Dodaj do ulubionych

Porucznik Rżewski:):)

15.02.08, 11:40
nie wiem, czy znacie, nie wiem, czy jestescie gotowi, ale polecam
kawaly o poruczniku. najpierw chwila definicji z wikipedii...

Porucznik Rżewski - postać fikcyjna, bohater wielu dowcipów,
zawadiaka, kochanek Nataszy Rostowej. Dowcipy z jego udziałem
osadzone są w realiach carskiej Rosji.Pijak korzystający z życia do
ostatniego tchu, wywodzący się z rodziny arystokratycznej o której
wspomina wielkokrotnie podczas ubolewania nad brakiem pamiątek
rodowych do przepicia. Kochanek niewybredny obdarzony nadzwyczaj
potężnym przyrodzeniem.Postać tragiczna- zakochany w Nataszy nie
ożenił się z nią nigdy, wyszła za Pierra Bułakowa choć Rżewski
pozostał przyjacielem domu.

i kawal:

Rozmawia porucznik Rżewski z Nataszą.
- Poruczniku, zagrajmy w niedopowiedzenia.
- A jak to?
- Jeśli panu powiem: ’Niech mnie pan pocałuje w r...’ to należy mnie
pocałować
w rękę.
- OK, zrozumiałem.
- Pan zaczyna, Rżewski.
- Natasza, złap mnie za ch*** dwoma r...

:):)
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 12:08
      W małym miasteczku na Smoleńszczyżnie zatrzymał się na odpoczynek pułk
      gwardyjski. Pierwszego wieczoru oficerowie wypili cały zapas alkoholu, zgwałcili
      miejscowe kobiety i pobili mężczyzn. Drugiego dnia zrujnowali karczmarza,
      zgwałcili mężczyzn i pobili kobiety. Trzeciej nocy złupili wszystkich
      "samogonszczikow" i poszli do stajen i obór. Na czwarty dzień do pułku dojechał
      porucznik Rżewski i zaczęły się hulanki.....
      • computerland1 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 12:10
        Rżewski odwiedził wieś, gdzie spędził najpiękniejsze lata swojej
        młodości. Przemierzając dziarskim krokiem jedyną bitą drogę, z
        satysfakcją stwierdził, że niecałkiem go zapomniano. Owce, które
        spokojnie wypasały się na łące, ze strachem w oczach przysiadły na
        zadach....

        :):)
        • mrzagi01 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 12:15
          Za butelką wódki w paryskiej restauracji siedzą Rżewski i Golicyn. Orkiestra
          zaczyna grać "Emigranckie tango"...
          - Ech...jaka tęsknota - wzdycha Rżewski - tak by się chciało choćby zaraz
          wskoczyć na scenę i nasrać w ten biały fortepian...
          - Nie można drogi panie, to nie Rosja - smutno odpowiada Golicyn - Francuzi nie
          zrozumieją , swołocze...
    • simon921 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 12:14
      Trochę podobne ale inaczej;) Wczoraj czy przedwczoraj były 80
      urodziny pana grającego Stirlitza więc dorzucam trochę o innym
      wojskowym;)

      www.frazpc.pl/b/123221
    • plawski Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 12:33
      Rżewski umówił się na nocną schadzkę w hotelu. Dama, przez baczenie na swą
      reputację rzecze:
      - Poruczniku, widzę was o północy. Tylko na Boga, zdejmijcie buty...
      Noc. Ba, północ. Hotel śpi. Nagle stukot jak cholera. Z pokoju, w peniuarze
      tylko odziana wybiega dama:
      - Rżewski, co to znaczy?! Miał pan iść boso...
      - Buty mam w rękach - odpowiada porucznik.
      - O co to tak stuka?!!
      - Ostrogi.
      • computerland1 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 13:20
        Rżewski do Nataszy:
        - Nataszo Rostowa, mam dla Was trzy propozycje
        - W pupe nie dam...
        - Nataszo Rostowa, mam dla Was dwie propozycje...
        • computerland1 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 13:23
          Natasza Rostowa wyszła wieczorem na werandę zaczerpnąć świeżego
          powietrza.
          W dole, w łopuchach, coś się czerniło.
          - Poruczniku, czy to pan?
          - Ja.
          - Czemu jest pan taki malutki?
          - Nie jestem malutki. S*am.
    • tomek854 Re: Porucznik Rżewski:):) 15.02.08, 15:30
      Towarzystwo na balu zabawia się rozmową:
      - Drodzy państwo, proszę odgadnąć moją zagadkę, dodam, że bardzo pikantną -
      Natasza zabiera głos - co to jest: czarne i można o to rozbić jajko?
      - Siodło! - wyrywa się Rżewski.
      - Fuj, co za chamstwo - oburzają się damy - to oczywiście patelnia!
      - No, no, no - prawda - rzecze Rżewski głęboko się zamyślając - patelnią po
      jajcach... naprawdę pikantne...i kto tu jest chamem...?



      Porucznik Rżewski rozmawiał z Nataszą Roztową. W pewnym momencie poprosił o
      wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry.
      - Deszcz? - spytała Natasza Roztowa.
      - Nie, wiatr... ?
    • sherlock_holmes Re: Porucznik Rżewski:):) 31.05.08, 21:09
      Porucznik Rżewski spacerując po parku opowiada Nataszy wczorajszy sen:
      -... i leży Pani, Nataszo, z rozrzuconym swobodnie rękami - jak wróżka przecudna, na zielonej łące, cała w kwiatach. Wokół
      pięknie, cudownie, wprost nie do opisania. Kudłate trzmiele brzęczą baśniowo, tęczowe ważki ganiają się w słońcu,
      prześliczne motyle wygrzewają skrzydełka, skowronki fruwają po błękitnym niebie, tak błękitnym, jak Pani ogromne, cudne
      oczęta, Nataszo. A Pani złociste włosy rozwiewa...
      - Proszę spojrzeć, poruczniku, ptaszek poleciał, o! No, no... i co dalej?
      - Ch*j dalej! Ku*wa, wybiłaś mnie, debilko obesrana!!!


      I jeszcze jeden, już bez porucznika:
      Park Kasprowicza w Poznaniu. Późny wiosenny wieczór. Z drugiej zmiany w fabryce wraca, skracając sobie drogę do domu przy
      ulicy Jarochowskiego młoda kobieta. Przechodzi właśnie jedną z nieoświetlonych alejek gdy zza krzaków rozlega się groźny
      męski głos :
      - Stój !!!
      Kobieta staje jak wryta. Męski głos rozkazująco :
      - Kładź się !!!
      Przerażona babeczka wykonuje rozkaz
      - Czołgaj się !!!
      Polecenie zostaje wypowiedziane takim tonem, że zniewolona kobieta prawie bezwiednie zaczyna pełznąć w najlepszym wojskowym
      stylu. Nagle ten sam głos ale już brzmiący dużo łagodniej pyta :
      - Czy pani się źle czuje ? Może zadzwonić po pogotowie ?
      Kobieta podnosi oczy i widzi mężczyznę w "średnim" wieku pochylającego się nad nią i uważnie przyglądającego się jej przez
      okulary w srebrnych oprawkach.
      - Nnniee. - szepce zbielałymi wargami - Nie trzeba
      - To może panią odprowadzę do wyjścia bo tu jest dość niebezpiecznie - proponuje facet - Tylko muszę złapać swojego nowego
      wyżła bo gdzieś sukinsyn poleciał a ja tutaj od paru dni próbuję go nauczyć reagowania na podstawowe komendy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka