23.10.03, 12:47
Witam.
Czy ktoś ma takie autko? Zastanawia mnie jak one się sprawują, bo wiele o nich słyszałem - m.in. to, że mają silniki z Dacii, że wersje 1.6D są wolniejsze od Skody 105 itp. Czy takie "małe" Volvo jest tak samo dobre jak "duże" Volvo?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • el_s Re: Volvo 340 23.10.03, 12:54
      Kiedyś na początku lat '90 miałem Volvo 340 1,6 diesel, sam je sprowadziłem z
      Haloandii, dwudrzwiowe w dodatku :)
      Jak na tamte czasy było to całkiem niezłe autko, silnik był bodajże od
      Renaulta, jakos dziwnie była umieszczona skrzynia biegów, chyba przy tylnym
      moście, bo napęd był raczej na tył, jak się myle niech mnie ktos poprawi.
      Buda i w ogóle blacha była OK, wnętrze z niezłych materiałów, nie narzekałe. No
      ale jak na dzisiaj to sa to już lekko leciwe roczniki. Ważne aby nie był to
      zajeżdżony w trupa egzemplarz.

      Pozdrawiam , els
      • hdp Re: Volvo 340 25.10.03, 12:14
        el_s napisał:

        > Kiedyś na początku lat '90 miałem Volvo 340 1,6 diesel, sam je sprowadziłem z
        > Haloandii, dwudrzwiowe w dodatku :)
        > Jak na tamte czasy było to całkiem niezłe autko, silnik był bodajże od
        > Renaulta, jakos dziwnie była umieszczona skrzynia biegów, chyba przy tylnym
        > moście, bo napęd był raczej na tył, jak się myle niech mnie ktos poprawi.
        > Buda i w ogóle blacha była OK, wnętrze z niezłych materiałów, nie narzekałe.
        No
        >
        > ale jak na dzisiaj to sa to już lekko leciwe roczniki. Ważne aby nie był to
        > zajeżdżony w trupa egzemplarz.
        >
        > Pozdrawiam , els
        ________________________________________________________________________________

        W czasach gdy 340-ka na Szwedzkie rynki wkraczala,nie szczedzono uwag pod
        adresem tego auta,ponoc wszystko bylo gorsze od w Szwecji produkowanej
        242/244/245 . Z biegiem lat okazalo sie ze wypowiedzi expertow i innych
        motoryzacyjnych "medrcow" nic nie byly warte; obecnie w % liczac ,wiecej 340-k
        po Szwedzkich drogach jeszcze jezdzi niz Volvo z seri 240 .Krytykowany Rnt.
        motor okazal sie trwalszy niz org. szwedzi. Ciegla do skrzyni biegow (w tylnym
        moscie) trzeba od czasu do czasu nasmarowac i ew. wyregulowac,sprawdz poziom
        oleju w skrzyni(manual),jezeli wszystko jest OK ,-bedzie 340-ka dlugo jeszcze
        jezdzic .
        ________________________________________________________________________________
        • kierowiec1 Dla scislosci ;-) 27.10.03, 07:22
          hdp napisał:

          > Ciegla do skrzyni biegow (w tylnym
          > moscie)

          Skrzynia biegow i zblokowana z nia przekladnia glowna z mechanizmem roznicowym
          przymocowane sa do nadwozia, a nie do osi.

          > trzeba od czasu do czasu nasmarowac i ew. wyregulowac,sprawdz poziom
          > oleju w skrzyni(manual),jezeli wszystko jest OK ,-bedzie 340-ka dlugo jeszcze
          > jezdzic .

          Olej w skrzyni biegow trzeba by sprawdzic tylko, jak sa wyrazne slady wyciekow.
          Natomiast czestsza przyczyna problemow z 340 (poza juz nizej wspomniana korozja
          i przednimi przewodami hamulcowymi) moze byc rowniez cieknaca pompa paliwa i
          ogolne problemy z gaznikiem. Zdazaly sie rowniez przypadki przerdzewienia (!)
          bezpiecznikow lodowych (!!) w bloku silnika. W modelach z Variomatic zwrocilbym
          jeszcze uwage na stan paskow oraz stan i regulacje automatycznego sprzegla.

          A jako przypadek z wlasnej obserwacji dodam jeszcze, ze widzialem egzemplaz z
          krzywo stojacym tylem, albowiem posiadacz wymieniajac tylne sprezyny nie dobral
          ze soba oznaczen barwnych (sprezyny kodowane sa barwnie w trzech stopniach
          twardosci).

          POzdr.

          K.
    • kierowiec1 Re: Volvo 340 23.10.03, 13:27
      wielki_czarownik napisał:

      > Witam.
      > Czy ktoś ma takie autko? Zastanawia mnie jak one się sprawują, bo wiele o
      nich
      > słyszałem - m.in. to, że mają silniki z Dacii, że wersje 1.6D są wolniejsze
      od
      > Skody 105 itp. Czy takie "małe" Volvo jest tak samo dobre jak "duże" Volvo?
      > Pozdr.

      No zupelnie Volvo to to nie bylo, bo powstalo z przejecia firmy Daf (razem z
      bezstopniowa skrzynia biegow).

      Dawno temu sam mialem 340 (1,4, 65 KM, reczna skrzynia 4 biegi, Vmax 165),
      ojciec mial potem 360 (1,7, 90 KM, piec biegow, Vmax 180), poza tym sporo
      jezdzilem 343 1,4 z bezstopniowa skrzynia.

      Wrazenia ogolnie (jak na okres przelomu lat osiemdziesiatych i
      dziewiedziesiatych ) pozytywne. Auta dosc solidne, przyjemne i uniwersalne
      wnetrze, duzy bagaznik i klapa, wygodne siedzenia i zadowalajacy komfort na
      wybojach, maly promien skretu. Dobrze sie prowadzilo, ale wymagal duzej
      czujnosci na sliskich zakretach, bo chetnie wywijal tylkiem przy zabraniu gazu.

      Z ciekawostek: kolo zapasowe (awaryjne) nad silnikiem, uklad transaksle (silnik
      i sprzeglo z przodu, skrzynia biegow pod bagaznikiem) - uwaga na
      synchronizacje, bo taki uklad mocno obciaza synchronizatory. Szczegolnie
      synchronizator 2 biegu moze byc do wymiany (albo jezdzic z miedzygazem :-)

      W wersjach z Variomatic jezdzi sie przyjemnie, ale IMHO uklad trzyma za wysokie
      obroty. PAsek do wymiany co 60000 km (robota dla fachowca). Z Variomatic
      teoretyczna maksymalna predkosc jazdy do tylu jest rowna tej do przodu :-)

      W modelach z lat osiemdziesiatych czeste problemy z rdza.

      Poniewaz sie wtedy (1990) przesiadlem z Fiata 127 na Volvo 340, bylem bardzo z
      samochodu zadowolony (co nie znaczy, ze wczesniej ze 127 bylem niezadowolony :-)

      Niemniej postep techniczny poszedl od tamtych lat nieco do przodu :-)

      Pozdr.

      K.
      • kierowiec1 Jeszcze male uzupelnienie 24.10.03, 08:01
        Najpopularniejsze w Volvo serii 300 silniki B14 (1,4) i B19 (2,0) bazuja co
        prawda na konstrukcjach Renault, ale zostaly w ciagu okresu produkcji powaznie
        zmodyfikowane. Czesci od samego poczatku nie sa zamienne.

        Podczas ogledzin samochodu nalezy zwrocic uwage na przednie gietkie przewody
        hamulcowe. Ze wzgledu na duzy kat skrecania kol (czego wynikiem jest min. maly
        promien skretu) zdarza sie, ze te przewody szybko sie zuzywaja.

        Co do pytania o dynamike, to wersje z silnikiem 1,4 sa w rzeczy samej nieco
        flegmatyczne, jednakze podczas jazdy nie sprawia to problemow. Ten typ uspokaja
        kierowce :-)

        Pozdr.

        K.

        P.S. nie brac sie samemu za wymiane paskow od Variomatic, jak wam palce mile :-)
    • sherlock_holmes Re: Volvo 340 24.10.03, 08:48
      wielki_czarownik napisał:

      > Witam.
      > Czy ktoś ma takie autko? Zastanawia mnie jak one się sprawują, bo wiele o
      nich
      > słyszałem - m.in. to, że mają silniki z Dacii, że wersje 1.6D są wolniejsze
      od
      > Skody 105 itp. Czy takie "małe" Volvo jest tak samo dobre jak "duże" Volvo?
      > Pozdr.
      >

      Pare lat temu moja dziewczyna miala takie - 1.6D, sedan 4-drzwiowy z konca
      produkcji (inne lampy, zderzaki, troche zmienione wnetrze).
      Faktycznie uklad transaxle - silnik ze sprzeglem z przodu, skrzynia zespolona z
      tylnym mostem. Taki uklad mialy prawie wylacznie samochody sportowe - dawalo to
      swietny rozklad mas - skrzynia z tylu dociazala tylna os, dzieki czemu
      prowadzenie bylo niezle.
      Silnik 1.6D pozwala na w miare sprawna jazde, ale bez szalenstw. Przyspieszenia
      wystarczajace do jazdy w miescie. Silnik dosyc cichy (jak na klase samochodu).
      Ogolnie to jak na kompakt prezentowal wyzszy od sredniej poziom.
      • kierowiec1 Re: Volvo 340 24.10.03, 09:02
        > Faktycznie uklad transaxle - silnik ze sprzeglem z przodu, skrzynia zespolona
        > z
        > tylnym mostem. Taki uklad mialy prawie wylacznie samochody sportowe - dawalo
        > to swietny rozklad mas - skrzynia z tylu dociazala tylna os, dzieki czemu
        > prowadzenie bylo niezle.

        Tutaj przyczyna zastosowania ukladu transaxle nie wynikala z ambicji inzynierow
        firmy Daf, ale prozaicznie z rozmiarow podstawowej skrzyni biegow, czyli
        Variomatic, ktora za Chiny nie chciala pasowac z przodu. Z kolei w wersjach ze
        skrzynka reczna owa dosc smiesznie wygladala, samotnie wiszac w przestronnej
        pustce pod siedzeniami :-)

        Z kolei prowadzenie tego modelu mimo ukladu transaxle limitowala tylna os de
        Dijon na resorach piorowych z drazkami reakcyjnymi i drazkiem Panharda.

        Na sliskiej nawierzchni nawet z silnikiem 1,4 (dumne 107 Nm) trzeba bylo na
        zakretach uwazac.

        A koniecznosc hamowania na zakrecie pokrytym opadlymi lisciami zakonczyla sie
        kiedys u mnie pieknym obrotem o 180 st. Na szczescie bez konsekwencji.

        Pozdr.

        K.
        • sherlock_holmes Re: Volvo 340 24.10.03, 10:09
          kierowiec1 napisał:

          > > Faktycznie uklad transaxle - silnik ze sprzeglem z przodu, skrzynia zespol
          > ona
          > > z
          > > tylnym mostem. Taki uklad mialy prawie wylacznie samochody sportowe - dawa
          > lo
          > > to swietny rozklad mas - skrzynia z tylu dociazala tylna os, dzieki czemu
          > > prowadzenie bylo niezle.
          >
          > Tutaj przyczyna zastosowania ukladu transaxle nie wynikala z ambicji
          inzynierow
          >
          > firmy Daf, ale prozaicznie z rozmiarow podstawowej skrzyni biegow, czyli
          > Variomatic, ktora za Chiny nie chciala pasowac z przodu. Z kolei w wersjach
          ze
          > skrzynka reczna owa dosc smiesznie wygladala, samotnie wiszac w przestronnej
          > pustce pod siedzeniami :-)
          >
          > Z kolei prowadzenie tego modelu mimo ukladu transaxle limitowala tylna os de
          > Dijon na resorach piorowych z drazkami reakcyjnymi i drazkiem Panharda.
          >
          > Na sliskiej nawierzchni nawet z silnikiem 1,4 (dumne 107 Nm) trzeba bylo na
          > zakretach uwazac.
          >
          > A koniecznosc hamowania na zakrecie pokrytym opadlymi lisciami zakonczyla sie
          > kiedys u mnie pieknym obrotem o 180 st. Na szczescie bez konsekwencji.

          No coz, dieslem sie na pewno nie poszaleje. Tym bardziej, ze kobiety raczej
          maja bardziej pasywny styl jazdy.
          Za to do dzis rpzed oczami mam plakat Volvo 340 (chyba 2 litry), kirowca
          pokonuje zakret pieknym "bocurem" :-), spod tylnych kol zwir sie sypie jak ze
          Sierry Cosworth :-)

          >
          > Pozdr.
          >
          > K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka