krakus.mp
03.01.05, 18:48
1944. Berlin. Kancelaria Rzeszy. Godzina 8.00 Wchodzi Himmler do
> sekretariatu, łapie sekretarkę za dłoń. Ona się cała rozpływa w
> skowronkach.
> - Jutro złapie Panią za co innego!
> Wychodzi.
> Nazajutrz wchodząc do sekretariatu łapie ją za pierś.
> - Jutro złapie Panią za co innego !
> Wychodzi.
> Następnego dnia Himmler wchodzi do sekretariatu. Niespodzianka,
> sekretarki nie ma, a na biurku kartka: "Za ch... mnie nie złapiesz.
> J-23."
>
Pzdr.