artus1231 12.03.05, 14:03 Czy ktoś miał tak, by w trzecim dniu wyraźnego skoku temperatury pojawił mu się śluz przeźroczysty i rozciągliwy? Co to może znaczyć? I jak z tym fantem postępować? Czy wystarczy czwarta wysoka temperatura? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 12.03.05, 14:10 Dodam: skok temp. wyraźny o 3 a potem o 4 kreski. Wcześniej śluz gorszej jakości - białawy nierozciągliwy. Szyjka w trzecim dniu skoku wysoko (co prawda otwarta, ale po trzech chłopakach już stale taka jest :) Odpowiedz Link
zamia1 Re: płodny śluz w II fazie? 12.03.05, 16:08 Książka - objawienie, wyd III, str.222 i 223: "Rozszczepiony szczyt śluzu. Chodzi o taki przebieg zanikania objawu śluzu, kiedy po dniu szczytu występuje jeden do trzech dni zanikania śluzu, po czym pojawia się znowu śluz bardziej płodny. Jeżeli między dniem szczytu a ponownym okresem występowania śluzu bardziej płodnego będzie tylko jeden dzień wysychania, to mamy do czynienia ze szczytem rozszczepionym. Bez względu na to, czy ten bardziej płodny śluz jest obecny przez jeden, dwa czy więcej dni, wciąż mamy do czynienia ze szczytem rozszczepionym. Jeśli natomiast wysychanie trwało dwa lub trzy dni, a bardziej płodny śluz pojawił się tylko na jeden dzień, interpretacja zależy od przebiegu temperatury. Gdy temperatura pozostaje na tym samym poziomie, to wciąż jest to szczyt rozszczepiony, jeśli natomiast nastąpi wzrost temperatury, to prosimy zapoznać się z następującymi dalej uwagami dotyczącymi rozszczepionego wysychania śluzu. W przypadku rozszczepionego szczytu śluzu odliczanie dni zaniku śluzu rozpoczyna się od nowa po ostatnim szczycie. Rozszczepione zanikanie śluzu. To określenie odnosi się do obrazu zanikania śluzu, który spełnia następujące warunki: 1. po dniu szczytu występują dwa lub trzy dni zanikania śluzu, 2. ponowne pojawienie się bardziej płodnego śluzu trwa tylko jeden dzień, po czym ponownie występują dni suche, 3. po dniu szczytu występuje ewidentny wzrost temperatury. Jeżeli spełnione są wszystkie powyższe warunki, zaznaczamy dzień ponownego pojawienia się śluzu znakiem zapytania i dalej, od następnego dnia, kontynuujemy obliczanie dni zanikania śluzu. Nie mamy pewności co do przyczyny takiego ponownego pojawienia się na krótko bardziej płodnego śluzu, ale być może jest to spowodowane niewielkim, poowulacyjnym wzrostem estrogenów." Tam jest jeszcze wykres - szczyt - 14 dc i niższa temp, 15, 16 - skok temp i śl. lepki, 17 dc - dalej temp wyższa, ale śluz rozc. (1 dzień), 18 - czwarta wyższa, śluz lepki - wieczorem pocz. fazy III Przepraszam, że szybko, ale mój komp. siadł. Pisze u dzieci, a one mnie poganiają;-) Odpowiedz Link
artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 13.03.05, 21:26 Tak, tyle że u nas już trzeci dzień śluzu o cechach płodnych i szósty wyższej temperatury (choć nieco ona opadła). Gdy za kilka dni sytuacja się wyklaruje, wkleję tu ten dziwny cykl. (Może anioł delegowany do opieki nad NPRowcami mści się za moje zrzędzenie? :) Odpowiedz Link
zamia1 Re: płodny śluz w II fazie? 14.03.05, 13:06 Mam nadzieję, że zemsta nie leży w naturze NPRowych aniołów;-) Kombinuję... Dr Wrochna pisze, by po stwierdzeniu skoku owulacyjnego wg Rotzera nie zwracać uwagi na śluz, bo może mieć różne cechy. I faktycznie, na jej stronie obserwacje kończą się na początku fazy III. Skoro temp. wzrosła i utrzymuje się na poziomie wyższym, to jest po owulacji. Kiedyś bazowałam tylko na temperaturze. Książka-objawienie, str 103, 104: "Czasami kobieta ma trudności z interpretacją objawu śluzu lub szyjki. (...) Dla takich właśnie sytuacji opracowano regułę dla korzystania z samego objawu temperatury: Ta reguła wymaga czterodniowego wzrostu temperatury, aby uzupełnić brak potwierdzenia ze strony innych objawów (...) Początek fazy III według wskaźnika temperatury: Faza III rozpoczyna się wieczorem czwartego dnia wzrostu temperatury nad poziom niższy, przy czym trzy ostatnie, kolejne i niezakłócone temperatury muszą znajdować się co najmniej na poziomie wyższym." Odpowiedz Link
artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 14.03.05, 14:17 Ja też kombinuję: Według Burczykowej we wcześniejszych cyklach były tzw. LUFy - cykle bezowulacyjne, ale z kilkudniowym wzrostem temp., za który odpowiedzialny był progesteron wydzielany przez pęcherzyk Graafa nie przekształcony w ciałko żółte. Może i tu wzrost temp. spowodował progesteron z pęcherzyka Graafa, który miał kilkudniowe kłopoty z pęknięciem, ale zastrzyk estrogenów, odpowiedzialny za powrót płodnego śluzu, doprowadził jednak do owulacji? Tyle że spóźnionej np. o 6 dni - w środku fazy niepłodnej :) Ponosi mnie wyobraźnia (bo się na chemii cyklu nie znam), ale może sprowokuję Burczykową? :) Odpowiedz Link
burczykowa Witaj Prowokatorze! 15.03.05, 20:53 No proszę, znikłam tylko na parę dni, a tu- ktoś mnie już prowokuje ;) Kombinujesz, kombinujesz, ale chyba nie do końca słusznie. Otóz, jesli już we krwi pojawił sie progesteron i to w takiej ilości, że spowodowal podniesienie PTC, to niestety- zastrzyku estrogenów już nie będzie, bo progesteron hamuje dojrzewanie jajeczek, czyli także wydzielanie estrogenów. W ogóle to strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i szyjka wysoko, a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to reaguje PTC, ale i szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka opada leniwie, powoli.No i śluz powinien sie zmienić. Najprościej będzie, jak tu wklepiesz obserwacje żony- dokładnie, z PTC, śluzem i szyjką. Jedna z forumowych koleżanek napisała Ci, żeby wziąć pod uwagę temperaturę na podanych zasadach- wtedy faktycznie może być łatwiej, ale pod warunkiem, ze skok spełnił określone kryteria - pozwalają one jednoznacznie określić skok, a nie sugerują LUFu czy innego "kosmicznego" zjawiska. Jeśli chciałbyś przestrzegać zasad metod wieloobjawowych, to w opisanej przez Ciebie sytuacji na razie nie ma okresu niepłodności poowulacyjnej- nie możesz opierać się tylko na PTC (bo sluz i szyjka nie sugerują jeszcze końca okresu płodności). Co do śluzu: czy Twoja żona aby na pewno nie ma nadżerki? To właśnie ta przypadłość po porodzie bardzo wikła obserwację śluzu- jest go dużo, trudno okreslić jego szczyt. Część światłych lekarzy nie leczy nadżerek po porodzie dopóki u kobiety nie powrócą miesiączki- chyba, że cytologia jest poniżej II lub... są trudności w ocenie śluzu.No i łykanie magnezu zdecydowanie zalecam, tudzież urozmaicone warzywno- owocowe jedzonko ze względu na witaminy A i E (też mają wpływ na błony sluzowe). Czy jesteś pewien, że przed skokiem PTC jest 6 niezakłóconych temperatur fazy nizszej? Bo mi to wygląda jednak ciągle na okres przed owulacją... Jeśli kobieta nie karmi już intensywnie, to dni ze śluzem mogą się pojawiać częsciej niz do tej pory- to znak, że prolaktyny nie ma juz bardzo duzo, ale jest jej na tyle, że zakłoca jeszcze wzrastanie i dojrzewanie komórek pierwotnych (stąd śluz...). Po 3 porodach szyjka może byc stale otwarta, jednak powinna twardnieć i opadać pod wpływem progesteronu (tylko nie pisz, że zona miała pęknicia szyjki i jeszcze tyłozgięcie macicy ;) Co do owulacji w środku fazy niepłodnej- coś już kiedys na ten temat pisałam. Pozdrawiam PS Czy to prawidłowość, czy zbieg okoliczności, że problemy zgłaszają zazwyczaj ci, co stosują NPR ze względu na KK? Powaznie- wśród nprowców-ekologów nie słyszałam np. narzekań na uciążliwości okresu wstrzemięźliwości. Kiedyś nawet wysnułam pewne założenie na ten temat, ale tutaj go nie przedstawię ;) Odpowiedz Link
artus1231 Re: Witaj Prowokatorze! 16.03.05, 15:22 burczykowa napisała: > Kombinujesz, kombinujesz, ale chyba nie do końca słusznie. Otóz, jesli już we > krwi pojawił sie progesteron i to w takiej ilości, że spowodowal podniesienie > PTC, to niestety- zastrzyku estrogenów już nie będzie, bo progesteron hamuje > dojrzewanie jajeczek, czyli także wydzielanie estrogenów. W ogóle to > strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i szyjka wysoko, > a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to reaguje PTC, ale i > szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka opada leniwie, powoli. No > i śluz powinien sie zmienić. To jak wytłumaczysz zjawiska opisywane przez Kippleya "rozszczepiony szczyt śluzu" i "rozszczepione zanikanie śluzu", wspominane przez Zamię1? Cytuję: "Nie mamy pewności co do przyczyny takiego ponownego pojawienia się na krótko bardziej płodnego śluzu, ale być może jest to spowodowane niewielkim, poowulacyjnym wzrostem estrogenów." Skąd ten poowulacyjny wzrost? > Najprościej będzie, jak tu wklepiesz obserwacje żony- dokładnie, z PTC, > śluzem i szyjką. Jutro, bo nie mam pod ręką. Odpowiedz Link
artus1231 Re: Witaj Prowokatorze! 17.03.05, 09:31 Oto obiecany kosmiczny cykl: Miesiączka skończyła się 5 dc. W tym dniu temperatura była wysoka 37.5 z powodu grypy. 6 dc – 36.6 brak śl 7 dc – 36.0 brak śl 8 dc – 36.0 brak śl 9 dc – 36.0 brak śl 10 dc – 36.0 plamienie 11 dc – 36.0 mało śl przeźroczystego gęstego; szyjka nisko 12 dc – 36.1 śl rozciągliwy biały; sz nisko 13 dc – 36.0 śl rozciągliwy biały; sz nisko 14 dc – 36.1 śl rozciągliwy biały; sz nisko 15 dc – 36.0 śl rozciągliwy przeźroczysty; sz wyżej 16 dc – 36.0 mniej śl rozciągliwego przeźroczystego; sz wysoko 17 dc – 36.3 mało śl gęstego białego nierozciągliwego; sz wysoko 18 dc – 36.4 mało śl gęstego białego nierozciągliwego; sz wysoko 19 dc – 36.4 śl rozciągliwy przeźroczysty; sz niżej 20 dc – 36.2 śl rozciągliwy przeźroczysty; sz nisko 21 dc – 36.2 śl biały gęsty ale rozciągliwy (sam widziałem! :); sz nisko 22 dc – 36.4 niewiele śl gęstego białego nie rozciągliwego; sz nisko (wieczorem silny ból głowy i nudności, dlatego następna temp. Wysoka?) 23 dc – 36.8 odrobinę śl gęstego białego nie rozciągliwego; sz nisko 24 dc – 36.7 brak śl; szyjka nisko 25 dc – 36.8 – to dziś :) Po trzech porodach szyjka stale otwarta. Żona nie potrafi rozpoznać zmian w twardości (a odrzuca uparcie życzliwą ofertę mojej pomocy :). Normalny poziom temperatur niskich 36.0 – 36.1. Skok zwykle o 3 - 4 kreski. Wcześniejszy cykl (poporodowy!) trwał 33 dni, skok w 26 dc. A jeszcze wcześniejszy – 28 dni z LUFem w 24 dc. Odpowiedz Link
burczykowa Pokombinujemy... 18.03.05, 15:02 według metody angielskiej: szczyt szyjki 18 dc+3->21 dc szczyt śluzu 21 dc+3-> 24 dc 3.wyższa PTC -> 19 dc Czyli koniec okresu płodności 24 dc wieczorem ALE! Wg metody Rotzera wzrost PTC możesz liczyc dopiero po szczycie sluzu- czyli 1.dzień wyższej PTC byłby 23 dc, czyli koniec okresu płodności- 25 dc.wieczorem (czyli różnica 1 dzień). To "wysychanie " śluzu wynika tutaj najprawdopodobnie z tego, że ciałko żółte tworzy się troche opornie (przeszkadza mu prolaktyna )- czyli tam gdzie jest sluz płodny po skoku (o czym pisałes) to nie eksplozja estrogenów, ale relatywnie niski poziom progesteronu, przez który "pzrebijają" estrogeny - tak uważam. W met. angielskiej, jesli pojawi sie sluz ponownie (po 1-2 dniach), to dni do 3 liczymy od ostatniego szczytu.szyjka- szczyt dopiero w 18 dc, mimo, że jakiś progesteron pojawił się 2 dni wcześniej (czyli tez świadczy o tym, ze to ciałko tworzy się opornie). Jak na cykle po porodzie, podczas karmienia piersia- ten jest, niestety, całkiem typowy. Piszę niestety, bo objawy nie są tak oczywiste, jak poza tym okresem- Chłopy! My potrzebujemy jakiegos wynalazku na ten wielce wątpliwy okres! (to zawołanie kieruję głównie do jur-gora i chyraskiego- jak im cos przeszkadzało, to pokombinowali i wyszło cos pozytecznego. Może tym razem tez im sie uda?...). A swoja drogą- doczytałam, ze dośc wcześnie wróciła u zony płodność, mimo karmienia piersią. Z niezbyt wielu obserwacji z takiego okresu mogę tylko przyznać, że jesli płodność wraca późno, to wykresy są czytelne prawie od poczatku (ja miałam to szczęście!).Jeśli wraca szybko- to trzeba sie umartwiać albo kombinować :-( Artusie! Już wiem, skąd u Ciebie taki zachwyt nad prezerwatywami.......... PS Ciekawe, czy chyraski w swoim programie ma tez opcję dla okresu poporodowego? Wydaje mi się, że tak. Kurcze- mógłby trochę udostepnić on-line i problem miałbys z głowy. Co do badania szyjki: Czy masz specjalizację z ginekologii ? ;-) Odpowiedz Link
artus1231 Re: Pokombinujemy... 18.03.05, 21:49 Dzięki Burczykowa! Kilka rzeczy jeszcze dopytam: > Czyli koniec okresu płodności 24 dc wieczorem ALE! Wg metody Rotzera wzrost > PTC możesz liczyc dopiero po szczycie sluzu- czyli 1.dzień wyższej PTC byłby > 23 dc, czyli koniec okresu płodności- 25 dc.wieczorem (czyli różnica 1 dzień). Miom zdaniem nie ma różnicy także w Rotzerze. Trzy temp. po szczycie śluzu to: 22, 23 i 24 dzień. 25 dzień to przecież czwarta wyższa. Rozumiem, że owulacja była gdzieś między 16 a 19 dniem. Czy się mylę? > Jak na cykle po porodzie, podczas karmienia piersia- ten jest, niestety, > całkiem typowy. Piszę niestety, bo objawy nie są tak oczywiste, jak poza tym > okresem. Jeśli cykl "typowy", to dlaczego we wcześniejszym poście pisałaś: > W ogóle to strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i > szyjka wysoko, a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to > reaguje PTC, ale i szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka opada > leniwie, powoli.No i śluz powinien sie zmienić". > My potrzebujemy jakiegos wynalazku na ten wielce wątpliwy > okres! Przecież taki "wynalazek" jest i to dawno wynaleziony przez... Kościół: okazywanie miłości "w inny - równie dobry - sposób". :) Odpowiedz Link
burczykowa Re: Pokombinujemy... 19.03.05, 20:50 artus1231 napisał: > Miom zdaniem nie ma różnicy także w Rotzerze. Trzy temp. po szczycie śluzu to: > 22, 23 i 24 dzień. 25 dzień to przecież czwarta wyższa. No niekoniecznie, bo 22 dc. to nie był jeszcze skok wg Rotzera (18 i 19 dc temperatury były na tej samej wysokości co 22.dc)- ale moge się mylic, bo dawno według tej metody nie analizowałam cyklu. > > Rozumiem, że owulacja była gdzieś między 16 a 19 dniem. Czy się mylę? Owulacja ponoć wystepuje dopiero po szczycie wydzielania estrogenów, czyli po szczycie szyjki i sluzu- gdyby tak , to owulacja mogłaby być 17-18 dc (mało prawdopodobne, że 20-21 dc- wzrost PTC w 17 dc byłby wtedy spowodowany wydzielaniem progesteronu jeszcze przed owulacja, ale nie spotkałam informacji, ze mogłoby to byc nawet na 4-5 dni przed owulacja). > Jeśli cykl "typowy", to dlaczego we wcześniejszym poście pisałaś: > > W ogóle to strasznie "podejrzany" jakiś ten cykl: występuje śluz płodny i > > szyjka wysoko, a ponoc PTC skoczyła. Bo : jak pojawia się progesteron, to > > reaguje PTC, ale i szyjka- jesli progesteron wzrasta powoli, to szyjka op > ada > > leniwie, powoli.No i śluz powinien sie zmienić". Inaczej jest, jak napiszesz wszystko , a inaczej, jak mam tylko pare wyrwanych informacji. > > > My potrzebujemy jakiegos wynalazku na ten wielce wątpliwy > > okres! > > Przecież taki "wynalazek" jest i to dawno wynaleziony przez... Kościół: > okazywanie miłości "w inny - równie dobry - sposób". :) Artus! Dobrze, że przez kompa nie można (jeszcze) udusić- byłbyś pierwszą moja ofiarą :))) Ja jestem racjonalistką. Uważam, że skoro mamy tak niewiele czsu dla siebie w tym zwariowanym świecie, to warto wykorzystywać każdą okazje, by ze soba pobyć. Owszem, takie bycie połowiczne może i jest jakąś forma umartwiania, ale sądzę, że Jezus wystarczająco wycierpiał dla nas i za nas, byśmy jeszcze dokładali swoje cierpienie z powodu wątpliwego okresu. Ja kocham zycie i dla mnie możliwość bliższego przebywania z mężem jest po prostu radością- nie zmienią tego zakazy czy nakazy KK, ktore zresztą traktuję z przymrużeniem oka (poczytałam trochę tego Knotza, co to go wspomniałeś- O Matko! Świętszy niż Papież! Dla mnie to herezja!). Wracając do tematu- czyzby urządzenia wspomagające typu wynalazek Chyraskiego czy jur_gora nie miesciły sie w etyce katolickiej??? Odpowiedz Link
rozj Re: płodny śluz w II fazie? 18.03.05, 11:56 No właśnie, jak to jest z tym śluzem? Interesuje mnie przede wszystkim opinia Burczykowej. W moim przypadku mimo niezakłóconego wzrostu temp. występuje w okresie poowulacyjnym śluz o cechach płodnych, ciągnący się, ale raczej mętny, nie rozpada się w wodzie. Dodam że mam hiperprolaktynemię po karmieniu piersią, prolaktyna ma bardzo wysoki poziom mimo brania dostinexu, bo żadko spada poniżej górnej normy. Mimo hiperprolaktynemii cykle mam bardzo regularne i zawsze występuje wzrost temperatury. Często spotykam się z lekarką prowadzącą ale nie rozmawiamy na temat NPR, nie wiem czy nie zostałabym potraktowana jak przez poprzednią panią doktor prowadzącą moją ciążę, która chciała leczyć moją hiperprolaktynemię pigułkami i wróżyła że będę mieć bardzo nieregularne miesiączki, może wcale nie wrócą, dodam że poziom prolaktyny jej nie interesował, nie zamierzała go sprawdzać, a wynosił wtedy ponad 2500.Poza dostinexem przyjmuję Duphaston od 4 dnia wyższej temperatury przez 7 dni. Odpowiedz Link
burczykowa ej! 18.03.05, 15:12 A czemusz to interesuje Cię tylko moja opinia??? Mysle, że niejedna osoba z forum wie więcej ode mnie, jak sie ograniczysz do mnie, to nie poznasz ich opinii. Pokombinuję: jesli masz zlecony dufaston, to pewnie były jakies przesłanki ku temu, że masz problem z niższym niz potrzebny Ci progesteron- stąd taki objaw sluzu. Jak pojawia się po owulacji progesteron w sytuacjach typowych, to on bardzo szybko zmienia śluz na zdecydowanie mniej płodny. Jesli progesteronu nie masz wystarczająco (bo przeszkadza prolaktyna), to i zmiany w sluzie nie będą takie zdecydowane (w szyjce zapewne też). Przyczyna "wątpliwego " śluzu bywaja też nadżerki- ale skoro jestes pod opieka ginekologa, to rozumiem,ze to nie wchodzi w grę), no i niedobory wit. A i E oraz magnezu. Jeśli dostinex nie obniża Ci prolaktyny, to poproś lekarza o modyfikację postępowania. Może zaproponuje coś innego. Nie pakuj się w piguły- one z reguły podnoszą jeszcze poziom prolaktyny. Pozdrawiam PS Jesli będziesz miala jakies pytania, to pytaj na forum- ja mam cały weekend zajety (studenci zaoczni) i zero czasu dla rodzinki- nie mówiąc o innych :-(((( Odpowiedz Link
artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 13.04.05, 21:11 Dla porządku (a może też dla archiwów NPR :) dopisuję pozostałe dane z naszego "kosmicznego" cyklu. 25 dc - 36.8 prawie brak śluzu, sz. nisko 26 dc - 36.6 śluz znowu biało-rozciągliwy, sz. bardzo nisko 27 dc - 36.5 trochę białego, sz. b. nisko 28 dc - 36.6 sucho, sz. b. nisko 29 dc - 36.8 sucho, b. nisko 30 dc - 36.6 to samo 31 dc - 36.5 to samo Jak widać w tym cyklu poporodowym zupełnie brak korelacji między temperaturą a śluzem (śluz płodny powracał dwukrotnie). Gdyby to się zdarzało częściej, oj, biedni bylibyśmy, my, npr-owcy :) Dzisiaj drugi dzień podwyższonej temp. następnego cykli. Zobaczymy co teraz. Odpowiedz Link
artus1231 Re: płodny śluz w II fazie? 13.04.05, 21:24 Ach, jeszcze dodam, że ze współżycia 24 dc nie ma dzidziusia. Gdyby był, to chyba przeszedłbym do skrajnej anty-nperowej opozycji :) Odpowiedz Link