszkadzaja...
        • derwisz911 Re: Autostopowicz. 25.08.10, 12:05
          Dzien dobry!

          Lewa noga sie wstalo, widze :)

          > temu to nawet kurwy przeszkadzaja...
          Haha, mocne, jak na nietolerancyjnego kolesia :)

          Mnie nikt nie przeszakdza. Ale wozic w aucie jakos nie lubie.
          To Ty glosisz na innych forach jakies nienawistne czy homofobiczne
          zdania. Mnie nie razi nikt, kto bezposrednio mi nie ubliza czy nie
          atakuje, nie narzuca pogladow itd.

          A co do pan lekkich obyczajow:
          1. Srednio sie rozmowa kleila zarowno przed, jak i zanim wyjawily
          swoja profesje.
          2. Nie byly to zbyt zadbane osoby i jakos taki dyskomfort czulem
          bedac w poblizu. Az sie dziwie temu kto je zamowil, ze jeszcze
          doplacal do takich 'atrakcji'.

          Milego dnia,
          • tomek854 Re: Autostopowicz. 25.08.10, 15:42
            A ja kiedyś wiozłem jedną kurwę do szpitala, bo była w samochodzie z którym
            zderzyli się znajomi. Kiedy przyjechałem na miejsce wypadku okazało się że jej
            koleżanka i alfons wylądowali w szpitalu a ją zostawiono w szczerym polu.

            Skoro więc i tak jechałem do szpitala, to policjanci mnie poprosili żebym
            podwiózł co też zrobiłem.

            Trochę była roztrzęsiona wypadkiem więc trochę pogadaliśmy żeby ją uspokoić i
            spoko było.

            Poza tym była niebrzydka i umyta i ładnie ubrana (pewnie z takich lepszych,
            skoro ją wozili a nie bujała się stopem) ;-)
        • tomek854 Re: Autostopowicz. 25.08.10, 15:39
          Tobie oczywiście nie przeszkadzają, bo pewnie to jedyna szansa na kontakt z
          płcią przeciwną na jaką możesz liczyć :P
          • bimota Re: Autostopowicz. 25.08.10, 17:03
            JAko rzeczesz, choc tego nie pojmujesz, nie tylko tego zreszta...
            • tomek854 Re: Autostopowicz. 25.08.10, 17:05
              Dzięki, że potwierdziłeś.

              Aczkolwiek to prawda, nie pojmuję tego jak można być aż tak upartym w swoim
              zadufaniu, pysze i głupocie że żadna kobieta nie dotknie długim kijem chyba, że
              się jej zapłaci.

              Smutne masz życie, nie dziwota, że na forum dajesz upust swoim frustracjom ;-)
              • sherlock_holmes Re: Autostopowicz. 25.08.10, 22:29
                Panowie, spokojnie - kazdy ma lepsze i gorsze dni. W razie czego zawsze mozna wygasic teksty "przeciwnika" coby nie prowokowalo do dalszej eskalacji :)
                A w sprawie autostopowiczow - miales szczescie, ze nie trafiles na goscia w typie Rutgera Hauera, ktory nie byl swiezo po filmie Pojedynek na szosie" ;)))
                • tomek854 Re: Autostopowicz. 27.08.10, 21:07
                  Mi się wydaje, że bimota ma tylko gorsze.

                  A ja poza nim to bardzo pozytywny jestem do wszystkich.
    • qqbek Re: Autostopowicz. 27.08.10, 18:59
      Ja trafiam przeróżnych ludzi... ale jakoś studentów przestałem lubić.
      10 lat temu, to student lub studentka byli niemalże gwarancją
      ciekawej rozmowy i miłego spędzenia czasu.
      Teraz co kogoś nie trafię (ostatnio parka studentów w drodze na
      festiwal filmowy w Kazimierzu Dolnym), to mruki odpowiadające "no"
      zamiast "tak", które drażni każde pytanie i próba zagajenia
      rozmowy... a panienki najczęściej gadają o tym, czego to ostatnio nie
      "kupywały". I to ma być przyszłość naszego narodu? To chyba czas się
      wypisać ;)

      Nie biorę (z zasady) panów z reklamówkami i babć w chustach (w obydwu
      wypadkach ze względów kosmetyczno-higienicznych) smrodu po takim
      pasażerze czasami długo nie da się pozbyć.

      Cała reszta niech sobie na mnie macha (czarne BMW LU XXXXL, granatowa
      Astra LU XXXXN... w 90% przypadków, o ile nie mam kompletu, to się
      zatrzymam).
      • tiges_wiz Re: Autostopowicz. 27.08.10, 21:10
        > Teraz co kogoś nie trafię (ostatnio parka studentów w drodze na
        > festiwal filmowy w Kazimierzu Dolnym), to mruki odpowiadające "no"
        > zamiast "tak", które drażni każde pytanie i próba zagajenia

        musisz zaczac pociagiem jezdzic :P
        patrz watek o rwd :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka