Dodaj do ulubionych

płodny śluz w II fazie?

12.03.05, 14:03
Czy ktoś miał tak, by w trzecim dniu wyraźnego skoku temperatury pojawił mu
się śluz przeźroczysty i rozciągliwy? Co to może znaczyć? I jak z tym fantem
postępować? Czy wystarczy czwarta wysoka temperatura?
Obserwuj wątek
    • artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 12.03.05, 14:10
      Dodam: skok temp. wyraźny o 3 a potem o 4 kreski. Wcześniej śluz gorszej
      jakości - białawy nierozciągliwy. Szyjka w trzecim dniu skoku wysoko (co prawda
      otwarta, ale po trzech chłopakach już stale taka jest :)
    • zamia1 Re: płodny śluz w II fazie? 12.03.05, 16:08
      Książka - objawienie, wyd III, str.222 i 223:
      "Rozszczepiony szczyt śluzu.
      Chodzi o taki przebieg zanikania objawu śluzu, kiedy po dniu szczytu występuje
      jeden do trzech dni zanikania śluzu, po czym pojawia się znowu śluz bardziej
      płodny.
      Jeżeli między dniem szczytu a ponownym okresem występowania śluzu bardziej
      płodnego będzie tylko jeden dzień wysychania, to mamy do czynienia ze szczytem
      rozszczepionym. Bez względu na to, czy ten bardziej płodny śluz jest obecny
      przez jeden, dwa czy więcej dni, wciąż mamy do czynienia ze szczytem
      rozszczepionym.

      Jeśli natomiast wysychanie trwało dwa lub trzy dni, a bardziej płodny śluz
      pojawił się tylko na jeden dzień, interpretacja zależy od przebiegu
      temperatury. Gdy temperatura pozostaje na tym samym poziomie, to wciąż jest to
      szczyt rozszczepiony, jeśli natomiast nastąpi wzrost temperatury, to prosimy
      zapoznać się z następującymi dalej uwagami dotyczącymi rozszczepionego
      wysychania śluzu.

      W przypadku rozszczepionego szczytu śluzu odliczanie dni zaniku śluzu
      rozpoczyna się od nowa po ostatnim szczycie.


      Rozszczepione zanikanie śluzu. To określenie odnosi się do obrazu zanikania
      śluzu, który spełnia następujące warunki:
      1. po dniu szczytu występują dwa lub trzy dni zanikania śluzu,
      2. ponowne pojawienie się bardziej płodnego śluzu trwa tylko jeden dzień, po
      czym ponownie występują dni suche,
      3. po dniu szczytu występuje ewidentny wzrost temperatury. Jeżeli spełnione są
      wszystkie powyższe warunki, zaznaczamy dzień ponownego pojawienia się śluzu
      znakiem zapytania i dalej, od następnego dnia, kontynuujemy obliczanie dni
      zanikania śluzu. Nie mamy pewności co do przyczyny takiego ponownego pojawienia
      się na krótko bardziej płodnego śluzu, ale być może jest to spowodowane
      niewielkim, poowulacyjnym wzrostem estrogenów."

      Tam jest jeszcze wykres - szczyt - 14 dc i niższa temp, 15, 16 - skok temp i
      śl. lepki, 17 dc - dalej temp wyższa, ale śluz rozc. (1 dzień), 18 - czwarta
      wyższa, śluz lepki - wieczorem pocz. fazy III

      Przepraszam, że szybko, ale mój komp. siadł. Pisze u dzieci, a one mnie
      poganiają;-)
      • artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 13.03.05, 21:26
        Tak, tyle że u nas już trzeci dzień śluzu o cechach płodnych i szósty wyższej
        temperatury (choć nieco ona opadła). Gdy za kilka dni sytuacja się wyklaruje,
        wkleję tu ten dziwny cykl.

        (Może anioł delegowany do opieki nad NPRowcami mści się za moje zrzędzenie? :)
        • zamia1 Re: płodny śluz w II fazie? 14.03.05, 13:06
          Mam nadzieję, że zemsta nie leży w naturze NPRowych aniołów;-)
          Kombinuję...

          Dr Wrochna pisze, by po stwierdzeniu skoku owulacyjnego wg Rotzera nie zwracać
          uwagi na śluz, bo może mieć różne cechy. I faktycznie, na jej stronie
          obserwacje kończą się na początku fazy III.


          Skoro temp. wzrosła i utrzymuje się na poziomie wyższym, to jest po owulacji.
          Kiedyś bazowałam tylko na temperaturze.
          Książka-objawienie, str 103, 104:
          "Czasami kobieta ma trudności z interpretacją objawu śluzu lub szyjki. (...)
          Dla takich właśnie sytuacji opracowano regułę dla korzystania z samego objawu
          temperatury:
          Ta reguła wymaga czterodniowego wzrostu temperatury, aby uzupełnić brak
          potwierdzenia ze strony innych objawów (...)
          Początek fazy III według wskaźnika temperatury:
          Faza III rozpoczyna się wieczorem czwartego dnia wzrostu temperatury nad poziom
          niższy, przy czym trzy ostatnie, kolejne i niezakłócone temperatury muszą
          znajdować się co najmniej na poziomie wyższym."

          • artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 14.03.05, 14:17
            Ja też kombinuję:

            Według Burczykowej we wcześniejszych cyklach były tzw. LUFy - cykle
            bezowulacyjne, ale z kilkudniowym wzrostem temp., za który odpowiedzialny był
            progesteron wydzielany przez pęcherzyk Graafa nie przekształcony w ciałko
            żółte. Może i tu wzrost temp. spowodował progesteron z pęcherzyka Graafa, który
            miał kilkudniowe kłopoty z pęknięciem, ale zastrzyk estrogenów, odpowiedzialny
            za powrót płodnego śluzu, doprowadził jednak do owulacji? Tyle że spóźnionej
            np. o 6 dni - w środku fazy niepłodnej :)

            Ponosi mnie wyobraźnia (bo się na chemii cyklu nie znam), ale może sprowokuję
            Burczykową? :)
            • burczykowa Witaj Prowokatorze! 15.03.05, 20:53
              No proszę, znikłam tylko na parę dni, a tu- ktoś mnie już prowokuje ;)
              Kombinujesz, kombinujesz, ale chyba nie do końca słusznie. Otóz, jesli już we
              krwi pojawił sie progesteron i to w takiej ilości, że spowodowal podniesienie
              PTC, to niestety- zastrzyku estrogenów już nie będzie, bo progesteron hamuje
              dojrzewanie jajeczek, czyli także wydzielanie estrogenów. W ogóle to
              strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i szyjka wysoko, a
              ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to reaguje PTC, ale i
              szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka opada leniwie, powoli.No i
              śluz powinien sie zmienić.
              Najprościej będzie, jak tu wklepiesz obserwacje żony- dokładnie, z PTC, śluzem
              i szyjką.
              Jedna z forumowych koleżanek napisała Ci, żeby wziąć pod uwagę temperaturę na
              podanych zasadach- wtedy faktycznie może być łatwiej, ale pod warunkiem, ze
              skok spełnił określone kryteria - pozwalają one jednoznacznie określić skok, a
              nie sugerują LUFu czy innego "kosmicznego" zjawiska.
              Jeśli chciałbyś przestrzegać zasad metod wieloobjawowych, to w opisanej przez
              Ciebie sytuacji na razie nie ma okresu niepłodności poowulacyjnej- nie możesz
              opierać się tylko na PTC (bo sluz i szyjka nie sugerują jeszcze końca okresu
              płodności).
              Co do śluzu: czy Twoja żona aby na pewno nie ma nadżerki? To właśnie ta
              przypadłość po porodzie bardzo wikła obserwację śluzu- jest go dużo, trudno
              okreslić jego szczyt. Część światłych lekarzy nie leczy nadżerek po porodzie
              dopóki u kobiety nie powrócą miesiączki- chyba, że cytologia jest poniżej II
              lub... są trudności w ocenie śluzu.No i łykanie magnezu zdecydowanie zalecam,
              tudzież urozmaicone warzywno- owocowe jedzonko ze względu na witaminy A i E
              (też mają wpływ na błony sluzowe).
              Czy jesteś pewien, że przed skokiem PTC jest 6 niezakłóconych temperatur fazy
              nizszej? Bo mi to wygląda jednak ciągle na okres przed owulacją...
              Jeśli kobieta nie karmi już intensywnie, to dni ze śluzem mogą się pojawiać
              częsciej niz do tej pory- to znak, że prolaktyny nie ma juz bardzo duzo, ale
              jest jej na tyle, że zakłoca jeszcze wzrastanie i dojrzewanie komórek
              pierwotnych (stąd śluz...).
              Po 3 porodach szyjka może byc stale otwarta, jednak powinna twardnieć i opadać
              pod wpływem progesteronu (tylko nie pisz, że zona miała pęknicia szyjki i
              jeszcze tyłozgięcie macicy ;)
              Co do owulacji w środku fazy niepłodnej- coś już kiedys na ten temat pisałam.
              Pozdrawiam
              PS Czy to prawidłowość, czy zbieg okoliczności, że problemy zgłaszają zazwyczaj
              ci, co stosują NPR ze względu na KK?
              Powaznie- wśród nprowców-ekologów nie słyszałam np. narzekań na uciążliwości
              okresu wstrzemięźliwości. Kiedyś nawet wysnułam pewne założenie na ten temat,
              ale tutaj go nie przedstawię ;)
              • artus1231 Re: Witaj Prowokatorze! 16.03.05, 15:22
                burczykowa napisała:

                > Kombinujesz, kombinujesz, ale chyba nie do końca słusznie. Otóz, jesli już we
                > krwi pojawił sie progesteron i to w takiej ilości, że spowodowal podniesienie
                > PTC, to niestety- zastrzyku estrogenów już nie będzie, bo progesteron hamuje
                > dojrzewanie jajeczek, czyli także wydzielanie estrogenów. W ogóle to
                > strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i szyjka wysoko,
                > a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to reaguje PTC, ale i
                > szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka opada leniwie, powoli. No
                > i śluz powinien sie zmienić.

                To jak wytłumaczysz zjawiska opisywane przez Kippleya "rozszczepiony szczyt
                śluzu" i "rozszczepione zanikanie śluzu", wspominane przez Zamię1? Cytuję:
                "Nie mamy pewności co do przyczyny takiego ponownego pojawienia
                się na krótko bardziej płodnego śluzu, ale być może jest to spowodowane
                niewielkim, poowulacyjnym wzrostem estrogenów." Skąd ten poowulacyjny wzrost?

                > Najprościej będzie, jak tu wklepiesz obserwacje żony- dokładnie, z PTC,
                > śluzem i szyjką.

                Jutro, bo nie mam pod ręką.
                • artus1231 Re: Witaj Prowokatorze! 17.03.05, 09:31
                  Oto obiecany kosmiczny cykl:

                  Miesiączka skończyła się 5 dc. W tym dniu temperatura była wysoka 37.5 z powodu
                  grypy.
                  6 dc – 36.6 brak śl
                  7 dc – 36.0 brak śl
                  8 dc – 36.0 brak śl
                  9 dc – 36.0 brak śl
                  10 dc – 36.0 plamienie
                  11 dc – 36.0 mało śl przeźroczystego gęstego; szyjka nisko
                  12 dc – 36.1 śl rozciągliwy biały; sz nisko
                  13 dc – 36.0 śl rozciągliwy biały; sz nisko
                  14 dc – 36.1 śl rozciągliwy biały; sz nisko
                  15 dc – 36.0 śl rozciągliwy przeźroczysty; sz wyżej
                  16 dc – 36.0 mniej śl rozciągliwego przeźroczystego; sz wysoko
                  17 dc – 36.3 mało śl gęstego białego nierozciągliwego; sz wysoko
                  18 dc – 36.4 mało śl gęstego białego nierozciągliwego; sz wysoko
                  19 dc – 36.4 śl rozciągliwy przeźroczysty; sz niżej
                  20 dc – 36.2 śl rozciągliwy przeźroczysty; sz nisko
                  21 dc – 36.2 śl biały gęsty ale rozciągliwy (sam widziałem! :); sz nisko
                  22 dc – 36.4 niewiele śl gęstego białego nie rozciągliwego; sz nisko (wieczorem
                  silny ból głowy i nudności, dlatego następna temp. Wysoka?)
                  23 dc – 36.8 odrobinę śl gęstego białego nie rozciągliwego; sz nisko
                  24 dc – 36.7 brak śl; szyjka nisko
                  25 dc – 36.8 – to dziś :)

                  Po trzech porodach szyjka stale otwarta. Żona nie potrafi rozpoznać zmian w
                  twardości (a odrzuca uparcie życzliwą ofertę mojej pomocy :). Normalny poziom
                  temperatur niskich 36.0 – 36.1. Skok zwykle o 3 - 4 kreski. Wcześniejszy cykl
                  (poporodowy!) trwał 33 dni, skok w 26 dc. A jeszcze wcześniejszy – 28 dni z
                  LUFem w 24 dc.

                  • burczykowa Pokombinujemy... 18.03.05, 15:02
                    według metody angielskiej:
                    szczyt szyjki 18 dc+3->21 dc
                    szczyt śluzu 21 dc+3-> 24 dc
                    3.wyższa PTC -> 19 dc
                    Czyli koniec okresu płodności 24 dc wieczorem ALE! Wg metody Rotzera wzrost
                    PTC możesz liczyc dopiero po szczycie sluzu- czyli 1.dzień wyższej PTC byłby 23
                    dc, czyli koniec okresu płodności- 25 dc.wieczorem (czyli różnica 1 dzień).
                    To "wysychanie " śluzu wynika tutaj najprawdopodobnie z tego, że ciałko żółte
                    tworzy się troche opornie (przeszkadza mu prolaktyna )- czyli tam gdzie jest
                    sluz płodny po skoku (o czym pisałes) to nie eksplozja estrogenów, ale
                    relatywnie niski poziom progesteronu, przez który "pzrebijają" estrogeny - tak
                    uważam.
                    W met. angielskiej, jesli pojawi sie sluz ponownie (po 1-2 dniach), to dni do 3
                    liczymy od ostatniego szczytu.szyjka- szczyt dopiero w 18 dc, mimo, że jakiś
                    progesteron pojawił się 2 dni wcześniej (czyli tez świadczy o tym, ze to ciałko
                    tworzy się opornie).
                    Jak na cykle po porodzie, podczas karmienia piersia- ten jest, niestety,
                    całkiem typowy. Piszę niestety, bo objawy nie są tak oczywiste, jak poza tym
                    okresem- Chłopy! My potrzebujemy jakiegos wynalazku na ten wielce wątpliwy
                    okres! (to zawołanie kieruję głównie do jur-gora i chyraskiego- jak im cos
                    przeszkadzało, to pokombinowali i wyszło cos pozytecznego. Może tym razem tez
                    im sie uda?...).
                    A swoja drogą- doczytałam, ze dośc wcześnie wróciła u zony płodność, mimo
                    karmienia piersią. Z niezbyt wielu obserwacji z takiego okresu mogę tylko
                    przyznać, że jesli płodność wraca późno, to wykresy są czytelne prawie od
                    poczatku (ja miałam to szczęście!).Jeśli wraca szybko- to trzeba sie umartwiać
                    albo kombinować :-( Artusie! Już wiem, skąd u Ciebie taki zachwyt nad
                    prezerwatywami..........
                    PS Ciekawe, czy chyraski w swoim programie ma tez opcję dla okresu
                    poporodowego? Wydaje mi się, że tak. Kurcze- mógłby trochę udostepnić on-line i
                    problem miałbys z głowy.
                    Co do badania szyjki: Czy masz specjalizację z ginekologii ? ;-)
                    • artus1231 Re: Pokombinujemy... 18.03.05, 21:49
                      Dzięki Burczykowa!
                      Kilka rzeczy jeszcze dopytam:

                      > Czyli koniec okresu płodności 24 dc wieczorem ALE! Wg metody Rotzera wzrost
                      > PTC możesz liczyc dopiero po szczycie sluzu- czyli 1.dzień wyższej PTC byłby
                      > 23 dc, czyli koniec okresu płodności- 25 dc.wieczorem (czyli różnica 1 dzień).

                      Miom zdaniem nie ma różnicy także w Rotzerze. Trzy temp. po szczycie śluzu to:
                      22, 23 i 24 dzień. 25 dzień to przecież czwarta wyższa.

                      Rozumiem, że owulacja była gdzieś między 16 a 19 dniem. Czy się mylę?

                      > Jak na cykle po porodzie, podczas karmienia piersia- ten jest, niestety,
                      > całkiem typowy. Piszę niestety, bo objawy nie są tak oczywiste, jak poza tym
                      > okresem.

                      Jeśli cykl "typowy", to dlaczego we wcześniejszym poście pisałaś:
                      > W ogóle to strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i
                      > szyjka wysoko, a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to
                      > reaguje PTC, ale i szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka opada
                      > leniwie, powoli.No i śluz powinien sie zmienić".

                      > My potrzebujemy jakiegos wynalazku na ten wielce wątpliwy
                      > okres!

                      Przecież taki "wynalazek" jest i to dawno wynaleziony przez... Kościół:
                      okazywanie miłości "w inny - równie dobry - sposób". :)

                      • burczykowa Re: Pokombinujemy... 19.03.05, 20:50
                        artus1231 napisał:


                        > Miom zdaniem nie ma różnicy także w Rotzerze. Trzy temp. po szczycie śluzu
                        to:
                        > 22, 23 i 24 dzień. 25 dzień to przecież czwarta wyższa.

                        No niekoniecznie, bo 22 dc. to nie był jeszcze skok wg Rotzera (18 i 19 dc
                        temperatury były na tej samej wysokości co 22.dc)- ale moge się mylic, bo dawno
                        według tej metody nie analizowałam cyklu.
                        >
                        > Rozumiem, że owulacja była gdzieś między 16 a 19 dniem. Czy się mylę?

                        Owulacja ponoć wystepuje dopiero po szczycie wydzielania estrogenów, czyli po
                        szczycie szyjki i sluzu- gdyby tak , to owulacja mogłaby być 17-18 dc (mało
                        prawdopodobne, że 20-21 dc- wzrost PTC w 17 dc byłby wtedy spowodowany
                        wydzielaniem progesteronu jeszcze przed owulacja, ale nie spotkałam informacji,
                        ze mogłoby to byc nawet na 4-5 dni przed owulacja).

                        > Jeśli cykl "typowy", to dlaczego we wcześniejszym poście pisałaś:
                        > > W ogóle to strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i
                        > > szyjka wysoko, a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to
                        > > reaguje PTC, ale i szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka op
                        > ada
                        > > leniwie, powoli.No i śluz powinien sie zmienić".

                        Inaczej jest, jak napiszesz wszystko , a inaczej, jak mam tylko pare wyrwanych
                        informacji.
                        >
                        > > My potrzebujemy jakiegos wynalazku na ten wielce wątpliwy
                        > > okres!
                        >
                        > Przecież taki "wynalazek" jest i to dawno wynaleziony przez... Kościół:
                        > okazywanie miłości "w inny - równie dobry - sposób". :)

                        Artus! Dobrze, że przez kompa nie można (jeszcze) udusić- byłbyś pierwszą moja
                        ofiarą :)))
                        Ja jestem racjonalistką. Uważam, że skoro mamy tak niewiele czsu dla siebie w
                        tym zwariowanym świecie, to warto wykorzystywać każdą okazje, by ze soba pobyć.
                        Owszem, takie bycie połowiczne może i jest jakąś forma umartwiania, ale sądzę,
                        że Jezus wystarczająco wycierpiał dla nas i za nas, byśmy jeszcze dokładali
                        swoje cierpienie z powodu wątpliwego okresu. Ja kocham zycie i dla mnie
                        możliwość bliższego przebywania z mężem jest po prostu radością- nie zmienią
                        tego zakazy czy nakazy KK, ktore zresztą traktuję z przymrużeniem oka
                        (poczytałam trochę tego Knotza, co to go wspomniałeś- O Matko! Świętszy niż
                        Papież! Dla mnie to herezja!).
                        Wracając do tematu- czyzby urządzenia wspomagające typu wynalazek Chyraskiego
                        czy jur_gora nie miesciły sie w etyce katolickiej???
    • rozj Re: płodny śluz w II fazie? 18.03.05, 11:56
      No właśnie, jak to jest z tym śluzem? Interesuje mnie przede wszystkim opinia
      Burczykowej. W moim przypadku mimo niezakłóconego wzrostu temp. występuje w
      okresie poowulacyjnym śluz o cechach płodnych, ciągnący się, ale raczej mętny,
      nie rozpada się w wodzie. Dodam że mam hiperprolaktynemię po karmieniu piersią,
      prolaktyna ma bardzo wysoki poziom mimo brania dostinexu, bo żadko spada
      poniżej górnej normy. Mimo hiperprolaktynemii cykle mam bardzo regularne i
      zawsze występuje wzrost temperatury. Często spotykam się z lekarką prowadzącą
      ale nie rozmawiamy na temat NPR, nie wiem czy nie zostałabym potraktowana jak
      przez poprzednią panią doktor prowadzącą moją ciążę, która chciała leczyć moją
      hiperprolaktynemię pigułkami i wróżyła że będę mieć bardzo nieregularne
      miesiączki, może wcale nie wrócą, dodam że poziom prolaktyny jej nie
      interesował, nie zamierzała go sprawdzać, a wynosił wtedy ponad 2500.Poza
      dostinexem przyjmuję Duphaston od 4 dnia wyższej temperatury przez 7 dni.
      • burczykowa ej! 18.03.05, 15:12
        A czemusz to interesuje Cię tylko moja opinia??? Mysle, że niejedna osoba z
        forum wie więcej ode mnie, jak sie ograniczysz do mnie, to nie poznasz ich
        opinii.
        Pokombinuję: jesli masz zlecony dufaston, to pewnie były jakies przesłanki ku
        temu, że masz problem z niższym niz potrzebny Ci progesteron- stąd taki objaw
        sluzu. Jak pojawia się po owulacji progesteron w sytuacjach typowych, to on
        bardzo szybko zmienia śluz na zdecydowanie mniej płodny. Jesli progesteronu nie
        masz wystarczająco (bo przeszkadza prolaktyna), to i zmiany w sluzie nie będą
        takie zdecydowane (w szyjce zapewne też).
        Przyczyna "wątpliwego " śluzu bywaja też nadżerki- ale skoro jestes pod opieka
        ginekologa, to rozumiem,ze to nie wchodzi w grę), no i niedobory wit. A i E
        oraz magnezu.
        Jeśli dostinex nie obniża Ci prolaktyny, to poproś lekarza o modyfikację
        postępowania. Może zaproponuje coś innego.
        Nie pakuj się w piguły- one z reguły podnoszą jeszcze poziom prolaktyny.
        Pozdrawiam
        PS Jesli będziesz miala jakies pytania, to pytaj na forum- ja mam cały weekend
        zajety (studenci zaoczni) i zero czasu dla rodzinki- nie mówiąc o innych :-((((
    • artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 13.04.05, 21:11
      Dla porządku (a może też dla archiwów NPR :) dopisuję pozostałe dane z
      naszego "kosmicznego" cyklu.

      25 dc - 36.8 prawie brak śluzu, sz. nisko
      26 dc - 36.6 śluz znowu biało-rozciągliwy, sz. bardzo nisko
      27 dc - 36.5 trochę białego, sz. b. nisko
      28 dc - 36.6 sucho, sz. b. nisko
      29 dc - 36.8 sucho, b. nisko
      30 dc - 36.6 to samo
      31 dc - 36.5 to samo

      Jak widać w tym cyklu poporodowym zupełnie brak korelacji między temperaturą a
      śluzem (śluz płodny powracał dwukrotnie).
      Gdyby to się zdarzało częściej, oj, biedni bylibyśmy, my, npr-owcy :)
      Dzisiaj drugi dzień podwyższonej temp. następnego cykli. Zobaczymy co teraz.
      • artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 13.04.05, 21:24
        Ach, jeszcze dodam, że ze współżycia 24 dc nie ma dzidziusia. Gdyby był, to
        chyba przeszedłbym do skrajnej anty-nperowej opozycji :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka